Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Facebook Twitter YouTube
Facebook Twitter YouTube
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

==============================================  „Religia, tak samo jak alkohol, powinna być tylko dla ludzi mądrych”

Marcin Malik

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

<ul class="cwp-ul "><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">.</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/kulturowe-ubogacenie-europy-czesc-ii-muzulmanie/comment-page-1/#comment-44477">Kulturowe 'ubogacenie’ Europy; część II 'Muzułmanie’</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">.</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/kulturowe-ubogacenie-europy-czesc-i-murzyni/comment-page-1/#comment-44476">Kulturowe „ubogacenie” Europy; część I 'Murzyni’</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Tommy</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/simon-mol-czarny-dostawca-hiv/comment-page-1/#comment-41185">Simon Mol – czarny dostawca HIV</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Monika</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/kulturowe-ubogacenie-europy-czesc-i-murzyni/comment-page-1/#comment-37830">Kulturowe „ubogacenie” Europy; część I 'Murzyni’</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Janusz</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/rady-dla-podroznikow/strefy-czasowe/comment-page-1/#comment-35949">Strefy czasowe</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">gnago</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/ciekawostki/swastyka-na-szczescie/comment-page-1/#comment-35731">Swastyka na szczęście</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Patryk</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/kulturowe-ubogacenie-europy-czesc-i-murzyni/comment-page-1/#comment-33546">Kulturowe „ubogacenie” Europy; część I 'Murzyni’</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">Mat</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/simon-mol-czarny-dostawca-hiv/comment-page-1/#comment-28421">Simon Mol – czarny dostawca HIV</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link"><a href="http://www.xd.pl" class="url" rel="ugc external nofollow">Dawid</a></span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/polityka-prawdy/syjonwood-fabryka-zydowskich-snow/comment-page-1/#comment-28095">Syjonwood–fabryka żydowskich snów</a></span></li><li class="recentcomments cwp-li"><span class="cwp-comment-title"><span class="comment-author-link cwp-author-link">patriota</span> <span class="cwp-on-text"> - </span> <a class="comment-link cwp-comment-link" href="https://www.kompas.travel.pl/aktualnosci/indonezja-moja-przygoda-na-sumatrze/comment-page-1/#comment-22345">Indonezja – moja przygoda na Sumatrze</a></span></li></ul><!-- Generated by https://wordpress.org/plugins/comments-widget-plus/ -->
Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut

CurrencyRate

Prognoza pogody
Relacje z wypraw

Przewodnik po Stambule

Napisał: Marcin Malik

Przewodnik po Stambule

 

Stambuł to bardzo ciekawe miasto, którego atrakcje turystyczne opisuję w wielu superlatywach. Niebieski Meczet, Pałac Topkapi, Hagia Sofia, wieża Galata czy rejs po Bosforze, to tylko mała część z tego co to bardzo atrakcyjne turystycznie miasto ma do zaoferowania. Bardzo podobał mi się tradycyjny turecki bazar, tureckie dywany i lampiony; oraz oczywiście turecka herbata, słodycze, i jedne z najlepszych kebabów na świecie. Mój artykuł jest głównie o Stambule jako mieście turystycznym, choć nawiązuję też do brutalnej historii, oraz przemian społecznych, demograficznych i kulturowych.

 

Stambuł – turystyczne miasto

Do Stambułu jeżdżę od kiedy byłem chłopcem i za każdym razem poznaję to miasto lepiej i mam nowe doświadczenia. Na przestrzeni wielu lat widzę jak Stambuł się zmienia i jak zmieniają się jego ludzie. Po moich licznych i częstych pobytach w Stambule nie mam wątpliwości że z wielu powodów jest to bardzo atrakcyjne miasto. Stambuł oferuje ciekawe zabytki; jak antyczne meczety, tradycyjny turecki bazar, pałace i fortece, ale też dobrą kuchnię i przyjemne spacery nad Bosforem. Przez wiele lat Stambuł też wyrobił sobie renomę jako cel turystyki medycznej, co widać na ulicach i lotniskach.

Kemal Ataturk i Wieża Panny na Bosforze. Stambuł. Turcja.

Sztuka uliczna: Kemal Ataturk i Wieża Panny na Bosforze. Stambuł. Turcja.

Mojego pobytu w Stambule nie ograniczałem nigdy tylko do zaliczania zabytków i innym turystom też tego nie radzę. Czasem kilka kilometrów w historycznej części miasta oferuje tyle atrakcji że można tam spędzić cały dzień. Turysta planuje że tego dnia zobaczy jeden antyczny meczet i pałac, ale po drodze spędza godzinę w barze z kebabem. Potem turysta jest zaczepiany przez sprzedawców tanich perfum, a następnie spędza większość dnia w labiryncie Wielkiego Bazaru, z przerwami na turecką herbatą i słodycze. Gdy wychodzi jest już ciemno i zdaje sobie sprawę że nie dotarł jeszcze nad Bosfor i ma jeszcze wiele do zobaczenia. Cały Stambuł jest przekształcony na sklep na otwartym powietrzu, gdzie ludzie mają wiele do sprzedania i wiele do powiedzenia. Jedno zaproszenie na herbatę może skończyć się długą i męczącą rozmową, prowadzącą do kupna skóry czy dywanu których nikt nie potrzebuje.

Jak w wielu innych zakątkach świata, także w Stambule spotkałem ludzi którzy opowiedzieli mi swoje historie, i którym ja także przedstawiłem moje szczere opinie. Dlatego mój artykuł o Stambule nie jest tylko turystyczny, ale także społeczny, z nawiązaniem do historii i w małej części polityczny. Z tego powodu polecam mój artykuł też tym Turkom którzy mieszkają w Stambule.

W drodze z lotniska, nawet nocą, zobaczyłem wiele ogromnych meczetów i las minaretów. Pomyślałem: czy tu chodzi o religię czy o dominację?

Lot z Londynu do Stambułu trwa tylko 4h a bilet w jedną stronę kosztuje czasem £30-£40. Z uwagi na wiele atrakcji wymagających czasu radzę zawsze kupić bilet tylko w jedną stronę. Tani podróżnicy na budżecie, czyli mieszkający w najtańszych hostelach, jedzący uliczne jedzenie i przemieszczający się metrem – mogą dostatnio żyć w Stambule za £20 dziennie lub mniej. Pobyt też jest bezproblemowy, gdyż Turcja jest krajem otwartym na biznes. Obywatele krajów europejskich mogą przebywać w Turcji do 90 dni w ciągu dowolnego 180-dniowego okresu w celach turystycznych lub biznesowych, bez konieczności posiadania wizy.

Turkish sailor by the Bosporus. Istanbul. Turkey.

Turkish sailor by the Bosporus. Istanbul. Turkey.

Jedyną rzeczą której nie mogłem znieść w Stambule i o którą miałem kilka awantur były papierosy. Jest nawet powiedzenie: „Pali jak Turek”, i niestety jest to prawda. W Turcji palenie papierosów nie jest już nałogiem ale narodową katastrofą. Jeśli kiedyś napiszą o mnie, że: 'Polski/Brytyjski rasista pobił Turków lub kolorowych imigrantów mieszkających w Stambule”, to najpierw niech dowiedzą się czy nie poszło o papierosy. Gwarantuję że powód może być tylko ten. Przeciętny Turek rodzi się z papierosem i nigdy go nie gasi, co jasno pokazują liczby zgonów powodowane przez ten zabójczy nałóg.

Przydatne artykuły o Turcji

Polecam także mój artykuł: „2024/25 Azja Zachodnia”. W drodze do Iranu byłem zmuszony zatrzymać się w Stambule na tydzień z powodu wymiany rakietowej pomiędzy Izraelem, Iranem i jej organizacjami militarnymi. Loty do Iranu były odwołane gdyż linie lotnicze nie chciały ryzykować że samolot może zostać zestrzelony przez którąś ze stron. Wstawiłem nowe zdjęcia oraz opisałem jak wyglądało moje życie w Stambule w tym trudnym czasie. Było przyjemnie ale wtedy Turcja nie była moim celem.

Oprócz ogólnej strony kraju Turcja, ciekawym artykułem jest: „Wyprawa do Turcji Wschodniej 2017”, gdzie opisałem moją podróż po ziemiach zamieszkanych przez Kurdów. Opisuję tam ogromne różnice pomiędzy Stambułem i centrami turystycznymi Turcji zachodniej, a rzadziej odwiedzaną Turcją wschodnią. Mówię z pewnością że są to dwa kraje w jednym. Na zachodzie Turcji czułem się jak turysta, natomiast na wschodzie czułem się jak podejrzany. Już na lotnisku w Stambule pani sprzedająca bilet zapytała mnie czy jestem dziennikarzem lub szpiegiem gdyż nie wierzyła mi, że leciałem do Van jako turysta. Wkrótce miała się zacząć moja nowa przygoda w Turcji kurdyjskiej, której Erdogan nie reklamuje na pocztówkach. Gdy nawet w Stambule powiedziałem sprzedawcom herbaty i słodyczy że byłem w miastach Batman i Diyarbakir, ci zmierzyli mnie wzrokiem i już nie chcieli ze mną rozmawiać. Jest więc ogromna różnica w mentalności ludzi. Polecam artykuł!

Stambuł – lokalizacja turystyczna i transport

Wstęp

Według danych z 2025 roku Stambuł zamieszkuje około 16,5mln ludzi, a dodatkowo każdego roku jest ono odwiedzane przez około 18mln turystów. Niektóre dane mówią o 23mln turystów rocznie, co każdego roku plasuje Stambuł w czołówce najczęściej odwiedzanych miast na świecie. Przy tak ogromnej populacji Stambuł oczywiście potrzebuje dobrego transportu, i dlatego ma bardzo dobrze rozwinięte metro, które sprawia że przemieszczanie się w tym przeludnionym mieście jest możliwe. Stambuł ma też tramwaje, sieć autobusów i taksówek, promy, i ruch uliczny który radzę unikać. Stambuł ma też dwa lotniska: Ataturk po stronie europejskiej, oraz Sabiha Gökçen po stronie azjatyckiej.

Kebaby w Stambule.

Ten kto pojedzie do Stambułu na pewno nie ucieknie od zapachu kebabów.

Ja zawsze ląduję po stronie azjatyckiej, czyli na lotnisku tanich lotów Sabiha Gökçen. To tu lądują biedni i oszczędni, i z tego lotniska startują tanie linie jak Pegasus i A Jet. Do miasta można dojechać metrem, jeśli ktoś ma to szczęście że ląduje w dzień, albo przynajmniej zdąży do metra przez północą. Loty z Anglii zawsze lądują późno, gdy metro jest już zamknięte, i dlatego w tej sytuacji pozostaje tylko Havabus. Za mniej niż 400 lirów, z lotniska Sabiha Gökçen można pojechać bezpośrednio na Plac Taksim lub Sultanahmet. Organizacja jest więc bardzo dobra, a autobus wyrusza w drogę gdy autobus jest pełny i kierowca kończy palić papierosa.

Lokalizacja turystyczna

Zarówno w pobliżu Sultanahmet i Placu Taksim znajduje się wiele tanich hosteli, także zależy jak kto woli. Na przestrzeni wielu lat, zarówno w jednej i drugiej dzielnicy za miejsce w pokoju wieloosobowym płaciłem po £6-£8. Sultanahmet to samo centrum i wizytówka Stambułu, gdyż to właśnie tam znajduje się Niebieski Meczet i były kościół z czasów Konstantynopola Hagia Sofia. Jest to dobra lokalizacja dla tych turystów, którzy w swoim zasięgu chcą mieć także Pałac Topkapi, Wielki Bazar, Park Gülhane prowadzący do Bosforu, oraz kilka przystanków tramwajem do wieży Galata. Wcześniej wolałem tą okolicę, i polecam ją przede wszystkim tym turystom którzy mają ograniczony czas, bilet powrotny i chcą mieć jak najwięcej zabytków blisko siebie. Sultanahmet jest jednak bardzo zatłoczony, ceny są bardziej wygórowane i jest to typowa okolica, którą ja określam jako 'getto turystyczne’.

W ostatnich latach moją bazą jest bardzo przyjemny Plac Taksim. To też jest dzielnica turystyczna, pełna sklepów, kebabów, restauracji, kantorów i tanich hoteli, ale z dala od zgiełku Sultanahmet. W odległości spacerowej od Palcu Taksim jest też taniej niż w Sultanahmet. Można zejść niżej do kawiarni i kebabów, do oryginalnych tureckich knajp i herbaciarni, i można kupić ostrygi z ryżem i pieczone kasztany koło stacji metra. Koło Placu Taksim jest między innymi przyjemny teren zielony z fontanną park Gezi, gdzie w gorącym klimacie miło jest odpocząć. Niestety w centrum Taksim reżim postawił kolejny ogromny meczet: Taksim Camii, oddany do użytku w 2021 roku. Pytam tylko, jaki w tym sens, skoro w Stambule już jest 3000 meczetów? Reżim chciał też wybetonować Park Gezi i na jego miejscu postawić jeszcze jeden ogromny meczet. W 2013 roku nawet muzułmańscy Turcy zorganizowali manifestację przeciwko temu gdyż Park Gezi był jednym z ostatnich terenów zielonych w Stambule. Z Placu Taksim można łatwo dostać się metrem do wielu miejsc zainteresowania, o których opowiem poniżej.

Plac Takism. Stambuł.

Plac Taksim to popularna baza turystów w Stambule. Centralnym punktem jest meczet Taksim Camii oraz Park Gezi po drugiej stronie.

Blisko Taksim znajduje się bardzo przyjemne miejsce, a jest to neogotycki kościół św. Antoniego, zbudowany w 1912 roku. Jest on znany ze swojej pięknej architektury, witraży i spokojnego wnętrza, i stanowi ważne centrum duchowe lokalnej społeczności katolickiej.

Wspomnę także że na Placu Taksim zawsze stoją prostytutki ale jest to opcja dla ekstremalnych desperatów. Przejechałem większość Azji ale tak brzydkich i odpychających kobiet jeszcze nie widziałem. Mężczyźni stoją od nich w bezpiecznej odległości i patrząc na nie robią sobie z nich żarty. Nie uważam siebie za nieśmiałego do kobiet ale ich się przestraszyłem. Będąc w Bahrajnie pocałowałem wielbłąda, ale tych strasznych kobiet ja po prostu nie chcę.

Transport

Jeśli ktoś chce łatwo, szybko i tanio poznać Stambuł, to radzę przede wszystkim podróżować metrem. Jest ono dobrze zorganizowane, czyste i punktualne. Wielu turystów, zwłaszcza na zorganizowanych wycieczkach porusza się tylko autokarami i taksówkami, lecz ja wolę niezależność i transport odporny na ruch uliczny. Radzę dobrze przestudiować mapę metra oraz dowiedzieć się które stacje znajdują się najbliżej wartościowych obiektów turystycznych. Bardzo dobrym dodatkiem do metra są też tramwaje, które jeżdżą w częściach Stambułu atrakcyjnych turystycznie. Za bardzo ważne uważam też piesze wycieczki, o czym opowiem poniżej.

Biorąc pod uwagę że naszą bazą jest Plac Taksim, poniżej krótko podam kilka przydatnych tras, które na pewno pomogą w zwiedzaniu Stambułu. W kolejnych rozdziałach powiem więcej na temat tych miejsc.

!! Tu mapa metra Stambułu w powiększeniu.

  • Stacja Yenikapi to duża stacja metra po stronie europejskiej i baza przesiadkowa do wielu miejsc zainteresowań. Po wyjściu z Yenikapi zawsze lubiłem spędzać czas w  dzielnicy Aksaray, gdzie znajduje się przystanek tramwajowy o tej samej nazwie. Z Aksaray są tylko cztery przystanki tramwajem do Sultanahmet, gdzie znajduje się Niebieski Meczet i Hagia Sofia. Stamtąd można też zejść na dół aby pospacerować nad Bosforem.
  • Jadąc dalej tym samym tramwajem, jeden przystanek tramwajowy od Sultanahmet można wysiąść przy Parku Gülhane, blisko Pałacu Topkapi, a następnie przez park można też przejść do Bosforu.
  • Trzy przystanki od Gülhane, po przekroczeniu Bosforu, można wysiąść przy stacji Karaköy, aby stamtąd udać się pieszo pod górę do sławnej Wieży Galata.
  • Jeśli ktoś chce zobaczyć tylko Wieżę Galata i spędzić dzień w portowej dzielnicy Karaköy, można tam się dostać też metrem. Jest to jedna stacja z Placu Taksim do stacji Şişhane.
  • Jeśli ktoś lubi chodzić i ma cierpliwość do autobusów, to z Placu Taksim może zejść w dół do Bosforu. Tam są autobusy którymi można pojechać między innymi do Bebek, gdzie znajduje się przyjemny park i naturalne kąpielisko w Bosforze. Stamtąd można dalej pojechać autobusem lub przejść niecałe 2km do sławnej Fortecy Rumeli.
Stacja Yenikapi. Stambuł.

Stacja Yenikapi jest jedną z głównym baz przesiadkowych. Stambuł.

Moje wskazówki na pewno bardzo pomogą, ale pamiętajmy że każde z tych miejsc jest zajmujące, więc nie radzę ich zaliczać na czas. Ja uważam, że trasę z Aksaray do Karaköy można podzielić na kilkudniową pieszą wycieczkę, gdyż jest to wyjątkowo atrakcyjna część Stambułu. Po drodze można zobaczyć między innymi: Uniwersytet Stambułu z jego atrakcyjną bramą, kilka starych i efektownych meczetów, Wielki Bazar, Kolumnę Konstantyna, Historyczną Turecką Łaźnię, Cysternę Bazyliki, oraz bogactwo sklepów, dywanów, tureckich słodyczy i herbat ziołowych. Cała ta trasa jest ważna dla kogoś kto chce poznać historię, zabytki, turecką kulturę, tureckie potrawy oraz charakter miasta.

Niezwykle ważny jest też kontakt z ludźmi – czyli kontakt ze sprzedawcami herbaty, tanich perfum, czy z miejscowymi muzułmanami w meczetach, którzy nigdy się nie są zmęczeni przekonywaniem nas o słuszności islamu. Dajmy im wszystkim szansę dla naszego doświadczenia, co nie znaczy że musimy wszystko kupić i przejść na islam. Kontakt z ludźmi jest istotny w moich podróżach.

Stambuł – główne zabytki

Wprowadzenie

Nie chcę sugerować przyszłym podróżnikom, że atrakcyjność Stambułu polega tylko na jego zabytkach; gdyż interesujący są także sami ludzie, arabskie słodycze oraz atmosfera miasta przekształconego w bazar. Mimo to są pewne obiekty, które w Stambule na pewno należy zobaczyć, i tutaj zamierzam krótko o opowiedzieć o kilku z nich. Zapewniam jednak że jest ich o wiele więcej.

Plac Sultanahmet

Pierwszego dnia poszedłem zobaczyć wielki Niebieski Meczet Sultan Ahmet, choć najpierw zatrzymałem się na Placu Sultanahmet, z fontanną i palmami, gdzie po jednej stronie stoi meczet Sultan Ahmet a po drugiej Hagia Sofia. Te dwa obiekty oraz plac pomiędzy nimi są centrum turystycznym Stambułu gdzie zawsze jest wielu turystów. Są tam sklepy z pamiątkami, sprzedawcy kukurydzy, lodów i pieczonych kasztanów, obnośni sprzedawcy perfum i pamiątek, oraz gołębie które przylatują na obiad.

Plac Sultanahmet, Stambuł.

Plac Sultanahmet to centrum historycznego zwiedzania Stambułu. W pobliżu są zabytki takie jak: Hagia Sophia, Błękitny Meczet, Pałac Topkapi i Cysterna Bazyliki.

Pomimo centrum turystycznego jest to miejsce zadumy do którego wiele razy wracałem aby posiedzieć na ławce koło fontanny i mieć widok na te dwa ogromne obiekty. Ciszę moim zdaniem zakłócają tylko głośne modły muzułmanów z Niebieskiego Meczetu, którzy nadają swoje modlitwy pięć razy dziennie. Moim zdaniem nie chodzi tylko o religię ale o dominację, i o to aby europejscy turyści słyszeli modły muzułmanów przypominające okrzyki wojenne. Moim zdaniem podbój i dominacja religijna to podstawowe filary islamu.

Pomimo że plac Sultan Ahmet jest zawsze pełen, czułem się tam dobrze gdyż droga i linia tramwajowa są nieco dalej i nie było słychać hałasu ulicy. Na placu tym byłem wiele razy i uważam że jest to bardzo wartościowe miejsce ze względu na historię, sztukę, sklepy z atrakcyjnymi pamiątkami i ludzi. Bardzo odprężającym miejscem jest tutaj atrakcyjna fontanna, palmy i teren zielony. Plac Sultan Ahmet jest także dogodną bazą wypadową do wielu innych miejsc zainteresowań turystów.

Niebieski Meczet (Sultanahmet)

Następnie poszedłem zobaczyć Niebieski Meczet (Sultanahmet), do którego zawsze są ogromne kolejki gdyż jest to jedna z największych atrakcji turystycznych Stambułu. Meczet Sultan Ahmet został zbudowany w latach 1609-1616 przez Ahmeda I, a jest on nazywany „niebieskim” dlatego że na swoim terenie ma aż 20.000 ręcznie malowanych błękitnych kafelków. Ozdoba ta daje oczywiście efektowny rezultat, i to nie tylko jako świątynia islamu, ale także jest atrakcyjny turystycznie obiekt historyczny.

Meczet Sultanahmet. Stambuł.

Meczet Sultanahmet. Stambuł.

Choć Niebieski Meczet nie jest największy na świecie, to jest on i tak ogromny. Posiada on 5 głównych kopuł, 6 minaretów oraz aż 8 mniejszych kopuł. Do tego ma on plac otoczony kamienną drogą z charakterystycznymi łukami i swój własny ogród. Jest on ogromny, a meczetów zbudowanych w tym stylu jest wiele w Stambule, choć nie tak wielkich. Aby zdać sobie sprawę z wielkości Niebieskiego Meczetu podam informację że jest on w stanie pomieścić 10.000 wiernych, ma on długość 73m i szerokość 65m, a najwyższa kopuła stoi na wysokości 43m.

Do tego Niebieski Meczet ma także 6 minaretów z których cztery zewnętrzne mają wysokość 64m, na których są osadzone głośniki emitujące głośne modlitwy. Oznacza to że gdy muzułmanie modlą się w środku, całe miasto nie ma innego wyboru jak modlić się razem z nimi. Wewnątrz meczet ten jest udekorowany niebieskimi kaflami, posiada ogromne kryształowe żyrandole, islamską bibliotekę, oraz misternie wykonane malunki na ścianach, które moim zdaniem są bardzo atrakcyjne i które są dziełem mistrzów cierpliwości. Turyści mogą wchodzić za darmo na główny dziedziniec meczetu i do środka.

Ważne jest jednak aby wszyscy europejscy turyści odwiedzający Niebieski Meczet pamiętali, że obiekt ten został zbudowany nie tylko z powodów religijnych ale z powodu podkreślenia siły i dominacji Imperium Osmańskiego nad podbitymi narodami, po upadku Konstantynopolu w 1453 roku. Był to pierwszy raz gdy islam wszedł do Europy! Meczet ten został zbudowany przez wykwalifikowanych architektów i budowniczych za pieniądze zrabowane od podbitych narodów.

Główny dziedziniec na terenie meczetu Sultanahmet. Stambuł.

Główny dziedziniec na terenie meczetu Sultanahmet. Stambuł.

Czy historia się powtórzy ?

Dziś wszystkie europejskie prostytutki które przychodzą do Niebieskiego Meczetu w towarzystwie swoich muzułmańskich kochanków podziwiają niebieskie kafelki i drżą podczas agresywnych muzułmańskich modlitw; lecz oprócz sztuki oraz pokazu ciekawej architektury Niebieski Meczet jest pomnikiem okupacji, wojen i wyzysku, który obcieka krwią chrześcijańskiego Bizancjum. Będąc tam miałem wizję; poczułem się jak w Niemczech, w Anglii, w Szwecji lub Holandii w 2030 roku.

Źródła historyczne wskazują, że podczas zdobycia Konstantynopola w 1453 roku wiele kobiet, w tym zakonnic, zostało zniewolonych i poddanych przemocy seksualnej i niewolnictwu. Wraz z innymi cywilami zakonnice były skuwane łańcuchami i prowadzone na targi niewolników, szczególnie w miastach takich jak Adrianopol. Kronikarze bizantyjscy i łacińscy wspominają, że kobiety i zakonnice były celowo atakowane i brane do niewoli, a niektóre zakonnice popełniały samobójstwo, aby uniknąć tego losu. Nawet źródła osmańskie potwierdzają zabieranie „przystojnych chłopców i pięknych dziewcząt”, jako łupów wojennych i niewolników. Jednym z takich zboczeńców i fanatycznych wrogów chrześcijaństwa jest ciągle uwielbiany w Turcji Sułtan Mehmed II, który obdarował swoich żołnierzy i dygnitarzy chrześcijańskimi niewolnicami seksualnymi. Jedna z kronik opowiada że zaraz po upadku Konstantynopola, córka chrześcijańskiego księcia była przywiązana do krzyża i zgwałcona.

Szczególnie dziś warto znać tą część historii, gdy Europą rządzą zdrajcy, którzy zapraszają muzułmanów do podboju Europy bez walki. Jeśli nic się nie zmieni, historia powtórzy się, a Zachód straci znacznie więcej niż „tylko” Konstantynopol. Jestem tego absolutnie pewien, gdyż w XXI wieku muzułmanie w Europie posługują się dokładnie tą samą retoryką i tymi samymi metodami co Osmanie w XV wieku.

Hagia Sofia

Po drugiej stronie Placu Sultan Ahmet znajduje się Hagia Sofia czyli kolejny pomnik muzułmańskich podbojów. Budowa tego obiektu zaczęła się w 537 roku i do 1453 roku był to kościół grecko – katolicki oraz główna siedziba patriarchy Konstantynopola. W latach 1204-1261 obiekt ten służył także jako kościół katolicki. Jednak 29 maja 1453 roku stolica wschodniej części Imperium Rzymskiego – Bizancjum, została podbita przez armię Osmanów pod dowództwem sułtana Mehmeda II, i wraz z tym podbojem Osmanie założyli swoje potężne imperium oraz zmienili nazwę miasta na Stambuł. Tego samego dnia, 29 maja 1453 roku muzułmanie przekształcili Hagia Sofia w meczet, który służył jako świątynia islamu do 1931 roku. Następnie 1 lutego 1935 roku obiekt ten zaczął służyć jako muzeum. Jednak 24 lipca 2020 roku Hagia Sophia ponownie stała się meczetem, gdy prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan podpisał dekret o jej ponownym przekształceniu; przywracając jej status czynnego meczetu po raz pierwszy od 86 lat.

Upadek Konstantynopola była bardzo smutnym rozdziałem dla chrześcijańskiej Europy, gdyż Konstantynopol był ostatnim chrześcijańskim miastem na wschodzie. Hagia Sofia służyła jako kościół przez prawie 1000 lat i była uważana za wspaniały przykład bizantyjskiej architektury. Pomimo że jego wartość kulturowa i architektoniczna jest nie do podważenia, to dla mnie Hagia Sofia wygląda jak meczet o silnych wpływach architektonicznych Bizancjum. Obiekt ten ma 4 minarety o wysokości ponad 60m.

Hagia Sofia, Stambuł.

Hagia Sofia – niegdyś służył jako kościół przez ponad 1000 lat, lecz po zdobyciu Konstantynopola przez Osmanów został przerobiony na meczet a potem muzeum. Mimo to wciąż zachowuje swój muzułmański styl. Turcja.

Wewnątrz możemy zobaczyć słabo wyeksponowane, zatarte symbole chrześcijańskie i dobrze wyeksponowane symbole muzułmańskie. Z zewnątrz Hagia Sofia może się wydawać różowa choć przy budowie tak nie zakładano. Biorąc pod uwagę zastosowane materiały do budowy, jak kamień i cegła; i zwłaszcza przy wschodzie i zachodzie słońca oraz przy oświetleniu nocą Hagia Sofia ma odcień pomarańczowo-różowy.

Według mnie, oprócz Niebieskiego Meczetu Hagia Sofia jest także symbolem muzułmańskiej dominacji, choć też symbolem zwycięstwa nad chrześcijaństwem. Przed wejściem miałem niemiłe doświadczenie gdyż muzułmanie wchodzący do tego meczetu w porze modlitwy wchodzą za darmo, natomiast ja byłem pokierowany do wejścia dla nie-muzułmanów gdzie mogłem kupić bilet za €30. Nie ma jednak szans na dobre zdjęcia gdyż w środku zawsze jest tłum ludzi.

Podczas moich podróży po krajach muzułmańskich zdarzały się meczety do których wstęp mieli tylko muzułmanie, gdyż były one 'zbyt święte’ aby mogły być odwiedzane przez wyznawców innych religii. Spośród tych islamskich obiektów w których ja byłem, takimi miejscami była Medyna w Arabii Saudyjskiej oraz meczet Al-Aksa w Palestynie. Cóż, muzułmanie szanują swoją kulturę, czego o Europejczykach nie mogę już powiedzieć.

Spacer do Bosforu

Po Hagia Sofia poszedłem w dół, nad Bosfor i spacerowałem przy Murach Obronnych. Ta część Stambułu oferuje większy spokój, mimo że tam także znajdują się sklepy i ruchliwe drogi. W drodze nad Bosfor szedłem małymi ulicami, kupowałem napoje w małych sklepach oraz widziałem ludzi, którzy pomimo inwazji turystów ciągle tam mieszkali. Byłem też w galerii, w sklepie z pamiątkami a wieczorem usiadłem w prywatnej herbaciarni przy Murach Obronnych. Miejsce to sprawiło mi dużą przyjemność gdyż po dniu pełnym wrażeń siedziałem w ciszy popijając turecką herbatę w tradycyjnej szklance. Nad Bosforem można spędzić cały dzień na spacerze, obserwując spokojne morze i rybaków.

W drodze powrotnej byłem jeszcze zaczepiany przez kilku ulicznych oszustów i naciągaczy, którzy próbowali mnie zapoznać, sprzedać perfumy i pytali czy mam zapalniczkę aby im odpalić papierosa. Inni kusili dobrą herbatą i tureckimi słodyczami za wygórowane ceny. Tak wygląda walka o klienta w Turcji.

Hagia Sofia, Stambuł.

Hagia Sofia, Stambuł.

Nie chcę aby turyści w Stambule ograniczali swoją wizytę tylko do głównych zabytków, bazarów i rejsu po Bosforze. W Stambule można też popływać, i ja polecam dwa miejsca.

  • Zszedłem w dół od bramy głównej Pałacu Topkapi i od bramy bocznej Hagia Sofia, i po krótkim czasie dotarłem nad Bosfor. Tam jest port z którego łódź turystyczna odbiera turystów na rejs po Bosforze. Niestety nie ma tam plaży piaszczystej. Są tylko duże skały na których siedzą tureccy rybacy. Zszedłem więc po skałach i popływałem. Nawet w październiku woda była ciepła i bardzo przyjemna. Jest to długie wybrzeże, także można łatwo znaleźć łatwiejszą drogę do morza i miejsce do pływania.
  • Do Bosforu można też przejść przez park Gülhane. Wejście znajduje się przy stacji tramwajowej Gülhane, czyli na tyłach Hagia Sofia. W tym miejscu na Bosforem jest tylko park i deptak, a nie kąpielisko.
  • Drugim miejscem jakie polecam do pływania jest dzielnica Bebek, gdzie znajduje się mały park i deptak nad Bosforem. Jest tam też wygodne zejście do morza, co sprawia że Bebek jest popularnym miejscem do odpoczynku od zgiełku dużego miasta i także popularnym kąpieliskiem. Z Bebek można łatwo przejść do fortecy Rumeli.

Pałac Topkapi

Pałac Topkapi jest jednym z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych oraz oferuje ładne widoki na Bosfor i azjatycką część Stambułu. Na początku spędziłem jednak trochę czasu w parku Gülhane, przed Topkapi, który jest przyjemnym terenem zielonym. Jest tam mały staw, kilka rzeźb oraz woda, która spływa po ścianie. W całym hałasie Stambułu, park Gülhane jest spokojną oazą.

Budowa Pałacu Topkapi zaczęła się w 1459 roku na rozkaz Mehmeda II Zwycięzcy, 6 lat po podbiciu Konstantynopola. Sama nazwa „Topkapi” oznacza „Bramę Armatnią”, co miało przypominać Turkom o waleczności ich narodu, i co zwłaszcza zaraz po odbiciu stolicy Bizancjum od Imperium Rzymskiego było natchnione nacjonalizmem i poczuciem wielkości. W XV wieku Pałac Topkapi stanowił główne miejsce zamieszkania oraz centrum administracyjne osmańskiego sułtana, a przez ponad 600-letnie istnienie Imperium Osmańskiego w Pałacu Topkapi mieszkało około 30 sułtanów.

Główna brama Pałacu Topkapi. Stambuł. Turcja.

Główna brama Pałacu Topkapi. Stambuł. Turcja.

Z biegiem wieków cały kompleks pałacowy był rozbudowywany przez kolejnych sułtanów, natomiast główne rozbudowy i zmiany miały miejsce w 1509 roku po trzęsieniu ziemi, oraz w 1665 po pożarze. Wraz z kolejną rozbudową osmańscy władcy mieszali też style architektoniczne, i dlatego dziś Topkapi jest mieszaniną stylu osmańskiego, muzułmańskiego i europejskiego. Zresztą moim zdaniem Turkom zawsze podobała się europejska kultura i wszystko co jest z Europą związane, tyle tylko że podziw ten miał zawsze bardzo agresywny i niszczący charakter. Pałac Topkapi jest tak wielki, że w najlepszych jego czasach mieszkało tam około 4000 wysoko urodzonych osób, wliczając w to 300 kobiet w haremie.

Do dziś pozostał oryginalny plan Topkapi zaprojektowany przez Mehmeda II, który składa się z czterech kolejnych dziedzińców otoczonych wysokimi murami. Każdy dziedziniec służył różnym celom i jest otoczony oddzieloną bramą. Zachowane budynki pałacu są generalnie niskimi, jedno i dwupiętrowymi budynkami, które zmieniały funkcje na przestrzeni wieków. Niektóre budynki, szczególnie w haremie, nie zawsze są jasne co do ich przeznaczenia.

Pierwszy dziedziniec (czasami nazywany zewnętrznym) jest największym i jedynym publicznym dziedzińcem. Podczas panowania Imperium Osmańskiego każda nieuzbrojona osoba mogła wejść przez Bramę Cesarską. Otwarta przestrzeń dziedzińca sprawiała, że idealnie nadawał się na ceremonie i procesje i najprawdopodobniej był najbardziej ruchliwym placem pałacowym. Do dziś przetrwały ślady warsztatów dla artystów i rzemieślników Topkapi, takich jak stolarze, krawcy i kaligrafowie. Ta część Topkapi została zbudowana w różnych stylach architektonicznych i do dziś ma różnego rodzaju ozdoby. Na uwagę zasługuje tu Hagia Eirene, który był kościołem za czasów Bizancjum.

Hagia Eirene - były kościół na terenie Pałacu Topkapi. Stambuł. Turcja.

Hagia Eirene – były kościół na terenie Pałacu Topkapi. Stambuł. Turcja.

Na tym samym dziedzińcu słynna Brama Powitania lub Środkowa Brama przypomina średniowieczne europejskie fortece ze spiczastymi wieżami i murami obronnymi. Z kolei Pawilon Kaflowy pokazuje wpływ perskiego stylu Timurid. Ja nie lubię tak ogromnego mieszania styli, który w Topkapi jest wręcz przesadny. Wchodząc miałem wrażenie, że wchodziłem do średniowiecznego zamku i że obok stał kościół, natomiast będąc w środku czułem się jak w Persji i średniowiecznej Turcji. Brama Powitania prowadzi do drugiego dziedzińca, zwanego także Placem Divan, który był centrum administracyjnym pałacu.

Na uwagę zasługuje także komnata Domed, gdzie odbywały się oficjalne wizyty polityczne. Jest też Wieża Sprawiedliwości, która jest najwyższą budowlą w Pałacu Topkapi i która także jest zbudowana w europejskim stylu. Na drugim dziedzińcu można zobaczyć wiele przedmiotów, które były 'prezentami’ (czytaj: ubezpieczeniem na życie) od przedstawicieli podbitych narodów. Zadaszona Brama Szczęścia prowadzi do trzeciego i najgłębszego dziedzińca, w którym mieściła się prywatna rezydencja sułtana. Tylko sułtan, członkowie jego rodziny, jego służący oraz okazyjnie zatwierdzeni goście mogli wejść.

Trzeci dziedziniec rozciąga się na czwarty dziedziniec, który składa się głównie z tarasowych ogrodów i pawilonów z widokiem na Bosfor. Mieści się w nim bogato zdobiona Komnata Obrzezania, Pawilon Bagdadu i Pawilon Erywania. Aby lepiej zrozumieć Pałac Topkapi trzeba cofnąć się do do XV – XVII wieku, gdy Topkapi był miastem w mieście, podobnie jak niegdyś Zakazane Miasto w Pekinie. W kwestii władzy i poddanych do dziś nic się nie zmieniło.

W Pałacu Topkapi niezwykle ważny był też harem, gdzie mieszkały żony, konkubiny, synowie sułtana, eunochowie oraz gdzie niezwykle ważna była także łaźnia sułtana. Co dziwne, być może dla podkreślenia fałszywej przyzwoitości, oficjalną władzę nad haremem sprawowała matka sułtana.

Dziedziniec w Pałacu Topkapi. Stambuł.

Dziedziniec w Pałacu Topkapi. Stambuł.

!!! Pałac Topkapi miał też swoją ciemną stronę gdyż wszyscy chłopcy i dziewczęta byli chrześcijanami pochodzącymi z podbitych narodów. Chłopcy byli zmuszeni przyjąć islam a następnie byli kształceni na muzułmańskich żołnierzy i dygnitarzy, natomiast europejskie dziewczęta mieszkające w haremie były seksualnymi darami dla sułtana lub były kupione na targach niewolników. (Do tego obecnie zmierza Europa!).

W 1924 roku otwarto muzeum w Topkapi gdzie znajduje się dużo broni, kostiumów, biżuterii oraz wszelkich pamiątek po Imperium Osmańskim. Muzeum to przyciąga co roku 3mln turystów, a wejście do Topkapi kosztuje €30.

Kontakt z ludźmi Stambułu

Wstęp

W tym rozdziale zamierzam opowiedzieć o moich dodatkowych obserwacjach. Podczas moich spacerów, czasem bez chęci zwiedzania a czasem w drodze do kolejnych zabytków, miałem ciekawe rozmowy z ludźmi. We wszystkich krajach które przemierzałem, zawsze powtarza się ten sam scenariusz. Na stosunkowo krótkim dystansie czeka na mnie wiele niespodzianek oraz obserwacji które pozostają w pamięci bardziej niż antyczne świątynie i pamiątki. Czasem ludzie rozmawiają o swoim światopoglądzie i polityce, co też daje dobry obraz społeczeństwa. Od czasu do czasu będę też opisywać ciekawe miejsca po drodze.

Moje obserwacje po latach

Gdy byłem w Stambule w 2013 roku, gdy wracałem z Iranu, wtedy miasto to było tureckie natomiast w 2017 wydawało mi się, że Stambuł stawał się bardziej arabski. Następnie w 2024/25 roku było już więcej imigrantów z Kazachstanu i Afganistanu, z Afryki, i także z Subkontynentu Indyjskiego. W Turcji jednak czarni i Arabowie są grzeczni, gdyż się boją. Dlatego właśnie wolą tolerancyjną Europę, gdzie dostają wszystko za darmo i mają ciche przyzwolenie na rozbój i gwałt.

Turecki pucybut w Stambule.

Turecki pucybut w Stambule. Kiedyś była to popularna praca w Turcji, która dziś niestety ginie.

Na przestrzeni 10 lat społeczeństwo w Stambule na pewno zmieniło się, i tak jak w Europie nie wszystkim to się podoba. Według danych statystycznych w Turcji jest około 3.6 mln Arabów, w tym ponad 1,2 mln w samym Stambule. Gdy byłem na tureckich słodyczach obsługiwał mnie sprzedawca z Syrii i nawet on stwierdził, że: „imigracja Arabów do Turcji jest szalona”. Pomyślałem o tym jak bardzo źle jest w Europie zachodniej, jeśli nawet Arabowie w Turcji mają dość innych Arabów. Później jeden Turek także skarżył mi się na nadmierną imigrację, gdyż jak powiedział: ’my jesteśmy Turkami a nie Arabami’. Powiedział też, że gdy Arabowie gdzieś przyjadą to natychmiast ten kraj kolonizują.

W Europie komentarz tego samego rodzaju wypowiedziany przez białych ludzi jest przyrównywany do „faszyzmu i ksenofobii”. Czy my przetrwamy? Wątpię, choć według mnie w Europie przyszłością nie jest ani islam ani chrześcijaństwo, ale jedno globalne wymieszane stado bez tożsamości narodowej, natchnione niszczącą równością i fałszywą tolerancją. Taka polityka rzeczywiście leży w żydowskim interesie.

W Turcji nie ma jednak poprawności politycznej, nie ma promocji degeneracji, nie ma ustępstw w stosunku do innych ras i kultur, i nie ma propagandy tureckiej winy. Rząd Turcji nie daje też nic za darmo i ma jasno określony cel jeśli chodzi o tożsamość narodową. Turcy są zdecydowaną większością w Stambule.

Przyznam też że będąc w Turcji, szybko zdałem sobie sprawę że odpocząłem od degeneracji tęczowych flag, które w Anglii są wszędzie, jak wysypka dookoła homoseksualnego odbytu. Tam gdzie tolerancja dobiega końca, zaczyna się nieskończona wulgarna prowokacja. W Turcji widziałem dużo tureckich flag, czyli tak jak powinno być. Czasem widziałem flagę Palestyny, w drodze poparcia; a nie tak jak w Anglii, gdzie najwięcej widzę flag tęczowych, a flagi narodowe są zwalczane ze wściekłością przez wrogi reżim.

Spacer po Stambule i interesujące rozmowy

Następnego dnia nie koncentrowałem się na zwiedzaniu ale na chodzeniu po mieście i na kontakcie z ludźmi. Z samego rana udałem się w kierunku Wieży Galata lecz nie wchodziłem na szczyt gdyż był straszny tłok, a w dodatku bilet kosztował aż €30. Bardziej interesująca była moja droga tam. Nad Bosforem zatrzymałem się niedaleko łodzi aby obserwować ludzi w ich codziennych zajęciach i widziałem mnóstwo imigrantów z krajów muzułmańskich; głównie z Syrii choć także z Kazachstanu. Spacerowałem nad Bosforem, przy porcie, byłem na targu rybnym oraz zaprosiłem się na rybnego kebaba z makreli.

Turecka herbata, Stambuł.

Turecka herbata jest podawana w tradycyjnych małych szklankach, z cukrem, lecz niestety bez cytryny.

Potem zatrzymałem się na moście pełnym restauracji. W oddali, po jednej stronie stronie widziałem Wieżę Galata a po drugiej Meczet Suleymaniye, wysoko na wzgórzu. Na moście widziałem też rybaków, którzy łowili ryby dzień i noc, mimo że są one bardzo małe. Wydaje mi się, że w Stambule jest to nałóg, sposób na podtrzymanie znajomości oraz wypalenie ton papierosów, gdyż ryby łowione nad Bosforem nie są nic warte.

Podróżnik musi się zgubić w obcym tłumie i musi sam odnaleźć swoją własną drogę, gdyż tylko w ten sposób jest w stanie doświadczyć realiów danego kraju.

Następnie poszedłem na śniadanie do skromnej restauracji gdzie jedzenie było dobre lecz jeszcze lepsza była moja rozmowa z szefem. Otóż miał on dorosłego syna z Polką i pokazał mi jego zdjęcie, na co ja odparłem że ja go nie klasyfikuję jako Polaka gdyż wygląda on jak Turek, i z tego co się dowiedziałem był muzułmaninem i nawet nie mówił po polsku. Powiedziałem mu, że europejska cywilizacja przechodzi do historii. On tylko poklepał mnie po ramieniu i powiedział, że mam rację i że niedługo już chyba nawet zamkną Watykan gdyż jest tam więcej muzułmanów niż chrześcijan. Taka była jego opinia na temat Europy, i trudno mieć do niego pretensje.

Smutne jest to, że np. Anglikom czy Szwedom można te rzeczy tłumaczyć bez końca bez żadnego rezultatu, a Turek pochodzący z Azji rozumie upadek Europy bardzo dobrze z daleka. Z drugiej strony powiedział też, że miał dość inwazji arabskiej na Turcję i nazwał Arabów szarańczą; na co ja odpowiedziałem pytaniem: ’Jak mają czuć się Niemcy z imigrantami z Turcji’. Podaliśmy sobie ręce w bardzo dyplomatycznym tonie a następnie poszedłem zobaczyć Wieżę Galata.

Widok na Bosfor oraz meczet Suleymaniye w oddali, podczas deszczu. Stambuł.

Widok na Bosfor oraz meczet Suleymaniye w oddali, podczas deszczu. Stambuł.

Wieża Galata i meczet Suleymaniye

Wieża Galata została ukończona w 1348 roku, w czasach gdy jeszcze Stambuł był Konstantynopolem. Oferuje ona widoki na Istambuł gdyż ma wysokość prawie 67m, posiada restauracje w środku oraz taras widokowy ma górze. Najciekawsza była sama droga do Wieży Galata, gdyż po drodze było wiele sklepów z pamiątkami, ze słodyczami i ziołowymi herbatami. Niektóre sklepy sprzedawały też plakaty z humorem. Dookoła wieży Galata było bardzo dużo droższych restauracji, a poniżej małe kręte ulice i stary meczet. Sama obecność w pobliży Galata była rzeczywiście warta mojego czasu, jednak nie chciałem stać w długiej kolejce i zaoszczędziłem €30.

Następnie poszedłem przez most aby zobaczyć Meczet Suleymaniye, który jest jednym z największych i najbardziej znanych meczetów wśród Turków oraz turystów. Myślę, że swoją popularność zawdzięcza on także swojej lokalizacji gdyż jest zbudowany na „Trzecim Wzgórzu”– według historii Konstantynopola jako miasta zbudowanego na siedmiu wzgórzach. Meczet Suleymaniye został zbudowany w latach 1550-1557 na zasadzie połączenia architektury osmańskiej i bizantyjskiej, z kopułami na przykładzie Hagia Sofia; mimo że według mnie wygląda on jak mniejsza kopia meczetu Sultanahmet.

Meczet Suleymaniye posiada 4 minarety o wysokości 72m oraz główną kopułę umieszczoną na wysokości 53m. Ma on piękne malunki w środku, atrakcyjne płaskorzeźby, zwłaszcza przy wejściach, oraz dziedziniec. Jak w przypadku każdego imperialnego meczetu budynek ten służył także jako szkoła (madrasa), szpital i łaźnia (hammam). Pod warunkiem że meczet ten zostanie w Turcji, uważam go za bardzo przyjemne doświadczenie, gdzie można odpocząć, podziwiać sztukę, chodzić po ogrodzie i patrzeć z góry na Stambuł.

Wieża Galata.

Wieża Galata. Tutaj ciężko jest zrobić zdjęcie. Zawsze jest bardzo dużo ludzi.

Tureckie sklepy i kolejne rozmowy

Potem szedłem ulicą zatrzymując się w wielu sklepach. Najczęściej były to sklepy ze słodyczami i herbatą. W Turcji jednak słodkie wyroby osiągnęły kunszt graniczący ze sztuką. Zobaczyłem wiele tradycyjnych tureckich słodyczy, zazwyczaj określanych jako „turecka rozkosz”. Widziałem także apetyczne i atrakcyjnie wyglądające wyroby o wielu kształtach, często z dodatkami miodu, migdałów i pistacji. Do tego były też lody nakładane łopatkami przez elegancko ubranych Turków z poczuciem humoru, którzy wręczając mi lody w ostatniej chwili opuszczali je na dół; jakby miały im wypaść z ręki. Tureckie słodycze otacza więc cały rytuał.

W jednym z takich sklepów kupiłem ciepłą arabską baklavę i dobrym doświadczeniem była tam moja rozmowa z syryjskim imigrantem. Powiedział on, że Stambuł nie jest już tureckim miastem z powodu szalonej imigracji z krajów arabskich, lecz przede wszystkim z Syrii. Był on też zainteresowany moimi podróżami oraz skarżył się na wojnę. Powiedział, że nie skończył ostatniego roku studiów gdyż Amerykanie zniszczyli jego kraj, zbombardowali jego miasto i jego uniwersytet. Odpowiedziałem mu, że wszystkie wojny w Azji Zachodniej są spowodowane przez głodnych władzy i krwi Żydów, a za wszystkimi wojnami stoi Izrael. Oczywiście zgodził się ze mną. Same arabskie słodycze były pyszne.

Innym spotkaniem które zapamiętałem była moja rozmowa z właścicielem sklepu ze słodyczami i herbatą. Był to pierwszy raz gdy spróbowałem herbaty z granatów, oraz słodyczy których wcześniej nie jadłem. Turek ten powiedział mi, że pracuje 16-18h dziennie a swoją rodzinę widzi raz na 3 tygodnie, co moim zdaniem jest oczywiście niewolnictwem. On pracuje w Stambule a jego rodzina mieszka na wsi i czeka na jego wizyty oraz na jego pieniądze. Powiedział, że chce im pomóc lecz to przecież nie jest dobre życie. Z innych rozmów wynikło, że tego rodzaju niewolnicza praca za marne pieniądze jest w Turcji na porządku dziennym. Cała ulica sprzedawców wygląda na zmęczonych i znudzonych, gdyż całe swoje życie spędzają w sklepach, aż do momentu gdy nie mają siły i idą spać; aby potem znowu wrócić do pracy. Rozmawiałem też z innymi Turkami i imigrantami z Iranu którzy dzień i noc kroili kebaby i nie wiedzieli kiedy skończą pracę. Życie w Turcji jest ciężkie!

Turecki sprzedawca lodów.

Turecki sprzedawca lodów. Sprzedaż tradycyjnych tureckich lodów to zabawa dla turystów, która do pewnego stopnia jest zabawna, a potem może być denerwująca.

Pijąc herbatę z granatów przysiadł się do mnie Turek, który skarżył mi się że w Birmie wojsko zabija muzułmańską mniejszość etniczną Rohingya. Jego zdaniem gdyby ginęli tam chrześcijanie to wszystkie armie by ich broniły. Odpowiedziałem mu że bardzo się myli gdyż chrześcijanie są najbardziej prześladowanymi ludźmi na świecie, a w krajach takich jak Irak, Chiny, Korea Płn i wiele krajów afrykańskich chrześcijanie giną masowo. Nawet w Europie i Ameryce chrześcijanie są niszczeni poprzez ultra-liberalną, lewicową politykę. Widziałem, że były to dla niego nowe informacje i wcale mnie to nie zdziwiło. Z jego punktu widzenia muzułmanie cierpią najbardziej gdyż na kraje muzułmańskie spadają bomby.

Potem byłem też w sklepach z materiałami gdzie znajdowały się szale, ozdobne kapcie i koszule. Byłem w sklepie z naczyniami i lampionami charakterystycznymi na dworze sułtana. Wiele razy zaczepiali mnie też sprzedawcy perfum, a ja wiele razy kupowałem.

Podróż poza wytartym szlakiem

Będąc w Stambule warto też wysiąść na nieturystycznej stacji metra, którą można wybrać bez planu. Ja wysiadłem na stacji Zeytinburnu, ale ktoś może wybrać inną. W dzielnicy która nie jest w przewodnikach turystycznych jest bardziej realistycznie, i Zeytinburnu mnie nie zawiodło. Widziałem Turków pracujących w kawiarniach i na targach rybnych. Kupiłem też bardzo dobre tureckie herbaty i tureckie słodycze, które były tańsze niż w Sultanahmet czy pod wieżą Galata. Byłem też u krawca aby ten wszył mi suwak do spodni. Miałem problem z komunikacją ale w końcu zrozumieliśmy się. W Zeytinburnu widziałem też muzułmanów modlących się przed meczetem podczas godziny modłów, jednak tam było to naturalne i pokojowe – nie tak jak W Europie gdzie masowe modły muzułmanów, czasem na terenie kościołów a czasem na torach tramwajowych mają na celu podkreślenie dominacji. Podróż poza wytartym turystycznym szlakiem daje bardziej realistyczne doświadczenia z podróży.

Ciekawe i realistyczne doświadczenia z podróży są też w azjatyckiej części Stambułu, gdzie jest mniej zabytków, mniej turystów, i gdzie można spędzić czas z Turkami nie nastawionymi na obsługę turystów. Radzę iść tam na spacer, pamiętając jak trafić z powrotem do metra, i czekać na nowe wrażenia z podróży.

Wielki Bazar w Stambule

Po paru wizytach na tureckim kebabie oraz na przerwach na turecką herbatę i kawę dotarłem na Wielki Bazar. Najpierw pomyślałem; jaki sens jest mieć kolejny bazar skoro całe miasto jest bazarem? Myliłem się jednak gdyż na bazarze było więcej towaru wszelkiego rodzaju; w tym tureckich dywanów, więcej lampionów, przyprawy oraz jeszcze więcej perfum i kurtek skórzanych.

Wielki Bazar w Stambule.

Wielki Bazar w Stambule.

Poza tym antyczny Wielki Bazar był budowany w latach 1455 – 1730 i należy do dziedzictwa kultury światowej UNESCO. Wielki Bazar jest miastem w mieście a jego labirynt jest określany jako „świat sam w sobie”. Wielki Bazar jest ważnym ośrodkiem handlowym na Bliskim Wschodzie od 1461 roku, a labirynt uliczek posiada kopulaste budynki targowe, które zostały zbudowane w 1455 roku na rozkaz sułtana Mehmeda Zdobywcy. Tego samego roku byłem w Iranie, gdzie w Esfahan, Shiraz i Kashan widziałem najlepsze perskie bazary. Antyczne bazary są częścią kultury i historii wielu krajów muzułmańskich, i które mają wartość duchową tych narodów. Z tego powodu gardzę bezdusznymi globalnymi korporacjami, które usunęły europejskie bazary na korzyść szklanych budynków pełnych wyuzdania i kiczu.

Podobała mi się też architektura Wielkiego Bazaru, z jej charakterystycznymi łukami, jakie wcześniej widziałem w Iranie. Tu także na ścianach były mozaiki zrobione z niebieskich kafli, choć same ściany były najczęściej ciemno żółte. Co jakiś czas widziałem też tureckie flagi. Podobało mi się, i przyznaję że byłem pod wrażeniem. Właśnie po to podróżuję aby odkrywać – jednak z drugiej strony chcę aby Europa była Europą. Wielki Bazar w Stambule jest jednym z największych na świecie, składa się on z 61 ulic pokrytych dachami, ma ponad 4000 sklepów i jest codziennie odwiedzany przez około 250.000 – 400.000 ludzi. Z Niebieskiego Meczetu są to dwa przystanki tramwajem lecz ja radzę tam iść piechotą z Aksaray, gdyż w ten sposób jest to o wiele przyjemniejsze. W Aksaray byłem też na dobrym masażu, z łaźnią parową, sauną i tradycyjnym tureckim hammam.

Tego samego dnia chodziłem cały czas po mieście gdyż wielką atrakcją Stambułu są nie tylko zabytki ale także sklepy, bazary i obserwacja ludzi. Byłem pary razy na kebabie, w syryjskim sklepie ze słodyczami oraz jeszcze raz na Wielkim Bazarze, gdzie spędziłem najwięcej czasu na obserwacji różnych towarów. Kupiłem tam prawie oryginalne perfumy za jedyne 5 euro od sztuki, które w Anglii kosztują £80 za 100ml. Cały świat muzułmański, oprócz produkcji dywanów specjalizuje się także w produkcji podrabianych perfum. To samo widziałem w Jordanii.

Ulica w Stambule przerobiona na sklep. Każdy zakątek miasta jest ciekawy.

Ulica w Stambule przerobiona na sklep. Każdy zakątek miasta jest ciekawy.

Na Wielkim Bazarze należy uważać na kieszonkowców oraz naciągaczy, którzy zaczynają rozmowę tylko po to aby poprowadzić turystę do sklepu swojego wyboru. Uwagę też należy zwrócić na sprzedawców kawy i lodów gdyż pracy ich towarzyszy specyficzny rytuał, który z punktu widzenia turysty jest bardzo ciekawy. Herbata jest podawana w tradycyjny turecki sposób, w małych szklankach i na tacach trzymanych na łańcuchach. Nie chcę tylko doradzać w kwestii kupna złota gdyż po prostu nie wiem czy jest to złoto czy metal w kolorze żółtym udającym złoto. Jeśli jednak cena złota w Stambule jest tak samo atrakcyjna jak cena perfum, to uważam że jest to okazja zbyt dobra aby była prawdziwa. Na tureckich bazarach radzę kupić herbaty i przyprawy.

Rejs po Bosforze

Rejs po Bosforze to gorąco reklamowana atrakcja w Stambule, i choć nie wszyscy turyści się na nią decydują to ja ją serdecznie polecam. Są rejsy 2h i 4h, oraz rejsy nocne z posiłkami, także ceny są też różne. Na pokładzie była herbata oraz grała muzyka i co jakiś czas zatrzymywaliśmy się aby zobaczyć ciekawe miejsca po stronie europejskiej i azjatyckiej. Podczas krótkich rejsów pasażerowie zostają cały czas na łodzi i oglądają pałace i fortece z daleka, natomiast dłuższe rejsy pozwalają na to aby wysiąść z łodzi i wejść do niektórych obiektów.

Panorama Stambułu widziana z Bosforu.

Panorama Stambułu widziana z Bosforu.

Ja wybrałem rejs 4h za 500 lirów a innym razem rejs około 1.5h za 250 lirów, i byłem bardzo zadowolony, gdyż inaczej nigdy bym nie zobaczył tyle ile chciałem. Bilety można kopić w wielu miejscach. Jednym z nich jest port poniżej meczetu Sultanahmet, a innym port koło meczetu Suleymaniye. Ceny też są różne gdyż widziałem że bilety można kupić nie tylko w kasach biletowych w portach, ale też od sprzedawców arbuzów nad Bosforem, i w sklepach z herbatą i słodyczami. Każdy ma tam swój zysk. Kasy w portach są najtańsze gdyż nie ma marży którą nakłada obnośny sprzedawca. Ktoś kto mi sprzedawał arbuzy w porcie chciał ode mnie 800 lirów za bilet, a sprzedał mi za 500; a i tak na tym zarobił.

Dodam, że rejs po Bosforze nie jest jedyną opcją. Można popłynąć ze Stambułu do historycznego miasteczka Bursa, i wrócić następnego dnia. Można też popłynąć na wycieczkę jednodniową na trzy wyspy aby tam wypocząć, lub jeśli ktoś chce tylko na efektowną Wyspę Panny. Możliwości jest więc wiele. Przypominam że cieśnina Bosfor łączy ze sobą morze Marmara z morzem Czarnym, więc tu także można się dowiedzieć o dodatkowe rejsy.

Najciekawsze zabytki podczas rejsu po Bosforze:

  • Most Bosforski – to podwieszany most drogowy oddany do użytku w 1973 roku, który łączy dzielnicę Ortaköy w Europie z dzielnicą Beylerbeyi w Azji. Most Bosforski jet jednym z najdłuższych podwieszanych mostów na świecie gdyż ma długość 1560 metrów. Zwłaszcza patrząc na niego z dołu, z łodzi, wyglądał on ogromnie.
  • Pałac Dolmabahce – mieszczący się na brzegu, po części europejskiej Bosforu, służył jako centrum administracyjne Imperium Osmańskiego w latach 1856 – 1887 oraz 1909 – 1922. Dolmabahce był pałacem sułtana i dlatego był on jego pomnikiem wielkości i potęgi. Obiekt ten ma 285 pokoi, 43 salony, 6 łaźni, 6 toalet oraz 4,5 tony szklanych żyrandoli. Pałac Dolmabahce jest tak wielki, że jego przednia fasada, od brzegu, ma 500 metrów. Zajmuje on powierzchnię 4.5km² i został zbudowany w mieszanych stylach, takich jak: barok, rococo i neoklasycznym, w połączeniu z tradycyjną osmańską architekturą. Pałac ten ma także piękne wykończenie w środku, złote i czerwone sufity, kryształowe lampy, antyczne meble, dywany oraz płaskorzeźby w łaźniach. Innymi słowy jest to pomnik pieniądza. Na zewnątrz znajduje się zadbany ogród ze stawem i fontanną, oraz kolumny i bramy wykonane przez artystów.
Widok na azjatycką część Stambułu. W oddali Wieża Galata.

W oddali Wieża Galata widziana z łodzi.

  • Meczet Dolmahabce – stoi na brzegu Bosforu po stronie europejskiej, zaraz koło pałacu Dolmabahce. Obiekt ten został otwarty w 1855 roku i był on budowany równorzędnie z pałacem. Meczet Dolmahabce ma wielką głowną kopułę oraz dwa minarety o wysokości ponad 40m. Został on zbudowany w stylu barokowym i osmańskim.
  • Pałac Beylerbeyi – został oddany do użytku w 1865 roku i stoi nad brzegiem Bosforu po stronie azjatyckiej. Ten biały, niski i mniejszy pałac niż Dolmahabce został zbudowany w osmańskim stylu dla przyjmowania i zabawiania zagranicznych gości. Posiada on także elegancko wykończone salonu, w tym jeden z basenem i fontanną. Był to częsty dodatek w osmańskich rezydencjach gdyż woda uspokajała i dawała chłód w ciepłym klimacie.
  • Pałac Ciragan – obecnie hotel Kempinski to dawniej pałac, który dziś znajduje się na liście najdroższych hoteli na świecie. Pokój Sułtana kosztuje tu ponad $35.000 za noc. Nie wchodziłem ale jest to na pewno luksus dla najbogatszych. Z łodzi widziałem basen, rzędy równo zasadzonych palm oraz dużą białą bramę.
Spacer nad Bosforem. Stambuł.

Spacer nad Bosforem. Stambuł.

  • Pałac Kucuksu – zwany także pawilonem Kucuksu jest małych rozmiarów i leży po azjatyckiej części Bosforu, niedaleko mostu Fatih Sultan Mehmet. Ten mały pałac został ukończony w 1857 roku, ma tylko dwa piętra i nie licząc ładnego ogrodu sam obiekt stoi na obszarze 15m x 27m. Pałac ten jest wykończony włoskim marmurem i jako ciekawostkę podam, że znalazł się on w filmie James Bond – „The World is Not Enough”.
  • Forteca Rumeli – to średniowieczny zamek zbudowany na europejskim brzegu Bosforu. Został on ukończony około 1452 roku i był zbudowany na rozkaz sułtana Mehmeta II, jako forteca z której Turcy mieli atakować i dostarczać dostawy broni i żywności do ówczesnego Konstantynopola. Jak wiemy wschodnia stolica Imperium Rzymskiego (Bizancjum) – Konstantynopol upadł w 1453 roku, co oznacza że sułtan Mehmet II był niewątpliwie dobrym strategiem. Forteca Rumeli została celowo zbudowana w najwęższej części Bosforu, w cieśninie około 660 metrów, po to aby kontrolować transport. Zamek ten posiada 3 wielkie wieże oraz 14 mniejszych i wszystkie są w dobrym stanie. Na uwagę zasługuje tu wielka wieża Halil Pasha. Na terenie zamku znajdują się działa oraz panuje przyjemna atmosfera średniowiecznej budowli, jednak najpiękniejsze są widoki. Po podbiciu Konstantynopola zamek stracił swoje znaczenie i służył jako strefa graniczna a potem jako więzienie.
Widok na Bosfor z Fortecy Rumeli. Stambuł. Turcja.

Widok na Bosfor z Fortecy Rumeli. Stambuł. Turcja.

  • Zamek Anadolu – leży na przeciwko zamku Rumeli, po stronie azjatyckiej. Jest on mały lecz warto na niego zwrócić uwagę. Anadolu jest najstarszą warowną konstrukcją osmańską zbudowaną w latach 1393-1394, który także został zbudowany w drodze podboju Konstantynopola. Cytadela ta zajmuje 7km², ma wysokość 25m, 5 wież obserwacyjnych oraz kwadratową główną wieżę, która jest znakiem rozpoznawczym tej cytadeli. Fortecę tą otaczają mury obronne.
  • Wieża Leandra (Wieża Panny) – to mała wyspa z latarnią morską jest bardzo często fotografowana przez turystów i znana jako wizytówka Bosforu. Nie schodziłem na brzeg lecz można wykupić osobną łódź aby się tam dostać. Wyspa leży na skałach i znajduje się 200m od brzegu.

Do wszystkich wymienionych wyżej miejsc można się też dostać transportem publicznym. Do niektórych z nich dojeżdża metro, a do innych autobusy oraz łodzie. Transport wodny jest w Stambule bardzo popularny i praktyczny. Zobaczenie tych wszystkich miejsc na własną rękę na pewno pozwoliłoby na dokładniejszą eksplorację, lecz czas spędzony na łodzi z przewodnikiem jest bardzo relaksujący. Nawet jeśli ktoś był w tych wszystkich miejscach sam to i tak polecam rejs, choćby 2h.

Wieża Leandra, zwana też wieżą Panny na Bosforze. Stambuł, Turcja.

Wieża Leandra, zwana też Wieżą Panny na Bosforze. Stambuł, Turcja.

Droga na lotnisko

Na lotnisko Sabiha Gökçen po stronie azjatyckiej jest wiele dróg. Z Placu Taksim nocą jedyną opcją jest Havabus. W Dzień można tam się dostać metrem, co jest najszybsze i najtańsze. Z Placu Taksim pojechałem do Yenikapi, stamtąd do Ayrılık Çeşmesi, i stamtąd już bezpośrednio do Sabiha Gökçen Havalimani.

Jeśli ktoś ma czas i ochotę, to może też pójść nad Bosfor i popłynąć łodzią do portu w Kadiköy po stronie azjatyckiej. Ja tak zrobiłem podczas jednego z moich pobytów, gdyż była to ciekawa przygoda w transporcie. Rejs był bardzo przyjemny i trwał tylko 20 minut, a gdy dostałem się na miejsce usiadłem w restauracji nad wodą i karmiłem ryby chlebem. Następnie kupiłem bilet autobusowy i po niecałej godzinie byłem na lotnisku.

Dostanie się na lotnisko Atatürk po stronie europejskiej jest jeszcze łatwiejsze. Z Placu Taksim pojechałem metrem do Yenikapi, a stamtąd wziąłem linię M1 na lotnisko. Można też inaczej ale w ten sposób jest tylko jedna przesiadka.

Panorama Stambułu. Turcja.

Panorama Stambułu. W oddali meczet Suleymaniye.

Podsumowanie

Życzę przyjemnego pobytu w Stambule i serdecznie polecam to atrakcyjne turystycznie miasto. Mój przewodnik turystyczny pisałem w taki sposób aby każdy kto nie był jeszcze w Stambule mógł go użyć podczas swojej podróży, mógł być dobrze poinformowanym i nie zabłądzić.

Mam też nadzieję, że mój reportaż pozwolił czytelnikom na zrozumienie Stambułu i jego historii w głębszy sposób, poza standardowym pojęciem przeciętnego turysty. Jest to niezmiernie ważne abyśmy poza zabytkami, kolorowymi lampionami, poza rejsem po Bosforze i baklavą, zdali sobie sprawę na jakich fundamentach został zbudowany Stambuł i co to miasto powinno oznaczać dla nas jako chrześcijan i Europejczyków. Rozumiem jednak że nie każdy chce się zagłębiać w historię i woli tylko turystykę.

Kemal Ataturk Turcja

Ataturk jest wciąż bardzo popularny w całej Turcji.

Ja do Stambułu wrócę pewnie jeszcze nie raz. Ten most pomiędzy Europą a Azją to dobre centrum turystyczne, medyczne, kulinarne, oraz bardzo dobra baza przesiadkowa do innych krajów. Przy tym wszystkim Stambuł jest też bardziej przystępny cenowo niż europejskie stolice, i to też jest istotne.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

SPAM będzie usuwany.

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan