Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Facebook Twitter YouTube Twitter
Facebook Twitter YouTube Twitter
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut

CurrencyRate

Prognoza pogody
Polityka prawdy

Filozofia prawdy i kłamstwa; część III – Cienka różnica pomiędzy prawdą a kłamstwem

Napisał: Marcin Malik

Zacznij od części pierwszej…

Filozofia prawdy i kłamstwa; część III – „Cienka różnica pomiędzy prawdą a kłamstwem”

 

Fałsz może wydawać się prawdą nie tylko dlatego że jesteśmy kłamcami, ale dlatego że kłamstwo może być jak najbardziej zgodne z naszymi poglądami, z naszymi wierzeniami w pewne idee, racje i fakty historyczne – które są w rzeczywistości czystą fikcją! Skąd wiemy, że dane teorie nie są tylko produktem czyjejś manipulacji, które mają na celu zniewolić naród poprzez zatarcie różnic pomiędzy prawdą, kłamstwem, przekonaniem, przeczuciem a emocjami? 'Prawdę’ można przymierzyć jak garnitur w sklepie, a następnie dopasować ją do swojego gustu i do swoich oczekiwań. Z tego rodzaju 'prawdą’ ludziom jest do twarzy. Tego rodzaju 'prawda’ leży w ich naturze, i to zwłaszcza gdy kłamstwo popłaca.

 

Wstęp

Wiemy już, że prawda to wersja wydarzeń zgodna z rzeczywistymi faktami. Jednak według mnie, w pewnych okolicznościach kłamstwo także może być wersją wydarzeń zgodną z faktami, które my szczerze uznajemy za rzeczywiste. Dlaczego tak się właśnie dzieje? Dlatego, że fałsz może wydawać się prawdą nie tylko dlatego że jesteśmy kłamcami, ale dlatego że kłamstwo może być jak najbardziej zgodne z naszymi poglądami, z naszymi wierzeniami w pewne idee, racje i fakty historyczne – które są w rzeczywistości czystą fikcją. Zastanawiając się nad słowem 'hipoteza’ dociera do mnie, że za słowem tym mogą się kryć zarówno prawda jak i fałsz. Skąd wiemy, że pewna hipoteza dotycząca pewnego wydarzenia z przeszłości nie jest … lub jest prawdziwa.

Gdy w końcu znajdziesz kogoś komu możesz zaufać, w końcu dostajesz jeden z dwóch rezultatów: przyjaciela na całe życie lub lekcję na całe życie.

Być może hipoteza, którą uznajemy za prawdę jest tylko jedną z wielu składających się na prawdę ostateczną? To oznacza że ta hipoteza w którą wierzymy niekoniecznie wyklucza pozostałe, lub je całkowicie neguje. Rzecz w tym, że ludzie sami tworzą 'swoją prawdę’, najpierw poprzez wiarę w fałsz, a potem poprzez przedstawianie ogólnie dostępnego fałszu jako 'prawdy’. Bez względu na pochodzenie czy wykształcenie różni ludzie mają różne opinie, i każda osoba broni swoich opinii wierząc że są one prawdziwe. Jednak z drugiej strony, jeśli każdy ma swoją opinię i każda jest inna, to oznacza to że tylko jedna z nich może być prawdziwa? Mimo to, w pewnych przypadkach kumulacja wszystkich biegunowo różnych opinii może składać się na jedną ostateczną prawdę…..lub jeden ostateczny fałsz. Przemyślenie to skłania mnie do zbadania słowa 'hipoteza’.

Hipoteza = prawda + fałsz

Jako przykład mojej opinii zamierzam podać teorię wyginięcia dinozaurów, która moim zdaniem jest kumulacją hipotez opartych na pewnych dowodach. Teoria wyginięcia dinozaurów jest moim zdaniem wspaniałym przykładem na to, że ludzie są w stanie tworzyć własną prawdę na fundamencie hipotez, kompletnie pomijając znaczenie słowa 'hipoteza’. Hipoteza jest przypuszczalną teorią powstałą w celu wyjaśnienia pewnych wydarzeń, na podstawie domysłów lub niekompletnych dowodów. Mimo to ludzie tak bardzo chcą uwierzyć w którąś z nich, że słowo 'hipoteza’ dla wielu milionów osób oznacza 'prawdę’, której nie chcą oni podważać.

Ludzie koniecznie chcą uwierzyć w którąś z teorii lub w część z nich i chcą się utożsamić z jednym z kierunków myślenia. Na tej właśnie podstawie, poprzez swoją wiarę w pewne wydarzenia ludzie tworzą swoje poglądy, czyli swoją własną 'prawdę’. Rzadko kiedy ludzie chcą pozostać obojętni, gdyż takie zachowanie byłoby oznaką braku myślenia i ignorancji; a tego ludzie nie lubią.

Przejdźmy więc do sprawy wyginięcia dinozaurów, aby udowodnić że 'prawda’ budowana na uczciwej wierze w pewne teorie, może być zarówno prawdą jak i fałszem, lub kumulacją obu. Nowoczesna technika zbliża nas cały czas do zamiany hipotez w tezy, czyli w opinie zbudowane na żelaznych dowodach. Jednak moim zdaniem jedynie podróże w czasie będą nam w stanie dać wszystkie odpowiedzi oraz ostateczną prawdę, jak na przykład w sprawach pre-historycznych, czyli z czasów przed źródłami pisanymi. Wiemy już, że tyranozaury trzymały ogony w powietrzu, a nie opierały się na nich, jak sądzono jeszcze w latach 20-tych XX wieku.

Wiemy też że małe drapieżne dinozaury polowały stadnie, gdyż możemy wywnioskować tę strategię choćby po zachowaniu wilków. Wiemy, że dinozaury roślinożerne żyły w grupach, tak jak dzisiejsze antylopy. Wiemy że szkielety roślinożerców były odnajdywane koło siebie, co po raz kolejny pokazuje jasno że roślinożercy żyli stadnie i umierali stadnie, na przykład tonąc podczas przedostawania się na drugą stronę rzeki. Znamy też związek drapieżników z ich ofiarami, na postawie szczątków kości odnalezionych pomiędzy zebąmi lub w żołądkach drapieżników. Wiemy już wiele, choć nie jest to niestety wykład z paleontologii, lecz ciągłe pytanie o postrzeganie prawdy opartej na opinii zarówno prawdziwej jak i fałszywej.

Ogólnie dostępne hipotezy przyjęte za niepodważalną wyrocznię prawdy w sprawie wyginięcia dinozaurów przedstawię od najbardziej znanych, czyli tych uznanych za prawdziwe przez większość społeczeństwa. Potem przejdę do najmniej znanych, czyli tych które ludzkość nie uważa za prawdziwe, lub o których nawet ludzie nie słyszeli. Jako autor tego artykułu zamierzam też podać własne hipotezy wyginięcia dinozarów, aby powiększyć 'zasięg prawdy’. Nie oznacza to wcale że najmniej znane teorie są nieprawdziwe lub prawdziwe, ale tylko tyle że 'prawda’ budowana na cudzych opiniach może być w tym temacie tylko naukowym błędem; a w innym, choćby politycznym, może być celową manipulacją. Co najważniejsze, schemat budowania opinii, i to bez znaczenia jakiej opinii, jest zawsze ten sam.

Prawda kłamstwa

Przyjrzyj się uważnie, czy prawda którą jesteś karmiony nie została utkana z kłamstw.

Każdy z poniższych punktów reprezentuje nie tylko teorie ale także miliony ludzi którzy wierzą że ich wersja jest tą prawdziwą. Temat dinozaurów jest dość delikatnym przykładem, który zawsze można zamienić na temat bardziej kontrowersyjny. Co jeśli zamienimy 'wyginięcie dinozaurów’, tematami takimi jak:

– Kto zabił prezydenta Kennediego i dlaczego?

– Kto jest naprawdę odpowiedzialny za obie wojny światowe XX wieku?

– Który naród miał największy interes w tych wojnach, i był przez to odpowiedzialny za niszczenie europejskiej cywilizacji?

Kto na prawdę wygrał II Wojnę Światową?

– Kto stoi za projektem Wielkiej Etnicznej Wymiany NWO?

Co by się stało gdyby media nagłośniły te sprawy i szukały odpowiedzi? Czy dążenie do prawdy podzielonych ze sobą grup doprowadziłoby do wojen? Czy szukanie prawdy może stać się narzędziem w rękach wrogów ludzkości? Moim zdaniem tak, dlatego że poszukiwanie prawdy w sprawach historycznych, religijnych czy politycznych przez niezgadzające się ze sobą zmilitaryzowane grupy okazałoby się o wiele bardziej niebezpiecznym wyzwaniem, niż neutralna sprawa wyginięcia wielkich gadów.

Ludzkość pogodziła się więc z opinią, że po 160mln lat dominacji nad Ziemią dinozaury wyginęły, ponieważ:

1. W ziemię uderzył meteoryt, który w widowiskowy sposób rozstrzaskał wszystkie dinozaury na śmierć.

Ta wersja jest wręcz uznana nie tylko za prawdziwą ale nawet za niepodważalną, dlatego otwarte negowanie tej prawdziwej terorii wyginięcia dinozaurów może nas ośmieszyć. Wygląda na to, że na początku XXI wieku żyją sami naoczni świadkowie tamtego wydarzenia i dlatego wielu jest gotowych aby bronić właśnie tej 'prawdy’. Tak spektakularna i nadająca się na film teoria, która ociera się o inwazję z kosmosu jest łatwa do przyjęcia, buzuje krew w żyłach i sprawia że choć myślami można się oderwać od nudnego życia.

Tego rodzaju 'prawda’ jest pasjonująca i miło się o niej mówi. Być może uderzenie wielkich meteorytów lub asteroidy było powodem wyginięcia dinozaurów, być może nie było, a być może było tylko jednym z głównych powodów? Bez względu jednak w jaki sposób nastąpił koniec dinozaurów, większość ludzi nie tylko zaakceptowała ten powód jako 'prawdę’, ale też zaakceptowała go jako 'jedyną prawdę’. Ludzie nie zawracają sobie głowy aby wziąć pod uwagę jakiekolwiek inne powody, co moim zdaniem jest wylęgarnią potencjalnych kłamstw opartych na lenistwie i ignoracji. Ta wersja jest też niezwykle korzystna ekonomicznie, co oznacza że promowanie w mediach przeważnie tej wersji (cząstki prawdy lub fałszu) po prostu się opłaca.

Ja uważam, że ta teoria jest prawdziwa, ale nie jest to jedyny powód wyginięcia dinozaurów. Teorię tą moim zdaniem potwierdzają między innymi liczne kratery na całym świecie. Bardzo jednak wątpię aby był to jedyny powód wyginięcia dinozaurów.

2. Ruchy tektoniczne spowodowały globalne trzęsienia ziemi, tsunami, tajfuny, powodzie, zatrucie wód i wybuchy wulkanów. Zatrucie powietrza było tak ogromne, że wiele zwierząt padło. Inne zginęły od zatrutej wody. Te gady które przetrwały żywiły się padliną, lecz potem także wyzdychały, gdyż mięso ofiar było zatrute bakteriami na które mięsożercy nie byli odporni.

Ta wersja jest ciągle pasjonująca, mimo że nie przebija inwazji z kosmosu. Wybuchy wulkanów naprawdę robią wrażenie, choć masowa śmierć z powodu bakterii jest już nudna. Mimo to myślę, że wiele osób jest właśnie skłonnych uznać tą wersję za prawdziwą, i dlatego zamierza bronić także i tej 'prawdy’, jednocześnie uznając uderzenie meteorytów za fałsz. W tym momencie powstaje już konflikt pomiędzy ludźmi wierzącymi w opcję numer 1, a tymi którzy wierzą w opcję numer 2. Każda z grup chce mieć rację, co oznacza że jedna z tych grup jest w błędzie, lecz czy aby na pewno? Być może obie grupy się mylą? Być może obie grupy mają rację, a być może ich racje są tylko niekompletnymi prawdami; co oznacza że częściowo obie grupy są w błędzie, i przez to wierzą w fałszywe teorie?

Ja uważam że ta teoria wyginięcia dinozaurów jest prawdziwa, i że w cale nie wyklucza uderzenia meteorytów. 

3. Zapomnijmy przez chwilę o widowiskowych katastrofach i przejdźmy do wymagającej myślenia, lecz dla większości osób sprawiającej ból głowy biologii. Myślę, że jest to właściwy trop,  lecz z drugiej strony przestrzegam aby mi w nic nie wierzyć i samemu zadecydować o 'prawdzie’, aby następnie móc jej zaciekle bronić.

Dinozaury były gadami, zupełnie tak samo jak dzisiejsze krokodyle. Otóż zarodki krokodyli nie mają chromosomów płciowych, co oznacza że płeć małego krokodyla nie jest uwarunkowana genetycznie. Płeć krokodyla jest więc zależna od temperatury. Według badań przeprowadzonych na ten temat wiemy już że podczas inkubacji do 30°C lub mniejszej w absolutnej większości wykluwają się samice, natomiast podczas inkubacji od 31°C w zwyż wykluwają się krokodyle obojga płci. Jako kolejny powód wyginięcia dinozaurów możemy więc wziąć temperaturę. Wyobraźmy sobie, że w jednym z ostatnich sezonów nastąpiły większe niż zwykle powodzie, większe opady i duże zachmurzenie, co obniżyło temperaturę na jednej z półkul.

W efekcie mniej sprzyjającej pogody w okresie godów, u większości gatunków wykluło się 99% samic. To małe zachwianie równowagi klimatycznej spowodowało, że dinozaury nie były się w stanie rozmnażać, mimo że być może niektóre gatunki mogły z czasem ewoluować w samców z powodu swojej dominacji nad grupą. Ten jeden fakt, polegający na braku równowagi płci mógł przesądzić o tragicznym losie dinozaurów. Kolejnym efektem złej pogody była uboga szata roślinna, która potrzebuje słońca aby rosnąć oraz karmić roślinożerców, którzy potem są pokarmem mięsożerców.

Zdaję sobie sprawę, że ta teoria jest nudna i sprawia zawód zwłaszcza grupie z opcji numer 1, która jest przecież większością. Grupa z opcji numer 2 też nie jest zadowolona. Ludzie zmieniają swoje zdanie przechodząc z jednej grupy do drugiej, co rodzi kolejne konflikty. Tworzy się niepewność oraz pytanie, która z powyższych hipotez jest prawdziwa. Może po trochu wszystkie, może żadna, może tylko jedna; a co najgorsze może aż dwie z nich, co wzbudza ogromny zawód w jednej z grup, mocno trzymającej się swojej wersji. „Prawda” to ciężki orzech do zgryzienia.

Na tym etapie przyjmijmy teorię, że na prawdę w Ziemię uderzyło zaledwie kilka meteorytów i asteroid (opcja 1), lecz nie były one aż tak niszczycielskie. Przyjmijmy że to zdarzenie spowodowało kilka trzęścień ziemi, tajfunów, powodzi i zatrucia wód, przez które wymarło dużo dinozaurów (opcja 2). W rezultacie nastąpił głód, a następnie w pewnych częściach Ziemi ocieplenie, a w innych ochłodzenie klimatu (opcja 3). Czy w tym momencie wyznawcy tylko jednej z teorii ciągle myślą że znają całą prawdę, czy że częściowo opierają swoje przekonania na fałszu, co oznacza że ich 'prawda’ jest prawdą o bardzo słabej jakości?

4. Dinozaury nie wyginęły. One się tylko przeobraziły się i żyją wśród nas w innej formie.

Skomplikujmy więc całą sprawę jeszcze bardziej i przyjmijmy, że wszystkie powyższe teorie są po części prawdziwe lecz niekompletne. W rezultacie żadna z nich nie oznacza ostatecznej prawdy, którą tak bardzo chcemy poznać. A więc tym razem uderzył meteroryt a następnie nastąpiły tsunami i wybuchy wulkanów, co spowodowało że wiele zostało otrutych przez szkodliwe powietrze. Nielicznie ocalałe dinozaury przestały się rozmnażać gdyż z powodu zmiany klimatu tempereatura inkubacji jaj poniżej 30°C spowodowała wyklucie jedynie samic.

Następnie większość młodych dinozaurów nie mając ochrony rodziców stało się ofiarami drapieżników. Do tego wszystkiego dodajmy jeszcze ogromny rozmiar dinozaurów, który w czasach dobrobytu był ich atutem, lecz po katakliźmie stał się ich ułomnością. Z powodu głodu nie było warunków aby duże zwierzęta mogły przetrwać, dlatego przetrwały tylko bardzo małe, powiedzmy te ważące nie więcej niż 25kg. Następnie nastąpiła kolejna selekcja polegająca na zdolności przystosowania się zwierząt do nowych warunków życia.

Z uwagi na nowe warunki niektóre zwierzęta pozostały gadami (krokodyle, hatterie, protoplaści dzisiejszych jaszczurek), co oznacza że w pewnym sensie dinozaury całkowicie nie wyginęły. Inne przeobraziły się w ssaki i ptaki, które były znacznie lepiej zaadaptowane do nowego środowiska i nie były tak wymagające jak monstrualne zwierzęta. Porównajmy też nogi, pazury, dziób i przednie kończyny tyranozaura z tymi samymi częściami ciała dzisiejszej kury. Pomijając rozmiar łatwo jest zobaczyć, że budowa jest bardzo podobna, co oznacza że dinozaury są wśród nas lecz w zmienionej formie.

Dla mnie ta hipoteza jest tylko kolejnym etapem prawdy. Miłośnicy dinozaurów mogą być szczęśliwi że one są wciąż wśród nas.

5. Na Ziemię najechali kosmici. Natychmiast doprowadzili do ogromnych eksplozji w czego rezultacie wyginęły wszystkie dinozaury.

Moja ostatnia hipoteza może się wydawać niedorzeczna ale z drugiej strony aby udowodnić mi, że kłamię musi znaleźć się ktoś kto przedstawi mi konkretne dowody na to, że moja teoria jest fałszywa. Dopóki nie nie znajdzie się nikt kto złamie moją ostatnią teorię swoimi dowodami, należy uznać hipotezę numer 5 za prawdopodobną, bez znaczenia jak bardzo byłaby ona niedorzeczna. Oznacza to, że hipoteza numer 5 zasługuje na takie samo miano potencjalnie prawdziwego powodu wymarcia dinozaurów co 4 powyższe.

Mógłbym podać więcej przykładów lecz myślę, że tyle wystarczy aby pokazać jak różne mogą być teorie dotyczące tego samego tematu, i co więcej że żadna nie wyklucza innej lub nawet wszystkich razem. Jest to więc zespół ogólnie przyjętych prawd wyznawanych przez osobne grupy milionów ludzi. Z powyższych przykładów wynika także, że określona grupa ludzi woli tą 'prawdę’, która jest bardziej dla nich korzystna lub bardziej widowiskowa, i przez to nadaje sens ich nudemu życiu. Oczywiście tego rodzaju podejście ma się nijak do poszukiwania prawdy,  ale ludziom na prawdzie po prostu nie zawsze zależy. 'Prawdę’ można więc przymierzyć jak garnitur w sklepie, a następnie dopasować ją do swojego gustu i do swoich oczekiwań. Z tego rodzaju 'prawdą’ ludziom jest do twarzy. Tego rodzaju 'prawda’ leży w ich naturze, i to zwłaszcza gdy kłamstwo popłaca.

Ostateczny wniosek na temat prawdy i kłamstwa

Na koniec tego elaboratu wypada więc ponownie postawić pytania. Czym jest prawda i czym jest fałsz? Myślę jednak że lepiej będzie zadać pytanie: co sprawia, że pewien pogląd jest prawdziwy? Skąd wiemy, że jeden lub dwa lub nawet wszystkie z powyższych punktów są prawdziwe, tym bardziej że żaden z nich nie wyklucza innych? Skąd wiemy, że powyższe teorie nie są tylko produktem czyjejś manipulacji, które mają na celu zniewolić naród poprzez zatarcie różnic pomiędzy prawdą, kłamstwem, przekonaniem, przeczuciem a emocjami? Jeśli odrzucamy którąś z powyższych teorii gdyż w naszej opinii jest ona fałszywa, czy jesteśmy w stanie udowodnić że jest ona fałszywa? Niestety pytania te pozostaną nierozwiązane, czasem ze strachu, czasem z lenistwa, a czasem z wygody.

Możesz zamknąć oczy lecz gdy je otworzysz prawda wciąż będzie na ciebie czekała.

Ambitniejszym czytelnikom, najlepiej z różnych kręgów kulturowych, proponuję podzielenie się na grupy aby spróbowali odnaleźć prawdę na pytanie: 'Kto finansował machinę wojenną bankruta Hitlera i w jakim celu?’ Schemat pozostaje dokładnie taki sam jak w przypadku dinozaurów.

Czytaj część czwartą…

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan