Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Facebook Twitter YouTube Twitter
Facebook Twitter YouTube Twitter
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

 

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

TECHNOLOGICZNE WIĘZIENIE ZE SZKLANYMI ŚCIANAMI

Moje konto było wielokrotnie blokowane za publikowanie prawdy i konserwatywnych poglądów.

Facebook jest lewicową fortecą, która prawdę definiuje jako „mowę nienawiści”, a zdrowy rozsądek jako „dyskryminację”. Zdarzyło się nawet, że Facebook usunął wpis papieża emeryta Benedykta XVI, ponieważ był zbyt konserwatywny - czyli nie spełniał „standardów społecznościowych” Facebooka.

Ponadto Facebook regularnie usuwa „polubienia” z prawicowych stron internetowych i obniża je w wynikach wyszukiwania. Facebook teoretycznie „pozwala” na promowanie artykułów krytykujących propagandę homoseksualną i politykę antyimigrancką, ale jednocześnie ich nie promuje, gdyż liczba odwiedzin na takich wpisach jest zamrażana.

Najlepiej znane agencje wywiadowcze na świecie to: CIA, FBI, MI5, MOSSAD, KGB ..... oraz Google i Facebook. Zakładając konto na Facebooku sam zakładasz sobie kartotekę na policji!

Dobrze się zastanów zanim podasz informacje o sobie na tym ważnym skrzydle CIA. Żyjemy w czasach, gdy nie trzeba brutalnie przesłuchiwać „wrogów rewolucji”, skoro istnieje urządzenie, dzięki któremu ludzie chętnie mówią co zrobili, oraz nawet co zrobią. Facebook wie z kim jesteś połączony, a jeśli jesteś naprawdę naiwny to zna też twoją rodzinę i numer rejestracyjny twojego samochodu. Dla tajnych służb Facebook jest spełnieniem marzeń.

Facebook to kopalnia, która wydobywa informacje o tobie zamiast węgla, i zarabia na twojej prywatności. Naprawdę nie ma już prywatności, a technologia staje się coraz bardziej niebezpieczna. Jak potwierdza milczenie w tej sprawie założyciela Facebooka, myślę że nawet jeśli usuniesz swoje konto FB, informacje o tobie pozostaną z nimi na zawsze.

Tym, którzy wątpią w „wolność słowa”, radzę nauczyć się, jak fałszować swój adres IP. Pierwszą zasadą jest to, że adres IP nie podróżuje z użytkownikiem, choć istnieją też inne sposoby. Jeśli ktoś jest „nietolerancyjnym rasistą” i chce napisać na FB, że: Anglicy są biali i tylko biali, że nie chce przekształcić Big Bena na minaret, lub że odbyt został zaprojektowany tylko do celów toaletowych, to lepiej zamieszczać takie komentarze poza swoim adresem, gdyż inaczej, jak czytałem: „dzielni mężczyźni w mundurach policyjnych nie mają problemu ze znalezieniem delikwenta, który promuje ekstremistyczny materiał”. Nawiasem mówiąc, nie jest to komunizm, ale „postępowa demokracja”.

Ponadto Facebook ma uzależniać. Szablon szybko przykuwa uwagę, pozwala ludziom narzekać na sprawy społeczne i polityczne, a ci którzy czują się samotni, mają własne społeczności na FB, co sprawia że nie czują się już tak samotni. Użytkownicy są nagradzani i karani, dlatego starają się zaprezentować jak najlepiej w oczach swoich społeczności. Nieświadomie otwierają drzwi policji, tajnym służbom i zagranicznym konsulatom wydającym wizy. FB i inne portale społecznościowe promują fałszywy, ulepszony obraz własnej rzeczywistości, za który użytkownicy chcą być podziwiani i nagradzani.

Marzenia kontra Rzeczywistość- na platformach społecznościowych.

Nie próbuj promować ulepszonego wizerunku samego siebie w Internecie, ponieważ gonisz nierealny sen, który może stać się strasznym ciosem psychicznym podczas pierwszego brutalnego kontaktu z rzeczywistością.

Zamiast tego radzę ci nuczyć się pracy manualnej, która rozwija myślenie i niezależność - (stolarstwo, budownictwo, hydraulika, zielarstwo), abyśmy nie mieli pokolenia idiotów, których cały świat kończy się na głupimi selfie i polubieniami na Facebooku.

Twitter to kolejna marksistowska platforma prowadzona przez marksistowskie śmieci; i dlatego moje konto na Twitterze zostało już zawieszone. Zasadniczo na Twitterze, kościół i biali ludzie mogą być obrażani do woli, ale z drugiej strony krytyka ruchów homoseksualnych i antyliberalne, nieglobalistyczne poglądy prowadzą do zawieszenia konta. Zauważyłem również, że zwłaszcza cytaty z Biblii na Twitterze są jak sól w oku.

Jeśli chodzi o kobiety, radzę im nauczyć się piec ciasta dla swoich mężów, zamiast napinać dupy na Instagramie. Media społecznościowe są również przeznaczone do odseparowania ludzi od prawdziwego społeczeństwa, ponieważ osoby, których uwagę stale przykuwają tablety, smartfony i komputery, nie mają czasu na interakcję z prawdziwymi ludźmi.

"Ludzie pokochają otaczającą ich przemoc, zaczną wielbić technologie, które pozbawią ich wolności myślenia.”

— Aldous Huxley

Wyrzuć smartfona, i używaj tanich tandetnych telefonów bez dostepu do internetu, a razem z nimi używaj tymczasowych kart SIM. Po tygodniu lub dwóch spal je i kontaktuj się przez następną jednorazową tandetę. Będziesz bezpieczniejszy i zachowasz większą prywatność od ciągle podążających za Tobą uczu Wielkiego Brata. Gdyby kilka milionów osób tak zrobiło, smartfony byłyby darmowe, pod warunkiem długich kontraktów i podłączenia pod internet. Przestań marnować życie na naciskaniu guzików na smartfonie, których nawet do końca nie rozumiesz, i które zawładnęły już twoją wolnością. Zamiast tego porozmawiaj z żywym człowiekiem, mniej kontakt z przyrodą, a telefon może być tak prymitywny jak to tylko możliwe.


Uzależnienie od telefonu to wg mnie groźna choroba cywilizacyjna

„Wolność słowa” w mediach społecznościowych nie jest wolna, prywatność jest jak złoty pył, i oficjalnie nie jest to ani komunizm, ani cenzura, ale „postępowa demokracja" polegająca na inwiligacji totalnej - poprzez kreowanie przyjemnego i zaawansowanego technicznie obozu koncentracyjnego ze szklanymi ścianami!

"Nie wierz w nic co słyszysz, i tylko w połowę tego co widzisz."

- Edgar Allan Poe

Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut
Prognoza pogody
Polityka prawdy

Filozofia prawdy i kłamstwa; część III

Napisał: Marcin Malik

Część III – “Cienka różnica pomiędzy prawdą a kłamstwem”

Zacznij od części pierwszej…

Wiemy już, że prawda to wersja wydarzeń zgodna z rzeczywistymi faktami choć w pewnych okolicznościach, według mnie kłamstwo także może być wersją wydarzeń zgodną z faktami uznanymi przez nas za rzeczywiste. Dlaczego tak się właśnie dzieje? Dlatego, że fałsz może wydawać się prawdą nie tylko dlatego że jesteśmy kłamcami ale dlatego że prawda może być jak najbardziej zgodna z naszymi poglądami, z naszymi wierzeniami w pewne idee, racje i fakty historyczne będące czystą fikcją. Zastanawiając się nad słowem „hipoteza” dociera do mnie, że za słowem tym kryją się zarówno kłamstwo jak i fałsz. Skąd wiemy, że pewna hipoteza dotycząca pewnego wydarzenia z przeszłości nie jest lub jest prawdziwa.

Być może hipoteza, którą uznajemy za prawdę jest tylko jedną z wielu składających się na prawdę ostateczną, co oznacza że ta w którą wierzymy niekoniecznie wyklucza pozostałe, lub je całkowicie neguje. Rzecz w tym, że ludzie sami tworzą „swoją prawdę” najpierw poprzez wiarę w fałsz a potem poprzez przedstawianie ogólnie dostępnego fałszu jako „prawdy”. Bez względu na pochodzenie czy wykształcenie różni ludzie mają różne opinie i każda osoba broni swoich opinii, wierząc że są one prawdziwe. Jednak z drugiej strony jeśli każdy ma swoją opinię i każda jest inna to oznacza to że tylko jedna można być prawdziwa lub w pewnych przypadkach kumulacja wszystkich różnych opinii może składać się na jedną prawdę…..lub jeden, ostateczny fałsz.

Gdy w końcu znajdziesz kogoś komu możesz zaufać, w końcu dostajesz jeden z dwóch rezultatów: przyjaciela na całe życie lub lekcję na całe życie.

Jako przykład mojej opinii zamierzam podać teorię wyginięcia dinozaurów, która moim zdaniem jest kumulacją hipotez opartych na dowodach. Teoria wyginięcia dinozaurów jest moim zdaniem wspaniałym przykładem na to, że ludzie są w stanie tworzyć własną prawdę na fundamencie hipotez, kompletnie pomijając znaczenie słowa „hipoteza”. Hipoteza jest przypuszczalną teorią powstałą w celu wyjaśnienia pewnych wydarzeń na podstawie domysłów lub niekompletnych dowodów, choć mimo to ludzie tak bardzo chcą uwierzyć w którąś z nich że słowo „hipoteza” dla wielu milionów osób oznacza „prawdę”, której ludzie nie chcą podważać.

Ludzie koniecznie chcą uwierzyć w którąś z teorii lub w część z nich i chcą się utożsamić z jednym z kierunków myślenia. Na tej właśnie podstawie, poprzez swoją wiarę w pewne wydarzenia ludzie tworzą swoje poglądy, czyli swoją własną prawdę i rzadko kiedy chcą pozostać obojętni gdyż takie zachowanie byłoby oznaką braku myślenia i ignorancji, a tego ludzie nie lubią.

Przejdźmy więc do sprawy wyginięcia dinozaurów aby udowodnić, że prawda budowana na uczciwej wierze w pewne teorie może być zarówno prawdą jak i fałszem, lub kumulacją obu. Nowoczesna technika zbliża nas cały czas do zamiany hipotez w tezy, czyli w opinie zbudowane na żelaznych dowodach, choć moim zdaniem jedynie podróże w czasie będą nam w stanie dać wszystkie odpowiedzi oraz ostateczną prawdę, jak na przykład w sprawach pre-historycznych, czyli z czasów przed źródłami pisanymi. Wiemy już, że tyranozaury trzymały ogony w powietrzu a nie opierały się na nich jak sądzono jeszcze w latach 20-tych XX wieku.

Wiemy też że małe, drapieżne dinozaury polowały stadnie gdyż możemy wywnioskować tę strategię choćby po zachowaniu wilków. Wiemy też, że dinozaury roślinożerne żyły w grupach, tak jak dzisiejsze antylopy. Wiemy że szkielety roślinożerców były odnajdywane koło siebie co po raz kolejny pokazuje jasno, że roślinożercy żyli stadnie i umierali stadnie na przykład tonąc podczas przedostawania się na drugą stronę rzeki. Znamy też związek drapieżników z ich ofiarami na postawie szczątków kości odnalezionych pomiędzy zebąmi lub w żołądkach drapieżników. Wiemy już wiele choć nie jest to niestety wykład z paleontologii lecz ciągłe pytanie o postrzeganie prawdy opartej na opinii zarówno prawdziwej jak i fałszywej.

Ogólnie dostępnie hipotezy przyjęte za niepodważalną wyrocznię w sprawie wyginięcia dinozaurów przedstawię od najbardziej znanych, czyli tych uznanych za prawdziwe przez większość społeczeństwa do najmniej znanych, czyli tych które ludzkość nie uważa za prawdziwe lub o których nawet ludzie nie słyszeli. Jako autor tego artykułu zamierzam też podać własne teorie wyginięcia dinozarów aby powiększyć „zasięg prawdy”. Nie oznacza to wcale, że najmniej znane teorie są nieprawdziwe i vice versa ale tylko tyle, że „prawda” budowana na cudzych opiniach może być w tym temacie tylko naukowym błędem a w innym, choćby politycznym, celową manipulacją. Co najważniejsze, schemat budowania opinii, bez znaczenia jakiej, jest zawsze ten sam.

Tymczasem każdy z poniższych punktów reprezentuje nie tylko teorie ale także miliony ludzi którzy wierzą że ich wersja jest tą prawdziwą. Temat dinozaurów jest dość delikatnym przykładem, który zawsze można zamienić na temat bardziej kontrowersyjny. Co jeśli zamienimy „wyginięcie dinozaurów” tematami takimi jak: kto zabił prezydenta Kennediego i dlaczego, kto jest naprawdę odpowiedzialny za obie wojny światowe XX wieku, który naród miał największy interes w tych wojnach i był przez to odpowiedzialny za niszczenie europejskiej cywilizacji, kto stoi za projektem Wielkiej Etnicznej Wymiany NWO?

Co by się stało gdyby media nagłośniły te sprawy i szukały odpowiedzi? Czy dążenie do prawdy podzielonych ze sobą grup doprowadziłoby do wojen? Czy szukanie prawdy może stać się narzędziem w rękach wrogów ludzkości? Moim zdaniem tak dlatego że poszukiwanie prawdy w sprawach historycznych czy politycznych przez niezgadzające się ze sobą zmilitaryzowane grupy okazałoby się o wiele bardziej niebezpiecznym wyzwaniem niż neutralna sprawa wyginięcia wielkich gadów.

truthlies

Ludzkość pogodziła się więc z opinią, że po 160mln lat dominacji nad Ziemią dinozaury wyginęły, ponieważ:

1. W ziemię uderzył meteoryt, który w widowiskowy sposób rozstrzaskał wszystkie dinozaury na śmierć.

Ta wersja jest wręcz uznana nie tylko za prawdziwą ale nawet za niepodważalną dlatego otwarte negowanie tej „prawdziwej” terorii wyginięcia dinozaurów może nas ośmieszyć. Wygląda na to, że na początku XXI wieku żyją sami naoczni świadkowie tamtego wydarzenia i dlatego wielu jest gotowych aby bronić właśnie tej „prawdy”. Tak spektakularna i nadająca się na film teoria jak inwazja z kosmosu jest łatwa do przyjęcia, buzuje krew w żyłach i sprawia że choć myślami można się oderwać od nudnego życia.

Tego rodzaju „prawda” jest pasjonująca i miło się o niej mówi. Być może uderzenie wielkiego meteorytu lub meteorytów było powodem wyginięcia dinozaurów, być może nie było a być może było tylko jednym z powodów. Bez względu jednak w jaki sposób nastąpił koniec dinozaurów większość ludzi nie tylko zaakceptowała ten powód jako „prawdę” ale też zaakceptowała go jak „jedyną prawdę” i nie zawraca sobie głowy aby wziąć pod uwagę inne powody, co moim zdaniem jest wylęgarnią potencjalnych kłamstw opartych na lenistwie i ignoracji. Ta wersja jest też niezwykle korzystna ekonomicznie, co oznacza że promowanie w mediach przeważnie tej wersji (cząstki prawdy lub fałszu) po prostu się opłaca.

2. Ruchy tektoniczne spowodowały globalne trzęsienia ziemi, tsunami, tajfuny, powodzie, zatrucie wód i wybuchy wulkanów. Zatrucie powietrza było tak ogromne, że wiele zwierząt padło. Inne zginęły od zatrutej wody. Te gady, które przetrwały żywiły się padliną i także wyzdychały gdyż mięso ofiar było zatrute bakteriami na które mięsożercy nie byli odporni.

Ta wersja jest ciągle pasjonująca mimo że nie przebija inwazji z kosmosu. Wybuchy wulkanów naprawdę robią wrażenie choć masowa śmierć z powodu bakterii jest już nudna. Mimo to myślę, że wiele osób jest właśnie skłonnych uznać tą wersję za prawdziwą i dlatego zamierza bronić tej „prawdy”, jednocześnie uznając uderzenie meteorytów za fałsz. W tym momencie powstaje już konflikt pomiędzy ludźmi wierzącymi w opcję numer 1 a tymi którzy wierzą w opcję numer 2 gdyż każda z nich chce mieć rację, co oznacza że jedna z tych grup jest w błędzie. Czy na pewno? Być może obie grupy się mylą? Być może obie grupy mają rację a być może ich racje są tylko niekompletną prawdą, co oznacza że częściowo obie grupy są w błędzie i przez to wierzą w fałszywą teorię?

3. Zapomnijmy przez chwilę o widowiskowych katastrofach i przejdźmy do wymagającej myślenia lecz dla większości osób sprawiającej ból głowy biologii. Myślę, że jest to właściwy trop lecz z drugiej strony przestrzegam aby „mi w nic nie wierzyć” i samemu zadecydować o prawdzie aby następnie móc jej zaciekle bronić.

Dinozaury były gadami, zupełnie tak samo jak dzisiejsze krokodyle. Otóż zarodki krokodyli nie mają chromosomów płciowych co oznacza że płeć małego krokodyla nie jest uwarunkowana genetycznie. Płeć krokodyla jest więc zależna od temperatury. Według badań przeprowadzonych na ten temat wiemy już, że podczas inkubacji do 30°C lub mniejszej w absolutnej większości wykluwają się samice natomiast podczas inkubacji od 31°C w zwyż wykluwają się krokodyle obojga płci. Jako kolejny powód wyginięcia dinozaurów możemy więc wziąć temperaturę. Wyobraźmy sobie, że w jednym z ostatnich sezonów nastąpiły większe niż zwykle powodzie, większe opady i duże zachmurzenie, co obniżyło temperaturę na jednej z półkul.

W efekcie mniej sprzyjającej pogody w okresie godów (nie mylić ze zmianą klimatu) u większości gatunków wykluło się 99% samic. To małe zachwianie równowagi klimatycznej spowodowało, że dinozaury nie były się w stanie rozmnażać, mimo że być może niektóre gatunki mogły z czasem ewoluować w samców z powodu swojej dominacji nad grupą. Ten jeden fakt, polegający na braku równowagi płci mógł przesądzić o tragicznym losie dinozaurów. Kolejnym efektem złej pogody była uboga szata roślinna, która potrzebuje słońca aby rosnąć oraz karmić roślinożerców którzy potem są pokarmem mięsożerców.

Zdaję sobie sprawę, że ta teoria jest nudna i sprawia zawód zwłaszcza grupie z opcji numer 1, która jest przecież większością. Grupa z opcji numer 2 też nie jest zadowolona. Ludzie zmieniają swoje zdanie przechodząc z jednej grupy do drugiej co rodzi kolejne konflikty. Tworzy się niepewność oraz pytanie, która z powyższych możliwości jest „prawdziwa”. Może po trochu wszystkie, może żadna, może tylko jedna a co najgorsze może aż dwie z nich co wzbudza ogromny zawód w jednej z grup, mocno trzymającej się swojej wersji. „Prawda” to ciężki orzech do zgryzienia.

4. Dinozaury nie wyginęły. One się tylko przeobraziły się i żyją wśród nas w innej formie, co oznacza że postawnowiłem połączyć wszystkie katastrofy w jedną.

Skomplikujmy więc całą sprawę jeszcze bardziej i przyjmijmy, że wszystkie powyższe teorie są po części prawdziwe lecz niekompletne. W rezultacie żadna z nich nie oznacza ostatecznej prawdy, którą tak bardzo chcemy poznać. A więc tym razem uderzył meteroryt a następnie nastąpiły tsunami i wybuchy wulkanów co spowodowało, że wiele zostało otrutych przez szkodliwe powietrze. Nielicznie ocalałe dinozaury przestały się rozmnażać gdyż z powodu zmiany klimatu tempereatura inkubacji jaj poniżej 30°C spowodowała wyklucie jedynie samic.

Następnie większość młodych dinozaurów nie mając ochrony rodziców stało się ofiarami drapieżników. Do tego wszystkiego dodajmy jeszcze ogromny rozmiar dinozaurów, który w czasach dobrobytu był ich atutem lecz po katakliźmie stał się ich ułomnością. Z powodu głodu nie było warunków aby duże zwierzęta mogły przetrwać dlatego przetrwały tylko bardzo małe, powiedzmy te ważące nie więcej niż 25kg. Następnie nastąpiła kolejna selekcja polegająca na zdolności przystosowania się zwierząt do nowych warunków życia.

Z uwagi na nowe warunki niektóre zwierzęta pozostały gadami (krokodyle, hatterie, protoplaści dzisiejszych jaszczurek), co oznacza że w pewnym sensie dinozaury całkowicie nie wyginęły. Inne przeobraziły się w ssaki i ptaki, które były znacznie lepiej zaadaptowane do nowego środowiska i nie były tak wymagające jak monstrualne zwierzęta. Porównajmy też nogi, pazury, dziób i przednie kończyny tyranozaura z tymi samymi częściami ciała dzisiejszej kury. Pomijając rozmiar łatwo jest zobaczyć, że budowa jest bardzo podobna co oznacza że dinozaury są wśród nas lecz w zmienionej formie.

5. Na Ziemię najechali kosmici. Natychmiast doprowadzili do ogromnych eksplozji w czego rezultacie wyginęły wszystkie dinozaury.

Moja ostatnia hipoteza może się wydawać niedorzeczna ale z drugiej strony aby udowodnić mi, że kłamię musi znaleźć się ktoś kto przedstawi mi konkretne dowody na to, że moja teoria jest fałszywa. Dopóki nie nie znajdzie się nikt kto złamie moją ostatnią teorię swoimi dowodami należy uznać hipotezę numer 5 za prawdopodobną bez znaczenia jak bardzo byłaby ona niedorzeczna. Oznacza to, że hipoteza numer 5 zasługuje na takie samo miano potencjalnie prawdziwego powodu wymarcia dinozaurów co 4 powyższe.

Mógłbym podać więcej przykładów lecz myślę, że tyle wystarczy aby pokazać jak różne mogą być teorie dotyczące tego samego tematu i co więcej, żadna nie wyklucza innej lub nawet wszystkich razem. Jest to więc zespół ogólnie przyjętych prawd wyznawanych przez osobne grupy milionów ludzi. Z powyższych przykładów wynika także, że określona grupa ludzi woli tą „prawdę”, która jest bardziej dla nich korzystna lub bardziej widowiskowa i przez to nadaje sens ich nudemu życiu. Oczywiście tego rodzaju podejście ma się nijak do poszukiwania prawdy ale ludziom na niej po prostu nie zależy. „Prawdę” można więc przymierzyć jak garnitur w sklepie a następnie dopasować ją do swojego gustu i do swoich oczekiwań. Z tego rodzaju „prawdą” ludziom jest do twarzy. Tego rodzaju „prawda” leży w ich naturze i to zwłaszcza gdy kłamstwo popłaca.

Możesz zamknąć oczy lecz gdy je otworzysz prawda wciąż będzie na ciebie czekała.

Na koniec tego elaboratu wypada więc ponownie postawić pytania. Czym jest prawda i czym jest fałsz? Myślę jednak że lepiej będzie zadać pytanie: co sprawia, że pewien pogląd jest prawdziwy? Skąd wiemy, że jeden lub dwa lub nawet wszystkie z powyższych punktów są prawdziwe, tym bardziej że żaden z nich nie wyklucza innych? Skąd wiemy, że powyższe teorie nie są tylko produktem czyjejś manipulacji, które mają na celu zniewolić naród poprzez zatarcie różnic pomiędzy prawdą, kłamstwem, przekonaniem, przeczuciem a emocjami? Jeśli odrzucamy którąś z powyższych teorii gdyż w naszej opinii jest ona fałszywa, czy jesteśmy w stanie udowodnić że jest ona fałszywa? Niestety pytania te pozostaną nierozwiązane, czasem ze strachu, czasem z lenistwa, czasem z wygody.

Ambitniejszym czytelnikom, najlepiej z różnych kręgów kulturowych, proponuję podzielenie się na grupy aby spróbowali odnaleźć prawdę na pytanie: „Kto finansował machinę wojenną bankruta Hitlera i w jakim celu?” Schemat pozostaje dokładnie taki sam jak w przypadku dinozaurów.

Czytaj część czwartą…

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan