Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Facebook Twitter YouTube
Facebook Twitter YouTube
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

==============================================  „Religia, tak samo jak alkohol, powinna być tylko dla ludzi mądrych”

Marcin Malik

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

<ul class="cwp-ul "><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Monika</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/kulturowe-ubogacenie-europy-czesc-i-murzyni/comment-page-1/#comment-37830">Kulturowe „ubogacenie” Europy; część I 'Murzyni’</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Janusz</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/rady-dla-podroznikow/strefy-czasowe/comment-page-1/#comment-35949">Strefy czasowe</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">gnago</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/ciekawostki/swastyka-na-szczescie/comment-page-1/#comment-35731">Swastyka na szczęście</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Patryk</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/kulturowe-ubogacenie-europy-czesc-i-murzyni/comment-page-1/#comment-33546">Kulturowe „ubogacenie” Europy; część I 'Murzyni’</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Mat</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/simon-mol-czarny-dostawca-hiv/comment-page-1/#comment-28421">Simon Mol – czarny dostawca HIV</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link"><a href="http://www.xd.pl" class="url" rel="ugc external nofollow">Dawid</a></span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/syjonwood-fabryka-zydowskich-snow/comment-page-1/#comment-28095">Syjonwood–fabryka żydowskich snów</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">patriota</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/aktualnosci/indonezja-moja-przygoda-na-sumatrze/comment-page-1/#comment-22345">Indonezja – moja przygoda na Sumatrze</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link"><a href="https://www.nowin.pl/2024/02/25/wycieczka-do-tajlandii-co-trzeba-wiedziec-o-zwyczajach-i-przepisach-prawa/" class="url" rel="ugc external nofollow">Tajlandia</a></span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/ciekawostki/ciemna-strona-tajlandii/comment-page-2/#comment-20476">Ciemna strona Tajlandii</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link"><a href="https://www.nowin.pl/2025/05/08/co-warto-zobaczyc-w-erywaniu-w-armenii-czy-jest-tam-bezpiecznie-atrakcje/" class="url" rel="ugc external nofollow">Erywań</a></span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/aktualnosci/wyprawa-do-gorskiego-karabachu/comment-page-1/#comment-20149">Wyprawa do Górskiego Karabachu</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Irena</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/ciekawostki/egzotyczne-owoce-azji/comment-page-1/#comment-18953">Egzotyczne owoce Azji</a></span></li></ul><!-- Generated by https://wordpress.org/plugins/comments-widget-plus/ -->
Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut

CurrencyRate

Prognoza pogody
Relacje z wypraw

Przewodnik po Teheranie

Napisał: Marcin Malik

Przewodnik turystyczny po Teheranie

 

Teheran ma wiele ciekawych miejsc wartych zobaczenia i stanowi on zazwyczaj początek podróży po Iranie. W moim artykule opisuję najciekawsze miejsca dla turystów, oraz moje prywatne doświadczenia i informacje praktyczne, tak aby przyszłym podróżnikom było łatwiej i aby ich podróż też była ciekawa. Staram się też zachęcić do podróży po Iranie, gdyż kraj ten ma wiele do zaoferowania. 

Wstęp

!! Wkrótce będę publikować kolejne artykuły z tej serii, które wymieniłem poniżej.

W tym artykule autor zawarł:

  • Metro w Teheranie oraz praktyczne wskazówki na temat poruszania się po Teheranie.
  • Baharestan.
  • Ferdowsi jako centrum wymiany walut.
  • Stacja Imam Khomeini, gdzie znajdują się: antyczny bazar, meczet Imam Khomeini, pałac Golestan, Narodowe Muzeum Iranu ,oraz Muzeum Islamskiej Cywilizacji koło parku Adl Shahriar.
  • W osobnym artykule: Muzeum Ebrat w Teheranie, znajdujące się koło stacji Imam Khomeini.
  • Parku Honarmandan i Irańskie Forum Artystów, koło stacji Teleghani.
  • Park Laleh oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Muzeum Dywanów.
  • Wieża Azadi, jako symbol Iranu o znaczeniu kulturowym i politycznym.
  • Muzeum Stacji Paliw Darvazeh Dowlat.
  • Wieża Milad, oraz porównanie z innymi wieżami w Azji.
  • W osobnym artykule: „Święta Kaplica Imama Chomeiniego” oraz Cmentarz Behesht-e Zahra.
  • Narodowe Muzeum Rewolucji Islamskiej i Świętej Obrony, oraz górski park leśny i most Tablat.
  • Tajrish (Perski bazar, Imamzadeh Saleh, Kompleks kulturalno-historyczny Sa’dabad, Darband).
  • W osobnym artykule: „Nora Szpiegostwa w Teheranie”.
  • W osobnym artykule: „Antyczne miasto Rey”.
Ulica w dzielnicy Baharestan, w Teheranie. W tle flaga Iranu oraz plakat przedstawiający duchowego przywódcę Iranu, Ali Chameni.

Ulica w dzielnicy Baharestan, w Teheranie. W tle flaga Iranu oraz plakat przedstawiający duchowego przywódcę Iranu, Ali Chameni.

Artykuł ten jest wzbogacony o ciekawe zdjęcia i prawdziwe opisy z punktu widzenia podróżnika. Polecam gdyż tych treści tzw. „kraje demokratyczne” nigdy nie pokażą, chyba że z własną narracją i podkładem muzycznym, w celu budowy „alternatywnej prawdy”. W moich artykułach zawarłem te miejsca które ja zobaczyłem, gdyż uważałem je za najbardziej interesujące. Teheran ma jednak do zaoferowania wiele więcej muzów, parków i ciekawych obiektów nie związanych z islamem. Jeśli ktoś jest w chrześcijańskim nastroju to może na przykład odwiedzić ormiańską katedrę Sarkis; choć na budynku przed nią jest oczywiście ogromny malunek przedstawiający naszego ukochanego Ajatollacha Chomeiniego. Kobiety mogą chcieć też odwiedzić Narodowe Muzeum Klejnotów, które znajduje się niedaleko Mueum Ebrat, przy stacji Imam Khomeini.

Atrakcji w Teheranie nie brakuje, i uważam że jeśli ktoś zobaczy tyle co ja, to będzie czuć się spełniony. Przewodnik ten, oraz artykuły które podłączyłem do niego, na pewno bardzo pomogą w poruszaniu się po Teheranie.

Stolica Iranu

Dla wielu podróżników Teheran jest początkiem perskiej przygody. Niektórzy uważają że Teheran to tylko wielkie miasto z męczącym ruchem ulicznym i zanieczyszczonym powietrzem, i dlatego najczęściej jadą od razu do Kashan lub Esfahan. To jest jednak błąd. Ja w Teheranie byłem kilka razy, i w drodze z północy na południe zatrzymywałem się tam wiele razy. W moim artykule zamierzam pokazać że Teheran jest ciekawym i atrakcyjnym turystycznie miastem gdzie jest co robić. Podczas kilku moich podróży spędziłem w Teheranie wiele tygodni i nigdy się nie nudziłem.

W Teheranie są ciekawe ulice z imponującymi plakatami propagandowymi i malowidłami na ścianach. Teheran ma też ciekawe muzea, meczety, bazary, restauracje i uliczne jedzenie. Teheran jest bardzo dobrym miejscem na zakupy, wypoczynek, poznanie kultury Iranu oraz zdobycie pierwszego doświadczenia kraju. To w Teheranie większość zaczyna nabierać ochoty na perską podróż i zaczyna lubić ten ciekawy i piękny kraj. Po pierwszych dobrych doświadczeniach w Teheranie podróżnicy z Europy zaczynają widzieć różnicę jak Iran wygląda na prawdę, a jak wygląda w syjonistycznych mediach.

Wieża Azadi, Teheran.

Wieża Azadi, Teheran.

Zamierzam omówić najciekawsze miejsca w Teheranie, tak aby zachęcić podróżników do poznania stolicy Iranu. W jednym mieście można podziwiać sztukę z Imperium Perskiego, wybierać dywan na tradycyjnym perskim bazarze, oraz chodzić po górach Alborz. Teheran ma wiele do zaoferowania.

Moim celem jest aby przyszli podróżnicy korzystali z mojego przewodnika podczas pobytu w Teheranie, i dlatego omawiam miejsca zainteresowania według stacji metra. W ten sposób będzie łatwiej trafić osobom które nie znają Teheranu.

Metro w Teheranie i rodzaje transportu

Metro w Teheranie sprawia że przemieszczanie się po tym ogromnym mieście jest możliwe i bezbolesne. Są co prawda truciciele powietrza stojący w korkach, jak samochody i autobusy, ale bez metra funkcjonowanie w Teheranie byłoby bardzo ciężkie. Dość szybko i bez problemu można dostać się do każdego zakątka tego wielkiego i ruchliwego miasta. Mapa jest bardzo czytelna a stacje są dobrze oznakowane. Bez wahania kupiłem kartę i od razu naładowałem ją za 200 toman.

Jak się okazało metro w Teheranie nie jest tylko środkiem transportu. Jest to także miejsce pracy dla obwoźnych sprzedawców skarpetek, perfum, akcesoriów do telefonów, golarek i wszystkiego co mieści się w wagonie. Do wagonów często też wsiadają bardziej i mniej utalentowani piosenkarze. W metrze można poznać Irańczyków z dobrej strony gdyż kilka razy, zwłaszcza na początku pomogli mi się dostać na właściwy peron. W metrze widziałem też wiele plakatów propagandowych, które najczęściej przedstawiały takich szyickich mężów stanu jak: najwyższy przywódca Iranu Ali Khamenei, były przywódca Iranu Ajatollaha Chomeini, lider Hezbollahu Hassan Nasrallah oraz bohater narodowy generał Qasem Soleimani. Metro jest więc dobrym doświadczeniem, które edukuje, daje rozrywkę i pozwala zrobić zakupy.

Dodam że w metrze jest też osobny wagon tylko dla kobiet, mimo że kobiety mogą podróżować z mężczyznami jeśli chcą.

Generał Qasem Soleimani.

Generał Qasem Soleimani, bohater narodowy Iranu zamordowany przez USA w Iraku. Plakat w metrze Teheranu.

Aby pokazać jak ogromnym ułatwieniem jest metro, warto dodać że w Teheranie w 2025 roku mieszka aż 9,8mln ludzi, natomiast łącznie z jego obrzeżami jego populacja liczy aż 16,8mln. Teheran jest najbardziej zaludnionym miastem w Azji Zachodniej i drugim najbardziej zaludnionym na Bliskim Wschodzie, po Kairze. Teheran ma powierzchnię 686 km², a razem z przedmieściami wielki Teheran ma łączną powierzchnię 9500 km². Metro to prawdziwe błogosławieństwo dla Teheranu. Bez niego byłoby bardzo ciężko.

Na marginesie, z lotniska Chomeiniego są wszechstronne połączenia do wszystkich części Teheranu. Gdy tylko wchodziłem do metra, zarówno na lotnisku, jak w wielu innych częściach miasta, często widziałem portrety dwóch sławnych ajatollachów.

!! Tu mapa metra Teheranu.

Oprócz tego w Teheranie są żółte taksówki, najczęściej stary Pegueot 405 oraz irańska Saipa, a także wiele innych nieoznakowanych samochodów, które działają jako dzielone taksówki. Ten sam wygodny rodzaj transportu jest w całym Iranie. Do tego jest też bardzo pomocna i tańsza niż taksówki aplikacja na telefon Snapp (perski: اسنپ!), który działa tak samo jak Uber w Malezji. Zauważyłem że generalnie w Iranie nie ma problemu z transportem. Jeśli w jakiejś małej wsi nie ma Snapp, w każdym hotelu ktoś ma znajomego z samochodem, który chce zarobić dodatkowe pieniądze.

Stacja Baharestan

Gdy byłem w Iranie pierwszy raze, mieszkałem koło stacji Imam Khomeini, gdzie znajduje się dużo tanich hoteli, lecz ostatnio wybrałem Baharestan. Znajduje się tam dobry hostel, który jest dobrze przygotowany na przyjęcie turystów i podróżników. Część personelu mówi po angielsku, jest ładny ogród z akwenem wodnym i serwują śniadania. W dzielnicy Baharestan jest też kilka dobrych perskich restauracji oraz sklepów gdzie sprzedają świeżo wyciskane soki i lody. Irańczycy na pewno lubią słodycze. W Baharastan byłem też u krawca i w aptece, oraz wiele razy siadałem na placu Baharestan, gdzie jest park z akwenem wodnym i fontannami. Każdego wieczora wybierałem się też na spacer aby zobaczyć co mają dziś do sprzedania uliczni sprzedawcy.

Po południowej stronie placu Baharestan znajduje się ogromny meczet z wysokimi minaretami, starannie zaprojektowanymi łukami, placem i mozaiką na zewnątrz. Widać go z daleka, także nikt nie będzie mieć problemu z jego znalezieniem. Sama kopuła ma wysokość 37m i jest wspierana przez 44 kolumny. Jednym z nich jest meczet Shahid Motahhari, zwany też meczetem Sepahsalar. Został on zbudowany w epoce Qajarów, w latach 1879-81. Dziś oprócz funkcjonującego meczetu mieści się tam też szkoła teologiczna (madrasa). Po ponownym przyjechaniu do Iranu, właśnie ten meczet był pierwszym do którego poszedłem i polecam go miłośnikom historycznej sztuki i architektury.

Spacer po Teheranie jest zawsze przygodą, choćby z powodu sztuki ulicznej. Najczęściej są to malunki przedstawiający szyickich kleryków, generałów Iranu i Hezbollahu, oraz irańskich żołnierzy poległych w wojnie iracko-irańskiej.

Spacer po Teheranie jest zawsze przygodą, choćby z powodu sztuki ulicznej. Najczęściej są to malunki przedstawiający szyickich kleryków, generałów Iranu i Hezbollahu, oraz irańskich żołnierzy poległych w wojnie iracko-irańskiej.

W dzielnicy Baharestan jest też tradycyjny ogród Nagarestan, także zbudowany przez dynastę Qajarów. W porównaniu z ogrodem Golestan jest on mały ale bardzo przyjemny. W ogrodzie Nagarestan jest też ciekawe muzeum, dużo roślinności i akweny wodne z małymi fontannami, które ochładzają powietrze w gorące dni. Jest też restauracja i kawiarnia a sam ogród jest bardzo przyjemny i pozwala spokojnie spędzić czas, z dala od hałasu ruchu ulicznego.

Na placu Baharestan podobał mi się też ogromny plakat przedstawiający najwyższego przywódcę Iranu, którym jest Ali Khamenei, oraz irańskie flagi. Reżim w Iranie ma na pewno jasno określoną tożsamość narodową.

Stacja Ferdowsi

Stacja Ferdowsi pełni bardzo ważną funkcję w Teheranie. Jest to stacja banków oraz kantorów gdzie wszyscy przyjeżdżają aby wymienić walutę. Na ulicy stoi wielu mężczyzn handlującymi walutami i jest duża konkurencja między nimi, co sprawia że zawsze można zrobić interes. Irański rial jest walutą niewymienialną, która jest obarczona wszystkimi możliwymi sankcjami i której kurs zmienia się drastycznie czasem z dnia na dzień. W praktyce oznacza to że irański rial nie jest nic wart.

Cóż … poprzez Rewolucję Islamską i obalanie Szacha, Imam Chomeini pokazał Ameryce środkowy palec; i dlatego właśnie głównie Izrael, oraz okupowane przez żydowskich Syjonistów USA i Wielka Brytania niszczą Iran także ekonomicznie.

Każdy podróżnik który jest w Teheranie powinien więc wysiąść na stacji Ferdowsi, sprawdzić kurs w kantorach i rozmawiać z mężczyznami na ulicy, co oferują. Oczywiście walutę można też wymienić w hotelu ale po kursie bankowym na pewno się to nie opłaca. Uważam że należy koniecznie zadać sobie trud aby wsiąść do metra i wymienić walutę koło stacji Ferdowsi.

Przywódca Islamskiej Rewolucji z 1979 roku oraz założyciel Islamskiej Republiki Iranu Ajatollach Chomeini. Jest on ciągle bardzo popularny a jego wizerunek widnieje na każdym banknocie.

Przywódca Islamskiej Rewolucji z 1979 roku oraz założyciel Islamskiej Republiki Iranu Ajatollach Chomeini. Jest on ciągle bardzo popularny a jego wizerunek widnieje na każdym banknocie.

Jakiś czas temu banki na Ferdowsi i stacji Imam Khomeini, jak choćby popularny Bank Melli, otwierał tymczasowe konta bankowe dla turystów, ale na przełomie 2024/25 roku ta opcja nie była już możliwa drogą bezpośrednią. Na szczęście Bank Parsiah wyrobił mi dwie karty bankowe z bardzo małym limitem, tak zwane vouchery, abym mógł płacić nimi czasem w sklepach. Konto bankowe dla turysty jest możliwe ale tylko poprzez hotel za dodatkowe 15 euro, i to po kursie oficjalnym irańskiego banku, co się nie opłaca. Uważam że bardziej się opłaca mieć przy sobie twardą walutę i raz na jakiś czas wymieniać. Miejsca podobne do Ferdowsi są też w Esfahan, Kashan, Yazd i Shiraz.

Oprócz tego w Ferdowsi są też knajpy z niezłym jedzeniem, stoiska z owocami i dobrze zaopatrzona apteka. Po środku znajduje się rondo dookoła którego są też bardzo ciekawe plakaty propagandowe. Gdy ja tam byłem, widziałem oczywiście takich przywódców jak Ali Khamenei, Qasem Suleimani i Hassan Nasrallah. Wymiana waluty jest tu priorytetem, choć samo Ferdowsi też jest kolejnym ciekawym doświadczeniem.

Wspomniałem że irański rial jest walutą niewymienialną. To prawda, ale w jednym kantorze w Stambule udało mi się kupić riale, mimo że oficjalnie ta opcja nie jest reklamowana.

Stacja Imam Khomeini

W pobliżu stacji Imam Khomeini znajduje się wiele interesujących miejsc, które koniecznie należy zobaczyć. Ja byłem w tej dzielnicy wiele razy, i nie śpieszyłem się. Innym też radzę poświęcić więcej czasu.

Po wyjściu ze stacji zobaczyłem Plac Imam Khomeini, z terenem zielonym, akwenem wodnym, fontanną i pomnikiem na którym był herb Iranu. Zwłaszcza wieczorem, gdy nie ma upału i jest mniejszy ruch uliczny, można tu posiedzieć na trawie. W najbliższej okolicy stacji Imam Khomeini jest oczywiście wiele sklepów, a dalej także tanie i trochę lepsze hotele. Uważam że dla kogoś kto jest w Teheranie krótko to miejsce jest dobre aby spędzić kilka nocy. Gdy byłem w Teheranie w 2013 roku, właśnie tu mieszkałem. Nieopodal są też restauracje pod gołym niebem oraz mały meczet.

Plac Imam Khomeini, Teheran.

Plac Imam Khomeini, Teheran.

Tradycyjny bazar w Teheranie to labirynt tysięcy sklepów, pracowni i fabryk które zawsze tętnią życiem. Zawsze mówię że tradycyjny bazar jest duszą Iranu, którą każdy podróżnik powinien poznać. To fascynujące i jednocześnie głośne i męczące miejsce ma swój urok. Choć Persowie, Arabowie i Europejczycy handlowali w tych miejscu od tysiąca lat, to większość bazaru w Teheranie ma około 200 lat. Bazar ten jest zadaszony, jak zawsze ma też kilka dziedzińców na którym znajdują się albo kawiarnie, herbaty i przyprawy, sklepy warzywno-owocowe, słodycze, sklepy z dywanami, lub pracownie gdzie wykuwają garnki z miedzi.

Na bazarze nie ma takiej rzeczy, której nie można kupić lub załatwić. Oprócz perskich dywanów, przypraw i owoców są tu między innymi producenci siodeł konnych, kowale wyrabiający noże i siekiery (ostatnio także na przykładzie gier komputerowych), stolarze, introligatorzy, szewcy, krawcy i kilku golibrodów. Bardzo ciekawe były też dla mnie sklepy z flagami i artykułami propagandowymi, więc jeśli muzułmanie mieszkający w Anglii chcieliby zorganizować marsz poparcia w Londynie dla takich organizacji jak Hamas i Hezbollah, to na bazarze w Iranie na pewno się zaopatrzą.

Labirynt bazaru w Teheranie jest miastem w mieście, ma ponad 10km i jest do niego wiele wejść. Łatwo jest się zgubić dlatego dla lepszej orientacji radzę wchodzić albo od strony Banku Melli albo w pobliży meczetu Imam Khomeini. Myślę że najlepiej jest po prostu wejść w ulicę bazaru i spokojnie, lecz uważając na wózki z towarem, spacerować aż nogi rozbolą. Po drodze turysta sam przypadkowo zobaczy dywany, przyprawy, skarpety w wielbłąda czy buty wojskowe. W alei złota można też wymienić walutę gdyby ktoś jeszcze nie dotarł do Ferdowsi, choć Irańczycy nie mają problemu z przyjmowaniem euro i dolarów.

Tradycyjny bazar w Teheranie.

Tradycyjny bazar w Teheranie to miejsce gdzie ciężko jest przejść i zrobić zdjęcie. Zawsze jest bardzo dużo ludzi.

Jeśli ktoś zabłądzi na bazarze to też nie ma problemu dlatego że Irańczycy są bardzo pomocni. Czasem nawet jeśli turysta nie zabłądzi, to i tak znajdzie go na przykład sprzedawca dywanów, który zaprowadzi go swojego sklepu i przy kilku filiżankach herbaty spróbuje mu sprzedać prawdziwe dzieło sztuki. Uważam że jest to dobre doświadczenie. Nie trzeba kupować, ale jeśli kupisz to tym lepiej. Chcę tu zaznaczyć że każdy region Iranu ma swój własny wzór wyrabiania dywanów, i dlatego Irańczycy od razu wiedzą który dywan jest z Shiraz a który z Kerman.

Ewentualnie można też kupić narzutę na wielbłąda, która po bokach ma kieszenie i jest robiona w tym samym stylu co zwykły dywan. Ktoś może spytać, po co Polakowi narzuta na wielbłąda? No właśnie, to jest coś czego Polacy jeszcze nie mają, a można nią na przykład okryć drzwi, i włożyć do środka kilka drobiazgów.

Osobiście uważam że bazary w Esfahan, Shiraz i w pustynnym mieście Yazd są lepsze, jednak ten w Teheranie też jest bardzo dobry. Bazar w Teheranie nie jest jak ten w Kashan, gdzie można przejść. W Teheranie trzeba mieć szerokie łokcie.

Meczet Imam Khomeini znajduje się wewnątrz bazaru i serdecznie go polecam (tak długo jak nie zbudują go w Europie). Meczet ten ma kilka wejść lecz ja polecam główne, po to aby zobaczyć z góry cały główny dziedziniec i wysokie minarety. Niestety już przy wejściu stara kobieta ubrana w czarne prześcieradła zrobiła mi awanturę dlatego że miałem ją na zdjęciu. Nie wszystkie tak reagują ale ta miała akurat zły dzień. Młode dziewczyny w Iranie i nawet niektóre religijne zakryte nie są tak nerwowe. W końcu spokojny mężczyzna podszedł do mnie i poprosił abym usunął zdjęcie tej 'piękności’. Powiedziałem że oczywiście to zrobię i że to nie moja wina że akurat weszła mi w obiektyw. (Pozdrawiam perskie dziewczyny!)

Główny dziedziniec meczetu Imam Khomeini. Teheran.

Główny dziedziniec meczetu Imam Khomeini. Teheran.

Zrobiłem zdjęcie starannie wykonanych łuków, gdyż meczet ten został zbudowany w 18 wieku i ma dla mnie wartość architektoniczną i kulturową. Następnie wszedłem na wielki dziedziniec, w którego centralnym punkcie był akwen wodny gdzie muzułmanie myli stopy. Ja też to zrobiłem po ciężkim zwiedzaniu. Poszedłem do wielkiej sali modlitewnej, zobaczyłem modlących się ludzi i też wziąłem do ręki Koran, choć niestety nie mieli angielskiej wersji. Sala modlitewna jest bogato zdobiona, z uwagi na kolorowe kafle, łuki, marmurowe schody i żyrandole.

Na placu podobały mi tradycyjne perskie łuki na ścianach, mozaiki wykonane przez cierpliwych budowniczych, i też cała atmosfera meczetu. Gdy ja tu byłem, widziałem wiele plakatów przedstawiających przywódcę Hezbollahu, zamordowanego przez Izrael. Ten obrońca Palestyny nazywał się Hassan Nasrallah i był przedstawiany z uśmiechem na ustach i z białym gołębiem pokoju.

(Wiem że do moich krytyków politycznych to i tak nie trafi, ale nie jestem wrogiem islamu. Ja lubię kraje muzułmańskie i lubię też meczety. Ja jestem tylko obrońcą Europy i kultury europejskiej, co globaliści i ludzie zniszczeni przez ich propagandę nazywają 'mową nienawiści’, dla pogłębienia wpływów ich ideologii.) Meczet Iman Khomeini to ważny punkt bazaru w Teheranie.

Kilka minut spacerem od Wielkiego Bazaru znajduje się Pałac Golestan, (farsi: کاخ گلستان), czyli zabytkowy kompleks o zachwycającej architekturze i ze starannie zadbanymi ogrodami. Pałac Golestan należy koniecznie zobaczyć gdyż jest on arcydziełem perskiej architektury epoki Qajarów, z wpływami europejskimi. Golestan był siedzibą rządu Qajarów, który doszedł do władzy w 1799 roku i uczynił Teheran stolicą Iranu. Golestan jest inspiracją dla irańskich artystów i architektów, posiada on ogrody, baseny, królewskie pawilony, muzea, malowidła na ścianach, charakterystyczne perskie łuki i bogatą sztukę. Pałac Golestan został zbudowany w 16 wieku a następnie był remontowany w 18 wieku. W środku znajdują się perskie rzemiosła i przedmioty mające wartość historyczną i kulturową, a także dary od władców krajów europejskich.

Meczet Imam Khomeini. Teheran.

Meczet Imam Khomeini. Teheran.

Pałac Golestan można łatwo zobaczyć na piechotę, nawigując pomiędzy muzeami, pawilonami i ogrodami, i uważam że można tu spędzić nawet pół dnia lub dłużej. Nie należy się śpieszyć aby mieć czas na zapoznanie się ze sztuką oraz na relaks w ogrodach przy basenach. Nie dziwi mnie oczywiście że Pałac Golestan znajduje się na liście bogactw dziedzictwa kulturowego UNESCO.

───── ⋆ ─────

W tym miejscu opisuję Muzeum Ebrat w Teheranie, lecz jako osobny artykuł i z osobnymi zdjęciami. Polecam!

„…. po przeciwnej stronie od bazaru i powyższych zabytków znajduje się upiorne i szokujące, lecz wartościowe historycznie miejsce. Jest to Muzeum Ebrat, gdzie znajduje się wystawa poświęcona okrucieństwom popełnionym przez tajną policję szacha Pahlavi …

„… Reza Pahlavi pojechał do Izraela i dobrze bawi się z syjonistycznymi Żydami. Ma on wiele do powiedzenia na temat brutalności islamskiego reżimu ale chyba niewiele o reżimie swojego ojca. Pewne jest też że Izrael planuje zmianę reżimu w Iranie, i widać jak na dłoni kogo wybrali na swoją kukłę. Zdjęcie Reza Pahlavi jako małego chłopca wciąć widnieje w byłym centrum tortur Muzeum Ebrat…”

───── ⋆ ─────

Kolejnym ważnym punktem zwiedzania w okolicy stacji przy Placu Chomeiniego jest Narodowe Muzeum Iranu oraz znajdujące się obok Muzeum Cywilizacji Islamskiej. Zanim zacząłem zwiedzać usiadłem w parku Adl Shahriar, które jest relaksującym miejscem. Schowałem się tam przed słońcem i ruchem ulicznym, i siedziałem przy dużym akwenie wodnym z fontannami, wśród zieleni. Obok jest też sklep z pamiątkami i kawiarnia, oraz dwie wielkie perskie kolumny z Persepolis, przedstawiające siedzące byki. Uważam że ten park, jego cisza, zieleń, sklep z pamiątkami i widok na muzeum do dobra zachęta do zwiedzania.

Plakat w metrze. Teheran.

Plakat w metrze nawiązujący do wolnej Palestyny. Po prawo generał Abbas Nilforoushan zamordowany w Bejrucie 27/09/2024 w kwaterze głównej Hezbollahu, podczas nalotu przeprowadzonego przez Izrael. Razem z nim zginął przywódca Hezbollahu Hassan Nasrallah.

Narodowe Muzeum Iranu to wielki budynek z eleganckim wejściem i dobrze wykonanym rzemiosłem z cegły, w którym znajduje się duża część historii Iranu. Muzeum to należy koniecznie zobaczyć, ale myślę że aby lepiej zrozumieć co znajduje się w środku, radzę tam iść pod koniec podróży. Najpierw polecam zobaczyć Persepolis, Naqsh-e Rostam, Naqsh-e Rajab, oraz inne miejsca które niestety nie znajdują się na obowiązkowej liście podróżników. Ja zadałem sobie duży trud aby dotrzeć też do Shushtar i Shush w prowincji Khuzestan, a także do Qazvin i Zanjan. Po zobaczeniu tych i wielu innych miejsc w Iranie polecam Muzeum Narodowe, które także z zewnątrz jest jednym z najbardziej atrakcyjnych budynków w Teheranie.

Wewnątrz muzeum znajdują się wykopaliska z Persepolis, wielkie rzeźby ludzi i zwierząt, zdobione gliniane garnki, ceramika, interesujące miejsca pochówku z czasów Imperium Perskiego, i wiele map. Są też oczywiście wielkie twarze, schody i płaskorzeźby z Persepolis. Była to na przykład płaskorzeźba przedstawiająca króla Xerxesa z Pałacu Apadana, w pozycji przyjmującego swoich dworzan. W muzeum znajduje się też ciekawa mapa Imperium Perskiego z czasów jego największej świetności. Jak wiemy z historii, w 330r p.n.e. Alexander Wielki Macedończyk podbił Persepolis i wywiózł jego bogactwa za pomocą tysięcy mułów, wielbłądów i koni.

Z Shush widziałem też dekorowane ceglane ściany na których znajdowały się mityczne postacie ze skrzydłami, oraz symbol Zaorastrianizmu (oryginalnej filozofii antycznej Persji). Muzeum Iranu było bardzo interesujące.

Artefakty z Persepolis. Narodowe Muzeum Iranu. Teheran.

Artefakty z Persepolis. Narodowe Muzeum Iranu. Teheran.

Obok znajduje się Muzeum Cywilizacji Islamskiej, które także mi się podobało. W środku widziałem perską sztukę, jak między innymi malunki przedstawiające osoby oraz bitwy konne. Zobaczyłem perskie wzory na kaflach oraz wiele starannie zdobionych stron z Koranu. Jedne były pokazane w postaci obrazów, inne jako rozłożone księgi, a strona o wielkości osoby była wyeksponowana w centrum sali. Przypomniało mi się wtedy Muzeum Koranu, która dwa lata wcześniej widziałem w Bahrajnie.

Stacja Teleghani

───── ⋆ ─────

W tym miejscu opisuję byłą ambasadę USA w Teheranie, która dziś pełni funkcję muzeum o nazwie Nora Szpiegostwa. Temat ten jest tak obszerny że napisałem osobny artykuł pt. „Nora Szpiegostwa w Teheranie”, i wzbogaciłem go o bardzo ciekawe zdjęcia… Polecam!

Ulica a Teheranie przed byłą ambasadą USA, w którym teraz jest muzeum "Nora Szpiegostwa".

Ulica a Teheranie przed byłą ambasadą USA, w którym teraz jest muzeum „Nora Szpiegostwa”.

„… 4 listopada 1979 roku zaczął się tzw. 'kryzys zakładników’, gdy grupa radykalnych irańskich studentów wiernych Chomeiniemu przejęła amerykańską ambasadę w Teheranie i trzymała większość pracowników ambasady w niewoli przez 444 dni. Irańczycy byli w stanie odzyskać i rozpowszechnić obszerny materiał dowodowy na wrogie działania tej ambasady przeciwko Iranowi, oraz przeciwko innym krajom…”

„…Po zobaczeniu Nory Szpiegostwa szedłem ulicą ozdobioną flagami Iranu, Palestyny i Hezbollahu. Bardzo mi się podobały ironiczne, anty-amerykańskie malunki na bramie byłej ambasady USA. Szczegóły w artykule.

Idąc ulicą widziałem też malunki przedstawiające irańskich żołnierzy z karabinami, oraz duże plakaty na domach przedstawiające zamordowanego przywódcę Hezbollahu Hassana Nasrallaha…”

───── ⋆ ─────

Po krótkim czasie dotarłem do Parku Honarmandan, który jest bardzo przyjemnym, relaksującym miejscem. Ten stary ceglany budynek służył kiedyś jako magazyn sprzętu wojskowego, ale został przekształcony w centrum spotkań i wystaw artystów. Park ten jest bardziej znany z powodu Irańskiego Forum Artystów, które znajduje się w jego obrębie. Wewnątrz oraz w parku można podziwiać dzieła sztuki współczesnej i rzeźby, które przyciągają wielu ludzi. Jest tam również kilka basenów, które tworzą relaksującą atmosferę. Sam park nie jest duży lecz przyjemny.

"Nora Szpiegostwa" w Teheranie, w byłej ambasadzie USA. Po lewej duchowy przywódca Iranu Ali Khamenei. Po prawej przesłanie które mi bardzo się podoba: 'koniec liberalizmu'.

„Nora Szpiegostwa” w Teheranie, w byłej ambasadzie USA. Po lewej: duchowy przywódca Iranu Ali Khamenei. Po prawej: przesłanie które mi bardzo się podoba: 'koniec liberalizmu’.

Zwłaszcza po Norze Szpiegostwa można tam odpocząć od tematu wojny, morderstw i konspiracji; i zamiast tego podziwiać sztukę irańskich artystów, i nawet spotkać kilku z nich. Dodatkowo w budynku Forum Artystów znajdują się dwie restauracje, z których jedna jest przeznaczona dla wegetarian. Jeśli ktoś jest w okolicy, gorąco polecam wizytę.

Stacja Boostan-e Laleh

W tym miejscu można przyjemnie spędzić czas, gdyż znajduje się tu popularny Park Laleh. W ruchliwym, głośnym i zatłoczonym mieście park Laleh jest oazą spokoju. Ten zielony teren przyciąga całe miasto, a młodzi przychodzą tu na randki. Leżałem na trawie, spacerowałem pomiędzy drzewami i nad akwenem wodnym. Wieczorem odbyło się tu przedstawienie dla dzieci, szkoła malunku i wyrabiania naczyń glinianych. Park Laleh jest dobrym miejscem do odwiedzenia o każdej porze. Wróciłem tam też po zmroku aby spacerować wśród drzew oraz flag Iranu, Palestyny i Hezbollahu. Sprzedają tu owoce i lody.

Od strony parku Laleh lecz od ulicy, w ciekawie zaprojektowanym domu znajduje się Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Wewnątrz znajdowała się ekspozycja obrazów perskich artystów. Były to portrety osób, ptaki, fotografie i akwarele przedstawiające przedmioty z wielu perspektyw. Były też obrazy pokazujące okupację Palestyny przez syjonistyczny Izrael oraz cierpienie Palestyńczyków. Jeden który zapadł mi w pamięci to obraz pokazujący izraelskich żołnierzy i czołg wyganiający Palestyńczyków z ich wsi. Inny pokazywał matkę w pozycji anioła wyłaniającą się z płonącej Palestyny, jak przekazuje swoje dziecko do nieba. W muzeum tym znajduje się wiele prac, które wymagają czasu i zastanowienia.

W Parku Laleh, przed Muzeum Dywanów. Teheran.

W Parku Laleh, przed Muzeum Dywanów. Teheran.

Obok, także na terenie parku znajduje się sławne Muzeum Dywanów, co było do przewidzenia gdyż Iran ma starą tradycję wyrabiania dywanów; w tym latających. Dywany prezentowane w muzeum były ze wszystkich stron Iranu, co widać pod wzorach i stylach. Niektóre pokazywały ludzi we wsiach, inne ludzi z wielbłądami i osłami przy pracy, były też dzikie zwierzęta, drzewa, ptaki, stare perskie miasta, oraz wzory z Persepolis. Widziałem też Adama i Ewę podczas zrywania jabłka w raju. Niektóre dywany były standardowych rozmiarów a inne były ogromne na całe ściany. Niektóre dywany pochodzą z XVI i XVII wieku, a jeden pochodzi z epoki Achamenidów i ma ponad 2500 lat. Widać tutaj ogromny wkład pracy, sztuki i serca włożonych w perskie rzemiosło ręcznie wyrabianych dywanów.

Przy wejściu był też dywan na ścianie przedstawiający przywódcę Rewolucji Islamskiej – Ayatollaha Chomeiniego. Zauważyłem że w każdym muzeum, na każdej stacji metra i wszędzie gdzie są turyści; zawsze są plakaty, a tutaj także dywan przedstawiający Chomeiniego. Ja podróżując potem po Iranie kupiłem aż 5 dywanów o różnych rozmiarach, mimo że myślałem że nie potrzebowałem nawet jednego. Tak już jest w Iranie. Zawsze wracasz z dywanem.

Moim ulubionym rodzajem dywanu jest kilim, czyli wyrabiany ręcznie przez nomadów, zazwyczaj z wełny owczej, koziej lub wielbłądziej. Będąc w Isfahan kupiłem dwa małe dywany afgańskie, w Esfahan kupiłem jeden kilim średniego rozmiaru, w Shiraz największy. Po tych dywanach chodzi się inaczej gołymi stopami. To nie jest to samo co wyrabiany maszynowo dywan w Chinach. Chodząc po dywanie z koziej lub wielbłądziej wełny czuć kontakt z naturą, tym bardziej że kilim jest szorstki.

Będąc na starym mieście w Kashan kupiłem mały dywan przedstawiający duchowego przywódcę Iranu Ali Khamenei, na tle flagi Iranu. Chyba zaproszę Żyda do domu żeby mu pokazać. Pewnie byłby zachwycony??

Ulica w Teheranie. Na pierwszym planie widzimy przywódcę Hezbollahu, którym był Hassan Nasrallah, a w oddali jest wieża Milad.

Ulica w Teheranie. Na pierwszym planie widzimy przywódcę Hezbollahu, którym był Hassan Nasrallah, a w oddali jest wieża Milad.

Radzę się nie śpieszyć, gdyż same ulice poza parkiem też są bardzo ciekawe, z uwagi na uwielbianą przez Irańczyków uliczną sztukę. Na jednym z domów widziałem ogromny portret irańskiego żołnierza, który poległ w wojnie z Irakiem. W innym miejscu był zamordowany przywódca Hezbollahu Hassan Nasrallah. W parku Laleh i jego muzeach można bez problemu spędzić cały dzień.

Stacja Haram-e Motahar-e Emam Khomeini

───── ⋆ ─────

W tym miejscu opisuję „Święta Kaplicę Imama Chomeiniego”, lecz jako osobny artykuł i z osobnymi zdjęciami. Poruszam też w nim absurdalnie wysokie koszty budowy tego ogromnego projektu religijnego, i piszę na temat problemu islamizacji. Na prawdę warto. Polecam!

„…Gdy w 1989 roku umarł szyicki rewolucjonista, założyciel i pierwszy najwyższy przywódca Islamskiej Republiki Iranu – Ruhollah Chomeini, szyiccy klerycy zastanawiali się jak uhonorować wielkiego człowieka.

Niech moi czytelnicy osądzą czy przesadzili…”

„…Zazwyczaj wycieczkę do Mauzoleum Chomeiniego warto jest połączyć z pobliskim cmentarzem wojskowym Behesht-e Zahra. Cmentarz ten jest głównym miejscem spoczynku dla poległych w wojnie iracko-irańskiej (1980-1988), i przyznam że okazał się on bardzo ciekawy i edukacyjny…”

───── ⋆ ─────

Meydan-e Azadi

Myślę że tego miejsca nie trzeba nikomu przedstawiać gdyż na stacji Azadi znajduje się symbol Iranu, którym jest sławna wieża Azadi. Gdy zachodnie media chcą przedstawić Iran jako 'Oś Zła’, gdy w Iranie są niepokoje społeczne, gdy zbliża się wojna lub wybory; wtedy na pewno pokażą wieżę Azadi. Stało się tak gdy podczas rewolucji islamskiej w 1979 roku Wieża Azadi odegrała jedną z głównych ról w zachodnich mediach.

Wieża Azadi, Teheran.

Wieża Azadi, Teheran.

Problem w tym że media na Zachodzie nigdy nie mówią o Azadi jako o robiącym duże wrażenie ambitnym projekcie architektonicznym, lecz przedstawiają go tylko w kontekście wojny i rewolucji. Ja zamierzam opowiedzieć o tym ciekawym miejscu bez siania propagandy. Wieża Azadi została zbudowana w 1971 roku na 2500 rocznicę Imperium Perskiego. Została ona zbudowana w kształcie odwróconej litery 'Y’, ma 45 wysokości, jest bardzo masywna, i w całości wyłożona ciętym marmurem.

Dziś Wieża Azadi w Teheranie stała się kultową budowlą, która łączy tradycyjny perski i islamski styl architektoniczny, z elementami nowoczesnymi z latch 60-tych. Perscy architekci starali się uwzględnić w jej stylu wpływy z okresu Achemenidów, Sasanidów i islamskiej Persji. Pomimo że Azadi jest tak bardzo masywna i ma 45m, to ma ona tylko 4 piętra. Warto zwrócić uwagę że wieża Azadi w Teheranie wyróżnia się łukiem w stylu iwan, który jest charakterystycznym elementem tradycyjnej irańskiej architektury. Iwan jest powszechnym elementem meczetów, pałaców i caravanserai, i dlatego często je widziałem podróżując po Persji.

Bardzo polecam dostać się na taras widokowy Azadi, który znajduje się na czwartym piętrze, około 40 metrów nad ziemią. Dostałem się tam dwoma windami gdyż musiałem zmienić windę na drugim piętrze. Z tarasu widokowego widziałem całą panoramę Teheranu i jego okolic, gdyż wąskie, pionowe okna oferują widok na wszystkie strony świata. Z tarasu widokowego widziałem wieżę Milad, ruch uliczny; i wszystko w ciszy i w cieniu. Na pewno warto.

Wystawa wewnątrz wieży Azadi przedstawiająca czasy Rewolucji Islamskiej w 1979 roku.

Wystawa wewnątrz wieży Azadi przedstawiająca czasy Rewolucji Islamskiej w 1979 roku.

W podziemiach wieży Azadi znajdują się muzea i wystawy nawiązujące do historii, sztuki i techniki antycznej i nowoczesnej. Widziałem meteoryty które spadły na irańską pustynię, gliniane naczynia, kilka perskich dywanów, sztukę nawiązującą do Imperium Perskiego, oraz bardzo ciekawą wystawę starych aparatów fotograficznych. Dlatego że Iran nie jest tylko republiką islamską ale także antyczną Persją, były też lampy Aladyna. Podobały mi się też zdjęcia z czasów budowy wieży Azadi, na których były pokazane wszystkie etapy powstawania tego ambitnego projektu. W sklepie można kupić książki na ten temat oraz wiele pamiątek.

Wewnątrz Azadi była też historia Rewolucji Islamskiej z 1979 roku, oraz wojny iracko-irańskiej. Były portrety Chomeiniego, zdjęcia tłumów ludzi na placu Azadi z flagami Iranu, oraz młodych chłopców w karabinami. Zdjęcia były emocjonalne, nastrojowe, zmuszające do zastanowienia. Inne zdjęcia przedstawiały szyickich więźniów z obecnego muzeum Ebrat, gdzie kaci szacha, wraz z agentami Mossadu torturowali szyickich kleryków oraz opozycję polityczną szacha. Jednym z więźniów Ebrat był najwyższy przywódca Iranu Ali Khamenei. (Muzeum Ebrat opisałem w innym artykule.)

Wieża Azadi znajduje się na terenie zielonym w środku wielkiego ronda. W gorącym klimacie jest to bardzo przyjemne miejsce. Wielokrotnie tu przyjeżdżałem aby poleżeć na trawie, chodzić wśród roślin i akwenu wodnego. Było też drzewo, które pamiętam z mojej wcześniejszej wizyty. Gdy byłem w Teheranie w 2013 roku, to drzewo było mniejsze ode mnie, a teraz było już wielkie i dawało mi cień. Na placu, pod efektownym łukiem, i wśród 8000 kawałków pociętego marmuru, na tej stylowej wieży są też zawsze sprzedawcy kawy i herbaty. Zarówno w dzień jak i wieczorem jest to przyjemne miejsce, lecz bliżej zmroku nie jest już tak męcząco. Poza tym, podczas zachodu słońca wieża Azadi jest bardzo atrakcyjna gdyż jest dodatkowo podświetlana na wiele kolorów.

Azadi Tower Tehran.

Podróżnik którego spotkałem przed wieżą Azadi w Teheranie. Przystojny, prawda?

Obok placu i wieży Azadi znajduje się obskurny zachodni dworzec autobusowy, do którego wiele razy docierałem z kilku moich wycieczek po Iranie. Wieczorem na stacji jest oczywiście dobrze zaopatrzony bazar, na którym można kupić wiele potrzebnych rzeczy i gdzie znalazłem wartościowy czas z ludźmi. Pamiętam że na bazarze na dworcu Azadi podszedł do mnie młody mężczyzna z Afganistanu, który powiedział mi że ma pretensje do Polski że nie wpuszcza 'uchodźców’, a ja mogę pojechać gdzie chcę. Odpowiedziałem że każdy naród powinien mieć prawo do ochrony swoich granic i zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom, natomiast do Afganistanu na pewno pojadę. Po raz kolejny ludziom nie podobał się mój 'brytyjski’ akcent. Zauważyłem że w Iranie nie wierzyli mi że jestem z Polski i byli podejrzliwi gdy do nich mówiłem. Brytyjczyk jest lepszy niż Amerykanin, ale wciąż nielubiany. Na pewno w Iranie i wielu innych krajach lepiej jest być Polakiem.

Wieża Azadi to miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić, i to nie raz. W podziemiach metra można kupić perfumy mieszane na miejscu.

Stacja Shahid Haqqani

W tej dzielnicy Teheranu znajduje się kilka ciekawych miejsc. Spośród nich najważniejszym punktem zainteresowania jest Narodowe Muzeum Rewolucji Islamskiej i Świętej Obrony, poświęcone głównie wojnie iracko-irańskiej. Stąd nazwa : „święta obrona”, zwana też czasem „narzuconą wojną”. Muzeum Świętej Obrony jest jednym z największych muzeów w Iranie, i wraz z zagospodarowanym terenem zajmuje 21 hektarów.

Gdy tylko wyszedłem ze stacji, najpierw poszedłem na taras widokowy, z którego zobaczyłem wielkie rakiety. Jak wiemy, program rakietowy jest dumą Iranu, a sam rząd kilku wielkich rakiet bardzo mi się podobał. Szkoda że nie ma takiej wystawy w Warszawie. Następnie zobaczyłem duży niebieski meczet, co wcale mnie już nie zdziwiło. Był efektowny ale nie wchodziłem do środka gdyż w Iranie widziałem już wiele meczetów. Potem obszedłem gmach budynku dookoła aby zobaczyć wystawioną na zewnątrz broń i plakaty wojenne. Wśród zieleni i przy ładnej pogodzie miło spędziłem czas wśród samolotów bojowych, helikopterów szturmowych, czołgów, wozów opancerzonych i wyrzutni rakietowych. Pomimo że były to już obiekty muzealne nie nadające się do użytku, to sprawiły mi wielką przyjemność, gdyż stanowią one dobrą możliwość do zdjęć. W tym samym miejscu były też zdjęcia irańskich żołnierzy idących na wojnę oraz pomniki poległych.

Samolot bojowy irańskiej sił lotniczych F-14 Tomcat z czasów wojny pomiędzy Iranem a Irakiem. Wystawa przed Narodowym Muzeum Rewolucji Islamskiej i Świętej Obrony w Teheranie.

Samolot bojowy irańskiej sił lotniczych F-14 Tomcat z czasów wojny pomiędzy Iranem a Irakiem. Wystawa przed Narodowym Muzeum Rewolucji Islamskiej i Świętej Obrony w Teheranie.

Wewnątrz muzeum znajdowało się wiele ciekawych przedmiotów i ekspozycji. Dowiedziałem się o historii wojny iracko-irańskiej, która pokazała że Iran nie walczył tylko z Irakiem pod reżimem Saddama Husseina. Iran walczył także z sojusznikami Iraku, którzy dawali Saddamowi pomoc w sprzęcie, finansach i działaniach wywiadowczych. Głównie USA, Izrael, Wielka Brytania, Arabia Saudyjska i kilka innych krajów zrobiły bardzo dużo aby zniszczyć Iran. Pomimo to dzielny Iran odniósł bardzo drogie zwycięstwo.

„Wojna iracko-irańska drogo kosztowała Saddama Husseina. Na początku wojny miał $30mld w twardej walucie, a pod koniec wojny miał $100mld długu.”

 

The New York Times, 11 września 1990

W Muzeum Świętej Obrony widziałem broń używaną w tej wojnie, taką jak np.: karabiny maszynowe, bomby, noże, miny przeciwpiechotne, wyrzutnie granatów oraz drony. Widziałem też zdjęcia poległych irańskich żołnierzy, ich listy do rodzin, oraz wycinki z amerykańskich gazet na temat zbliżającego się zwycięstwa Iranu. Podobały mi się też wystawy przedstawiające współpracę USA i bogatych państw arabskich pracujących wspólnie przeciwko Iranowi. Spotkania przywódców, lotniskowce USA, handel ropą za dolary oraz mroczne obrazy Saddama, jako wroga grającego rolę pierwszoplanową. Saddam Hussein nigdy nie napadłby na Iran gdyby nie miał wsparcia głównie ze strony USA, a także Wielkiej Brytanii i Arabii Saudyjskiej.

Muzeum Świętej Obrony Teheran Iran.

Wojna iracko-irańska nie była tylko wojną między Irakiem a Iranem. W Muzeum Świętej Obrony bardzo ciekawa była ekspozycja na temat tego kto finansował tą wojnę przeciwko Iranowi.

Widziałem też radiostacje, bazy wojskowe z workami piasku, zdjęcia przesiedlonych Irańczyków mieszkających w namiotach, a także smutek irańskich matek tracących synów. Szedłem też specjalnie zaprojektowaną ulicą, która była zaprojektowana jak obraz po wojnie; z wrakami samochodów, drutem kolczastym i podziemnymi punktami komunikacji.

Raz na jakiś czas widziałem też zdjęcia Ajatollacha Chomeiniego, przed Rewolucją Islamską oraz w czasie wojny. W muzeum były też liczne cytaty Chomeiniego na temat patriotyzmu, braterstwa, bohaterskiej walki oraz hipokryzji „pożeraczy świata”.

Na koniec zwiedzania poszedłem do pokoju, w której był pokazany program wzbogacania uranu. Przyznaję że Muzeum Świętej Obrony było rzeczywiście bardzo ciekawe i pouczające na temat ważnego okresu historii Iranu.

Po wyjściu z muzeum moje wrażenia się nie skończyły, gdyż oprócz czołgów, rakiet i helikopterów szturmowych zobaczyłem też podziurawione kulami samochody. Są to nieprzyjemne pamiątki jakie terroryści z MOSSADu zostawili Iranowi. W moim artykule: „Nora Szpiegostwa w Teheranie” opisałem sprawę mordowania fizyków jądrowych, których Izrael, z pomocą irańskich terrorystów zabija już od 2010 roku. Dziś, samochody te zostały wystawione przed Muzeum Świętej Obrony w szklanych pokojach. Patrząc na wraki tych samochodów, myślę że siła ognia była tak przerażająca że naukowcy nie mieli szans na ucieczkę.

Muzeum Świętej Obrony Teheran Iran.

Wojna iracko-irańska nie była tylko wojną pomiędzy Irakiem a Iranem. W Muzeum Świętej Obrony bardzo ciekawa była ekspozycja na temat tego kto finansował tą wojnę przeciwko Iranowi.

Muzem Świętej Obrony znajduje się po środku dwóch atrakcyjnych miejsc. Najpierw przeszedłem przez most, mijając wraki samolotów bojowych już bez skrzydeł, oraz patrząc na wielkie rakiety i flagi Iranu. Następnie poszedłem nad duży sztuczny staw i teren zielony, oraz budynek gdzie znajduje się kino i bary z jedzeniem. W środku było przyjemnie i elegancko. Cały ten teren jest relaksujący i pozwala odpocząć od tematu wojny. Na zewnątrz często są organizowane wystawy i przedstawienia, i ta część Teheranu jest ciągle rozbudowywana. Moim zdaniem może być tylko lepiej. Pod mostem należy koniecznie puścić rzekę oraz zasadzić ładne rośliny, co myślę że Persowie w końcu zrobią.

Po drugiej stronie muzeum też było przyjemnie. Dotarłem do kilku herbaciarni i sklepów z jedzeniem przed wzgórzem. W tym miejscu znajdował się górski park leśny, który jest bardzo popularnym miejscem na spacery i do uprawiania sportów. Jest to mały szlak górski, który zmusił mnie do średniego wysiłku i doprowadził mnie do wysokiego masztu w ogromną flagą Iranu. Z tamtego miejsca był już tylko mały kawałek do nowoczesnego mostu Tablat.

Most Tablat jest największym mostem dla pieszych w Teheranie. Ma on 270m długości i aż trzy poziomy, połączone rampami i schodami. Most Tablat jest też podświetlany nocą i oferuje różnorodne atrakcje i widoki. Tablat, z uwagi na swoją budowę i lokalizację jest popularnym miejscem spacerów, relaksu, oraz oferuje widok na ogrody w dole i okoliczne góry. Po drugiej strony mostu jest też wiele atrakcji dla rodzin z dziećmi. Most Tablat łączy dwa parki publiczne, a są to park Taleghani i park Abo-Atash. W dole znajduje się autostrada Modarres, która jest jedną z głównych autostrad północnego Teheranu.

Makiety rakiet przed Narodowym Muzeum Rewolucji Islamskiej i Świętej Obrony w Teheranie.

Makiety rakiet przed Narodowym Muzeum Rewolucji Islamskiej i Świętej Obrony w Teheranie. Wrogowie Iranu powinni pamiętać że Iran nie jest siedzącą kaczką.

Cały teren koło stacji Shahid Haqqani ma wiele do zaoferowania, i uważam że należy na niego poświęcić jeden dzień. Ci którzy mają więcej czasu pewnie wrócą. Ja byłem dwa razy.

Stacja Darvazeh Dowlat

Na stacji Darvazeh Dowlat właściwie nie ma nic co koniecznie należy zobaczyć. Wyszedłem tam z ciekawości gdyż wiele razy podróżując metrem po Teheranie przejeżdżałem przez tą stację, i pomyślałem że może warto. Po wyjściu ze stacji zobaczyłem wielki wiadukt i męczący ruch uliczny, oraz malunek na ścianie przedstawiający Chomeiniego. W okolicy jest też kilka hoteli lecz ogólnie dzielnica ta jest głośna i męcząca, a powietrze sprawia że ciężko się oddycha.

Pomimo to nawet w Darvazeh Dowlat jest coś co mogę polecić. Jest to Muzeum Transportu, nazywane też czasem Muzeum Stacji Paliw Darvazeh Dowlat. W epoce szacha Pahlavi była tu stacja benzynowa, która ciągle tak wygląda. Dziś jednak ta stacja paliw funkcjonuje jako muzeum prezentujące historię stacji benzynowej i otaczającej ją dzielnicy Darvazeh Dowlat, a także ewolucję transportu i dystrybucji paliw w Iranie. Widziałem tu między innymi kultowy żółty autobus szkolny z USA, irańską cysternę ładującą benzynę pod stację, oraz niemieckie i francuskie samochody osobowe z lat 70-tych. Stacja benzynowa i samochody są na zewnątrz, natomiast muzeum jest z tyłu.

Stacja Tajrish

W północnym Teheranie na pewno trzeba pojechać do Tajrish, które ma bardzo dużo do zaoferowania i uważam że jest to wycieczka przynajmniej na dwa dni, choć lepiej trzy. Tajrish leży u podnóża gór Alborz i słynie z tętniącej życiem atmosfery i wielu zabytków. W Tajrish można miło spędzić czas na tradycyjnym perskim bazarze, można udać się do ogrodów Sa’d Abad, oraz wybrać się na wycieczkę górską w Darband. Dzielnica Tajrish oferuje chłodniejszy klimat i malownicze widoki, dzięki położeniu u podnóża gór.

Poniżej opiszę dlaczego podróżnicy powinni koniecznie pojechać do Tajrish oraz jak dostać się kolejnych miejsc zainteresowania. Tajrish jest bardzo łatwo znaleźć na mapie, dlatego że jest to ostatnia stacja czerwonej linii na północy. Tajrish było kiedyś wioską, która rozwinęła się w przedmieścia Teheranu, szczególnie popularne wśród zamożnych, szukających schronienia przed letnim upałem.

Sprzedawca owoców na bazarze w Tajrish.

Sprzedawca owoców na bazarze w Tajrish.

Po wyjściu ze stacji Tajrish najpierw zobaczyłem stragan uliczny przepełniony najróżniejszym towarem i jedzeniem. Następnie wszedłem na tradycyjny perski Bazar Tajrish. Chodząć po nim widziałem sklepy z przyprawami, z dywanami, biżuterią, i byłem też na ciekawym bazarze warzywnym. Potem usiadłem na kawę i na tradycyjne perskie słodycze z pistacjami, które wyrabiali na miejscu. Co prawda nie jest to drugie Esfahan lub Kashan, ale jak na tak mały tradycyjny bazar, uważam że ten w Tajrish jest dobrze zaopatrzony, ciekawy i stanowi dobre doświadczenie perskiej tradycji. W Tajrish byłem kilka razy, i za każdym razem spacerowałem po wąskich, często zatłoczonych alejach bazaru. Nie mogło też zabraknąć islamskiej propagandy w postaci flag Hezbollahu i plakatów szyickich kleryków.

Po wyjściu z bazaru na ulicę zobaczyłem jeszcze więcej sprzedawców, ale tam już głównie były przekąski, napoje i kebaby. Po stronie Placu Tajrish był ogromny meczet Imamzadeh Saleh, którego budowa zaczęła się w VII-VIII wieku i który był rozbudowywany i ulepszany przez kolejne stulecia. Meczet był ogromny, zbudowany według charakterystycznej islamskiej perskiej architektury. W meczecie spoczywają szczątki Saleha, syna dwunastoletniego imama szyickiego, Musy al-Kazima. Dziś jest to jedno z najpopularniejszych miejsc kultu szyickiego w północnym Teheranie. Mauzoleum jest popularnym miejscem pielgrzymek, znanym z lustrzanego wnętrza i kafelków.

Meczet i mauzoleum Imamzadeh Saleh ma typowe łuki i jest obłożone niebieskimi kafelkami, ma ogromną błękitną kopułę i wysokie minarety. Meczet ten jest ogromny gdyż znajduje się on na 3000m², a główny budynek ma aż 50m². Na głównym placu widziałem oczywiście plakaty przedstawiające dwóch ajatollachów oraz przywódcę Hezbollahu i generała Soleimaniego. Meczet ten jest rzeczywiście bardzo popularny gdyż byłem tam w dzień, a potem wieczorem, po górskiej wspinaczce, i zawsze było dużo ludzi. Ja jednak nie spędziłem tam dużo czasu gdyż po jakimś czasie wszystkie one są podobne do siebie. Jak na kogoś kto nawet nie jest muzułmaninem, widziałem więcej efektownych meczetów w całej Azji niż większość muzułmanów, i to nie tylko w Iranie, ale też w Uzbekistanie, gdzie antyczne miasta są według mnie przykładem perskiej sztuki. Imamzadeh Saleh jest na Placu Tajrish i jest tak ogromny że widać go z daleka, także w drodze z antycznego bazaru lub wracając z górskiej wyprawy polecam to kulturowe doświadczenie.

Zielony Pałac w Tajrish. Teheran.

Zielony Pałac w Sa’dabad, Tajrish. Teheran.

Po drugiej stronie Placu Tajrish są dzielone taksówki. Jedne jadą do ogrodów i muzeów Sa’d Abad, a inne w góry Alborz, do Darband. Należy upewnić się że wsiadamy do właściwej taksówki. Do Darband trzeba koniecznie pojechać taksówką, natomiast do Sa’d Abad można dojść na piechotę.

Kompleks kulturalno-historyczny Sa’dabad to popularne miejsce do odpoczynku i zwiedzania. Kompleks Sa’dabad zajmuje aż 300 hektarów i został zbudowany przez monarchów Kadżarów i zamieszkany przez rodzinę Pahlawich. Kompleks obejmuje naturalny las, ulice, galerie, rezydencje, pałace i muzea. Sa’dabad jest otoczony bujną zielenią i położony u podnóża gór Alborz, dzięki czemu stanowi dobrą ucieczkę od hałasu miasta i gorącego klimatu.

Moim zdaniem ten zabytkowy kompleks to obowiązkowy punkt programu dla każdego kto jest w Teheranie, i kto szuka połączenia kultury, historii i natury. Nawet bez wchodzenia do pałaców i muzeów też jest bardzo przyjemnie gdyż teren pałacu jest idealnym miejscem na relaksujący spacer. Słychać też szum wody płynącej z małych strumieni i wiatr szeleszczący wśród drzew. Spacerowałem wśród drzew, po malowniczych ścieżkach łączących różne pałace, galerie i muzea. Każdy budynek opowiada inną historię z królewskiej przeszłości Iranu na przestrzeni czasów, gdzie można zobaczyć ciekawe obiekty i architekturę. Ja uważam że Sa’dabad jest także dobrym miejscem do poznania perskich kobiet, które lubią rozmawiać z turystami, pozować do zdjęć i poczuć się piękne.

Wśród zieleni i szumiących drzew Sa’dabad widziałem wiele ciekawych obiektów. Jeśli chodzi o sztukę, to widziałem między innymi obrazy, kaligrafię oraz ciekawą wystawę perskich miniatur. Ja odwiedziłem ogrody Sa’dabad jesienią, gdy było chłodniej ale według innych podróżników przyjemnie jest też latem i zimą. Choć muzea i historyczne eksponaty stanowią ważny element Sa’dabad, to elegancka architektura otoczona zielenią na świeżym powietrzu też może być celem tej wycieczki. Do Sa’dabad można chodzić wiele razy, choć rozumiem że podróżnicy często zaliczają miejsca w pośpiechu.

Perskie piękności na spacerze w parku Sa'dabad.

Perskie piękności na spacerze w parku Sa’dabad.

Ogród jest tak ogromny że na jego terenie działają zbiorowe taksówki, jeśli ktoś jest zmęczony. Ja uważam że błędem jest tylko zaliczanie galerii i muzeów, gdyż po ogrodach Sa’dabad można spacerować cały dzień; krok po kroku odkrywając nową część historii Iranu; oglądając sztukę, pamiątki, prezenty od zagranicznych przywódców, i wyobrażać sobie jak wystawne życie prowadziła dynastia Pahlavi. W jednym z pałaców widziałem ich meble, dywany, obrazy, dzieła sztuki, ubrania reprezentacyjne, i nawet robiący duże wrażenie sprzęt kuchenny.

Po zobaczeniu rezydencji Pahlavi doszedłem do wniosku że oni na nic sobie nie żałowali i żyli w wielkim luksusie, którym nie chcieli się dzielić nawet za pieniądze. Za czasów dynastii Pahlawi kompleks Sa’dabad nie był otwarty dla zwiedzających. Ta letnia rezydencja była otwarta tylko dla władców z dynastii Kadżarów i Pahlawich, oraz ich rodzin i gości. Dopiero po rewolucji islamskiej w 1979 roku kompleks przekształcono w muzeum publiczne i udostępniono zwiedzającym. Myślę że jest to istotna informacja!

Jest kilka obiektów w Sa’dabad które znajdują się na obowiązkowej liście. Są to między innymi: Biały Pałac, Zielony Pałac oraz Narodowe Muzeum Sztuki. Do każdego z tych miejsc oczywiście trzeba mieć bilet i na pewno warto je zobaczyć. Oprócz przedmiotów znajdujących się w środku warto zwrócić uwagę na stylowe sufity i lustra o wielu kształtach. Ja chciałbym wspomnieć o paru innych miejscach, które nie są tak reklamowane ale bardzo ciekawe i warte czasu.

Pierwsze to Muzeum Samochodów, gdzie wystawione są eleganckie samochody szacha Pahlavi, którymi poruszał się z rodziną i na oficjalnych spotkaniach. Miał on kolekcję Rolls Royce’ów i parę klasycznych Mercedesów, w tym sportowego kabrioleta. W jednym z nich szach Pahlavi woził po Teheranie prezydenta USA Johna Keneddiego. To były te czasy gdy USA było sojusznikiem Iranu, gdyż ten był posłuszny. Jak wiemy sytuacja diametralnie się zmieniła gdy Chomeini doszedł do władzy.

Samochody Szacha Pahlavi. Iran.

Kolekcja samochodów Szacha Pahlavi. Widać było że miał klasę i lubił luksus. Szkoda że Irańczycy nie mogli zakosztować tego luksusu.

Bardzo mnie też zainteresowało Muzeum Wody, gdzie pokazany był system hydrauliczny w Shushtar zaprojektowany przez Rzymian. W muzeum przedstawiony był zaawansowany starożytny system hydrauliczny w Iranie, zbudowany głównie w celu nawadniania i zaopatrzenia miast w wodę; wykorzystujący kanały, tamy, tunele i młyny wodne do ujarzmienia rzeki Karun. To tutaj zdecydowałem się aby pojechać do Shushtar.

W Sa’dabad jest też Muzeum Militarne, gdzie na zewnątrz wystawione są bardzo stare, typowo muzealne samoloty bojowe i czołgi, a w środku broń lekka. Ja jednak podczas moich podróży widziałem już tyle broni że większą przyjemność sprawiły mi obrazy nowoczesne irańskich artystów, Muzeum Miniatur oraz Muzeum Koranicznej Kaligrafii. Z uwagi na sztukę to ostatnie jest ciekawe nawet dla tych, którzy nie są muzułmanami. Na marginesie, bardzo ciekawe Muzeum Koranu widziałem w Bahrajnie.

W Sa’dabad można też podziwiać urocze perskie kobiety. Jeśli ktoś ma dość drogich samochodów, eleganckich wnętrz i złotych dywanów, wtedy można tylko spacerować po parku i przynajmniej spróbować być dżentelmenem.

Ostatnim miejscem w którym spędziłem dużo czasu był Darakeh & Darband, czyli szlak górski u stóp gór Alborz. Jest to bardzo przyjemne, relaksujące miejsce, gdzie na pewno można odpocząć od hałasu i ruchu ulicznego Teheranu. Przez parę kilometrów są tam wystawne restauracje i sklepy z jedzeniem, a wiele z nich jest nad górskim strumykiem i w pobliżu wodospadów. Niektóre czajchany są ustawione w strumyku, wśród wodospadów, gdzie kelner podaje kebaby schodząc do koryta rzeki. Można w ten sposób jeść, patrząc na górska przyrodę i często w towarzystwie ptaków. Wspinając się widziałem też muły i osły dźwigające zaopatrzenie w wyższe partie gór.

Wejście na szlak górski Darband, koło Tajrish.

Wejście na szlak górski Darband, koło Tajrish. Urocze miejsce, lecz niestety nie radzą sobie ze śmieciami.

Dotarłem dość wysoko ale nie zamierzałem zdobywać szczytów. Liczył się piękny dzień wśród przyrody. Czasem szedłem a czasem siadałem na polanie przy wodospadzie. Większość osób nawet się nie wspina, tylko przychodzi posiedzieć na czajchanach na rzece i coś zjeść. Ja wszedłem wysoko ponad rzekę i restauracje, skąd miałem widok na Teheran z oddali, także dla mnie nie był to tylko spacer.

Chcę doradzić że należy zaplanować jaki jest cel odwiedzenia Darband. Większość przychodzi tylko zjeść nad rzeką i odpocząć w górach. Ja wspinałem się przez 5h aby mieć doświadczenie górskiej wspinaczki i ładne widoki. Jeśli ktoś jednak chce pokonać wymagający szlak z Darband do Dizin (33.5km), to jest to męcząca, kilkudniowa wspinaczka, która może złamać twardych podróżników. Powiedzmy że dla kogoś w dobrej formie jest to 16h ciężkiej pracy w gorącym a następnie chłodnym klimacie na łonie twardej natury. Darband może być przyjemne albo bardzo ciężkie.

Niestety na tym pięknym górskim szlaku, wśród tak ładnej przyrody jest ogromny problem ze śmieciami. Miliony plastikowych toreb i butelek, połamane krzesła i nawet stare buty; to oprócz rzeki, wodospadów i kebabów częsty widok. Darband tonie w śmieciach, co pozostawia przykre doświadczenie.

Do Darband jeżdżą dzielone taksówki i busiki z placu Tajrish, naprzeciwko meczetu Imamzadeh Saleh.

Wieża Milad

Na koniec mojego pobytu w Teheranie poszedłem zobaczyć Wieżę Milad, którą widziałem wcześniej wiele razy jeżdżąc po mieście. Nawet nie planowałem tam pojechać ale postanowiłem że w końcu to zrobię, skoro już wszystko widziałem i miałem jeszcze dwa dni w Iranie. Wieża Milad to według mnie tylko kolejna wysoka budowla, która jest 6 najwyższą wieżą telekomunikacyjną na świecie i 24 najwyższą budowlą świata. Wieża ta spełnia wiele funkcji ale odniosłem wrażenie że jest to ponad wszystko obiekt komercyjny. Na jej terenie znajduje się wiele drogich sklepów, hotel 5*, centrum kongresowe, kino, światowe centrum handlu i park technologiczny. Jest też wiele atrakcji dla dzieci przed wieżą oraz w środku.

Imam Ayatollah Khomeini. Jego portret na głównej ścianie przed Wieżą Milad.

Imam Khomeini. Jego portret na głównej ścianie przed Wieżą Milad.

Taras widokowy Wieży Milad w Teheranie znajduje się na wysokości 315m, i jest to szczyt betonowego trzonu. Wieża posiada również 120m maszt antenowy, wystający ponad taras widokowy, co zwiększa jej całkowitą wysokość do 435 metrów. Ten obiekt, na pewno będący dumą Iranu kosztował $6.3 mln. Na gmachu głównym są oczywiście wielkie portrety dwóch ajatollahów. Dla porównania, Wieża Azadi (opis powyżej) bardzo mi się podobała gdyż była ona wyjątkowa i nawiązywała do perskiej sztuki i architektury, także dla turysty była na pewno ciekawsza. Jednak Wieża Milad to według mnie tylko kolejna wysoka komercyjna budowla za grube miliony. Jeśli ktoś chce wjechać na taras widokowy, to przy mniejszym ruchu ulicznym będzie miał czysty i panoramiczny widok na Teheran.

Byłem już w tylu krajach i widzę że w każdym z nich przywódcy mają ambicję aby budować wysoko. Czy oni maję kompleksy niższości? W 2022 roku byłem w Riyadh, w Arabii Saudyjskiej, i korzystając z okazji pojechałem zobaczyć Wieżę Królestwa, mającą aż 302m wysokości. W Emiratach, w Kuwejcie i w Bahrajnie też widziałem bardzo wysokie, oryginalnie zaprojektowane budynki, które zyskały opinię kultowych i są rozpoznawalne na całym świecie.

Widzę że muzułmanie lubią budować aż do nieba. Ja jednak wolę niższe budynki, nawiązujące do sztuki, kultury i tradycyjnej architektury danego kraju. Czasem jednak zdarzają się wyjątki w architekturze nowoczesnej które też mi się podobają. Na uwagę zasługuje tu przede wszystkim Petronas Towers w Kuala Lumpur, Burj al-Arab w Dubaju („wind surfing hotel”) oraz WTC w Manamie. W Teheranie wolę Wieżę Azadi.

Najwyższy przywódca Iranu Ali Chameni.

Najwyższy przywódca Iranu Ali Khamenei.

Podsumowanie Teheranu

Mój artykuł o Teheranie okazał się tak obszerny, że podzieliłem go na kilka artykułów. Świadczy to o tym że w Teheranie na pewno jest wiele do zobaczenia. Nie chcę aby dla śpieszących się podróżników Teheran był tylko miastem przesiadkowym do Esfahan i Yazd, lub do Damavand. Teheran wymaga czasu.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

SPAM będzie usuwany.

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan