Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Facebook Twitter YouTube Twitter
Facebook Twitter YouTube Twitter

Sri Lanka


Oficjalna nazwa: Demokratyczna Socjalistyczna Republika Sri Lanka
Populacja: 21 000 000
Powierzchnia: 65 610 km²

Galeria

Na Sri Lance byłem w 2008 roku, kiedy jeszcze trwały zacięte walki wojsk rządowych z Tamilskimi Tygrysami. Wkrótce po moim wyjeździe Tygrysy złożyły broń, i było wiadomo że Sri Lanka nie będzie podzielona.

Wiadomości ze Sri Lanki na dole, pod artykułem.

Walory turystyczne Sri Lanki, Sri Lanka – czasy obecne, wojna z Tamilskimi Tygrysami, historia Sri Lanki.

Walory turystyczne Sri Lanki

Sri Lanka (Cejlon) jest nazywana Perłą Oceanu Indyjskiego z powodu swojego kształtu i lokalizacji. Sri Lanka jest popularnym kierunkiem turystycznym ze względu na swoje bajkowe plaże z turkusowym oceanem i palmami chylącymi się ku wodzie. Sri Lanka jest także bogata w malownicze krajobrazy, góry, lasy tropikalne oraz bardzo bogatą florę i faunę. Obliczono że Sri Lanka jest domem dla trzech podgatunków słoni azjatyckich, i jest zamieszkiwana przez 6000 tych największych ssaków lądowych świata. Można tu także podziwiać ponad 2000 letnią architekturę i sztukę, piękne pola herbaciane, oraz cieszyć się ogólnym pięknem wyspy. W licznych parkach narodowych rozsianych po całej Sri Lance są między innymi leopardy, słonie i krokodyle, choć można także zobaczyć wiele rzadkich gatunków ptaków, węży i jaszczurek. Zauważyłem, że nawet bez wchodzenia na teren parków egzotyka uderza swym bogactwem, i także na zwykłych ulicach można obserwować piękną florę i faunę. Mówię tu nie tylko o wszechobecnych palmach kokosowych, drzewach mango i bananowcach. Na moich oczach kilka razy ptak porwał małą jaszczurkę, a ogromny waran przechodził przez ulicę aby ochłodzić się w polu ryżowym. Biorąc pod uwagę fakt, że Sri Lanka ma najwyższy wskaźnik bioróżnorodności na 10000km2 w całej Azji, 24 parki narodowe na tej małej wyspie, i wiele endemicznych gatunków zwierząt, w tym 250 gatunków ptaków żyjących w naturalnym raju, Lankijczycy sami sobie nie zdają sprawy jakim bogactwem są otoczeni. Warto też jest wspomnieć, że piękno naturalne łatwo można stracić i lankijskie rządy mimo wszystko nie są święte. W latach 20tych XX wieku, 49% Sri Lanki było pokryte przez lasy, a dziś tylko 24%.

Sri Lanka jest krajem buddyjskim, co moim zdaniem jest miłą i odprężającą filizofią życia, nie mającą nawet potrzeby reklamowania się jako „religia pokoju”. Na przestrzeni wieków powstało tu wiele atrakcyjnych świątyń, który zachowują swój własny styl. Przypomnę tu, że buddyjska architektura bardzo się różni zależnie od kultury i stylu w sztuce danego kraju, i dlatego świątynie w Chinach, Tajlandii czy Birmie są zupełnie inne niż te na Sri Lance. Jako godne polecenia są tu np. jaskinie Dambulla oraz wielka skała świątynna Sigiriya. Są także ruiny antycznych miast w Polonnaruwa i Anuradhapura, oraz sławna „Świątynia zęba” w Kandy. Ambitniejszym turystom (jak ja na przykład) radzę też wspianaczkę po 14km schodach do świątyni buddyjskiej na Szczycie Adama (Sri Pada), która oferuje wspaniałe widoki. Następnie poprzez pola herbaciane, wodospady i bananowce jedziemy „antycznym” autobusem na rajskie plaże, zwariowaną szybkością 20km/h. Na Sri Lance także jedzenie odgrywa wielkie znaczenie dla podróżnika. Mango i papaję można samemu zrywać z drzew, choć są tak tanie, że się nie opłaca rwać. Oprócz tego są kokosy, świeże ryby, oraz dania głównie oparte na ryżu i potrawach indyjskich.

Widok na ruchliwą ulicę w Kolombo. Sri Lanka.

Choć Sri Lanka jest podzielona politycznie na osiem prowincji, ze względu na turystykę dzielę ją na kilka części, i są to: Kolombo, Wschodnie Wybrzeże, Południowe Wybrzeże, Zachodnie Wybrzeże, Jaffna i północ, Górska Kraina i Antyczne Miasta.

Sri Lanka – czasy obecne

Ekonomia/Gospodarka/Bieda:

W języku synhaleskim „sri” znaczy piękna, a „lanka” znaczy wyspa. Sri Lana jest więc piękną wyspą, położoną na Ocenie Indyjskim, na zamym końcu Zatoki Bengalskiej. Jak na standart kraju rozwijającego się i szczególnie jak na kraj Subkontynentu Indyjskiego nie jest najgorzej, choć w porównaniu z krajami rozwiniętymi, Sri Lanka to ciągle bardzo biedny kraj. Mało ludzi zarabia tutaj duże pieniądze. Większość jest biedna lub bardzo uboga. Przeciętna pensja to $100-$150 miesięcznie, choć wiele osób jest znacznie biedniejszych i nie ma szans na jakiekolwiek zatrudnienie. Widzę to spacerując po pełnym żebraków Kolombo, oraz ludzi którzy proszą mnie o marnych parę rupii. Nocą przed stacją pociągową ludzie śpią na ziemi, a także na ulicy przed moim hotelem. W porównaniu jednak z Indiami lub Bangladeszem stan ekonomiczny Sri Lanki jest ciągle lepszy. Podcza kolonizacji brytyjskiej Sri Lanka skorzystała w ten sposób, że stała się ważnym portem handlowym, co zostało także wykorzystane po osiągnięciu niepodległości w 1948 roku. Następnie pojawiło się widmo socjalizmu, co oznaczało, że wszystkie firmy i plantacje zostały przejęte przez rząd, jednak w 1977 roku rząd lankijski zrozumiał że socjalizm był tragicznym błędem i dlatego zaczęto promować właśność prywatną, w celu ożywienia gospodarki. Do dziś Sri Lanka jest trzecim największym eksporterem herbaty po Indiach i Chinach, choć trudni się też między innymi: metalami szlachetnymi, kakako, kauczukiem, cukrem, ryżem i kokosami, których używa się na Sri Lance chyba do wszystkiego Polecam artykuł 100 sposobow na uzycie kokosa.

Zwłaszcza bardzo popularna jest herbata cejlońska (Ceylon tea), która jest produktem narodowym Sri Lanki, i jest uważana za najczystszą herbatę na świecie. Pomimo, że uprawy są bardzo ważne, Sri Lanka powoli zaczęła też rozwijać swój przemysł. Rozwinięty został przemysł tekstylny, choć także telekomunikacja, finanse i przetwórstwo mięsne. Oprócz herbaty cejlońskiej oczywiście, którą zna cały świat, Sri Lanka eksportuje także kokosy, ryż i ubrania. Coraz też bardziej interesującą dla nas gałęzią gospodarki „Pięknej wyspy” jest turystyka, do czego myślę że Sri Lanka ma wymarzone warunki, a po skończonej wojnie powinno być już tylko lepiej. Myślę też, że przywrócenie promu z Indii (Rameswaram) do Talaimannar (Sri Lanka) jeszcze bardziej by ożywiło ekonomię Sri Lanki poprzez handel z Indiami, która i tak jest już jej największym partnerem handlowym. Prom by także umożliwił łatwiejszy zarobek dla miejscowych ludzi, nie tylko dla rządu. Szczególnie biorąc pod uwagę, że północ Sri Lanki jest wciąż najbiedniejsza z powodu wojny. Biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności oraz fakt, że pomimo ogromnej populacji Indii jest ona rynkiem wiecznie nienasyconym, Sri Lanka jest moim zdaniem na najlepszej drodze ze wszystkich krajów Subkontynentu. Lankijskiej ekonomii pomaga także narodowa linia lotnicza SriLankan Arlines, oraz fakt że okoła 1,2mln Lankijczyków pracuje za granicą.

Od roku 2005 nędza na Sri Lance spadła z 15% do niecałych 8%, a bezrobocie z około 7,5% do 5%.  W roku 2010 Sri Lanka została uznana za wschodzącą ekonomię, oraz zaliczona do krajów 3G (Global Growth Generators) gdzie zaliczane są kraje rozwijające się o najlepszych perpektywach na wzrost gospodarczy. Lista ta także udowodniła, że inne kraje subkontynentu stoją w tyle – oprócz Indii które powinny być jednymi z najbogatszych na świecie, a ludzie są najbiedniejsi.

Smutny realizm Sri Lanki – ciąg dalszy:

Pomimo tak korzystnych danych nie możemy popadać w zachwyt gdyż dane nie odzwierciedlają całej prawdy. W dzielnicy Fort i Pettah w Kolombo bieda jest przytłaczająca. Ludzie chodzą na bosaka ciągnąc ciężkie wozy z warzywami, a żebracy proszą o parę nędznych rupii.

Sprzedaż kokosów w Kolombo. Sri Lanka.

Pomimo korzystnych danych ekonomicznych, ludzie są na Sri Lance bardzo biedni i wręcz zdesperowani na jakiekolwiek pieniądze. Gdy byłem na plaży w Mt.Lavinia 4 lata po tsunami, rząd nadal nie zbudował obiecanych domów i ludzie musieli spać w namiotach pod palami, zrywanych przez silny wiatr. Z drugiej jednak strony jak na ironię mieli widok na bogaty hotel będący pomnikiem pieniądza. Dałem im 50 rupii na kilo ryżu gdyż było mi ich po prostu żal, choć prezydent Rajapaksa na każdym zdjęciu wygląda na grubszego. Sri Lanka jest bardzo biednym krajem biednych ludzi, gdzie narkotyki są sprzedawane wulgarnie, gdzie panuje kult pewnie wiecznego prezydenta z jego plakatami na każdym kroku, oraz gdzie policja w Kolombo krąży nad miastem jak sępy w poszukiwaniu dodatkowego zarobku. Ludzie byli tu najbardziej zainteresowani tym jakie są pieniędze w moim kraju i próbowali mnie notorycznie naciągać. Nie należy wierzyć w absolutnie nic. Tak samo jak w Indiach i krajach arabskich, kłamstwo jest tu na porządku dziennym, choć nie jest to oczywiście regułą w każdym przypadku. Nie wierzmy więc tylko oficjalnym danym.

Ludzie są zawsze nastawieni pokojowo, lecz turysta musi się zaciekle targować i nie dawać się nabierać na fałszywe dotacje na szkoły i szpitale, które są jedynie sposobem na wyłudzanie pieniędzy. Przyznam, że byłem we wszystkich krajach Subkontynentu ale z jakiegoś powodu jeszcze nigdy nie widziałem ludzi tak głodnych pieniędzy jak na Sri Lance, oraz rządu który przeciągałby „cenę Białego człowieka” do takiego ekstremum. Turyści płacą więcej za wejścia do wszystkich obiektów niż miejscowi, a cena wejścia np. do zoo w Dehiwala jest rozbojem w biały dzień. Innym godnym uwagi problemem jest tu plaga sprzedaży narkotyków we wszystkich miejscach atrakcyjnych turystycznie. W Indiach też jest ten problem, lecz Sri Lanka jest na innym etapie, co sugeruje że wkrótce Sri Lanka może zmienić nazwę na Drug Lanka. Zdecydowane „nie” załatwia problem.

Poza tym Sri Lanka jest pięknym krajem, który szczerze polecam.

Edukacja:

Jak na standarty kraju rozwijającego się edukacja na Sri Lance odgrywa też ważną rolę, a pisać i czytać potrafi aż 92% ludzi, co jest najwyższym wskaźnikiem w Azji Południowej oraz jednym z najwyższych w całej Azji. Dla porównania w Polsce pismienność jest na poziomie 99.7%, a w UK 99%, choć biorąc pod uwagę inwazję kolorowych analafabetów pewnie będzie mniej. Imperium Brytyjskie zrobiło wiele dobrego dla poprawy piśmienności na Sri Lance, która trochę opadła w rozwoju po przejęciu wyspy przez zawsze brudny socjalizm. Edukacja jest darmowa i pozostaje jedną z fundamentalnych wartości na Sri Lance.

Zdrowie:

Pomimo, że w ciągu ostatnich kilku lat nędza na Sri Lance spadła o 50%, ciągle istnieje duże niedożywienie dzieci, gdyż około 30% ma za niską masę ciała, a aż 58% niemowląt choruje na anemię. Powstaje tu pytanie, co rząd lankijski robi z pieniędzmi gdyż na pewno nie karmi dzieci???!!! Prawie 90% populacji ma dostęp do świeżej wody. Problemem na Sri Lance jest także HIV/AIDS, choć z sąsiednimi Indiami ciężko jest „konkurować”. Na Sri Lance jest około 3000 osób zarażonych wirusem HIV, z czego tylko połowa to zgłosiła. Problemem jest tu niewiedza oraz strach przed odrzuceniem przez społeczeństwo, a poziom zakażeń jest dodatni w stosunku 0.1% rocznie. Głównymi formami zakażeń jest seks z wieloma partnerami, homoseksualizm, oraz w mniejszym stopniu prostytucja i wstrzykiwanie narkotyków. Wielu nie używa prezerwatyw, oraz obliczono że na Sri Lance jest około 30.000 prostytutek. Moim zdaniem zwłaszcza homoseksualizm staje się coraz większą plagą, tym bardziej że jest tolerowany przez ultra-liberalne rządy na całym świecie. Oprócz tego na Sri Lance występuje gruźlica i zatrucie z powodu brudnej wody. Malaria na Sri Lance istnieje na terenach północnych i wschodnich, lecz jest coraz mniej infekcji. Sri Lanka jest krajem niskiego ryzyka malaryjnego.

Kultura/Religia:

Miły w „obsłudze” buddyzm (70%) z domieszką hinduizmu także jest kulturowym atutem Sri Lanki, czego np. nie mogę powiedzieć o Pakistanie. Na Sri Lance jest wiele atrakcyjnych świątyń buddyjskich, z których najbardziej znaną jest Świątynia Zęba w Kandy. Obecność buddyzmu jest szeroko widoczna w kulturze Lankijczyków. Sportem narodowym jest krykiet, a wszystkie potrawy są oparte głównie na ryżu, wiórkach kokosowych i rybach.

Park Viharamahadevi położony w Ogrodach Cynamonowych. Kolombo, Sri Lanka. (Gdy Sri Lanka była kolonią Wielkiej Brytanii, pod nazwą Cejlon, park ten nosił nazwę 'Park Victorii’)

Media:

Na Sri Lance nie ma wolności prasy. Dziennikarze byli już nawet bici i zabijani, i wszyscy wiedzą kto za tym stoi lecz prasa lankijska boi się o tym mówić otwarcie. Na liście wolności prasy Sri Lanka zajmuje 163 miejsce. Czytanie gazet na Sri Lance nie ma więc sensu. Jest to czysta fikcja. (Z drugiej jednak strony w Królestwie Poprawności Politycznej jest tak samo).

Zagrożenia przyrody:

Biorąc pod uwagę fakt, że Sri Lanka ma najwyższy wskaźnik bioróżnorodności na 10000km2 w całej Azji, 24 parki narodowe na tej małej wyspie, i wiele endemicznych gatunków zwierząt, w tym 250 gatunków ptaków żyjących w naturalnym raju, Lankijczycy sami sobie nie zdają sprawy jakim bogactwem są otoczeni. Warto też jest wspomnieć, że piękno naturalne łatwo można stracić i lankijskie rządy mimo wszystko nie są święte. W latach 20tych XX wieku, 49% Sri Lanki było pokryte przez lasy, a dziś tylko 24%. Największym problemem jest wycinanie lasów, choć są też inne, jak np: środowisko dzikich zwierząt jest zagrożone wycinaniem dżunglii i urbanizacją, zanieczyszczenia przyrody na wybrzeżu spowodowane ryzykiem minowym, zatrucie powietrza w Kolombo, brak właściwej utylizacji śmieci, zatrucie wody spowodowane wyciekami chemikaliów z fabryk. Jak widać piękno Sri Lanki jest zagrożone.

Wojna z Tamilskimi Tygrysami

Od dziesięcioleci na Sri Lance trwał nieprzerwany konflikt pomiędzy Tygrysami Tamilskimi, którzy opanowali północ kraju a wojskiem rządowym z siedzibą w Kolombo. Zawieszenie broni natomiast, które zostało podpisane w 2001 roku zostało już tyle razy złamane, że stało się zwykłą fikcją. Wojna domowa trwała gdy nadal tu byłem, czego dowody widzę spacerując po Kolombo. Zdarzały się porwania, wyłudzenia pieniędzy i wiele innych przestepstw. Konflikt z Tamilami był tak napięty, że gdy Sri Lankę spustoszyło tsunami, zamiast zjednoczyć się w obliczu tak wielkiej katastrofy, zaczęły wychodzić na wierzch brudy polityczne co jeszcze dodało oliwy do ognia. Strona tamilska oskarżała rząd z siedzibą w Kolombo o brak pomocy Tamilom, w czego rezultacie wojna jeszcze bardziej przybrała na sile.

Gdy wróciłem ze Sri Lanki, nastąpił tu przełom w maju 2009 roku. Trwająca od 26 lat wojna domowa przeciwko rebeliantom (LTTE) nareszcie skończyła się. Znacznie lepiej wyposażona i liczniejsza armia lankijska zdobywała kolejne miasteczka na północy wyspy, aż rebelianci których specjalizacją były zamachy bombowe poddali się. Ich przywódca został zabity a nieliczne już Tygrysy złożyły broń. Powstały też obozy uchodźców z północy, których rebelianci używali jako żywych tarcz w obronie przed armią. W wojnie tej zginęło około 75tys ludzi. Teraz już wiadomo, że Sri Lanka będzie jednolita a nie podzielona na dwa kraje.

Warto dodać, że ważną rolę w tej wojnie odgrywał „Wielki Brat Sri Lanki” – Indie, która przez dziesięciolecia zmieniała swoje nastawienie do Tamilskich Tygrysów, od trenowania tamilskich partyzantów i finansowania Tamilskich Tygrysów aż po otwarte poparcie dla lankijskiego rządu przeciwko Tygrysom. Najpierw Rajiv a potem jego córka Indira Gandhi popisali się wielką naiwnością polityczną i słabymi charakterami, co pogrążyło Sri Lankę na 26 lat i pewnie kolejne 26 na odbudowywanie ekonomii i infrastruktury w północnych regionach wyspy. W ten sposób klan Gandhich poprzez niszczenie partnera ekonomicznego na wyspie pomógł także zniszczyć ekonomię południowych Indii i zwiększyć ogromną już nędzę w Indiach.

Historia Sri Lanki

Podróżując do każdego nowego kraju uczę się o jego historii gdyż pozwala mi to zrozumieć o wiele lepiej nie tylko dany kraj ale także jego ludzi, zabytki i kulturę. Historia odpowiada na wiele pytań przez co moje podróże są jeszcze ciekawsze.

Dane historyczne świadczą o pierwszych mieszkańcach wyspy już w VI wieku p.n.e. Na początku byli to Indusowie pochodzący z północnych Indii, którzy pod wodzą Sinhali podbili wyspę i nazwali ją tym samym imieniem. Rozkwit państwa syngaleskiego przeżywał swoją świetność w czasach od 200r p.n.e. do około 1200r n.e. Królestwo syngaleskie (buddyjskie) miało swoją stolicę w mieście Anuradhapura, i dlatego do dziś zarówno w nim jak i dookoła byłego królestwa można zobaczyć piękne pomniki Buddy, świątynie i jaskinie z freskami sprzed ponad 2000 lat. Królestwo syngaleskie stworzyło także system skomplikowanych systemów nawadniających co w tamtych czasach było dużym osiągnięciem. Potem nastąpiły najazdy tamilskie (Tamil od stanu w południowych Indiach) , malajskie i muzułmańskie, które spowodowały zepchnięcie królestwa na południe wyspy i doprowadziły do jej rozłamu na kilka księstw feudalnych. Najcięższy atak nastąpił na przełomie XI i XII wieku co zmusiło Syngalezów do osiedlenia się jeszcze bardziej na południe, w górzystych partiach wyspy. Tym razem ich centrum znajdowało się wokół miasta Kandy, gdzie do dziś można podziwiać imponujące świątynie z XI wieku.

Kolejnym etapem w historii wyspy były kolonizacje europejskie. W roku 1505 wyspa była opanowana przez Królestwo Portugalii lecz już w połowie XVI wieku zaczęli ich wypierać Holendrzy. Ich panowanie trwało do końca XVIII wieku gdy kontrolę nad wyspą przejęła Wielka Brytania. W tym czasie Kandy pozostawało niezależnym królestwem aż do roku 1815 gdy Brytyjczycy pokonali ostatniego króla i założyli Królewską Kolonię Cejlonu. (Z tego powodu pisząc o historii tego kraju używałem terminu „wyspa” gdyż wówczas nie była to jeszcze ani Sri Lanka ani Cejlon). Choć początkowo uprawiano kawę, z powodu zniszczeń przez chorobę bardzo szybko gospodarka kolonialna była oparta głównie na plantacjach herbaty (wokół Kandy) lecz także gumy i kokosów. Stopniowo korona brytyjska dawała Cejlonowi coraz większą lecz ciągle ograniczoną autonomię, a przełom nastąpił po drugiej wojnie światowej gdy nasiliły się powstania przeciw kolonizatorom. W końcu 4 lutego 1948 roku Cejlon odzyskał niepodległość a w 1972 roku nazwa kraju została zmieniona na Socjalistyczną Republikę Sri Lanki aby wkrótce potem zmienić ją jeszcze raz na Demokratyczno-Socjalistyczną Republiką Sri Lanki. Nie był to jednak koniec kłopotów tego pięknego kraju gdyż w 1983 roku wybuchła wojna domowa z Tamilami, której poświęciłem rozdział powyżej.

Tsunami

26 grudnia 2004 roku nastąpiło największe od prawie pół wieku podwodne trzęsienie ziemi, które wywołało falę tsunami. Spowodowała ona nie tylko szkody na Sri Lance ale także w Tajlandii, Indonezji i na Malediwach. Razem zginęło około 300 000 osób. Na Sri Lance zginęło około 40 000 i wiele zaginęło, a sama wyspa, wybrzeże i jej gospodarka bardzo ucierpiały.

Mirissa. To jest właśnie piękno plażowe Sri Lanki.

(Ja Azję południowo-wschodnią opuściłem 23 grudnia 2004 roku. Gdybym został tam tylko 3 dni dłużej, mógłbym już teraz nie pisać tego reportażu!) Do tematu tsunami nawiązuje także część mojego artykułu z wyprawy w 2004 roku .


Wiadomości ze Sri Lanki

„PERŁA OCEANU INDYJSKIEGO” ….. bankrutuje
(kwiecień 2022)

SRI LANKA to bardzo atrakcyjny turystycznie kraj. Na tej małej wyspie znajdują się piękne plaże, wodospady w dżunglii, dramatyczne formacje skalne, malownicze widoki, jazda na słoniach, oraz bardzo bogata egzotyczna fauna i flora. Sri Lanka, jak na tak małą wyspę ma też bardzo bogate dziedzictwo kulturowe i architektoniczne pozostawione po przodkach. Na Sri Lance są efektowne świątynie buddyjskie, jaskinie z freskami i pomnikami Buddy, stare miasta buddyjskie, i nawet wielkie posągi Buddy wyciosane w skałach. Pod tym względem uważam, że Sri Lanka jest rzeczywiście 'Perłą Oceanu Indyjskiego’, a wspaniałą egzotykę widać na każdym kroku.

Z drugiej strony byłem zawiedziony mentalnością ludzi na Sri Lance. Gdy ja tam podróżowałem wiele lat temu to doświadczyłem notorycznych prób wyłudzeń pieniędzy, oraz napotykały mnie gangi oszustów. Zbierają na szpitale i domy dziecka które nie istnieją, albo naprzeciw mnie wyrastał oszust który chciał mi pokazać 'wspaniałą świętynię która ma 1000 lat” – i która też nie istnieje. W proceder ten są zamieszani wszyscy: od pucybuta, poprzez handlarza kokosami, aż po przechodniów w białych kołnierzykach. Do tego na Sri Lance jest też 'cena białego człowieka’, która oznacza że biali ludzie muszą płacić 100 razy więcej za wejścia do obiektów. Np. wejście do zoo w Colombo dla Lankijczyków to 50 centów, a dla mnie $25. Uchodźca z Ukrainy uciekający przed wojną też musiałby tyle zapłacić, dlatego że kolor jego skóry już 'świadczy o jego niezliczonych bogactwach’. Czasami często jest się odpędzić od natrętów. Takie są też realia w Indiach. Zależało mi aby opowiedzieć o obu stronach tego kraju. !!! Zaznaczam jednak, że nie uważam 22mln Lankijczyków za oszustów. Mówię tylko że na Sri Lance ten problem jest bardziej notoryczny niż np. w Pakistanie czy Nepalu. Fakt ten odbiera piękna temu krajowi.

Mimo to szkoda mi tych ludzi, tym bardziej że Sri Lanka mogłaby być jednym z najlepiej rozwijających się krajów Azji Południowej. Lankijczycy są rządzeni przez socjalistyczną kastę polityczną gdzie władza przechodzi w linii rodzinnej. W 1948 roku Cejlon odzyskał niepodległość od Wielkiej Brytanii, następnie była tam wojna domowa przez 30 lat, potem tsunami w 2004 roku, aż wreszcie Covid który zbankrutował Sri Lankę do reszty. Sri Lanka jest dziś rajem turystycznym bez turystów, co okazało się strasznym ciosem dla tego narodu. Lankijczycy nie mogą też jeździć do pracy za granicę, przez co wyczerpały się rezerwy dewizowe. Sri Lanka to kraj, który w 2022 roku może ogłosić bankructwo. Sri Lanka nie jest w stanie płacić za import jedzenia, ropy, gazu, i leków. Jest bardzo źle. Indie dały Sri Lance $500mln na benezynę, ale jest to kropla w morzu potrzeb, biorąc pod uwagę długi. Wg mnie Sri Lankę czeka albo głód i nędza, albo 'chińska pułapka’, która wydoi ten kraj do reszty.

Realia to: rupia lankijska straciła 30% swojej wartości, 500tys ludzi żyje poniżej granicy obóstwa, jest kryzys finansowy i kryzys humanitarny, ciągły terror sanitarny, są długie kolejki po podstawowe produkty za wysokie ceny, rosnące bezrobocie. Wg Financial Times dług zagraniczny i publiczny Sri Lanki to ponad $50mld, czyli w ciągu 10 lat podwoił się. Nie dziwmy się że padł import podstawowych towarów na Sri Lankę, skoro kraj ten nie ma czym płacić. Moim zdaniem mafia która rządzi na Sri Lance będzie próbowała pożyczyć miliardy $$$ od Banku Światowego na procent, a potem pożyczy znowu, i znowu. Rząd na Sri Lance jest problemem.

JAK POMÓC SRI LANCE?

Na pewno nie tak aby wziąć ponad 20mln Lankijczyków do Europy. Na początek niech Europejczycy pojadą na Sri Lankę na wakacje, i niech będą traktowani uczciwie przez miejscowych. Jeśli jednak biali będą traktowani jak bankomaty do których należy się włamywać, to Sri Lanka tylko na tym straci. W 2021 roku Sri Lankę odwiedziło tylko 195tys turystów, a przed Covidem, w 2019 roku było ich aż 1.9mln. Turystyka jest obecnie jedynym sposobem w jaki Sri Lanka może powiększyć swoje rezerwy walutowe, ale to nie wystarczy. Sri Lanka potrzebuje inwestycji zagranicznych, całkowitej rekonstrukcji swojej ekonomii, oraz powinna pozbyć się samolubnej mafii która nie ma pojęcia o ekonomii. Jak zwykle, zapłacą zwykli ludzie.

Także POLACY: chciałbym aby 3 miliony z was 'białych milionerów’ poleciało na Sri Lankę. Na pewno pomożecie. Turystyka wręcz ratuje życie wielu biednym krajom. Ja Sri Lankę jeszcze odwiedzę, ale boję się że może być bardzo nieprzyjemnie, dlatego że ludzie będą bardziej zdesperowani. Możecie zrezygnować z pracy, i pojechać tam na kilka miesięcy. Tam jest znacznie taniej niż w Polsce, także im dłużej tam będziecie, tym więcej zaoszczędzicie na życiu w drogiej Polsce.


Relacje z wypraw

Wyprawa na Sri Lankę 2008

Mapa

Lokalizacja

Informacje praktyczne

Wiza turystyczna: obywatele polscy dostają darmową wizą na lotnisku w Kolombo na 30 dni. Jeśli ktoś chce zostać dłużej są dwie opcje. Albo wyrobić wizę w lankijskim konsulacie w Europie i wówczas kosztuje to około 50USD i można zostać do 3 miesięcy, lub przekroczyć granicę Sri Lanki na darmowej, miesięcznej wizie i przedłużyć pobyt w Kolombo. Zdecydowanie radzę to załatwić w Europie, aby uniknąć kłopotów.

Bezpieczeństwo: kraj bezpieczny dla turystów. Radzę sobie jednak na razie darować Dżafnę i połnoc z powodu wojny z Tamilskimi Tygrysami, która niedawno skończyła się. Gdy ja byłem na tej wyspie wojsko często sprawdzało mój paszport co może wprawiać w zły humor lecz zawsze było bezpiecznie. Nie doświadczyłem też kradzieży. Jest tylko naciągactwo i oszustwo, np. datki na szkołę lub szpital, których nie ma lub bilety wstępu gdzie cena ma inną ilość zer.

Podejrzewam, że Dżafna i północ staną się wielką atrakcją Sri Lanki i dogodnym przejściem nasypowym do Indii.

Poruszanie się po kraju: transport lankijski może na poważnie przetestować cierpliwość. Ogólnie autobusy i pociągi są bardzo wolne i 60km/h jest prędkością maksymalną na nizinach. W Górskiej Krainie autobusy jadą przeciętnie do 20km/h więc przejechanie 100km ze wszystkimi postojami, przerwami na herbatę, załadowaniem towaru, kontrolami wojskowymi i po dziurawych drogach może zająć cały dzień. Dobra wiadomość to ta, że transport istnieje i w końcu zawsze docieramy z punktu A do B.

Ceny: (na rok 2008 gdy £1 = 200LKR) Sri Lanka jest tanim krajem choć nieco droższym od sąsiednich Indii. Za ładny pokój przy pięknej plaży płaciłem około 6-8USD choć zdarzało mi się płacić tylko 3USD. Jest to zawsze kwestia dogadania się, zależnie od czasu pobytu i klasy pokoju. Za obiad płaciłem około 1-2USD choć z przekąskami wciągu dnia około 4USD. Mango kosztują około 10 rupii a kokosy 20 rupii i mniej, lub nic jeśli sami zerwiecie z drzewa. Sri Lanka jest piękna, tak samo jak lankijska cena. Polecam mój reportaż: „Jak mieszkać na Sri Lance”. Nie sądzę aby ceny dramatycznie wzrosły przez kilka lat.

Klimat: na płn wyspy panuje klimat zwrotnikowy a po płd części równikowy. Generalnie klimat wyspy kształtuje monsun wiejący z innego kierunku zależnie od pory roku. Średnia roczna temperatura powietrza wynosi od około 260C-300C a w górach od 150C-200C. Radzę być jednak przygotowany na większe upały gdyż Sri Lanka jest gorącym krajem z przyjemną bryzą znad oceanu. Nawet w najzimniejszej porze roku temperatura wody nigdy nie spada poniżej 240C.

18 stycznia 2013

19 września 2011

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan