Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Facebook Twitter YouTube Twitter
Facebook Twitter YouTube Twitter
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

TECHNOLOGICZNE WIĘZIENIE ZE SZKLANYMI ŚCIANAMI

Moje konto było wielokrotnie blokowane za publikowanie prawdy i konserwatywnych poglądów.

Facebook jest lewicową fortecą, która prawdę definiuje jako „mowę nienawiści”, a zdrowy rozsądek jako „dyskryminację”. Zdarzyło się nawet, że Facebook usunął wpis papieża emeryta Benedykta XVI, ponieważ był zbyt konserwatywny - czyli nie spełniał „standardów społecznościowych” Facebooka. Innym razem Facebook ocenzurował zdjęcie przedstawiające Świętego Mikołaja klęczącego przed dzieckiem Jezus, określając je jako "agresywany materiał".

Ponadto Facebook regularnie usuwa „polubienia” z prawicowych stron internetowych i obniża je w wynikach wyszukiwania. Facebook teoretycznie „pozwala” na promowanie artykułów krytykujących propagandę homoseksualną i politykę antyimigrancką, ale jednocześnie ich nie promuje, gdyż liczba odwiedzin na takich wpisach jest zamrażana.

Najlepiej znane agencje wywiadowcze na świecie to: CIA, FBI, MI5, MOSSAD, KGB ..... oraz Google i Facebook. Zakładając konto na Facebooku sam zakładasz sobie kartotekę na policji!

Dobrze się zastanów zanim podasz informacje o sobie na tym ważnym skrzydle CIA. Żyjemy w czasach, gdy nie trzeba brutalnie przesłuchiwać „wrogów rewolucji”, skoro istnieje urządzenie, dzięki któremu ludzie chętnie mówią co zrobili, oraz nawet co zrobią. Facebook wie z kim jesteś połączony, a jeśli jesteś naprawdę naiwny to zna też twoją rodzinę i numer rejestracyjny twojego samochodu. Dla tajnych służb Facebook jest spełnieniem marzeń.

Facebook to kopalnia, która wydobywa informacje o tobie zamiast węgla, i zarabia na twojej prywatności. Naprawdę nie ma już prywatności, a technologia staje się coraz bardziej niebezpieczna. Jak potwierdza milczenie w tej sprawie założyciela Facebooka, myślę że nawet jeśli usuniesz swoje konto FB, informacje o tobie pozostaną z nimi na zawsze.

Tym, którzy wątpią w „wolność słowa”, radzę nauczyć się, jak fałszować swój adres IP. Pierwszą zasadą jest to, że adres IP nie podróżuje z użytkownikiem, choć istnieją też inne sposoby. Jeśli ktoś jest „nietolerancyjnym rasistą” i chce napisać na FB, że: Anglicy są biali i tylko biali, że nie chce przekształcić Big Bena na minaret, lub że odbyt został zaprojektowany tylko do celów toaletowych, to lepiej zamieszczać takie komentarze poza swoim adresem, gdyż inaczej, jak czytałem: „dzielni mężczyźni w mundurach policyjnych nie mają problemu ze znalezieniem delikwenta, który promuje ekstremistyczny materiał”. Nawiasem mówiąc, nie jest to komunizm, ale „postępowa demokracja”.

Ponadto Facebook ma uzależniać. Szablon szybko przykuwa uwagę, pozwala ludziom narzekać na sprawy społeczne i polityczne, a ci którzy czują się samotni, mają własne społeczności na FB, co sprawia że nie czują się już tak samotni. Użytkownicy są nagradzani i karani, dlatego starają się zaprezentować jak najlepiej w oczach swoich społeczności. Nieświadomie otwierają drzwi policji, tajnym służbom i zagranicznym konsulatom wydającym wizy. FB i inne portale społecznościowe promują fałszywy, ulepszony obraz własnej rzeczywistości, za który użytkownicy chcą być podziwiani i nagradzani.

Marzenia kontra Rzeczywistość- na platformach społecznościowych.

Nie próbuj promować ulepszonego wizerunku samego siebie w Internecie, ponieważ gonisz nierealny sen, który może stać się strasznym ciosem psychicznym podczas pierwszego brutalnego kontaktu z rzeczywistością.

Zamiast tego radzę ci nuczyć się pracy manualnej, która rozwija myślenie i niezależność - (stolarstwo, budownictwo, hydraulika, zielarstwo), abyśmy nie mieli pokolenia idiotów, których cały świat kończy się na głupich selfie i polubieniach na Facebooku.

Twitter to kolejna marksistowska platforma prowadzona przez marksistowskie śmieci; i dlatego moje konto na Twitterze zostało już zawieszone. Zasadniczo na Twitterze, kościół i biali ludzie mogą być obrażani do woli, ale z drugiej strony krytyka ruchów homoseksualnych i antyliberalne, nieglobalistyczne poglądy prowadzą do zawieszenia konta. Zauważyłem również, że zwłaszcza cytaty z Biblii na Twitterze są jak sól w oku.

Jeśli chodzi o kobiety, radzę im nauczyć się piec ciasta dla swoich mężów, zamiast napinać dupy na Instagramie. Media społecznościowe są również przeznaczone do odseparowania ludzi od prawdziwego społeczeństwa, ponieważ osoby, których uwagę stale przykuwają tablety, smartfony i komputery, nie mają czasu na interakcję z prawdziwymi ludźmi.

"Ludzie pokochają otaczającą ich przemoc, zaczną wielbić technologie, które pozbawią ich wolności myślenia.”
— Aldous Huxley

Wyrzuć smartfona, i używaj tanich tandetnych telefonów bez dostepu do internetu, a razem z nimi używaj tymczasowych kart SIM. Po tygodniu lub dwóch spal je i kontaktuj się przez następną jednorazową tandetę. Będziesz bezpieczniejszy i zachowasz większą prywatność od ciągle podążających za Tobą uczu Wielkiego Brata. Gdyby kilka milionów osób tak zrobiło, smartfony byłyby darmowe, pod warunkiem długich kontraktów i podłączenia pod internet. Przestań marnować życie na naciskaniu guzików na smartfonie, których nawet do końca nie rozumiesz, i które zawładnęły już twoją wolnością. Zamiast tego porozmawiaj z żywym człowiekiem, mniej kontakt z przyrodą, a telefon może być tak prymitywny jak to tylko możliwe. Uważam nawet, że nieużywanie smartfona jest dziś aktem rebelii przeciwko Wielkiemu Bratu, który chce nas coraz bardziej kontrolować poprzez atrakcyjne wizualnie lecz dla większości niezrozumiałe; coraz bardziej zaawansowane aplikacje.

Uzależnienie od telefonu to wg mnie groźna choroba cywilizacyjna

„Wolność słowa” w mediach społecznościowych nie jest wolna, prywatność jest jak złoty pył, i oficjalnie nie jest to ani komunizm, ani cenzura, ale „postępowa demokracja" polegająca na inwiligacji totalnej - poprzez kreowanie przyjemnego i zaawansowanego technicznie obozu koncentracyjnego ze szklanymi ścianami!

"Nie wierz w nic co słyszysz, i tylko w połowę tego co widzisz."
- Edgar Allan Poe

Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut
Prognoza pogody
O autorze

Czy podróże są tylko dla bogatych ?

Napisał: Marcin Malik

Czy podróże są tylko dla bogatych ?

 

Artykuł ten będzie o pieniądzach, czyli o tym co tak bardzo ludzi niepokoi. Niestety nie będzie to łatwy artykuł, gdyż oprócz pieniędzy i planowania podróży przez tych którzy tego chcą, będzie to też artykuł o mentalności, i woli spełniania swoich marzeń. Pragnę pomóc, aby wasza walka była lżejsza. Niektórzy mnie zrozumieją i polubią; inni nazwą oderwanym od rzeczywistości i będą zazdrościć. Także, czy podróże są tylko dla bogatych i czy każdy chce podróżować ?     

 

Wstęp

Postanowiłem napisać ten artykuł, gdyż bardzo często dostaję pytania na temat moich pieniędzy. Czasem ludzie pytają z ciekawości, ale jednak o wiele częściej z zazdrości oraz nienawiści do mnie, jakbym był im coś winien. Dostaję oskarżenia o to, że „pewnie pochodzę z bogatej rodziny”, że „może kogoś okradłem”, oraz inne bardzo brzydkie teksty ocierające się o prześladowanie mnie. Mimo to chciałbym wytłumaczyć jak każdego może być stać na podróże, a zapewniam że nie jest to dyscyplina tylko dla bogatych. Jestem pewien, że ten artykuł okaże się wyjątkowo interesujący.

Z drugiej strony, czy ten artykuł coś zmieni? Raczej nie, dlatego że mentalności człowieka nie kupuje się za pieniądze. Według mnie podróżowanie polega na sposobie myślenia, oraz na chęci znalezienia przygody w swoim zwyczajnym, szarym życiu.

Czy aby na pewno jesteś gotowy do zostania podróżnikiem

Przede wszystkim należy sobie zadać pytanie czy chcesz być podróżnikiem. Większość osób tak na prawdę nie chce, gdyż w cale nie jest łatwo. Większość osób nie chce tułać się po pustyniach i dżunglach z ciężkim plecakiem i nie chce też czekać na autostop. Większość woli zimne piwo przed telewizorem w komforcie swojego ciepłego mieszkania. Ludzie też notorycznie mylą wakacje w drogich hotelach na tydzień lub dwa, z samotnym podróżowaniem po nieznanym świecie. Także, czy chcesz być podróżnikiem, czy wolisz być turystą?

Może jesteś tak bardzo uzależniony od swojego smartfona, że nie masz czasu na podróże, ani nawet na swoją żonę i dzieci. Może lubisz podróżować palcem po mapie, i wyobrażać sobie tylko, że pewnego dnia . . . . . Niestety, ale dla większości osób najtrudniejsza jest sama decyzja o wyjeździe.

Armenia Sevan

Armenia – Sevanawank; kościół na jeziorze Sevan.

Co według ciebie znaczy być bogatym? Nie jest to lekcja ekonomii, także będę trzymał się podstaw, dlatego że „bogactwo” i bieda mają wiele znaczeń. Biorąc pod uwagę straszną nędzę, którą widziałem np. na Subkontynecie Indyjskim, według mnie bycie bogatym to po prostu móc żyć w dostatku i móc sobie sprawiać podstawy utrzymania oraz drobne przyjemności. Jeśli jesteś na tym poziomie, to gwarantuję że w porównaniu z resztą świata jesteś bogaty. Pytanie tylko, co z tym zrobisz?

Przestrzegam też przed straszną cechą ludzką, którą jest zazdrość. Jeśli nienawidzisz sąsiada dlatego że ten ma lepszy samochód, lepszy dom i lepiej się ubiera, to popracuj nad sobą, nie nad nim. Wielu jest świadków na to, jakie wspaniałe rzeczy ma twój sąsiad, lecz nie ma ani jednego świadka na to, jak wstaje on rano do pracy każdego dnia, i wraca zmęczony późnym wieczorem. Zdarzają się oczywiście tacy, którzy będą podróżować tylko do najdroższych hoteli całymi miesiącami dlatego że urodzili się w bogactwie, ale to jest ekstremalny wyjątek. Ja, w przeciwieństwie do komunistów nie wierzę też w równość, ani w państwa socjalne. Moim zdaniem dobre państwo to takie, które nie rozdaje pieniędzy za darmo, ale z drugiej strony też nie okrada swoich obywateli.

Życiem dla ciała jest spokojne serce, lecz zazdrość jest próchnicą kości'

 

(Przypowieści Salomona 14,30).

Zazwyczaj ten kto ma więcej niż ty, jest bardziej zaradny, pracowity, pomysłowy i nie boi się ryzyka (w granicach prawa i sumienia). Inny podróżnik nawet mi doradził abym zrezygnował ze strony w języku polskim, dlatego że zazdrość może zjeść Polaków żywcem. Niestety kilka razy przekonałem się, że zazdrość to straszna cecha Polaków.

’3 A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w swoim oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? 5 Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.' 

 

Ewangelia wg Św Mateusza 7, 3-5

Czy pijesz alkohol i czy palisz papierosy? Ja nie piję i nie palę, dlatego dzięki temu jestem w stanie zaoszczędzić na podróże. Według angielskiej organizacji zajmującej się uzależnieniem od papierosów, przeciętny palacz w Anglii wydaje w ciągu roku na papierosy £3300. A więc są też tacy, którzy wydają £2000 lub £4000 w ciągu roku. Brytyjczycy kochają też piwo, i choć można kupić najtańsze w sklepie za około £1, to w pubie cena dobija do £10. (Drożej z kobietą). Według brytyjskich statystyk przeciętny Brytyjczyk wydaje rocznie na alkohol około £800 rocznie.

W Polsce przeciętny palacz wydaje rocznie na papierosy około 3000PLN. Na alkohol przeciętny Polak wydaje około 25-50zł miesięcznie, czyli załóżmy że rocznie wydaje tylko 500zł, w co bardzo wątpię. Czy osoby czytające ten artykuł wolą podróżować miesiącami tak jak ja, czy wolą pić i palić? Daję 3 sekundy na odpowiedź ! ! ! Są też tacy, którzy okazyjnie lubią marihuanę, co znowu podnosi koszt.

Według mojej kalkulacji, przeciętny Brytyjczyk mógłby rocznie na podróże mieć przynajmniej £5000, lecz abym nie wrabiał moich kochanych Anglików w alkoholizm i nałogowe palenie, to przyjmijmy, że zaoszczędziłby £3000 – ale to tylko dlatego że staram się ich pokazać w dobrym świetle. Przeciętny Polak miałby rocznie na podróże o wiele mniej, bo tylko £700 rocznie; mimo że patrząc na niektórych Polaków dochodzę do wniosku, że gdyby przestali pić i palić, to mogliby nawet polecieć w kosmos. Tak czy inaczej Anglik mogłby mieć niezłe wakacje w egzotycznym kraju przez wiele miesięcy gdyby tylko zrezygnował z używek. Natomiast Polak mieszkający w Polsce i na polskiej pensji mógłby w każdym roku wyjechać na około dwa miesiące do Tajlandii, Malezji, na Sri Lankę, do Iranu czy do Jordanii. Oczywiście musiałby dołożyć, gdyby chciał zostać dłużej, lecz ponawiam pytanie: czy wolisz być podróżnikiem czy wolisz pić i palić ? ? ?

(Ja nie piję i nie palę także dlatego że byłoby to dla mnie samobójstwo, ale nie chcę rozwijać tego smutnego wątku.)

Filipiny – pan Papieros ze wspaniałą rybą dorado.

Ktoś kto był nałogowym palaczem powiedział do mnie: twoja rada jest bez sensu, dlatego że ci którzy nie palą też nigdzie nie byli. Moja odpowiedź: bo nie chcieli, bo mieli inne zainteresowania, lub zbyt wąskie horyzonty myślowe aby podjąć decyzję o wyjeździe do Singapuru.

Rozejrzyj się po swoim mieszkaniu. Czy jesteś minimalistą, który kupuje tylko to co niezbędne i czy dobrze ci z tym? Czy może uwielbiasz konsumpcjonizm i nie możesz się powstrzymać przed kolejnymi zakupami, których nie potrzebujesz? Czy w wolnym czasie wolisz wyjść z psem, poczytać książkę lub obejrzeć film, czy może idziesz na spacer do ogromnego centrum handlowego, aby przy okazji kupić jeszcze więcej?

Czy nabrałeś mnóstwo kredytów i pożyczek, (jak ostatni kretyn), czy może jesteś odporny na reklamy? Rozumiem, że trzeba mieć swoje mieszkanie i potrzebne w nim rzeczy, ale w Anglii są takie istoty, które kupiły już tyle towaru do domu i tak obciążyły swoje karty kredytowe, że już nawet biorą pożyczki osobiste właśnie na wakacje; i to luksusowe za ogromne pieniądze.

Nie wiem jak jest w Polsce, ale oto dane z Anglii, które powinny dać do myślenia także Polakom:

  • 420.000 dłużników myślało o samobójstwie
  • 100.000 dłużników targnęło się na swoje życie
  • dłużnicy trzy razy częściej myślą o samobójstwie niż osoby niezadłużone
  • dług powoduje też stres, depresje, choroby psychiczne, alkoholizm, rozwody, wielkie problemy zdrowotne łącznie z zawałem serca.

A więc jesteś młodym ambitnym człowiekiem, który ma marzenia i chce poznawać świat. Nie słuchaj złych doradców na temat tego że koniecznie musisz skończyć studia. Większość studiów jest dziś tylko po to aby wprowadzić młodych ludzi w długi zanim ci nawet pójdą do pracy – i o ile ją znajdą. Moim zdaniem większość uczelni istnieje tylko po to aby zarobić na marzeniach młodych niedoświadczonych ludzi, i ograbić ich już na starcie. Następnie ci oszukani ludzie wieszają swój bezwartościowy dyplom na ścianie, zapraszają znajomych do domu, i pokazują im że ktoś im sprzedał potwierdzenie na istnienie rozumu, i to za tak ogromne pieniądze że mają już ponad 40 lat i nadal spłacają kredyt za studia. Do tego jeśli nie są bezrobotni, to pracują w miejscu którego nienawidzą poniżej swoich kwalifikacji.

Moja rada: Nauczcie się jak układać kafelki w łazience, jak reperować bojlery, lub nauczcie się stolartswa czy pomocy dentystycznej; i wykonujcie te pracę na kontraktach. W międzyczasie natomiast możecie czytać o antycznych Grekach, samemu studiować historię Imperium Rzymskiego, lub chodzić na kurs programistyki. W ten sposób będziecie mieli więcej wolności, więcej czasu na podróże, i nie pozwolicie aby sprytne pijawki czerpały zyski z waszych marzeń.

Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,
Ciemną i bladą, i błękitną szatę
Ze światła, mroku, półmroku, półświatła,
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby – w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy,
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po moich marzeniach.

– William Butler Yeats

W Polsce jest dużo bezwartościowych studiów, spełniających jedynie rolę legalnego okradania, które są marzeniami firm kredytowych, oraz spełniają też funkcje markistowskiej indoktrynacji. Są to uczelnie, które najlepiej porównałbym do galerii handlowych, gdyż te także traktują wszystkich jak klientów. Młody człowiek kończąc studia myśli, że podbił świat, a potem zostaje kelnerką, nalewa piwo, zbiera owoce lub miesza cement . . . . . za granicą; i pyta siebie: dlaczego? No właśnie dlatego, że dał się oszukać ludziom, którzy stąpali po jego marzeniach.

Sri Lanka tea fields

Gdy już dotrzecie na Sri Lankę, zrozumiecie że inni mają ciężej od was. Pola herbaciane w rejonie Hill Country.

Na uniwersytety powinni iść tylko ludzie wybitni, i nie czuj się z tym źle jeśli właśnie ty nim nie jesteś. Dlatego zamiast iść na bezwartościowe i drogie studia będące najkrótszą drogą do bezrobocia i zadłużenia, dmuchaj w żagle i zwiedzaj świat, a wtedy nawet bez dyplomu będziesz lepiej wyedukowany niż ci po Wyższych Szkołach Czytania i Pisania. Chyba, że masz określoną wizję, że chcesz ratować życie i masz talent do medycyny. Wtedy bądź lekarzem.

Moja lista bezwartościowych kierunków w Polsce to: marketing i zarządzanie, zarządzanie zasobami ludzkimi, ekonomika i organizacja przedsiębiorstw, archiwistyka i biurowość, informatyka biurowa, turystyka i rekreacja, administracja publiczna, psychologia w biznesie, prawo (dla studentów mających dobrą pamięć same studia to dopiero początek walki o przetrwanie). Zastanawiam się ilu z tych nudnych profesorów na wyższych uczelniach, i ilu specjalistów od ekonomii i doradców finansowych w rządzie, kiedykolwiek prowadziło swoje własne firmy? Postanowiłem sam sobie przyznać dyplomy magisterskie we wszystkich wyżej wymienionych kierunkach. (’Archiwistyka i biurowość' – dobre!) Smutne jest też to, że dyplomowani specjaliści w 'zarządzaniu ludźmi' pracują w najgorszych pracach fizycznych, i sami są zarządzani przez chamów w dresach po szkołach podstawowych. Uważam, że lepiej byłoby sobie wybrać edukacyjne zainteresowania, jak np. podróże, które są o wiele tańsze i na prawdę edukują. Polska – kraj wykształconych idiotów o spełnionym poczuciu własnej wartości.

' Nie ma nic stałego, oprócz zmiany. '

 

 Heraklit z Efezu                                                                 

Jestem zwolennikiem poglądów Heraklita , opierającej się na filozofii  pantha rhei , czyli koncepcji ciągle zmieniającego się świata oraz niestałości natury człowieka. Uważam też, że choćby z tego powodu wiele drogich uczelni wydaje dyplomy, które po kilku latach tracą na ważności; gdyż technologia, prawa, oraz światopogląd ludzi pod wpływem indoktrynacji mediów społecznościowych także szybko ulegają zmianom. To jest OSZUSTWO, które pasożytuje na najniższych uczuciach ludzkich, depcząc ich marzenia i nie dając żadnych gwarancji. Studenci, którzy sa klientami uczelni i nikim innym, powinni podpisać kontrakt gwarancyjny i powinni też zadawać pytania zanim zapłacą, w swoim własnym interesie. Wówczas studia stałyby się tańsze, i byłoby mniej osób na każde miejsce, a i sam student byłby bardziej szanowany. Kupując rower górski chcesz mieć pewność, że możesz nim jeździć po górach i chcesz gwarancji, dlatego że za niego zapłaciłeś.

’Państwo mające zbyt wielu pisarczyków w białych kołnierzykach staje się państwem pasożytów, dlatego że nawet najbardziej ambitny projekt potrzebuje rąk do pracy'.

           

            Marcin Malik

Nie możesz wziąć urlopu bo pracujesz. Więc zrezygnuj z pracy. Mi to jednak nie groziło, dlatego że mnie już zwalniali z każdej pracy. Czasem za to, że nie dałem sobie założyć kagańca poprawności politycznej na twarz, a czasem za to że byłem po prosty zbyt szczery. W przeciągu następnych kilku dni siedziałem już w samolocie na koniec świata, i wracałem gdy była praca. Raz było tak, że miałem podróżować przez dwa miesiące, ale zostałem cztery. Ktoś mi zaproponował pracę w Londynie gdy siedziałem w bambusowej chacie na plaży, więc odpisałem żeby poczekał jeszcze dwa miesiące aż wrócę, bo byłem akurat na Borneo. Ten plan działa tylko wtedy jeśli wyjeżdżasz na dłużej do bardzo tanich krajów, a zapewniam że jest ich mnóstwo.

Praca podczas wyprawy. Pomyśl o swoich talentach. Ja większość życia spędziłem w Anglii, zdałem TEFL i uczyłem angielskiego. Być może potrzebują nauczyciela w jakimś pięknym, interesującym kraju, a do tego dają mieszkanie, miskę ryżu, kilkaset dolarów i długie urlopy. Ta pensja jest niczym w porównaniu z tym ile mógłbyś zarobić w Polsce, ale przecież nie o pieniądze tu chodzi. Przez parę godzin dziennie uczysz, a potem wdychasz klimat wspaniałego kraju. Gdy dzieci mają urlop, ty też masz urlop, dlatego w tym czasie możesz polecieć do kraju sąsiedniego, na wyprawę po dżunglii. Wiem, najłatwiej jest doradzać komuś innemu, ale pomyślcie co możecie robić aby być tam dłużej i jak możecie się przydać miejscowym ludziom. Zawsze możecie zbierać śmieci na Malediwach przez kilka dni w tygodniu.

(Przypominam, że w moim artykule chodzi o przygodę i spełnianie marzeń, a nie o zarabianie pieniędzy. Nie wiem jak bym wytrzymał psychicznie w Kuwejcie lub w Arabii Saudyjskiej na rocznym kontrakcie, i to nawet gdyby płacili duże pieniądze. Nie chodzi tu bynajmniej o radykalny islam, ale o upał, nudę i depresję związaną z samotnością, gdyż ludzie zbyt rozrywkowi tam nie są. Gdy byłem w Dubaju, wyjechałem szybciej właśnie przez straszny upał.)

Rikszarz w Hanoi. Wietnam

Rikszarz w Hanoi. Wietnam

⇒ 'Ale ty musisz być bogaty skoro podróżujesz na koniec świata na tyle miesięcy ! ! !' Właściwie to nie, dlatego że na 'końcu świata' jest o wiele taniej niż w domu. Nie chcę podawać cennika za wakacje w krajach europejskich, lecz powiem że przez kilka dni nad polskim Bałtykiem można wydać tyle ile na lot powrotny do Tajlandii. Nie trzeba w cale jeździć na narty w Alpy szwajcarskie lub na południowe plaże Europy aby zobaczyć jak bardzo jest drogo. Proste wakacje na morzem w Polsce czy w Anglii na kilka dni są tak bardzo drogie, że ludzie wolą polecieć za granicę. Jest tam gwarancja pogody, niższe ceny, oraz interesująca kultura i egzotyka.

W moich podróżach po Azji jest pewna zasada. Jeśli chcę aby było taniej, to jadę na kilka miesięcy, aby opłata za bilet lotniczy stała się ekonomiczna. Do Tajlandii poleciałem za około £300-£350, a do Indii za £250 w dwie strony. Na pokładzie miałem też rozrywkę oraz wliczone posiłki. Są też droższe kierunki, jak Sri Lanka czy Wietnam, lecz w Azji jest na szczęście sieć tanich połączeń lotniczych pomiędzy krajami sąsiednimi. Za tanie hostele płaciłem przeciętnie około £4-£6, za posiłki około £2-£4, za torbę egzotycznych owoców nawet £1, a za okazyjne masaże na plaży £5-£6/h. Można oczywiście znacznie drożej jeśli ktoś chce, ale ja piszę tylko o tanich podróżach.

Dla mnie zawsze najważniejsza była egzotyka, nieznana kultura, kontakt z ludźmi oraz piękne świątynie i antyczne miasta. Bedąc w Indiach, w stanie Goa, spałem na plaży Palolem na strychu, bez dachu. Zasypiając widziałem gwiazdy, a budząc się widziałem wysokie palmy nade mną, słyszałem szum morza oraz spadające kokosy. Ta przyjemność kosztowała mnie tylko £2 za noc. W Malezji, na Borneo, wynająłem domek nad morzem podczas pory deszczowej. Całe dnie słyszałem tylko ciepły deszcz spływający po palmach, oraz fale rozbijające się o brzeg. Zapłaciłem 40 ringgit za noc, czyli ponad £7. Na Filipinach zamówiłem filet z ryby dorado glillowany na bambusie, oraz zimnego kokosa, razem za 250 pesos czyli niecałe £4. Lokalny transport jest kiepski ale też bardzo tani. Mam nadzieję że dałem już wystarczająco dużo przykładów aby moi czytelnicy sami uznali czy trzeba być bogaczem aby podróżować. Do tego trzeba też doliczyć bilety wstępu do obiektów: Angkor Wat – 1 dzień $37, 3dni $62, Taj Mahal – 1300 rupii dla białych (£13), lecz tylko 50 rupii dla Hindusów.
( Kraje Subkontynentu Indyjskiego mają niestety obrzydliwy zwyczaj 'ceny białego człowieka'. )

Końcowy komentarz: jeśli ktoś ma możliwość rzucenia swojego życia w europejskim kraju na kilka miesięcy, to wakacje w wielu krajach Azji będą na pewno tańsze i dłuższe, a także bardziej pouczające. Poza tym, podróżując po tanim kraju Azji, należy też odliczyć koszt utrzymania w twoim bardzo drogim kraju europejskim.

Z kim zostawisz mieszkanie. Wynajmij rodzinie albo znajomym. Wynajmij swój pokój komuś z ogłoszenia na określony czas. Jeśli wynajmniesz na 3 miesiące lecz wrócisz tydzień wcześniej, ten tydzień możesz spać w kuchni na podłodze, oglądając swoje zdjęcia. Jest to też kolejny sposób na fundowanie twoich podróży.

Co z żoną i dzieckiem. Możesz ich sprzedać Arabom. Na pewno będą zainteresowani (To był żart ! ! !) Najpierw zapytaj czy chcą z tobą jechać, bo być może kierunek jest tak wymagający że wolą zostać w domu. Przy krótkich wyprawach, do około 1-1.5 miesiąca, przed wyjazdem koniecznie zapłać rachunki i kup mnóstwo jedzenia, oraz zostaw im jakieś pieniądze. Jeśli jedziesz na wiele miesięcy, zrób tak aby spotkać się z nimi po środku twojej trasy na około miesiąc, gdzieś w świecie. W ten sposób wasza rozłąka będzie krótsza. U mnie wygląda to zazwyczaj tak, że moje kobiety wysiadają przerażone na egzotycznym lotnisku na końcu świata, i ja je stamtąd odbieram.

Burj Al Arab hotel Jumeirah Dubai.

Gdybym był 'gwiazdorem' Instagrama z twarzą i dupą pełną botoksu, to pewnie starałbym się oszukać moich czytelników, że spałem w tym hotelu. Jednak powiem prawdę. Otóż noc w hotelu Burj Al Arab w Dubaju kosztuje przeciętnie $24.000. Mnie nawet nie wpuścili na teren tego hotelu, gdyż wyglądałem zbyt biednie. Z tego powodu spałem na plaży Jumeirah za darmo, z widokiem na 'hotel w kształcie windsurfingu'. (Zdjęcie z 2006 roku.) Proszę sobie wyobrazić jak Arab wypala wam dziurę w portfelu płonąca pochodnią. Tak właśnie moim zdaniem wygląda płacenie za pokój w Burj-Al-Arab.

Z rodziną przygotuj się na większe koszty, ale przecież nie chcesz być nieodpowiedzialnym mężczyzną. Chcesz aby odbyły z tobą choć część podróży, a następnie wróciły do domu, wspominały wyprawę; i cieszyły się że przeżyły. Zauważyłem że niektóre miejsca wyolbrzymiają wyobraźnię u kobiet; jak na przykład indyjski rikszaż prowadzący nocą białe kobiety do strasznego hotelu najniższej klasy, po drodze mijając bezdomnych śpiących na ulicy, oraz martwe szczury na drodze. Na koniec Hindus uśmiecha się gębą pełną czarnych zębów od żucia nikotyny, i mówi: to twój hotel madam.

Trzeba tak organizować wyprawy aby kobieta cieszyła się że pojechała, ale zarazem też tak aby cieszyła się że już wraca. Dzięki tej taktyce mogę jeździć kiedy tylko chcę. Poza tym każda podróż jest mimo wszystko męcząca i kobieta różnie ją znosi. Gdy kobiety za bardzo narzekają, wybieram takie „hotele”, że same zaczynają sprawdzać wcześniejsze loty powrotne. Tak czy inaczej, polecam trzymać się planu i kobiety muszą zostać do końca w takich warunkach jakie im zapewniasz. Zmiany wprowadzają chaos, i mogą świadczyć o braku twoich zdolności przywódczych nad samicami. (Pół żartem pół serio, dlatego że samice są potrzebne do opieki nad samcami.)

Co z psem lub kotem. Gdy cię nie ma, te obowiązki przejmuje kobieta. Jednak gdy kobieta odwiedza cię w dalekich krajach, już przed twoim wyjazdem musiałbyś mieć kogoś takiego jak ja, kto chętnie zająłby się twoim psem. Inaczej może to być bardzo poważny problem. Moja rada: jeśli chcesz być podróżnikiem, to nie miej zwierząt. Na pewno będziesz miał z nimi kontakt w podróży.

Planuj odpowiedzialnie. Nigdy nie powiedziałem, że zawsze jest łatwo i tanio. Trzeba coś jednak mieć i trzeba postępować odpowiedzialnie, abyś po powrocie miał gdzie wrócić i za co żyć. Jeśli nie będzie pracy w twoim kraju, to może przez jakiś czas będziesz rwał oliwki w Hiszpanii, lecz w międzyczasie szukaj prawdziwej pracy zdalnie, i nawet wtedy gdy ciągle podróżujesz.

Jak powiedział mi jeden Malezyjczyk: 'Jeśli nie masz pieniędzy to ty do nas nie przyjeżdżaj. Twoje pieniądze są duże, a moje małe. My potrzebujemy twoich pieniędzy.' Wyjaśnił mi to bardzo szczerze i miał rację. Nie oczekuj, że ludzie z najbiedniejszych krajów świata będą fundować wycieczkę 'białym milionerom'.

Proboscis monkey

Podczas podróży poznacie nowych przyjaciół. Małpa długonosa proboscis; Borneo malezyjskie.

Kiedy zacząć podróżować. Ja zacząłem wcześnie, lecz zajęło mi wiele lat zanim zdałem sobie sprawę, że chcę moją pasję traktować poważnie. Jeśli wy też tego chcecie, to radzę zacząć gdy jesteście piękni i młodzi. Rozmawiałem z Anglikiem, który powiedział że zacznie podróżować gdy przejdą z żoną na emeryturę. Ja jednak nie polecam tej nudnej i tragicznej filozofii życia.

Na przykład Żydzi z Izraela dobrze to sobie zaplanowali. Po skończeniu szkół średnich Żydzi mają rok przerwy zanim idą do wojska, i dlatego w ciągu tego roku podróżują. Ja tego samego chcę dla Polaków, a po roku podróżowania i poznawania świata niech młodzi Polacy sami zdecydują co chcą robić ze swoim życiem. Ja na pewno wolałbym wydać swoje pieniądze na rok podróży, niż na bezwartościowe studia, które niczego nie gwarantują. Słyszałem gdzieś, że Cyganie sprzedają dyplomy, i to nawet z Harvardu.

Poważnie jednak, to co przeżyjesz, czego doświadczysz i nauczysz się, nikt ci nie zabierze, a że podróżnicza edukacja jest piękna, ciekawa, przygodowa i zajmuje ogromną część Twoich emocji, tych nigdy nie zapomnisz i będziesz je pielęgnował. Tylko, czy tobie chce się dążyć do tego celu, czy wolisz popatrzeć na Marcina Malika i powiedzieć: 'ach, to dlatego że on jest bogaty'. Nie, nie jestem. Ja tylko wcielam swoje marzenia w życie.

Chwytaj dzień! Gdy byłem w Warszawie widziałem młodą kobietę pracującą w cukierni, i widziałem że nie była zbyt szczęśliwa. Miałem jej powiedzieć że jej tam nie powinno być i spytać dlaczego nie jest na Malediwach. Nie zrobiłem tego jednak gdyż mogłaby pomyśleć, że jestem albo wariatem, albo zboczeńcem, albo że może chciałem sobie z niej zrobić żarty. Zawsze istnieje możliwość że właśnie wróciła z Malediwów, choć bardzo wątpię.

„Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie…” 

 

– sentencja pochodząca z poezji Horacego, z Pieśni.

Podsumowanie

Każdy wybiera swoją drogę, choć niektórym drogę wybierają inni. Niektórzy budzą się od razu, inni nieco później, a większość niestety nigdy się nie budzi. Opcji jest wiele, lecz nie oczekujmy że ktoś da nam coś za darmo, lub że należy nam się powszechny szacunek i ukłony tłumów, dlatego że mamy dyplom uczelni. Czy masz wizję? Czy masz motywację? Czy masz cel w życiu? Czy jesteś pomysłowy i przebojowy, czy tylko zaliczyłeś dużo egzaminów? Co osiągnęli w życiu ci, którzy tak zażarcie Cię oceniają i krytykują, i wystawiają dyplomy? Czy oni w ogóle rozumieją o czym mówią?

Nie ma problemu jeśli upadniesz na twarz. Ja upadłem wiele razy, ale za każdym razem podnosiłem się z nowym pomysłem, z nowym planem. Twoim toksycznym wrogiem będzie zawsze ten, kto ci będzie mówił abyś się już nie podnosił, toksyczny karakan który będzie wynajdywał i podkreślał twoje wady, aby choć przez chwilę poczuć się lepszym od ciebie; mimo że sam pewnie jest tłusty, pijany i śmierdzi potem.

Czy podróże sa tylko dla bogatych?

Koh Samui, Tajlandia.

Nie uważam abym odniósł sukces, ale przynajmniej robię to co lubię, i wiem że jeśli ja przemierzyłem 50 krajów, to ty możesz 100; albo tylko 5, lecz lepiej niż inni lub dokładnie tak jak ty tego chcesz. Myślę, że to zdanie można odnieść do wielu dziedzin. Podróżuj, śnij, odkrywaj, i nie dawaj innym deptać Twoich marzeń.

’Nie powiedziałem połowy z tego co widziałem, gdyż wiem że i tak nikt by mi nie uwierzył.'

 

– Marco Polo; 'Opisanie Świata'


Zanim gdziekolwiek pojedziemy polecam mój artykuł o koronawirusie w dwóch częściach w dziale Polityka Prawdy, gdyż ma on ogromny wpływ na turystykę.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan