Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Turcja


Oficjalna nazwa: Republika Turcji
Populacja: 80 427 000
Powierzchnia: 783 562 km²

Galeria

Wstęp do Turcji, Walory turystyczne Turcji, Turcja – czasy obecne, historia Turcji.

Wstęp

Dla większości turystów z Europy Turcja oznacza tylko Istanbul oraz Antalyę i całe wybrzeże Morza Śródziemnego a dodatkowo tanie loty wprawiają przeciętnego turystę w niekorzystne dla naszej europejskiej kultury uczucie bliskości, co jest bardzo błędne i szkodliwe. Turcja to kraj znajdujący w Azji Mniejszej, którego tylko 3% terytorium znajduje się w Europie i to tylko dlatego że Konstantynopol został podbity przez Turków i siłą włączony do swojego terytorium. Turcy natomiast pochodzą z Azji Centralnej czyli z terenów dzisiejszego Kazachstanu, Uzbekistanu, Turkmenistanu oraz nawet Mongolii lecz przenieśli się oni do Azji Zachodniej już w VI wieku, mimo że proces ten był długotrwały i w rezultacie pociagał za sobą miliony ofiar śmiertelnych ze strony muzułmańskich Osmanów. Także ludzie i kultura Turcji nie mają nic wspólnego z kulturą i etnicznością europejską ale azjatycką. Dodatkowo kultura Turcji opiera się na islamie, na wyrobie dywanów, lampionów popularnych na dworze sułtana, na produkcji arabskich słodyczy oraz wielu ciekawych obrzędów typowych dla świata muzułmańskiego. Nawet sposób picia herbaty jest zbliżony do tego w Iranie i przez to jest inny niż w Europie. Niezmiernie ważne jest także aby patrzeć na Turcję przez pryzmat „na zachód i na wschód od Ankary” gdzie poziom życia czy muzułmański konserwatyzm bardzo się od siebie różnią.

Globaliści lubią pokazywać Turcję na mapie Europy lecz moim zdaniem jest to szkodliwa, anty-biała i anty-chrześcijańska propaganda. Tutaj widzimy lokalizację Turcji w prawidłowy sposób.

Właśnie z powodu tych wszystkich różnic Turcja jest ciekawym krajem dla podróżników z Europy i zależy mi aby było jasne dla moich czytelników, że Turcja jest etnicznie i kulturowo azjatycka i w pełni zasługuje na miano kraju azjatyckiego. Z tego też powodu omawiam Turcję na swojej stronie, która jest zatytuowana „Podróże po Azji”.

Walory turystyczne

Turcja ma wiele pięknych i wartościowych rzeczy, które sprawiają że kraj ten jest bardzo atrakcyjny dla turystów i podróżników. Turcja ma 4 morza, góry, piękne laguny, ładne plaże, ciepły klimat, bogate rzemiosło, ciekawą sztukę i architekturę pozostawioną po przodkach, dobre jedzenie oraz przystępne ceny. Turcja to kraj gdzie jednego dnia można pływać w morzu z żółwiami morskimi, innego jeździć na nartach lub mieszkać w świątyni wykutej w skale a następnego zwiedzać wspaniałe zabytki. Uważam też, że nawet gdyby Turcja nie miała tych wszystkich atrakcji to i tak byłaby atrakcyjna gdyż przynajmniej mi wielką przyjemność sprawiła obecność na tureckich bazarach, picie tureckiej herbaty, sposób parzenia tureckiej kawy, tureckie dywany i lampiony, miliony innych oryginalnych przedmiotów czy nawet obserwacja rybaków na mostach w Istanbule. Wszystkie te rzeczy sprawiają, że Turcja jest bardzo atrakcyjnym kierunkiem turystycznym, który jednak wymaga czasu gdyż jest to duży kraj wymagający przemierzania dużych odległości a każdy z regionów jest inny. W dodatku Turcja wschodnia jest inna od zachodniej z uwagi na to, że jest w większości zamieszkana przez inny naród, przez Kurdów, którzy mają swoje rzemiosła, swoje zwyczaje oraz swoją własną opowieść. Nawet sami Turcy dzielą swój kraj “na wschód i na zachód od Ankary” i choć Turcja ma oczywiście swoje najciekawsze miejsca to moim zdaniem dla turysty z europejskiego kraju wszędzie jest ciekawie.

Niebieski meczet – Istambuł.

Myślę, że większość podróżników zaczyna swoją przygodę po Turcji w Istanbule. Istanbuł to miasto na granicy Europy i Azji, które ma takie zabytki jak ogromny meczet Sultan Ahmet (niebieski meczet), mniej znany lecz atrakcyjnie położony meczet Sulemaniya, Hagia Sofia będący pozostałością po chrześcijańskiej historii Konstantynopola, Wielki Bazar który moim zdaniem jest wyjątkowo dobrym miejscem na poznanie charakteru Turcji oraz pałac Top Kapi z jego panoramicznym widokiem na Istanbuł. Poza tym są też takie miejsca jak wieża Galata czy rejs po Bosforze, który ja bardzo gorąco polecam. Istanbuł to ważne miasto dla podróżników gdyż tam zazwyczaj zaczyna się turecka przygoda oraz kontakt z turecką kulturą, którą odkrywamy przez tradycyjny bazar, turecką herbatę, kebaby, plakaty z Kemalem Ataturkiem oraz wędkarzy nie znający litości dla małych rybek z Bosforu. Bardzo ciekawym miastem jest Bursa leżące niedaleko morza Marmara, które jest dobrze zachowaną pozostałością po Imperium Osmańskim i gdzie wiele zabytków pochodzi z XIV wieku. W Bursa są antyczne meczety i mauzolea, stare bazary na których da się wyczuć zapach przypraw i gdzie oczywiście można się potargować o dywan przy szklance tureckiej herbaty i wyśmienitym kebabie. Bursa leży około 150km od Istanbułu. Innym miastem jest Izmir, leżące nad Morzem Egejskim oraz stolica Turcji Ankara gdzie trzeba koniecznie zobaczyć mauzolem Ataturka. Każde z tych miast ma niestety męczący ruch uliczny i nowoczesne budynki lecz są też obiekty i miejsca zainteresowań atrakcyjne dla turystów.

Bardzo popularna jest oczywiście turecka riwiera nad Morzem Śródziemnym, którego centrum jest Antalya choć popularne są także: Alanya. Oludeniz, Fethiye, Kas, Dalaman i Kemer. Wszystkie te miasteczka to turystyczne getta dla turystów o różnych portfelach gdzie są ładne plaże i wiele różnych atrakcji, choć ja szczególnie polecam rejs statkiem po błękitnych lagunach. Niedaleko Fethiye znajduje się też Droga Licyjska, która jest pięknym szlakiem górskim z widokiem na morze i które znajduje się w rankingu najbardziej malowniczych miejsc w Turcji. W regionie tym znajduje się także mauzoleum wbudowane w skałę, która swym rozmiarem jest wersją małej Petry. Bardzo popularna jest także Kapadocja, którą ja nazywam skalnym miastem. Są to stożkowate skały w których znajdują się pokoje mieszkalne i choć jest to znak rozpoznawczy Kapadocji to cały region jest popularny ze względu na wycieczki rowerowe, loty balonem, piękne doliny i zabytki. (Podobne miejsce jest w Kandovan w Iranie i w Goris w Armenii lecz Kapadocja ma lepsze zaplecze turystyczne).

Kebaby w Istanbule.

Dwa najlepiej zachowane i bardzo popularne ruiny to Pergamum i Ephesus. Na północ od Izmiru leży Pergamum oraz Asclepion, będące antycznymi greckimi miastami już od około V wieku p.n.e. i gdzie dziś znajdują się charakterystyczne kolumny greckie a także grecki teatr i świątynie przypominające te na Akropolu. Na południe od Izmiru leży natomiast Ephesus, które jest wielkim rzymskim miastem zbudowanym w X wieku p.n.e. i które posiada między innymi ogromny rzymski teatr z 25.000 miejsc, bibliotekę i szkołę medyczną oraz świątynię poświęconą bogini Artemis. W drodze z Izmiru do Antalyi znajduje się moim zdaniem najbardziej bajeczne miejsce w Turcji, którym jest Pamukkale. Pamukkale to spektakularne, wręcz olśniewające miejsce złożone z białych tarasów ulokowanych na górze, które są wypełnione wodą termalną z solą wapienną i które zostały utworzone przez zastygnięte wapienne źródła. Niedaleko są też ruiny Hierapolis.

Myślę, że na północy Turcji, niedaleko Morza Czarnego, najlepszym miejscem jest prawosławny klasztor Sumela, zbudowany na zboczu góry. Region ten oferuje oczywiście piękne widoki. Innym ważnym miejscem jest Ani, które jest pozostałością po Wielkiej Armenii i które dziś nazywane jest „miastem tysiąca kościołów” – niestety zrujnowanych kościołów na polach zarośniętych trawą. (Co ciekawe, pomimo niepodważalnych dowodów do dziś Turcja zaprzecza, że wymordowała 1.5mln ormiańskich chrześcijan. Także jak Turcy wytłumaczą, że Ormianie już nie mieszkają w Ani? Czyżby postanowili opuścić swoją stolicę aby zrobić miejsce dla Turków? Z Ani jest także widok na biblijny Ararat gdzie Noe zakończył swój rejs.

Kościół Akdamar na jeziorze Van.

Pozostaje jeszcze południowy wschód Turcji czyli nieoficjalny „turecki Kurdystan” – region o silnej obecności wojska i dużych problemów politycznych lecz także region atrakcyjny turystycznie. Według mnie centrum turystycznym południowo wschodniej Turcji jest jezioro Van gdzie znajduje się główne miasto, także Van oraz zamek Van. Na jeziorze Van, na wyspie znajduje się między innymi ormiański kościół Akdamar zbudowany w X wieku. Dziś jest to piękne miejsce z uwagi na historię, na freski i płaskorzeźby, choć jest to także dobre miejsce do wypoczynku na łonie natury. Niedaleko znajduje się także zamek Hosap zbudowany na górze przez Osmanów w XVII wieku a niedaleko od Tatvan jest piękna dolina Nemrut gdzie znajduje się geopark z drugim największym jeziorem kraterowym na świecie. Jest to miłe miejsce na odpoczynek z czystą wodą i otoczone górami, gdzie można także zobaczyć pasterzy owiec oraz życie wiejskie w Turcji. Polecam też Ahlat z grobowcami Seljuków, które znajduje się kilka kilometrów od Nemrut. Ciekawym miejscem jest też Nemrut Dagi czyli ogromne kamienne głowy na szczycie góry, które liczą sobie około 2000 lat. Przyznam też, że podobało mi się kurdyjskie miasto Diyarbakir, z jego zabytkowym meczetem, mostem na rzece Tygrys i murami obronnymi zbudowanymi przez Rzymian. Około 30km od miasta Batman jest także zabytkowe Hasankeyf czyli malowniczy teren nad rzeką, otoczony jaskiniami w górach.

Turecki bazar.

Turcja ma jednak o wiele więcej ciekawych miejsc i doświadczeń poza wytartym szlakiem. Są to między innymi rzadko odwiedzane wyspy, zwariowany autostop, knajpy na drogach, widok pasterzy owiec na osłach, bazy wojskowe w Turcji wschodniej oraz militarny klimat tego regionu a także dywany, przyprawy, kebaby, bazary, słodycze i turecka herbata.

Turcja – czasy obecne

Ekonomia

Turcja ma 17 największy PKB na świecie według PPP, 20 największe nominalne PKB oraz jest członkiem G-20. CIA klasyfikuje Turcję jako kraj rozwinięty, mimo że Turcja jest często uznawana za kraj nowo uprzemysłowiony przez ekonomistów i polityków. Merrill Lynch, Bank Światowy i The Economist opisują Turcję jako gospodarkę rynków wschodzących. Bank Światowy natomiast klasyfikuje Turcję jako kraj o średniej dochodowości pod względem PKB na jednego mieszkańca. Średnie wynagrodzenie absolwentów w 2010 roku wyniosło $10.02/h roboczą. Współczynnik udziału siły roboczej Turcji o wysokości 56,1% jest zdecydowanie najmniejszy spośród państw OECD gdzie średnia stawka wynosi 74%. Według badania magazynu Forbes, Istambuł będący finansową stolicą Turcji, w 2013 roku miał w sumie 37 miliarderów, zajmując 5 pozycję na arenie międzynarodowej za Moskwą (84 miliarderów), Nowym Jorkiem (62 miliarderów), Hong Kongiem (43 miliarderów) i Londynem (43 miliarderów).

Unia celna UE – Turcja w 1995 r. doprowadziła do znacznej liberalizacji stawek celnych i stanowi jeden z najważniejszych filarów polityki handlowej Turcji. Eksport Turcji w 2011 roku osiągnął 143,5 miliardów dolarów, natomiast w 2012 roku już 163 miliardy dolarów. Główni partnerzy eksportowi w 2012 roku to: Niemcy 8,6%, Irak 7,1%, Iran 6,5%, Wielka Brytania 5,7% oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie 5,4%. Główni partnerzy co do importu to w 2012 roku: Rosja 11,3%, Niemcy 9%, Chiny 9%, USA 6% i Włochy 5,6%).

Kluczowymi sektorami tureckiej gospodarki są: bankowość, budownictwo, sprzęt gospodarstwa domowego, elektronika, tekstylia, rafinacja ropy naftowej, produkty petrochemiczne, żywność, górnictwo, żelazo i stal oraz przemysł maszynowy. Są jednak inne, takie jak przemysł obronny, komunikacja, turystyka i transport. Jesli chodzi o przemysł obronny to Turcja produkuje np. amerykańskie F16 dla tureckiej armii oraz pociski rakietowe, czołgi czy helikoptery uderzeniowe, natomiast roczny zysk Turcji z eksportu przemysłu obronnego tylko w 2014 roku wyniósł $1.6 mld. Turcja ma także wymarzone warunki do turystyki co nie dziwi, że tylko w 2011 roku Turcję odwiedziło prawie 53mln turystów, którzy zostawili $25mld. Według Word Travel & Tourism Council turystyka w Turcji stanowi prawie 11% GDP a w sektorze tym pracuje 8.3% zatrudnionych. Co do transportu to Turcja ma między innymi linię Turkish Airways i ma 98 lotnisk a lotnisko Atataturk w Istanbule jest 11 najbardziej ruchliwym na świecie. Turkish Airlines jest największym przewoźnikiem na świecie według liczby obsługiwanych krajów od 2016 roku. Oprócz tego Turcja ma także sieć szybkich kolei a jej pierwszą trasą jest połączenie z Istambułu do Ankary gdzie 553km jest pokonywane w 3h.

W 2010 roku sektor rolny stanowił 9% PKB, sektor przemysłowy stanowił 26% a sektor usług – 65%, podczas gdy rolnictwo nadal stanowiło jedną czwartą zatrudnienia. Wskaźnik zatrudnienia kobiet w Turcji wyniósł 30 procent w 2012 roku, który jest najniższy spośród wszystkich krajów OECD. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne Turcji wyniosły w 2012 roku $8,3 miliardów choć liczba ta wzrosła do $15 miliardów w 2015. Prywatne długi bankowe w Turcji wyniosły aż 6,6 mld TL w 2002 roku lecz do końca 2015 wzrosły do 385 mld TL.

Turcja ma też znaczący przemysł motoryzacyjny, który w 2015 roku wyprodukował ponad 1,3 miliona pojazdów mechanicznych, zajmując 14 miejsce wśród największych producentów na świecie. Turecki eksport statków w 2009 roku wyniósł $1,2 mld a głównymi rynkami eksportowymi są Malta, Wyspy Marshalla, Panama i Wielka Brytania. Tureckie stocznie mają 15 pływających przystań o różnej wielkości i jednym suchym doku. Miejsca takie jak Tuzla, Yalova i İzmit rozwinęły się w dynamiczne centra stoczniowe. W Turcji w 2011 roku było 70 aktywnych stoczni a kolejne 56 było budowanych. Tureckie stocznie są wysoko oceniane zarówno jeśli chodzi o produkcję chemikaliów jak i zbiornikowców do 10 000 DWT, a także ogromnych jachtów. Ponadto tureckie marki takie jak Beko i Vestel należą do największych producentów elektroniki użytkowej i sprzętu gospodarstwa domowego oraz inwestują znaczną ilość funduszy na badania i rozwój nowych technologii związanych z tymi dziedzinami.

Hagia Sofia, Istanbuł.

Oprócz tego Turcja jest dziesiątym w rankingu producentem minerałów na świecie pod względem różnorodności. Obecnie w Turcji jest około 60 różnych minerałów. Do najbogatszych złóż kopaliny w kraju należą sole borowe, a rezerwy Turcji stanowią 72% łącznej kwoty światowej. Według World Factbook CIA, inne zasoby naturalne obejmują węgiel, rudę żelaza, miedź, chrom, uran, antymon, rtęć, złoto, baryt, boran, celestynę (stront), szmergię, skalpel, wapień, magnezyt, marmur, perlit, pumeks, piryt (siarka), glina, ziemia uprawna, energia wodna i energia geotermiczna.

Czytając powyższy tekst o ekonomii tureckiej można mieć wrażenie, że Turcja jest krajem mlekiem i miodem płynącym, jednak pomimo swoich osiągnięć Turcja nie jest krajem w pełni rozwiniętym gdyż jest to kraj ogromnych kontrastów. Mówiąc to mam na myśli że istnieje ogromna przepaść ekonomiczna pomiędzy bogatym zachodem i biednym wschodem. (Dokładnie ta sama sytuacja ekonomiczno-geograficzna jest w Chinach).Według danych z maja 2017 roku bezrobocie w Turcji stoi na poziomie 11.2% lecz prawdopodobnie wzrośnie do 12.4% w 2017 roku i jest ono największe na wschodzie. Oznacza to, że w Turcji jest prawie 10mln bezrobotnych. Mimo to Turcja jest prężnym krajem, ma dużą siłę roboczą i nie jest pogrążona w nonsensie ultra-lewicowych socjalistycznych ideologii, które zabijają Europę od środka. Ja uważam, że Turcja jest na dobrej drodze aby pomimo przeszkód, wyzwań i konfliktów wewnętrznych stać się tygrysem ekonomicznym oraz kimś więcej niż „tylko” regionalnym hegemonem.

Edukacja

Wedle konstytucji Republiki Turcji edukacja jest bezpłatna i obowiązkowa dla wszystkich i poza obcymi instytucjami musi się ono odbywać w języku tureckim. W Turcji istnieją dwie drogi edukacji: formalna i nieformalna lecz ja omówię tylko formalną gdyż nieformalna jest oferowana przez sieć centrów edukacyjnych, które mają na celu pomoc w nauce na poziomie podstawowym oraz w kierunku ukończenia niedokończonych kursów.

Pierwszym stadium są przedszkola dla dzieci w wieku 3-5, które są poniżej wieku obowiązkowej edukacji. Celem jest tu psychiczny, fizyczny i sensoryczny rozwój, który ma przygotować do szkół. Następnie jest szkoła podstawowa, która jest dzielona. Obecnie obowiązują cztery lata szkoły podstawowej + cztery lata szkoły średniej, a następnie cztery lata obowiązkowego wykształcenia wyższego (łącznie 12 lat kształcenia obowiązkowego). Edukacja podstawowa jest obowiązkowa dla wszystkich chłopców i dziewcząt w wieku 5,5 lat i jest bezpłatna w szkołach publicznych. Szkoły te zapewniają osiem (4 + 4) lat nauki. Są też prywatne lecz płatne szkoły pod kontrolą państwa. W większości szkół podstawowych lekcje języków obcych zaczynają się od czwartej klasy. Większość uczniów szkół podstawowych ubiera się w podobny sposób, aby uniknąć różnic w klasach społecznych pomiędzy bogatymi a biednymi uczniami. Pod koniec 8 lat studenci uczęszczają na wyższe wykształcenie przez kolejne 4 lata. Szkoła ponadgimnazjalna jest obowiązkowa przez cztery lata i obejmuje licea ogólnokształcące, zawodowe i techniczne, które zapewniają cztery lata nauki. Według tego co mówi rząd turecki celem kształcenia na poziomie średnim jest zapewnienie uczniom minimalnej wspólnej kultury, określenie problemów indywidualnych i społecznych, poszukiwanie rozwiązań, podnoszenie świadomości w celu przyczynienia się do rozwoju społeczno-gospodarczego i kulturalnego kraju oraz przygotowanie studentów do wyższego wykształcenia w kierunku zawodu i zgodnie z ich zainteresowaniami i umiejętnościami.

Dla tych, którzy zdali odpowiednie egzaminy są studia wyższe. Studia wyższe na poziomie licencjackim i inżynierskim trwają 4 lata, po czym są studia magisterskie trwające kolejne 2 lata. Uniwersytety w Turcji są w większości państwowe gdyż prywatne stanowią tylko 5%.

Ciekawe jest także, że po tym jak Erdogan został prezydentem, szkoły w Turcji przestały nauczać teorii ewolucji Darwina gdyż Erdogan chce aby społeczeństwo tureckie było religijne. (Proszę tę kwestię potraktować jako ciekawostkę i samemu wysunąć wnioski).

Turecka herbata.

Wedle badań przeprowadzonych na zlecenie UNESCO w 2015 roku poziom piśmienności w Turcji stoi na poziomie 95%, z czego mężczyźni mają przewagę nad kobietami o 6.6%.

Zdrowie

System zdrowia w Turcji składa się z połączenia sektora publicznego i prywatnego. Turcja ma uniwersalną opiekę zdrowotną w ramach której wszyscy zarejestrowani mieszkańcy mogą otrzymać bezpłatną opiekę medyczną w tureckich szpitalach. Wyjątek stanowi opieka dentystyczna, która pomimo że jest oferowana przez publiczną służbę zdrowia nie jest ona traktowana poważnie i dlatego pacjenci muszą polegać na prywatnych klinikach. Poza tym, pomimo że Turcja przeszła duże reformy w służbie zdrowia, ciągle opieka zdrowotna jest lepsza w dużych miastach niż na prowincji.

Wydatki Turcji były niższe niż w krajach rozwiniętych, chociaż od 2000 roku było coraz lepiej. W 2006 roku był 1 lekarz na każde 700 osób, 1 pielęgniarka na każde 580 osób i jedno łóżko szpitalne na każde 380 osób. Ludność wiejska jest słabo obsługiwana przez system opieki zdrowotnej, który jest znacznie bardziej rozwinięty w zachodniej części kraju i dlatego tam wielu ludzi ze wsi jeździ do lekarzy do większych miast z powodu wyższego standardu leczenia. Ogólnie jednak, pomimo nieźle rozwiniętego sektora prywatnego większość Turków polega na bezpłatnym leczeniu natomiast prywatne ubezpieczenie zdrowotne posiada tylko około 2% populacji. Sektor prywatny w Turcji zrobił wiele dobrego dlatego że zmusił publiczną służbę zdrowia to podniesienia standardów i w rezultacie do ogromnych reform w latach 2000-2010. Mimo to jednak problemem jest słabe finansowanie gdyż na służbę zdrowia Turcja w 2015 roku wydała 6.4% GDP, co sprawia że wciąż około 75% prywatnych wydatków na opiekę zdrowotną pochodziło z kieszeni pacjentów a nie z ubezpieczenia.

Kultura / Religia

Turcy to naród pochodzący z Azji Centralnej, z terenów dzisiejeszego Uzbekistanu, Kazachstanu i Turkmenistanu, choć pochodzą głównie z gór ałtajskich z zachodniej Mongolii. Był to nomadyczny naród pasterzy kóz, który od VI do około XI wieku wymordował swoją drogę do dziesiejszej Anatolii gdzie osiadł i zaczął od mordowania Greków i Ormian a następnie innych Europejczyków. W początkowych fazach kształtowania się narodu tureckiego, rządzonego przez różych sułtanów Turcy posługiwali się alfabetem persko-arabskim i tak samo jak inni muzułmanie mogli mieć po wiele żon. Dopiero w 1923 roku Kemal Ataturk zaczął kształtować muzułmańską hordę na wzór cywiliizacji europejskiej i dlatego od tej pory Turcy mają prezydenta a nie sułtana, mają aflabet łaciński a nie pachnący kozim pastwiskiem oraz mogą mieć tylko po jednej żonie. Kemal Ataturk był wizjonerem, który według mojej opinii czuł niższość cywilizacji islamu oraz wyższości kultury Białego człowieka. Od tej też pory, po upadku wieloetnicznego i wielokulturowego Imperium Osmańskiego zaczęła się kształtować kultura dzisiejszej Turcji.

Kultura Turcji opiera się na islamie, którą według danych rządu wyznaje 99% populacji natomiast według danych akademickich około 90%. Warto też wspomnieć, że w ostatnich dziesięcioleciach wzrosło poparcie dla sufizmu czyli bardziej fundamentalnej wersji islamu, która jest popierana przez 20% populacji Turcji. Tak czy inaczej islam jest ważny w Turcji a moim zdaniem będzie jeszcze ważniejszy za panowania prezydenta Erdogana. Z meczetów słychać głośne modlitwy 5 razy dziennie a mężczyźni zbierają się na modły jak żółnierze na zbiórkę. Życie towarzyskie także skoncentrowane jest wokół meczetów gdyż tam zawsze znajdują się bazary oraz herbaciarnie. Na przykład będąc w Istanbule, czy chodząc po mieście czy płynąc po Bosforze widziałem krajobraz złożony z meczetów natomiast jadąc z lotniska do miasta widziałem las minaretów – i co ciekawe, budują więcej. Meczet z wysokim minaretem był także w cytadeli w Van a czasem minarety widziałem też na dachach na stacjach benzynowych. W Turcji popularne są powiedzenia takie jak „ish Allah” a wiele kobiet ma zakryte głowy. Muszę przyznać, że po podróży po Turcji i obserwacji ludzi nie zgadzam się z tym aby Turcja była krajem „łagodnego” islamu, jeśli taki w ogóle istnieje. Tureccy mężczyźni mają europejski styl ubierania się i nie noszą bród rodem z Pakistanu lecz naiwnym jest ten, kto daje się nabrać na ich „europejskość”. Najlepszym dowodem na to jest, że każdego roku podczas Ramadanu w Turcji jest zażynanych 2.5mln kóz a jedzenie w Turcji jest w 100% halal.

Myślę, że jeśli chodzi o ciedzienną etykietę Turcji to jest nią picie herbaty i jedzenie kebabów w restauracjach, zawsze blisko meczetu. W takich okolicznościach ludzie najpierw pytają o rodzinę i dzieci znajomego a później o jego pracę, także aby sprawdzić z jakim portfelem mają do czynienia. Rzeczą, której nie lubię w Turkach to ta, że mężczyźni całują się na przywitanie gdyż kojarzy mi się to z homoseksualizmem. Zresztą ten sam zwyczaj istnieje też w krajach arabskich. Z drugiej strony mężczyźni nie podają rąk kobietom, chyba że kobiety same najpierw wyciągną rękę. W rodzinie panuje patriarchat. Mężczyzna jest przywódcą, do niego należy majątek i to on dyscyplinuje wszystkich w domu. Żona jest szczęśliwa gdy rodzi syna gdyż wtedy ma większe uznanie w oczach męża. W wieku około 10 lat chłopcy przechodzą bolesny zabieg obrzezania. Chłopcy są wychowywani tak aby bronić rodziny, bronić swoich sióstr i matki natomiast córki są wychowywane aby pomagały w domu i opiekowały się mężczyznami w domu. Wraz z mijaniem lat najstarszy syn pomaga ojcu w pilnowaniu sióstr i przejmuje częściowo obowiązki ojca. Związek matki z córką jest bardzo bliski natomiast związek ojca z córką jest formalny. Śluby w Turcji są zawierane za obopólną zgodą lecz rodzice i rodzina młodej kobiety są bardziej zainteresowane panem młodym niż na odwrót, pod kątem tego z jakiej rodziny pochodzi i jaki ma majątek. Ludzie żenią się przeważnie w swoim kulturowym i etnicznym gronie lecz także w swojej grupie społecznej (finansowej), co sprawia że system kastowy w Turcji odgrywa bardzo ważne znaczenie. Rozwód jest możliwy i nie jest grzechem w islamie.

Jezioro w dolinie Nemrut.

Podróżując po Turcji zauważyłem, że w dzień widać kobiety na ulicach lecz po zmroku widać już tylko mężczyzn. Herbaciarnie są tego najlepszym przykładem gdyż tam nigdy, nawet w dzień nie ma kobiet. Tylko mężczyźni. Najpopularniejszym jedzeniem jest szałarma, wiele odmian kebabów, chleb pita, jogurty i warzywa (także grillowane) a do popicia ajran, turecka herbata i turecka kawa. Na deser są to słodycze podobne do tych w krajach arabskich takie jak baklava, borek i filo, z użyciem miodu i orzechów.

Turcja ma także swoją literaturę, swoją sztukę nawiązującą do czasów osmańskich i swoją muzykę. Myślę, że najbardziej znanymi elementami tureckiej kultury jeśli chodzi o rzemiosło są lampiony, dywany, jedwabne szale, ubrania i buty a także naczynia stołowe. Mi wszystkie te rzeczy przypominają wzory na turbanach sułtanów, które widziałem w pałacu Top Kapi oraz te, które widziałem podczas swoich podróży po Iranie czy Azji Centralnej. Turcy więc mogą starać się udawać bardziej europejskich poprzez adopcję pewnych praw lecz kultura ich jest definitywnie muzułmańska i azjatycka. Najpopularniejszym sportem w Turcji jest piłka nożna, w którą od czasu do czasu gra okolo 67% Turków, choć popularne są także zapasy, judo, łucznictwo, koszykówka, piłka ręczna i podnoszenie ciężarów.

Media

Wolność prasy i wolność wypowiedzi w Turcji to tragiczny żart. Turcja ma obecnie więcej dziennikarzy w więzieniu niż Chiny, której populacja jest 18 razy większa. Obecny tyran u władzy Erdogan znany jest z wytaczania głośnych spraw przeciwko tym, którzy go „obrazili” a spraw tych było około 2000 i liczba ich dramatycznie rośnie. Za kratkami nie siedzą tylko ci, którzy napisali o nim artykuły niezgodne z jego polityką ale także studenci, którzy grali w strzałki z jego zdjęciem u celu. Internet jest w pełni kontrolowany, strony „nieodpowiednie” i :obraźliwe” są regularnie usuwane a portale społecznościowe jak Twitter, WhatsApp czy Facebook zostały wyłączone, co sprawia że ludzie nie mają nawet jak organizować demonstracji gdyby tego chcieli – a chcą.

Przez zamkiem Hosap we wschodniej Turcji.

Nie bez powodu Turcja jest nazywana „więzieniem milczenia” a według organizacji Reporterzy bez Granic Turcja zajmuje 155 miejsce na liście wolności słowa i prasy. Dla porównania reżim taki jak „Demokratyczna” Republika Kongo jest na miejscu 154 a Irak gdzie szaleje ISIS na miejscu 158. Mamy więc dobre porównanie co oznacza wolność w wersji tureckiej.

Zagrożenia przyrody

Ochrona przyrody to temat, którym rząd turecki się nie przejmuje i o którym nie chce mówić a ci, którym zależy na ochronie przyrody też niewiele mówią dlatego że boją się „obrazić” swojego tyrana. Turcja ma ponad 3 tysiące endemicznych roślin, wiele bogactw naturalnych i gatunków zwierząt lecz działania na rzecz ochrony środowiska pogaraszają się zamiast poprawiać. Głównymi problemami ekologicznymi w Turcji są: ochrona różnorodności biologicznej, zanieczyszczenie powietrza, zanieczyszczenie wody, gazy cieplarniane i degradacja gruntów.

Największy problem z zanieczyszczeniem powietrza jest w dużych miastach jak” Istambuł, Ankara, Bursa i Erzurum. Zwłaszcza w Istambule zwiększona własność samochodów często powoduje smog miejski. Zanieczyszczenia powietrza w centrach miast często powodowane przez transport i małe spalanie drewna lub węgla są powiązane z szeregiem problemów zdrowotnych”. Poziom toksycznego pyłu w powietrzu PM10 wynosi 36,7 mikrogramów na metr sześcienny czyli znacznie wyżej niż granica ustalona przez Światową Organizację Zdrowia wynosząca 20 mikrogramów na metr sześcienny. Ponadto wiele wskaźników zanieczyszczenia powietrza nie jest dostępnych gdyż w Turcji nie ma żadnych ograniczeń dotyczących zanieczyszczenia, co w rezultacie powoduje choroby płuc. Greenpeace Mediterranean twierdzi, że elektrownia węglowa Afsin-Elbistan jest elektrownią o największym zagrożeniu dla zdrowia a następna jest elektrownia węglową Soma, również z Turcji.

Mężczyźni kurdyjscy w Diyarbakir.

Turcja ma też problem z czystością wody i mam tu na myśli organiczne zanieczyszczenie strumieni choć stnieje też potencjalny wyciek z 5000 statków transportujących ropę naftową i gaz, które każdego roku przepływają przez Bosfor. Innym problemem jest degradacja gruntów, będąca krytycznym problemem rolnictwa, spowodowanym niewłaściwym użytkowaniem gruntów rolnych, nadmiernym wypaleniem lub nadmiernym nawożeniem. Poważna erozja gleby wystąpiła w 69% powierzchni terenu Turcji a sytuacja jest tak zła, że poziom degradacji gruntów, pustynnienia i skażenia gleb są ciężkie do oszacowania.

Turcja politycznie względem Europy

Turcja kandyduje do członkostwa w Unii Europejskiej lecz moim zdaniem ma ona do tego dokładnie takie samo prawo jak Honduras, choć rozumiem że miło jest być krajem kandydującym do unijnego członkostwa. Jeśli mimo to ukryty marksizm w Europie okaże się szalony do takiego stopnia że Turcja wejdzie do Unii to wtedy Unia Europejska będzie miała granice z takimi krajami jak Irak, Iran i Syria i będzie miała imigrację z całej Turcji oraz ze wszystkich innych krajów, których ludzie będą w stanie udawać Turków.

Pomimo że Turcja jest oficjalnie krajem łagodnego islamu, to moim zdaniem osmańska natura tureckiego rządu nigdy się nie zmieni i dlatego określam tureckich polityków jako „zatwardziałych islamistów w europejskich garniturach”, którzy nie są jeszcze gotowi aby pokazać swe prawdziwe oblicze. Muzułmańskie hordy od zawsze nawiedzały Europę w poszukiwaniu ziemi, bogactw i Białych niewolnic seksualnych. Oblężenie Wiednia czy ludobójstwo Ormian to tylko dwie z ich wielu zbrodni przeciwko chrześcijanom. Nawet Azja Mniejsza, która jest obecnie zajmowana przez Turków była kiedyś ojczyzną Greków i Ormian.

Dziś za każdym razem gdy dochodzi do dialogu pomiędzy Turcją a krajami europejskimi, za każdym razem dochodzi do wojennej retoryki Turcji przeciwko Europie. Turcja ciągle oskarża Europę o zbrodnie pomimo, że ciężko znaleźć większego zbrodniarza od samej Turcji. Ponadto Turcja szantażuje Europę, że jeśli nie będzie robiła tak jak ona chce, wówczas Turcja przeprowadzi inwazję na Europę za pomocą milionów muzułmańskich “uchodźców”. Innym razem Turcja stwierdziła, że Holandia nic nie może zrobić Turcji dlatego że ta ma tylko 48.000 żółnierzy natomiast w Holandii mieszka już 400.000 Turków. Cóż to innego jeśli nie retoryka wojenna? Co najlepsze, za każdym razem gdy Europa pokazuje Turcji środkowy palec, Turcja prawi kazania o “demokracji” i “prawach człowieka”, co zwłaszcza w wypadku Turcji jest szczytem hipokryzji.

Zachód martwi się o Iran, Pakistan, Koreę Północną czy Rosję lecz moim zdaniem realnym zagrożeniem dla Europy jest tylko Turcja, która w przypadku inwazji na pewno dostałaby w prezencie broń nuklearną z Pakistanu oraz dodatkowe dywizjony z innych muzułmańskich krajów.

Propaganda wojskowa w Turcji.

Rozmawiałem z Turkami na temat stosunku Turcji do Europy i wielu potwierdziło, że Turcy mają to do siebie, że jako naród czują niechęć do Azji Centralnej, gdyż stamtąd pochodzą oraz nie lubią krajów arabskich gdyż z nimi są identyfikowani. Moi tureccy sąsiedzi powiedzieli, że “Turcy potrafią patrzeć tylko na zachód i że niestety podbój Europy jest przez nich niemożliwy gdyż Europa jest zbyt silna militarnie, dlatego chcą podbić Europę poprzez imigrację i płodzenie wielu muzułmanów z europejskimi kobietami.” Turek powiedział, że podbój Europy oraz przeobrażenie jej w muzułmański kontynent był zawsze marzeniem Turków i to się nigdy nie zmieni. Boję się czasem, że Europa podda się Turcji bez walki a wszelki opór i krytyka Turcji to polityczny blef w celu wygrania prawicowych głosów przez lewicę. To się obecnie dzieje w Europie. Ponadto Turcja finansuje budowę meczetów w krajach europejskich, które są wznoszone przy oklaskach bardzo szkodliwych idiotów, takich jak liberałowie i wyznawcy fałszywego postępu. Z drugiej jednak strony budowanie kościołów w Turcji jest nie do pomyślenia gdyż tolerancja ma tylko jedną stronę.

“To wy gromadzicie się tam w parlamentach i nadal tam wstępujecie. To wy zajęliście posady w ich biurach administracji publicznej. To wy wnikacie do Parlamentu Europejskiego. Staliście się tam członkami w gabinetach rządowych. Tak trzymać, tak trzymać, zawsze tak trzymać! Nasze plemię, nasze rodzeństwo, nasi obywatele zajmą ich miejsca w życiu społecznym, jak również w życiu politycznym”.

 

“Przenieście się do lepszych dzielnic. Prowadźcie najlepsze samochody. Mieszkajcie w najlepszych domach. Spłodźcie nie troje, ale pięcioro dzieci ponieważ wy jesteście przyszłością Europy. To będzie najlepsza odpowiedź na niesprawiedliwości wobec was”.

 

Prezydent Turcji oraz niespełniony kanclerz Germanistanu Recep Tayyip Erdogan podczas swojego podłego monologu na temat Europy.

Jedynym rozwiązaniem kwestii tureckiej jest sojusz państw europejskich z Rosją a następnie wyrzucenie tureckich hord za Morze Kaspijskie. Na to jednak nie ma szans gdyż Europa jest obecnie w fazie zamozniszczenia. Im dłużej doświadczam głupoty i zepsucia Europejczyków tym bardziej boję się, że słowa Erdogana oraz żydowskich reżyserów ubogacania kulturowego mogą się ziścić.

Takich tureckich najeźdźców na Europę lubię najbardziej. Nabitych na pal.

Historia Turcji

Wkrótce

Mapa

Lokalizacja

Informacje praktyczne

Wiza turystyczna: Na lotnisku w Istanbule dostałem wizę wielokrotnego wstępu, która uprawniała mnie do 90-cio dniowego pobytu w Turcji przez okres 180 dni. Za wizę zapłaciłem £20 choć można też zapłacić 25 euro lub $30 w kiosku wizowym przed kontrolą imigracyjną. Wizę też można uzyskać w konsulacie tureckim w kraju zamieszkania ale moim zdaniem nie ma to sensu skoro można kupić wizę na lotnisku. Poza tym wiza w konsulacie wychodzi zawsze drożej i kosztuje też czas. Dodatkowo można też kupić turecką wizę przez internet na stronie www.evisa.gov.tr. Zaletą opcji elektronicznej jest cena, która obecnie wynosi €15 lub $20. Należy wówczas zapłacić kartą, wydrukować wizę a potem pokazać ją na przejściu granicznym.

Gdy wjeżdżałem ponownie do Turcji, tym razem z Iraku, dostałem już tylko stempel potwierdzający przekroczenie granicy przy wizie, którą wcześniej kupiłem w Istanbule. Pomimo zaoszczędzenia $10 ja zawsze kupowałem turecką wizę na lotnisku. Warto też zauważyć, że ceny tureckiej wizy rosną. W 2013 roku turecka wiza na lotnisku kosztowała €15 natomiast w 2017 już € 25.

Bezpieczeństwo: Byłem w Turcji zachodniej i we wschodniej, na ziemi Kurdów i za każdym razem czułem się bezpiecznie. Podróżowałem w dzień i w nocy, byłem w dużych i małych miastach oraz we wsiach i ludzie byli zawsze ciekawi skąd byłem lecz zawsze czułem się bezpiecznie. W każdym mieście w Turcji jest silna obstawa uzbrojonej policji lecz tam gdzie jej nie było ludzie podchodzili do mnie przyjaźnie. Częstowali mnie herbatą i chcieli porozmawiać.

Niebezpieczeństwem w Turcji jest plaga oszustów i naciągaczy w kurortach nadmorskich i centrach turystycznych oraz plaga drapieżników seksualnych, którzy wmawiają kobietom bajki nie z tej ziemi, pojąc je przy tym alkoholem. Nie jestem jednak pewien czy ten akapit nawet zakwalifikować do niebezpieczeństw dlatego że wielu turystów jest naiwnych i jednocześnie tak pijanych, że wręcz zapraszają złodziei. Natomiast co do kobiet z Europy to uważam, że do Turcji jeździ też wiele Białych dziwek których celem podróży jest zdejmowanie majtek dla muzułmanów. Przeprowadziłem szczerą rozmowę z Turkiem, który stwierdził bez ogrodek, że: “Turek jest jak murzyn, który przeleci wszystko co jest białe i co ma dziurę. Najlepiej aby była to biała kobieta ale może też być biały mężczyzna, biały osioł i nawet biały kurczak”. Ja myślę, że przesadził i nie mogę tej wypowiedzi do końca traktować powaznie, zwłaszcza że osobiście nie słyszałem aby następowały gwałty, które nie byłyby prowokowane właśnie przez białe szmato-turystki z Europy. Częstszym zdarzeniem jest seksualne nękanie niż gwałt.

Jest jeszcze jedna kwestia co do bezpieczeństwa. Rząd Turcji wmawia nam, że Kurdowie żyjący na wschodzie to naród terrorystów, który wysadza w powietrze i podżyna gardła. Sprawdziłem to jeżdżąc po ziemiach kurdyjskich na terenie Turcji i zapewniam, że jest to zwykła propaganda nienawiści płynąca z Ankary. Prawdą jest, że Turcja prowadzi walki partyzanckie z Kurdami, które są interpretowane jako „ataki terrorystyczne” lecz celami tych ataków nigdy nie są turyści.

Poruszanie się po kraju: Transport w Turcji jest bardzo dobrze zorganizowany. W miastach są autobusy, tramwaje i oczywście taksówki a w dużych miastach jak Istambuł, Izmir i Ankara są metro i kolej. Na przykład jednokrotny przejazd metrem w Istanbule kosztuje 5 lirów. Pomiędzy miastami działa natomiast sieć autobusów i minibusów. Na przykład za autobus z lotniska Sabiha Gokcen w Istanbule na plac Taksim zapłaciłem 15 TRY. Autobus z Istanbułu do Bursy kosztuje około 40 TRY za około 2h jazdy i 154km. W Turcji wschodniej przejazd autobusowy z miasta Batman do Silopi kosztuje 20 TRY, za ponad 200km i około 4h jazdy, wliczając w to wszystkie kontrole wojskowe. Są też drobne przejazdy na małych odległościach, które kosztują zazwyczaj około 3 -5 lirów. Poza tym nawet dobrze działa też w Turcji autostop i przyznam, że dużą część kraju przejechałem właśnie w ten sposób. Na większych odległościach polecam podróże samolotem. Ja poleciałem z Istanbułu do Van za jedyne £40 w jedną stronę dlatego że kupiłem bilet z wyprzedzeniem lecz kupowanie parę dni przed podniesie cenę nawet do £100 lub więcej. Z mojego doświadczenia wiem, że jeśli ktoś chce zobaczyć wiele miejsc i chce pokonywać duże odległości za małe pieniądze to w Turcji najlepszy jest samolot, pod warunkiem że kupujemy z wyprzedzeniem. Liniami, które polecam są Turkish Airways, Fly Pegasus i Anadolu Jet. Nawet bilet w jedną stronę z Diyarbakir do Londynu kosztował mnie tylko £75, co także odpowiada na pytanie o koszt dostania się do Turcji.

Ceny: (na rok 2017 gdy £1 = prawie 5 TRY). Podróżując po Turcji nie należy się spodziewać cen rodem z Tajlandii. Niestety jest o wiele drożej choć każdego, kto pracuje w Polsce na pewno będzie stać na tureckie wakacje. Tak na przykład za dormatorium w Istanbule gdzie było 12 łóżek w wielkim pokoju płaciłem €5 za noc, natomiast w innych miastach jak Van czy Tatvan za pokój jednoosobowy z prywatną łazienką płaciłem standardową cenę 40 lirów czyli około €9. W Hasankeyf za prywatny pokój zapłaciłem 50 lirów ze śniadaniem, natomiast za lepszy hotel w Diyarbakir aż 65 lirów za noc też ze śniadaniem, choć były też hotele po 25 lirów. Uznaję więc, że ktoś kto podróżuje na budżecie lecz jednocześnie nie chce spać w jaskini lub w namiocie musi zapłacić za noc około €9-€10 jako standard a przy odrobinie szczęścia czasem tylko €5-€6.

Jedzenie w Turcji jest tanie i dobre i jest to najczęściej szałarma z chlebem pita i z sałatkami oraz szisz kebab w wielu rodzajach. Za kebaba w chlebie płaciłem zazwyczaj 5 lirów czyli tylko £1. Za lepszy posiłek w restauracji złożony z szisz kebaba lecz także z ryżem i wyborem surówek płaciłem zazwyczaj 12-17 lirów czyli około £3. Turecka herbata kosztuje 1 lira czyli tyle co nic a piłem ich kilka dziennie. W Turcji są też dobre owoce i desery bakhlava na które dziennie wydawałem być może 10 lirów, czasem więcej a czasem nic.

Do tego dochodzą ceny transportu, które omówiłem w dziale „poruszanie się po kraju”, ceny wejść do muzeów, ceny pamiątek i rzeczy codziennego użytku z garderoby które kończą się szybciej podczas życia na drodze. Myślę, że każdy kto podróżuje swobodnie, czasem używając taksówek, jedząc dwa posiłki dziennie oraz nie żałując sobie herbat, owoców i deserów musi być przygotowany na wydanie około £20-£30 ($30-$40) dziennie zależnie od tego czy pokonuje duże dystanse czy nie. Należy też doliczyć osobne wydatki takie jak tureckie dywany choć ten koszt nie jest obowiązkowy. Podróż po Turcji można jednak odbyć o wiele taniej mieszkając w namiocie, podróżując tylko autostopem i jedząc skromnie najtańsze kebaby. Ja jednak tego nie nazwałbym wyprawą polegającą na cieszeniu się Turcją ale raczej obozem przetrwania dla bardzo biednych. Dodam, że dla tych którzy lubią alkohol, papierosy inne używki każdy kraj będzie drogi.

Klimat: Klimat Turcji różni się znacznie zależnie od regionu. Obszary nadmorskie mają łagodniejsze klimaty natomiast obszary dalej od morza są gorętsze, suchsze, mają zimniejsze zimy i mniejsze opady. W Istambule i na Morzu Marmara klimat jest umiarkowany (zimą około 5°C a latem 25°C); choć zimą temperatura może spaść poniżej zera. W Anatolii Zachodniej (region Morza Egejskiego) występuje łagodny, przyjemny klimat śródziemnomorski, z temperaturą od 9°C zimą do 29°C latem. Na południowym wybrzeżu Anatolii (region śródziemnomorski) klimat jest podobny. Klimat Płaskowyżu Anatolii (region Anatolii Centralnej) jest klimatem stepowym o dużej różnicy temperatur między dniem a nocą, z małymi opadami deszczu i większymi opadami śniegu. Średnia temperatura wynosi tam około 23°C latem i około 2°C zimą. Klimat w regionie Morza Czarnego jest mokry, ciepły i wilgotny a temperatury są w przediale od około 23°C latem i około 7°C zimą. W Anatolii Wschodniej i południowo-wschodniej jest długa i ciężka zima gdzie śnieg leży od listopada do końca kwietnia. Średnia temperatura wynosi tam -13°C zimą i około 17°C latem.

Zdaję sobie sprawę, że powyższy akapit może być trudny do przyswojenia dlatego omówię go bardziej przystępnym językiem. Z mojego doświadczenia latem najprzyjemniej jest nad morzem gdyż jest wilgotna bryza, nawet podczas upalnego lata lecz gdy tylko zaczynamy się przemieszczać w głąb lądu, Europejczycy przyzwyczajeni do zimniejszego klimatu mogą mieć wrażenie jakby stali na patelni i jakby wiatr stał w miejscu i opiekał ich ze wszystkich stron jak toster. Niezbędne są wówczas: kapelusz, okulary przeciwłoneczne i filtr do opalania choć ja polecam bawełniane ubranie z długimi rękawami i długimi nogawkami. Najwięcej osób odwiedza Turcję latem i dlatego bardzo ważne jest aby odpowiednio się przygotować. Wrzesień w Istanbule był ciepły i słoneczny ale nie męczyłem się tak bardzo jak kilka mięsięcy wcześniej.

ZOSTAW KOMENTARZ

Informuj mnie o dyskusji w temacie "Turcja" bez zostawiania komentarza, na e-mail:

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan