Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Facebook YouTube
Facebook YouTube
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

==============================================  „Religia, tak samo jak alkohol, powinna być tylko dla ludzi mądrych”

Marcin Malik

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

Najnowsze komentarze
Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut

CurrencyRate

Prognoza pogody
Polityka prawdy

Wojna Izraela z całym światem; część II – 'Wojna globalna’

Napisał: Marcin Malik

Zacznij od części I …

Wojna Izraela z całym światem; część II – 'Wojna globalna’

 

Straszne jest to że wojna muzułmanów o wyzwolenie Palestyny mogłaby się stać III Wojną Światową. Tam gdzie są Żydzi tam zawsze będzie wojna gdyż Żydzi chcą mieć świat dla siebie. Dali sobie prawo dominacji nad innymi narodami. Gdyby wygrali muzułmanie mogłoby się okazać że jest jeszcze gorzej, i nie chodzi mi tu o Iran, Turcję czy kraje Arabskie gdyż ja do tych krajów nie mam żandych pretensji. Wojna szybko przeniosłaby się do Europy; i to wojna na noże, kije i siekery, oraz od czasu do czasu na broń palną. Byłaby to wojna 'uchodźców i ofiar rasizmu’ przeciwko 'rasistom i kolonizatorom’ oraz przeciwko tym którzy akurat są w pobliżu. Osłabiona Ameryka zachęciłaby Chiny do inwazji na Tajwan. Jeśli chodzi natomiast o Japonię, Filipiny i inne kraje w regionie to one wszystkie zostały już tak bardzo pokrzywdzone przez Amerykę że mogłyby nawet dogadać się między sobą za plecami USA. Po co walczyć z Chinami skoro mogliby iść z sąsiadami na układ? Tak jest taniej i bezpieczniej.

 

Ryzykowna szansa muzułmanów na wyzwolenie Palestyny

Możnaby pomyśleć że Palestyna będzie okupowana tak długo jak Żydzi kontrolują Amerykę ale ja tu widzę dla muzułmanów pewną szansę. Po pierwsze świat wygląda dziś inaczej niż w połowie XX wieku. Wtedy nie było silnych Chin, oraz silnego Iranu i Turcji. Ciągle jednak USA, Izrael, Wielka Brytania i inne kraje zaprzedane za żydowskie pieniądze są bardziej zaawansowane technologicznie, lecz kraje po drugiej stronie barykady nie są już prymitywne. Muzułmanie mają coś czego USA i żaden inny kraj Zachodu nie ma. Mają oni ogromne populacje i ich największą siłą jest jedność. Historia udowodniła że prawdziwą bronią masowego rażenia nie jest bomba atomowa ale dobrze wyszkolony człowiek z karabinem. Kałasznikow wciąż zabija około 250.000 ludzi każdego roku, a więc więcej niż samoloty, rakiety i czołgi.

Ja widzę dla muzułmanow szansę tylko poprzez stworzenie Muzułmańskiej Unii Militarnej, na której czele powinna stanąć Turcja. Jeśli Turcja, Iran, Egipt, Pakistan i Arabia Saudyjska stworzą taka unię, to inne kraje muzułmańskie na pewno do niej dołączą aby zacząć swoją świętą wojnę. Będą przysyłać muhajedinów i będą dostarczać broń. Muzułmanie kochają wojnę dlatego ze znalezieniem bojowników o 'sprawę Allaha’ nie byłoby problemu. Każdy muzułmanin który ma parę sandałów i potrafi zgiąć palec wskazujący poszedłby na tą wojnę.

Pamiętajmy jednak że stworzenie takiej unii jest niezwykle trudne z powodu ogromnej korupcji we wszystkich krajach muzułmańskich i ich organizacjach wojskowych, oraz z powodu narodowych interesów. Gdy myślę o korupcji to na myśl przychodzi mi natychmiast Pakistan. Bogaci szejkowie z Półwyspu Arabskiego na pewno nie chcą rezygnować ze swojego luksusu z powodu zniszczonej Palestyny. Z jednej strony Arabia Saudyjska to państwo klient USA i Izraela. Z drugiej Turcja i Iran otwarcie wypowiadają się przeciwko Izraelowi a prezydent Turcji Erdogan nawet przyjął do siebie przywódcę Hamasu. Do 'świętej wojny’ przeciwko okupantom Palestyny nawołują już narody Turcji, Egiptu, Pakistanu i wielu innych, lecz ich rządy są powściągliwe. Muzułmanie mają wiele świetnie wyszkolonych, licznych i dobrze dofinansowanych grup wojskowych, które ściągałyby z końca świata dlatego że kochają wojnę. Przecież wojna o sprawę Allaha jest wpisana w kulturę islamu.

Kraje Bliskiego Wschodu czują się już zmęczone nie tylko Izraelem ale i Palestyną. Do tego USA i Izrael 'wprowadziły już demokrację’ do tylu krajów że Arabowie po prostu boją się. Myślę że na szacunek zasługuje tu Iran który pomimo wszystkich możliwych sankcji i gróźb zniszczenia przez kraje 'demokratyczne i tolerancyjne’ wciąż walczy aby Iran nie skończył jak Libia, Irak czy Syria. Iran jest otoczony przez amerykańskie bazy wojskowe, Izrael oraz liczne niespodzianki jak na przykład łodzie podwodne uzbrojone w rakiety atomowe. Kto tu jest więc zagrożeniem dla kogo?

Amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie. Iran.

Stany Zjednoczone mają ponad 40 baz wojskowych we wszystkich krajach muzułmańskich dookoła Iranu. Oprócz tego USA ma niszczyciel i łodzie podwodne w Zatoce Perskiej mające na swym pokładzie głowice nuklearne i dodatkowo także bezprawnie założoną bazę militarną Izrael, która płonie z nienawiści do Iranu. Kto tu jest więc zagrożeniem dla kogo???

Gdyby miało dojść do tej wojny to uważam że Turcja nie powinna angażować się w Palestynie. Turecka armia powinna zostać w Turcji aby dać do zrozumienia że marynarka wojenna USA jest bardzo niemile widziana w ich regionie i Turcja powinna zareagować w razie ataku. Turcja i Egipt powinny tylko zablokować Kanał Sueski a Iran i Pakistan powinny wspólnie zablokować Zatokę Omańską. W Palestynie powinny walczyć inne kraje i organizacje muzułmańskie, jeśli tak zdecydują, ale nie Turcja. Zresztą Turcja może też dostać łatwe bomby atomowe od Pakistanu, jako element broni psychologicznej.

Jestem pewien że w takim przypadku Rosja i Chiny nie zostałyby obojętne. Rosja i Chiny na pewno zrobiłiby bardzo dużo aby osłabić Amerykę na wszelkie możliwe sposoby.

Nie mam żadnych wątpliwości że gdyby Ameryka była to tego zmuszona to użyłaby całej swojej potęgi militarnej w obronie syjonistycznego reżimu. Dzięki Izraeolowi USA jest w stanie kontrolować cały region Azji Zachodniej wraz z jego polami naftowymi. Bliski Wschód jest bardzo ważny dla kontrolowanego przez Żydów USA z powodów ekonomicznych i strategicznych. Gdyby Izrael został zwyciężony to Ameryka zostałaby bankrutem a jego imperialna pozycja zaczęłaby się sypać. Porównałbym to do losu Imperium Brytyjskiego po stracie Indii.

Muzułmanie powinni jednak bardzo uszanować ten fakt że w porównaniu z nimi mały Izrael jest imperium technologicznym w regionie muzułmanów. Syjoniści od początku istnienia Izraela udowodnili że są w stanie walczyć na wielu frontach jednocześnie i wygrać ze wszystkimi swoimi wrogami. Także mały Izrael jest otoczony przez licznych wrogów ze wszystkich stron i nadal trzyma ich pod swoim brutalnym reżimem. Uważam też że gdyby Izrael i Ameryka chciały to byłyby w stanie zbombardować całą Gazę w ciągu jednego wieczoru, ale mam wrażenie że Żydzi zabijają Arabów powoli dlatego że mają przyjemność jeśli ci będą cierpieć dłużej i będą umierać powoli. Jest to obrzydliwa polityka ze strony żydowskich 'monopolistów cierpienia’.

Zdrowy rozsądek zachowuje tylko Jordania, która zrzuca Palestyńczykom lekarstwa i jedzenie. Jednak Turcji może skończyć się cierpliwość i jeśli Turcja zaatakuje Izrael to jestem pewien że Iran i Egipt nie zmarnują tej szansy. Pałające chęcią zemsty mogą przyłączyć się też mniejsze kraje arabskie, choćby poprzez dostarczanie broni. Organizacje finansowane przez Iran rozpętałyby piekło bez wahania, a muzułmanie w Europie dostaliby szału.

Otwarta wojna krajów muzułmańskich z USA i Izraelem jest jednak bardzo mało prawdopodobna gdyż muzułmanie mają zbyt dużo do stracenia i zdają sobie sprawę że są za słabi. Gwarancji na pomoc Rosji i Chin też nie mają a pomoc ta także byłaby kosztowna. Bardziej prawdopodobna jest wojna pośrednia poprzez ataki terrorystyczne ze wszystkich stron. Zachodnie media przyzwyczaiły nas do tego że podobno muzułmanie są jedynymi terrorystami, ale ataków terrorystycznych możemy być pewni też ze strony Syjonistów kryjących się za flagami wielu krajów.

Ryzyko III Wojny Światowej

Za mówienie że Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny, tak zwane 'liberalne demokracje’ skazują swoich obywateli. W tym przypadku to raczej prawda i gdyby bezwartościowa, zdegenerowana zachodnia demokracja przegrała lub przynamniej zostałby osłabiona, to wtedy Żydzi nie byliby już w stanie napisać historii. (Podobno w obozach koncentracyjnych ginęli Żydzi i tylko Żydzi? Ciekawe!?) Problem w tym że ta jedna wojna regionalna w Azji Zachodniej mogłaby otworzyć front na Dalekim Wschodzie. Osłabiona Ameryka zachęciłaby Chiny do inwazji na Tajwan. Jeśli chodzi natomiast o Japonię, Filipiny i inne kraje w regionie to one wszystkie zostały już tak bardzo pokrzywdzone przez Amerykę że mogłyby nawet dogadać się między sobą za plecami USA. Po co walczyć z Chinami skoro można iść z nimi na układ? Tak jest taniej i bezpieczniej.

Tymczasem scenariusz w Europie byłby fatalny. Czasem podróżując po Europie zastanawiam się czy moje podróże po Afryce, Indiach, Arabii i wielu innych krajach mają ciągle sens skoro wszystkie te narody i cywlizacje są już większością w europejskich miastach. Do zdegenerowanej, wymieszanej rasowo, pijanej i uzależnionej od narkotyków Europy czuję żal i pogardę. Ja wiem jak naprawić Europę ale moje metody byłyby bardzo niepoprawne politycznie i dalekie od demokracji, w którą i tak nigdy nie wierzyłem.

Syjonizm Izrael. Maurice Samuel książka "Wy Goje".

Ta magiczna chwila gdy 'antysemicka teoria konspiracyjna’ staje się prawdą nawet w ustach Żyda.

Straszne jest to że wojna muzułmanów o wyzwolenie Palestyny mogłaby się stać III Wojną Światową. Tam gdzie są Żydzi tam zawsze będzie wojna gdyż Żydzi chcą mieć świat dla siebie. Dali sobie prawo dominacji nad innymi narodami. Gdyby wygrali muzułmanie mogłoby się okazać że jest jeszcze gorzej, i nie chodzi mi tu o Iran, Turcję czy kraje Arabskie gdyż ja do tych krajów nie mam żandych pretensji. Wojna szybko przeniosłaby się do Europy; i to wojna na noże, kije i siekery, oraz od czasu do czasu na broń palną. Byłaby to wojna 'uchodźców i ofiar rasizmu’ przeciwko 'rasistom i kolonizatorom’ oraz przeciwko tym którzy akurat są w pobliżu.

Skala gwałtu byłaby większa niż wtedy gdy wojsko Związku Radzieckiego weszło do Berlina w 1945 roku, co myślę że raz na zawsze wyleczyłoby głupie białe kobiety z liberalizmu i feminizmu. Potem wojna w Europie już by tylko trwała, bez większego celu i bez planu na jej wygranie. Byłaby to wojna chuliganów, złodziei i gwałcicieli ale już bez powodu. To byłby chaos podczas którego ludzie zapomnieliby z kim walczą. Jeśli tak się stanie to mam nadzieję że 'uchodźcy i prześladowane mniejszości rasowe’ zaczną od wyborców lewicy.

Żydowskie wynalazki

Jest takie powiedzenie: 'że twoje własne gówno śmierdzi najbardziej’, i akurat ten cytat świetnie pasuje do Żydów. Izrael stworzył i finansował już kilka muzułmańskich organizacji terrorystycznych, po to aby te niszczyły inne organizacje terrorystyczne. Głównym celem jest stara jak świat taktyka wojenna: 'Dziel i Rządź’. Jeśli jedna grupa muzułmańskich fundamentalistów może konkurować o władzę i zwalczać inną grupę muzułmanów, to jest to świetny sposób na zwalczanie wszystkich muzułmanów przy minimalnych kosztach finansowych i ludzkich.

Pamiętajmy też że Izrael czerpie swoją siłę ze słabości wrogich jemu krajów okolicznych. Z tego powodu finasowanie ekstremistów, terrorystów i gwałcicieli poza swoimi granicami jest w interesie Izraela. Innymisłowy, im większy bałagan i bieda w krajach sąsiednich tym większe bezpieczeństwo i dobrobyt w Izraelu. Następnie, jak to zazwyczaj bywa, w imię 'walki o sprawę Allaha’ i wyzwolenie Palestyny muzułmańskie organizacje terrorystyczne obrażają się na Izrael, znajdują innych sponsorów i zaczynają walczyć z Izraelem. Izrael oczywiście przewiduje że tak się stanie i gdy już założona przez Żydów muzułmańska organizacja terrorystyczna nie jest Żydom potrzebna, wtedy Izrael, czasem z pomocą USA ich bombardują. Potem następuje okres medialnej ciszy, po której Żydzi powtarzają ten sam scenariusz od nowa. Mają miły związek, prawda?

Słabością Izraela jest jednak jego ogromna pycha. Syjoniści uważają że muzułmańskie bojówki przez nich stworzone zawsze będą znacznie od nich słabsze i nie będą dla Izraela stanowić realnego zagrożenia. Pycha i prawda to najwięksi wrogowie Izraela. Żydzi lubią aby ktoś inny walczył z ich wrogami ale niestety czasem sami będą sobie musieli pobrudzić ręce. Muzułmanie są ambitni i zaprawieni w boju, oraz mają sentymantalny cel. Poza tym w regionie Azji Zachodniej pojawili się też inni bardzo silni gracze …

Hamas – żydowski wynalazek

Gaza nie zawsze była kontrolowana przez Izrael. W 1966 roku Gaza była kontrolowana przez Egipt i w tamtym czasie Egipt nie pozwolił na to aby region ten był kontrolowany przez radykalnych islamistów. Niektórzy islamiści zostali zabici właśnie przez Egipt, nie przez Izrael. Jednak w 1967 roku była wojna 6-dniowa, która zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Izraela. Mały Izrael pokonał Egipt, Jordanię, Syrię i zaczął okupować Półwysep Synaj, Wzgórza Golan, Zachodni Brzeg, wschodnią Jerozolimę i właśnię Strefę Gazy.

Wtedy właśnie na scenie politycznej Gazy pojawił się Sheikh Ahmed Ismail Hassan Yassin, który kilka lat potem założył Hamas. Na początku wywiad Izraela nie traktował go poważnie i uważał że był to tylko Palestyńczyk który chciał prowadzić palestyńskie szkoły i szpitale oraz dbać o jedność narodową Palestyńczyków, pod oficjalną nazwą Islamski Ruch Oporu. Izrael jednak go polubił dlatego że Ahmed Yassin nienawidził PLO (Organizacja Wyzwolenia Palestyny) prowadzonej przez Yassera Arafata. Izrael nie mógł znieść Arafata gdyż ten otwarcie nawoływał do zniszczenia Izraela i przeprowadzał ataki terrorystyczne poprzez działalność partyzancką.

Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. (Czy na pewno ???)

Wówczas Izrael pomógł Yassinowi aby ten mógł osłabić PLO Arafata, konkurując z nim o władzę nad Palestyńczykami. Yasser Arafat (PLO) oficjalnie przedstawiał się jako 'świecki nacjonalista’, natomiast Ahmed Yassin był radykalnym islamistą. W tamtym czasie nie miało to dla Izraela znaczenia gdyż piorytetem było osłabienie PLO. W 1973 roku Sheikh Yassin założył organizację dobroczynną Mujama Al-Islamiya, którą Izrael zaakceptował. Na marginesie, Mujama był muzułmańskim uniwersytetem, który w praktyce stał się wylęgarnią muzułmańskich ekstremistów (W Anglii takich pełno!!) W 2023 roku uniwersytet ten jest oczywiście jednym z centrów militarnych Hamasu.

Hamas dzieci żołnierze.

Hamas – izraelski wynalazek. W tle założyciel Hamasu Ahmed Yassin oraz dzieci Hamasu.

Głównym sojusznikiem Hamasu jest przede wszystkim bardzo silny atomowy Iran oraz nienawidzący Izraela, dobrze uzbrojony i wyszkolony Hezbollah, z siedzibą w Libanie. Iran, Hamas i Izrael wiedział też że w 1968 roku Sheikh Ahmed Yassin został wybrany na przywódcę Bractwa Muzułmańskiego, czyli Izrael wiedział z kim miał do czynienia, a mimo to Żydzi mu wciąż pomagali gdyż rządza pokonania PLO Arafata była zbyt silna ddo opanowania.

Nawet gdy w 1984 Yassinowi udowodniono że zbroił się przeciwko Izraeolowi, wciąż Mossad uznał go za 'mniejsze zło’ gdyż pokonanie PLO Arafata było najważniejsze. Yassin był islamistą który kształcił muzułmańskich ekstremistów ale przynajmniej nie nawoływał do zniszczenia Izraela. W 1987 roku Yassin wyszedł z więzienia i założył Hamas, co było też dla niego idealnym czasem gdyż w tym samym roku zaczęła się pierwsza 'intifada’ (palestyńskie powstanie). Yassin wykorzystał wówczas ogromną chęć wyzwolenia Palestyny wśród protestujących Palestyńczyków którzy przeprowadzali rewolucję na ulicach Palestyny/Izraela.

„Żydzi są wszędzie. Musimy zaatakować każdego Żyda na planecie Ziemia! Musimy ich wymordować i zabić, z pomocą Allaha. Poszarpiemy ich i rozerwiemy na kawałki”.

 

Przywódca Hamasu Fathi Hammad, Instytut Gatestone, 14 lipca 2019 r

(Biorąc pod uwagę wiele potwierdzonych źródeł oraz fakt że słowa te powiedział lider Hamasu, uważam je za prawdziwe.)

Podejrzewam że tylko z tego powodu żeby Yassin nie stał się zbyt popularny, w 1990 roku Yasser Arafat (PLO) podpisał umowę pokojową z Izraelem, uznał Izrael i przestał nawoływać do usunięcia go z powierzchni ziemi. Wielu Palestyńczyków, dodatkowo będących pod silnym wpływem ideologicznym Hamasu uznali że PLO było rzeczywiście zbyt miękkie w stosunku do Izraela gdyż Arafat zdecydował się na pokój z okupantem. W tym momencie Hamas, wykorzystując sentyment Palestyńczyków w walce o wolność zaatakował Izrael zabijając izraelskich żółnierzy. Oznacza to że Hamas powstał za zgodą Izraela a za pieniądze które Izrael przekazywał Hamasowi na walkę z PLO, Hamas zaatakował Izrael; a nie PLO które nawiązało pokój z Izraelem. Oznacza to że Hamas był w stanie powstać i zaatakować Izrael za pieniądze żydowskich podatników.

Następnie w 2006 roku Hamas wygrał wybory w Gazie i zajął większość w Parlamencie. Potem bojownicy Hamasu zabili około 600 członków Fatah – swojego głównego konkurenta politycznego w Gazie. W 2014 roku Hamas i Fatah podpisali jednak umowę o współpracy, tworząc w ten sposób wspólny Rząd Palestyny. Hamas nie zrezygnował z militarnej walki z Izraelem, co udowodnił w 2023 roku. Fatah natomiast mająca swoje korzenie z PLO Yassera Arafata, który kiedyś nawoływał do usunięcia Izraela z powierzchni ziemi oficjalnie zrezygnował z przemocy.

Według mnie w Strefie Gazy, oprócz Hamasu nie ma obecnie żadnej opcji. Uważam że wszelkie umowy pokojowe oraz opowieści o dwóch krajach obok siebie to tylko tymczasowa cisza przed kolejną wojną. Izrael nie zbombarduje kompletnie Strefy Gazy a inwazja izraelskich żołnierzy przeciwko bojownikom Hamasu w Strefie Gazy byłaby rzezią Żydów. Nawet jeśli Izrael przejmie totalną kontrolę nad Gazą to nie zniszczy Hamasu, który jest świetnie dofinansowany i uzbrojony oraz ma dzielnych żołnierzy gotowych walczyć z Żydami aż do śmierci. Hamas ma też swoich przedstawicieli na Zachodnim Wybrzeżu Palestyny, a także w Libanie, Katarze i Egipcie.

Hezbollah i Hamas są zjednoczone w nienawiści przeciwko Izraelowi i są realną siłą militarną i polityczną. Iran który ma bardzo silną armię prowadzi wojnę z Izraelem za pomocą swoich organizacji, takich jak: Hezbollah, Hamas i rebelianci Houti w Jemenie. Według mnie nieoficjalnym sprzymierzeńcem Hamasu jest też lokalne mocarstwo: Turcja. Także swoją szansę wykorzystają tu Rosja i Chiny, które pod szyldem pokoju popierają niepodległą Palestynę aby bez trudu zaopatrywać muzułmanów w broń przeciwko Ameryce. Hamas nie jest więc sam i zdaje sobie z tego sprawę. Hamas ma jednak bardzo silnego przeciwnika, o którego największe mocarstwo na świecie, USA, będzie walczyć do ostatniej kropli krwi i do ostatniego dolara.

„Za każdym razem gdy coś robimy mówicie mi, że Ameryka zrobi to lub zrobi tamto… Chcę wam powiedzieć coś bardzo jasno: nie martwcie się amerykańską presją na Izrael. My, naród żydowski kontrolujemy Amerykę i Amerykanie o tym wiedzą.”

 

Premier Izrael Ariel Sharon 3 października 2001

’Organizacje terrorystyczne’

Izrael zdaje sobie sprawę że walczy o swoje przetrwanie i dlatego wciąż wymyśla nowe sposoby na ciągłe prowokowanie niebezpieczeństw aby osłabić i niszczyć muzułmanów za pomocą kolejnych ataków. Według mnie atak na Dwie Wieże w Nowym Jorku 11 września 2001 roku był 'wewnętrzą robotą’, po to aby Izrael mógł wyrobić w Arabach poczucie winy za ten atak, który sam zorganizował i przez to mieć poparcie społeczne do zaczęcia „walki z terroryzmem”, czyli z „Osią Zła”. Wtedy USA i UK zniszczyły Irak, Syrię i Libię oraz stworzyły ISIS. Kto tu jest więc terrorystą?

Rozumiem że moja wersja może być odebrana jako teoria konspiracyjna ale premier Wielkiej Brytanii Tony Blair poszedł na wojnę przeciwko 'Osi Zła’ gdyż według niego przywódca Iraku Saddam Hussein miał broń masowego rażenia, której nigdy nie znaleziono gdyż ich po prostu nie miał. ONZ to potwierdziło. W całej Anglii były wówczas masowe protesty przeciwko wojnie z terroryzmem a Tony Blair nie miał poparcia Brytyjczyków gdyż pojawił się jeden ogromny problem. Otóż nie było terrorystów, i dlatego jak dar z nieba spadł mu autobus wysadzony w powietrze w Londynie 7 lipca 2005 roku. Moim zdaniem zrobiło to MI6 aby Tony Blair miał alibi dlaczego idzie na wojnę przeciwko krajom które nigdy nie groziły USA i UK i nigdy nie miały możliwości aby zagrozić NATO. Kto więc jest tutaj terrorystą?

Dwie Wieże zamach 11 września.

Proponuję zastanowić się w czyim interesie były te wszystkie wojny.

„Musimy zabić wszystkich Palestyńczyków, chyba że pogodzą się z życiem tutaj jako niewolnicy”.

 

(Przewodniczący Heilbrun Komitetu ds. Reelekcji gen. Shlomo Lahata, burmistrza Tel Awiwu, październik 1983.)

Muzułmanie nigdy święci nie byli ale akurat w tej wojnie byli oni ofiarami zachodniego/syjonistycznego terroryzmu. Zachód nazywa Iran 'Osią Zła’, 'krajem terrostycznym’, 'nie szanującym praw człowieka reżimem’ itd. Iran nie napadł na żaden kraj od ponad 200 lat i ma prawo do tego aby zbroić się przeciwko swoim wrogom. Iran jest otoczony przez bazy amerykańskie, Izrael, oraz pewnie też wiele niespodzianek w postaci łodzi podwodnych uzbrojonych w broń atomową. Kto więc jest tu zagrożeniem dla kogo?

Poza tym Iran widzi co tak zwane państwa demokratyczne i tolerancyjne zrobiły z Syrią, Irakiem i Libią, i muszą zbroić się aby nie skończyć tak samo.

Iran rzeczywiście walczy z Izraelem za pomocą swoich armii, takich jak Hezbollah, Hamas, Houthi i być może też paru innych. Nie wiem. Załóżmy że każda z tych grup składa się z radykalnych islamistów. W tych okolicznościach nie ma to już dla mnie znaczenia czy są to muzułmanie czy mnisi buddyjscy. Izrael powstał nielegalnie w Palestynie i terroryzuje Palestyńczyków oraz wszystie kraje sąsiednie. Akurat jeśli chodzi o ciągłe najazdy muzułmańskie na Europę oraz problemy z nimi gdziekolwiek się nie pojawią to jest to prawda, lecz w Palestynie oni są u siebie. Żydzi rzeczywiście byli na terenie Palestyny od tysięcy lat i zawsze byli tam tolerowani lecz akurat Syjonizm jest terrorystyczną ideologią totalitarną. Według mnie: Syjonizm jest globalnym bolszewizmem!

Oczywiste jest że wrogie sobie kraje i organizacje walczą ze sobą na wszystkie możliwe sposoby lecz wiele zależy od przekazu w mediach. Stawiam więc pytanie. Czy w 1939 roku, gdy Polska została zaatakowana przez Niemcy i Związek Radziecki, czy Polacy byli terrorystami dlatego że walczyli z najeźdźcami na wszystkich frontach? W 1944 roku było Powstanie Warszawskie, w którym polscy partyzanci walczyli na podobnych zasadach jak teraz Hamas czy Hezbollah. Powstanie Warszawskie było wymierzone militarnie przeciwko Niemcom, a politycznie i ideologicznie przeciw ZSRR oraz podporządkowanym mu polskim komunistom. Osiągnięciem było więc złamanie psychiczne okupantów, tak samo jak dziś robią to organizacje muzułmańskie przeciwko Izraelowi.

Na pewno organizacją terrorystyczną było ISIS, i to tak straszną że najbardziej powinni z nimi walczyć muzułmanie. ISIS nie walczyło o żaden szczytny cel. To była grupa łobuzów, masowych morderców i gwałcicieli którzy jeszcze bardziej niszczyli muzułmańskie kraje, już zniszczone przez wojnę. ISIS było zaopatrywane w broń przez wiele krajów, w tym przez Stany Zjednoczone, a gdy terroryści z ISIS zostali ranieni to mieli opiekę medyczną w Izraelu. Oficjalnie Izrael pomagał 'syryjskim rebeliantom’ aby ci walczyli z terrorystami finansowanymi przez Iran, jak np. Hezbollah.

ISIS Israel America

Nie tylko muzułmanie produkują muzułmańskich terrorystów. Wrogowie muzułmanów też produkują islamski ekstremizm dla 'wyższego dobra’.

https://www.haaretz.com/israel-news/2017-06-19/ty-article/israel-reportedly-providing-direct-aid-to-syrian-rebels/0000017f-f06c-d223-a97f-fdfdfef50000

 

https://www.jpost.com/middle-east/report-israel-treating-al-qaida-fighters-wounded-in-syria-civil-war-39386

 

„Nie pytamy kim są, nie przeprowadzamy żadnej kontroli” – powiedział urzędnik. „Po zakończeniu leczenia zabieramy ich z powrotem na granicę i wyruszają w drogę”.

 

Izraelski urzędnik wojskowy (źródło: Jerusalem Post)

 

https://www.jpost.com/middle-east/report-israel-treating-al-qaida-fighters-wounded-in-syria-civil-war-39386

W taki właśnie sposób wygląda związek pomiędzy żydowskimi 'monopolistami cierpienia’ a 'religią pokoju’. Zarówno jedni jak i drudzy to 'wielcy humanitarianie’, gdziekolwkiek się nie pojawią …

Czytaj część III …

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan