Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

Moje konto było wielokrotnie blokowane za publikowanie prawdy i konserwatywnych poglądów.

Facebook jest lewicową fortecą, która prawdę definiuje jako „mowę nienawiści”, a zdrowy rozsądek jako „dyskryminację”. Zdarzyło się nawet, że Facebook usunął wpis papieża emeryta Benedykta XVI, ponieważ był zbyt konserwatywny - czyli nie spełniał „standardów społecznościowych” Facebooka.

Ponadto Facebook regularnie usuwa „polubienia” z prawicowych stron internetowych i obniża je w wynikach wyszukiwania. Facebook teoretycznie „pozwala” na promowanie artykułów krytykujących propagandę homoseksualną i politykę antyimigrancką, ale jednocześnie ich nie promuje, gdyż liczba odwiedzin na takich wpisach jest zamrażana.

Najlepiej znane agencje wywiadowcze na świecie to: CIA, FBI, MI5, MOSSAD, KGB ..... i Facebook.

Dobrze się zastanów zanim podasz informacje o sobie na tym ważnym skrzydle CIA. Żyjemy w czasach, gdy nie trzeba brutalnie przesłuchiwać „wrogów rewolucji”, skoro istnieje urządzenie, dzięki któremu ludzie chętnie mówią co zrobili, oraz nawet co zrobią. Facebook wie z kim jesteś połączony, a jeśli jesteś naprawdę naiwny to zna też twoją rodzinę i numer rejestracyjny twojego samochodu. Dla tajnych służb Facebook jest spełnieniem marzeń.

Facebook to kopalnia, która wydobywa informacje o tobie zamiast węgla, i zarabia na twojej prywatności. Naprawdę nie ma już prywatności, a technologia staje się coraz bardziej niebezpieczna. Jak potwierdza milczenie w tej sprawie założyciela Facebooka, myślę że nawet jeśli usuniesz swoje konto FB, informacje o tobie pozostaną z nimi na zawsze.

Tym, którzy wątpią w „wolność słowa”, radzę nauczyć się, jak fałszować swój adres IP. Pierwszą zasadą jest to, że adres IP nie podróżuje z użytkownikiem, choć istnieją też inne sposoby. Jeśli ktoś jest „nietolerancyjnym rasistą” i chce napisać na FB, że: Anglicy są biali i tylko biali, że nie chce przekształcić Big Bena na minaret, lub że odbyt został zaprojektowany tylko do celów toaletowych, to lepiej zamieszczać takie komentarze poza swoim adresem, gdyż inaczej, jak czytałem: „dzielni mężczyźni w mundurach policyjnych nie mają problemu ze znalezieniem delikwenta, który promuje ekstremistyczny materiał”. Nawiasem mówiąc, nie jest to komunizm, ale „postępowa demokracja”.

Ponadto Facebook ma uzależniać. Szablon szybko przykuwa uwagę, pozwala ludziom narzekać na sprawy społeczne i polityczne, a ci którzy czują się samotni, mają własne społeczności na FB, co sprawia że nie czują się już tak samotni. Użytkownicy są nagradzani i karani, dlatego starają się zaprezentować jak najlepiej w oczach swoich społeczności. Nieświadomie otwierają drzwi policji, tajnym służbom i zagranicznym konsulatom wydającym wizy. FB i inne portale społecznościowe promują fałszywy, ulepszony obraz własnej rzeczywistości, za który użytkownicy chcą być podziwiani i nagradzani.

Marzenia kontra Rzeczywistość- na platformach społecznościowych.

Nie próbuj promować ulepszonego wizerunku samego siebie w Internecie, ponieważ gonisz nierealny sen, który może stać się strasznym ciosem psychicznym podczas pierwszego brutalnego kontaktu z rzeczywistością.

Zamiast tego radzę ci nuczyć się pracy manualnej, która rozwija myślenie i niezależność - (stolarstwo, budownictwo, hydraulika, zielarstwo), abyśmy nie mieli pokolenia idiotów, których cały świat kończy się na głupimi selfie i polubieniami na Facebooku.

Twitter to kolejna marksistowska platforma prowadzona przez marksistowskie śmieci; i dlatego moje konto na Twitterze zostało już zawieszone. Zasadniczo na Twitterze, kościół i biali ludzie mogą być obrażani do woli, ale z drugiej strony krytyka ruchów homoseksualnych i antyliberalne, nieglobalistyczne poglądy prowadzą do zawieszenia konta. Zauważyłem również, że zwłaszcza cytaty z Biblii na Twitterze są jak sól w oku.

Jeśli chodzi o kobiety, radzę im nauczyć się piec ciasta dla swoich mężów, zamiast napinać dupy na Instagramie. Media społecznościowe są również przeznaczone do odseparowania ludzi od prawdziwego społeczeństwa, ponieważ osoby, których uwagę stale przykuwają tablety, smartfony i komputery, nie mają czasu na interakcję z prawdziwymi ludźmi.

Wyrzuć smartfona, i używaj tanich tandetnych telefonów bez dostepu do internetu, a razem z nimi używaj tymczasowych kart SIM. Po tygodniu lub dwóch spal je i kontaktuj się przez następną jednorazową tandetę. Będziesz bezpieczniejszy i zachowasz prywatność. Gdyby kilka milionów osób tak zrobiło, smartfony byłyby darmowe, pod warunkiem długich kontraktów i podłączenia pod internet.

„Wolność słowa” w mediach społecznościowych nie jest wolna, prywatność jest jak złoty pył, i oficjalnie nie jest to ani komunizm, ani cenzura, ale „postępowa demokracja" polegająca na kontroli totalnej!

Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut
Prognoza pogody
Ciekawostki

Świątynie Angkor Wat w Kambodży

Napisał: Marcin Malik

Świątynie Angkor Wat w Kambodży

 

Świątynie Angkor Wat w Kambodży to duma narodowa tego kraju. Do połowy XIX to zaginione miasto było uznawane jedynie za mit będący nieosiągalnym reliktem przeszłości, leżącym głęboko w dżungli. Tym bardziej, gdy świątynie Angkor zostały w końcu odkryte, zdziwienie nie miało końca. Świątynie Angkor Wat były zbudowane dla Imperium Khmerów jako świątynie hinduistyczne, poświęcone hinduiostycznemu bogowi Vishnu, lecz od XII wieku było one przerabiane na świątynie buddyjskie.

 

Rozwój Kambodży przez 8 lat, oraz miasteczko Siem Reap

Świątynie Angkor są dumą narodową oraz podstawą narodowej tożsamości Kambodży, której wielkość doceniana jest na całym świecie. Z tego powodu na ich terenie odbywa się szereg prac konserwacyjnych, które poprawiają ich stan. Na przykład w 2004 roku, kiedy wspiąłem się na główną świątynię Angkor Wat, pomyślałem, że upadnę i skręcę kark. Tak samo było ze wszystkimi innymi świątyniami zbudowanymi w formie piramid. W 2012 roku w Angkor były już drewniane schody, co bardzo poprawiło bezpieczeństwo. W świątyni Ta Prohm zmodernizowano jedną bramę, co widać na zdjęciach wykonanych kilka lat temu i teraz. Różnica jest ogromna!

Siem Reap jest bazą wypadową do Angkor Wat i dlatego jest ono miasteczkiem typowo turystycznym, w które Kambodżanie zainwestowali bardzo dużo pieniędzy. Ostatni raz byłem w Kambodży w 2004 roku i wtedy Kambodża nie miała nawet dróg. W 2004 roku podstawowa ifrastruktura Kambodży dopiero się rozwijała. Jeździłem samochodem po ubitej drodze omijając ogromne doły, a ludzie mieszkali w dżunglii przy drodze w drewnianych domkach. Nie wszędzie była też elektryczność, i nie było też bankomatów. Kambodża w 2004 roku była dla mnie przeniesiem się w czasie. Widziałem rusztowania z bambusa, bawoły orzące pola ryżowe, oraz bardzo proste życie kambodżańskiego narodu. Jednak dla mnie, jako dla Polaka, było to interesujące i piękne.

Angkor Wat.

W roku 2012 Kambodża bardzo się rozwinęła. Gdy tylko przekroczyłem granicę z Tajlandii, od razu ktoś mi się pochwalił że teraz Kambodża jest nowoczesnym krajem, gdyż mają już drogi. Było już późno gdy dojechałem do Siem Reap, lecz szybko zrozumiałem że przez 8 lat powstało tu właściwie nowe miasto. W roku 2004 Siem Reap wyglądało jak płaska ubita ziemia z blaszanymi barakami, gdzie naprawiano stare motorowery. Jednak w 2012 było już tam dużo sklepów, tanich i droższych hoteli ładnie położonych nad rzeką, restauracje, salony masażu, oraz gelerie kambodżańskiej sztuki. Myślę, że w Siem Reap właśnie jest najwięcej sztuki, czyli głównie obrazów i rzeźb nawiązujących do świątyń Angkor Wat. Miałem pokój zbudowany w całości z bambusa, z materacem i siatką przeciwko komarom, za parę dolarów. Wieczorem zawsze przechadzałem się nad rzeką lub siedziałem w knajpie z innymi obcokrajowcami, gdzie rozmawialiśmy o podróżach, oraz oczywiście o świątyniach Angor Wat. Siem Reap jest bardzo przyjemnym miasteczkiem turystycznym, gdzie bardzo miło spędziłem czas.

Niestety szybko zauważyłem, że podobnie jak sąsiednia Tajlandia, Siem Reap ma także swoją ciemną stronę. Otóż jest to także burdel, który czeka na turystę gdziekolwiek by nie poszedł. Dziewczyny czekały w barach i stały na ulicach, lecz z tego co zauważyłem turyści bali się chorób. Kambodża jest krajem wysokiego ryzyka HIV, także polecam skoncetrować się raczej na sztuce i kulturze.

Angkor Wat

Mnisi buddyjscy przed Angkor Wat.

Krótka historia Angor Wat

Świątynie Angkor są pozostałością zaginionego miasta pochodzącego z X-XII wieku i będącego pamiątką po antycznej stolicy Imperium Khmerów. Jest to kompleks budowli, świątyń, rzeźb, terenów leśnych i zbiorników wodnych, które nie mają sobie równych. Do połowy XIX wieku to zaginione miasto nie było znane światu. Przez wieki było uznawane jedynie za mit będący nieosiągalnym reliktem przeszłości, leżącym głęboko w dżungli. Tym bardziej, gdy świątynie Angkor zostały w końcu odkryte, zdziwienie nie miało końca. Do dziś Angkor Wat jest także jednym z największych kompleksów religijnych na świecie, które zajmuje powierzchnię 162.6 hektarów. Świątynie Angkor Wat były zbudowane dla Imperium Khmerów jako świątynie hinduistyczne, poświęcone hinduistycznemu bogowi Vishnu, lecz od XII wieku było one przerabiane na świątynie buddyjskie.

Kambodżanie mieli jeden z Cudów Świata pod swoim nosem lecz nie zdawali sobie sprawy jaki posiadają skarb. Z punktu widzenia kultury i sztuki światowej cieszy mnie, że Kambodża było częścią Indochin Francuskich, dlatego że dla świata nowożytnego kompleks świątynny Angkor Wat odkrył francuski podróżnik Henri Mauhot, w 1860 roku. Następnie w 1863 opublikował relacje z wyprawy na ten temat, i został uznany za odkrywcę legendarnego, „zaginionego miasta Angkor”. Myślę, że jest to bardzo ważna informacja, gdyż w czasach gdy kulturowi marściści niszczą białych ludzi i obarczają ich za wszelkie winy, okazuje się że europejscy kolonialiści zrobili wiele dobrego. Poza budowaniem infrastuktury i ekonomii krajów kolonialnych, mieli też wpływ na rozwój lokalnej kultury. Angkor Wat w Kambodży i My Son w Wietnamie odkryli Francuzi, natomiast Petrę w Jordanii odkrył Szwajcar. Największy kwiat na świecie rafflesia, na Borneo odkrył Anglik, a Machu Picchu w Peru odkrył biały Amerykanin.

Obraz przedstawiający Angkor Wat, w Siem Reap.

Podróżując po świecie cały czas się przekonuję, że rasy ciemne awansowały technologicznie i kulturowe, gdyż zostały zapłodnione przez zdrowe światło białej cyliwilizacji.

Przez setki lat archeologowie oczyszczali świątynie Angkor z dżungli, nadając mu dzisiejszy wizerunek, i nadal to wyjątkowe miejsce jest udoskonalane. Wraz z mijającymi stuleciami świątynie Angkor stały się częścią dżunglii, i pomimo że wiele świątyń oczyszczono z drzew i masywnych korzeni, to niektórych nie dotykano, gdyż na pewno zniszczyłoby to kosntrukcję niektórych budynków. Najlepszym przykładem jest tu świątynia Angkor Thom, gdzie zobaczyłem w jaki sposób budynek z kamieni i korzenie drzew stały się jednym, nierozerwalnym elementem.

Gdy Czerwoni Khmerzy doszli do władzy, starali się zniszczyć zagione miasto Angkor bardzo prymitywnymi środkami wybuchowymi, lecz na szczęście im się to nie udało. W tragicznym dla Kambodży czasie, Pol Pot kazał też deportować wszystkich naukowców z Kambodży, i prace restauracyjne zostały wstrzymane. Dziś, pomimo lepszych i gorszych czasów cały teren Angkor Wat jest fenomenem architektury religijnej i kulturowej. Uważam że każdy kto podróżuje po Azji południowo-wschodniej, powinien je koniecznie.zobaczyć.

W 1992 roku Angkor Wat został wpisany na listę światowego dziedzictwa kultuurowego UNESCO. To ogromne wyróżnienie, które myślę że nie było niespodzianką, objęło słynne świątynie Angkor Wat, Angkor Thom oraz Bayon. Dodatkowo, UNESCO uhonorowało Angkor mianem „najlepszego miejsca światowego dziedzictwa UNESCO”, i cały czas zleca naukowcom prace konserwacyjne.

Angor Wat

Turyści przez główną świątynią Angor Wat.

Porównanie Angkor – rok 2004 i 2012

Świątynie Angkor są chlubą narodową oraz podstawą tożsamości narodowej Kambodży, których wielkość jest doceniana przez cały świat. Z tego powodu na ich terenie odbywa się szereg prac konserwacyjnych, które poprawiają ich stan. Np. w 2004 roku, gdy wspinałem się główną świątynię Angkor Wat, myślałem że spadnę i skręcę sobie kark. Tak samo było ze wszystmi innymi świątyniami zbudowanymi w formie piramid. W roku 2012 na terenie Angkor były już drewniane schody, co znacznie poprawiło bezpieczeństwo. W świątyni Ta Prohm zmodernizowano jedną bramę, co widać było na zdjęciach zrobionych kilka lat temu i obecnie. Różnica jest ogromna!

Archeologowie złożyli też świątynię Baphuon w 2008 roku, co sprawiło że zobaczyłem coś nowego. Na tarasie słoni wewnątrz miasta Angkor Thom zbudowano też nowego lwa, a przed bramą do Angkor Thom, posągi przedstawiające żołnieży trzymający siedmiogłowego węża są bardziej kompletni. W 2004 roku wielu nie miało głów, natomiast dziś, w 2012 roku zostały one dorobione. Jeśli chodzi o ostatnie dwie rzeczy to jest to oczywiście dobre, choć z drugiej strony odbiera realizmowi Angkor, tym bardziej że nowo dobudowane rzeźby mają inny kolor niż stare. Sama brama do miasta Angkor Thom jest podpierana przez żelazne konstrukcje.

Dodam też, że obszar świątyń Angkor Wat nie jest jedynym w Kambodży, który warto jest zobaczyć. Poza Angkor znajduje się wiele innych świątyń z licznymi płaskorzeźbami, które znajdują się w bliskiej odległości. Są to na przykład: Banteay Srei i Kbal Spean, które można zobaczyć na wycieczkach jednodnowych z Siem Reap. Tam także trwają prace konserwacyjne.

Angkor Thom.

Brama Angkor Thom.

Imperium walecznych Khmerów nie obejmowało jednak tylko terytorium dziesiejszej Kambodży. W sąsiednim Laosie polecam świątynie Champasak, które zostały zbudowane w tym samym stylu.

Wstęp do mojej podróży po Angkor Wat oraz informacje praktyczne

Tym razem celem mojej podróży było zwiedzenie najlepszych świątyń wspaniałego cudu świata oraz dziedzictwa kultury światowej, czyli ruin antycznych świątyń Angkor Wat. Na cały kompleks poświęciłem 2 dni, a oprócz tego pojechaem na wycieczkę do bardziej odległych miejsc. Swoje zwiedzanie potraktowałem bardzo poważnie i jeździłem według mapy. Pierwszego dnia udałem się rykszą z grupą trojga Amerykanów, co wyszło bardzo tanio gdyż za cały dzień każdy zapłacił tylko $4. Następnego dnia wybrałem się na wycieczkę rowerową i cały dzień zapłaciłem za rower tylko $1, także było pięknie i tanio. Wejście na teren Angkor Wat kosztuje $20 za 1 dzień, $40 za 3 dni oraz $60 za 1 tydzień. Ja wydałem $40 i pierwszego dnia podróżowałem zieloną trasą, drugiego dnia czerwoną trasą, a trzeciego dnia wybrałem się do świątyń i wodospadu 47km za Siem Reap. Za każdym razem było oczywiście ciekawie i edukacyjnie.

Choć widziałem około stu lub więcej obiektów, w moim sprawozdaniu ze świątyń Angkor ograniczę się tylko do opisu najważniejszych świątyń oraz ogólnego opisu całości. Chciałbym opowiedzieć o najważniejszych obiektach, lecz z drugiej strony chcę uniknąć dawania wykładu z historii sztuki. Zanim przejdę do opisu konkretnych świątyń chciałbym powiedzieć, że świątynie Angkor to nie tylko antyczne ruiny. Na terenie tym toczy się życie. Jest tu parę małych wiosek, knajpy zbudowane z bambusa gdzie można zjeść ryż z grillowanym kurczakiem i popić kokosem. W świątyniach Angkor są też wystawy obrazów oraz sprzedawcy pamiątek, którzy wciskają drobiazgi za marne parę dolarów. Ja na przykład kupiłem obcinacz do paznokci w kształcie świątyni Bayon oraz koszulkę Angkor Wat za $2. Wybór jest jednak ogromny, i podczas zwiedzania świątyń dużo czasu zajmie nam podziwanie lokalnej sztuki oraz interakcja z ludźmi.

Świątynia Ta Prohm, z wielkimi korzeniami oplatającymi budowlę.

Jak wcześniej wspomniałem, Siem Reap jest bazą wypadową do Angor Wat, dlatego sam organizowałem wycieczki.

Najważniejsze świątynie kompleksu Angkor Wat

Ankgor Wat

Zazwyczaj pierwszym obiektem zwiedzania jest duma narodowa Kambodży, czyli Angkor Wat. Świątynia ta jest największą budowlą religijną na świecie i uderza nie tylko swoją wielkością lecz także niezwykle masywną budową i kształtem. Na budowlę tą składa się piramida z pięcioma wieżami, z czego najwyższa ma aż 65 metrów. Angkor Wat otoczony jest fosą oraz murami i korytarzami o długości 1300 na 1500m, a sama świątynia ma powierzchnię 1km². Wiele ścian jest zdobionych płaskorzeźbami przedstawiającymi sceny z mitologii hinduskiej, oraz scenami ze zwycięskich wojen króla Suryavarmana II. Ten właśnie władca panujący nad Imperium Khmerskim zbudował Angkor Wat i poświęcił ją hinduskiemu bogu Vishnu. Angkor Wat ma oczywiście swoją religijną symbolikę, i tak na przykład cała budowla symbolizuje kosmos, najwyższa wieża symbolizuje szczyt góry a mniejsze wieże to kontynenty. Gdy budowano Angkor Wat w X wieku, było to ogromne przedsięwzięcie, które ciężko jest dziś sobie wyobraźić. Nie było ciężarówek ani koparek, dlatego wszystkie skały musiały być ciosane ręcznie i przywiezione na tratwach.

Dziś cała Kambodża żyje tą świątynią i jest to największy dowód dumy oraz tożsamości narodowej Kambodży. W 2004 roku przyjechałem tu przed wschodem słońca, a opuściłem Angkor Wat po zachodzie słońca, co także dawało widowiskowy efekt. Zobaczyłem wówczas wielką świątynię z pięcioma masywnymi, wysokimi wieżami, przed nią jezioro oraz palmy. Następnie wszedłem na teren świątyni i wspiąłem się na wysokie lecz niestety bardzo krótkie schody. Było to dość niebezpieczne, gdyż nie było żadnego zabezpieczenia, a spaść było bardzo łatwo. Widok z góry był piękny gdyż dawał mi pełniejszy obraz całego obiektu oraz pozwolił mi na zobaczenie komnat, filarów, schodów i wielu innych przejść w górnych częściach świątyni. Na pozór tylko Angkor Wat wymaga godziny zwiedzania, lecz jeśli ktoś chce dokładnie zobaczyć wszystkie bogate detale oraz korytarze i poczuć atmosferę Angkor, myślę że może to być kilka godzin.

Twarz Bayon.

Angkor Thom oraz obiekty na jego terenie

Angkor Thom

Następnym obiektem był Angkor Thom, czyli późniejsza stolica Imperium Khmerów zbudowana przez króla Jayavarmana VII w XII wieku. Świątynia ta ma pięć zdobionych bram, a całe miasto ma powierzchnię 10km². Do czasów dzisiejszych najefektowniej wygląda brama południowa, z czterema kamiennymi twarzami na jej szczycie. To antyczne miasto powstało na planie idealnego kwadratu, niedaleko jeziora Tonle Sap, i jest otoczone fosą. Przed Angkor Thom znajduje się most, po którego obu stronach osadzone są kamienne posągi żółnierzy ciągnących „naga”, czyli mitycznego węża o siedmu głowach. Most na którym znajduje się ta budowla, oraz brama do Angor Thom symbolizują odwieczne pragnienie ludzi dotarcia do krainy Bogów. Miasto Angkor Thom powstało w stylu Bayon, które uważane jest za “wierzchołek góry lodowej” khmerskiej architektury. Polecam aby zatrzymać się zaraz za bramą, po to aby przyjrzeć się kamiennej twarzy z tyłu, oraz zobaczyć korzenie drzew wplatających się w budowlę. Następnie na szczycie muru rozciąga się widok na most oraz rzekę. Jeśli ktoś chciałby wjechać do Angkor Thom w wielkim stylu, to może to zrobić na słoniu. Na terenie antycznego miasta znajduje się wiele ciekawych świątyń oraz tanich barów z jedzeniem pod palmami. Sá take dzieci sprzedające pamiątki. Jest to bardzo przyjemny zakątek świątyń Angkor.

Bayon

Pierwszym obiektem na terenie Angkor Thom jest najważniejsza i najpiękniejsza świątynia po Angkor Wat, czyli Bayon, do której także można wejść przez którąś z czterech bram. Na mnie osobiście bardzo duże wrażenie zrobiła właśnie ta świątynia. Szczególnie gdy podszedłem do jednej z ogromnych kamiennych twarzy i gdy mogłem ich dotknąć. Stoją one tutaj od ponad 800 lat i stosunkowo niedawno zostały odkryte. Bayon także został zbudowany przez króla Jayavarmana VII w XII wieku, i choć świątynia ta jest bez porównania mniejsza od Angkor Wat, Bayon nie ustępuje jakością sztuki. Bayon posiada 54 wieże zdobione przez 216 ogromnych, kamiennych twarzy, które są podobno podobiznami samego króla. Mimo, że budowla jest piękna, to myślę że był to jeden z antycznych sposobów na kontrolowanie swojego narodu. W świątyni Bayon poddani na pewno czuli się obserwowani gdyż twarze króla patrzyły na nich z każdego zakątka świątyń. Ponadto twarze nie są ani smutne ani wesołe. One się delikatnie uśmiechają, jakby chciały pokazać swoją ironię, dumę oraz nastawienie nietykalności. Przyjamniej taka jest moja wersja rozumienia Bayon.

Świątynia Bayon.

Świątynia Bayon.

Prasat Baphuon

Obok Bayon, w okolicach pomnika dużego Buddy znajduje się świątynia Prasat Baphuon, która została oddana do zwiedzania dopiero w 2008 roku. Reżim Czerwonych Khmerów kazał ją rozebrać kamień po kamieniu i stąd jej opóźnienie. Świątynia ma formę piramidy i posiada wiele korytarzy oraz filarów. Baphuon ma też kilka rzeźb, do których dostać się można także poprzez most, a widok z góry oferuje ładne widoki. Biorąc pod uwagę ciężką układankę która miała miejsce około 1000 la temu, a następnie ponowne jej ułożenie kamień po kamieniu pod koniec XX wieku, jestem pełen podziwu. Archeologowie przypuszczają, że Baphuon było wzorem dla Angkor Wat. Świątynia ta została zbudowana około 1050 roku przez dwóch króli: Suryavarmana I oraz Udayadityavarmana II.

Taras Słoni

Obok Prasat Baphuon znajduje się Taras Słoni. Pomimo, że jest tylko płaską powierzchnią ułożoną z dużych głazów, także robi ogromne wrażenie,a miejsce to miało duże znaczenie za czasów królestwa Angkor. Taras Słoni jest ozdobiony głowami słoni oraz płaskorzeźbami tańczących ludzi i paradujących słoni. To właśnie tutaj odbywały się wszelkie przedstawienia, święta, oraz tutaj król przyjmował ludzi i oglądał przedstawienia. Było to centrum rozrywki, kultury i polityki.

Płaskorzeźby Angkor Wat.

Obiekty poza Angkor Thom

Ta Prohm

Jako pierwszą opiszę świątynię, która podobała mi się najbardziej. Mój rykszarz zawiózł mnie do świątyni Ta Prohm, która choć bardzo zniszczona, była bardzo ciekawa i jedyna w swoim rodzaju. Świątynia ta jest w piękny sposób zniszczona przez potężne korzenie wrastającę w jej mury. Wyglądało to bardzo atrakcyjnie, oraz w taki sposób jakby wielkie korzenie były częścią budowli. Gdy w 1860 roku pierwsi Europejczycy zaczęli oczyszczać Khmerskie Imperium z dżungli, Ta Prohm nie została oczyszczona, i dlatego jest ona w takim stanie w jakim została odkryta. Niektóre konary są ogromne a niektóre małe, I według mnie wygląda jak „naczynia krwionośne wielkiego architektonicznego organizmu”, o nazwie Ta Prohm. Do dzisiaj zachowało się wiele płaskorzeźb i zobaczenie tego obiektu jest moim zdaniem obowiązkowe, lecz spacer po nim utrudniają ogromne głazy porozrzucane dookoła. Wiele korytarzy jest zasypanych przez ogromne, kwadratowe skały, lecz magia Ta Prohm oraz jej dowód na potęgę dżungli daje niezapomniane wrażenia. Ta Prohm jest świątynią buddyjską zbudowaną w XII wieku przez króla Jayavarmana VII.

Phnom Bakheng

Phnom Bakheng to jedna z najstarszych świątyń zbudowana około IX wieku przez króla Yasovarmana I. Ta wielka budowla ma aż pięć kondygnacji, jest ozdobiona przez kamienne lwy oraz 44 wieże. Phnom Bakheng służy turystom do obserwacji zachodów słońca nad Angkor Wat.

Preah Khan

Preah Khan.

Preah Khan

Preah Khan jest jednym z największych komplesów świątynnych Angkor, bogatym w wiele pięknych rzeźb, figur i korytarzy. Preah Khan, podobnie jak Ta Prohm łączy też w sobie drzewa oraz jego długie korzenie, które są dziś częścią świątyń. Do kompleksu tego prowadzi droga przez dżunglę oraz most, na którego końcu znajduje się monumentalna brama z trzema wieżami oraz rzeźbami. Jest to także dobre miejsce na obejrzenie miejscowej sztuki. W środku znajduje się wiele korytarzy oraz obiektów i płaskorzeźb o wielu rozmiarach. Cały obiekt jest otoczony murem o długości około 800 metrów, a na jego końcu znajduje się kolejna brama oraz antyczne węże o siedmiu głowach. Czynnikiem składającym się na charakter i piękno Preak Khan jest także sama dżungla, choć nie tylko. Koło świątyni Preah Khan są także wystawy obrazów, poprzewracane skały i połamane rzeźby owinięte przez korzenie drzew. Ta bardzo nastrojowa świątynia została zbudowana około XII wieku przez króla Jayavarmana VII.

Preah Neak Pean

Preah Neak Pean to mała świątynia, lub raczej mała wieża zbudowana na podwyższeniu, po środku kwadratowego basenu otoczonego murem. Oprócz tego dookoła są też cztery inne, znacznie mniejsze baseny oraz kilka rzeźb zwierząt. Czasami jest tu woda a czasami nie, co zależy pewnie od pory roku. Drogę do Preah Neak Pean stanowi drewniany most zbudowany pod podmokłym terenem i otoczony drzewami. Przed świątynią jest stragan z pamiątkami i owocami. Preah Nea Pean zostało zbudowane w XII wieku przez króla Jayavarmana VII.

Stupa buddyjska na terenie antycznego miasta Angkor Wat.

Ta Keo i Pre Rup

Są to bardzo masywne świątynie i piramidy, mające kilka pięter oraz wieże pełniące funkcje sanktuariów. W obydwu świątyniach jest po pięć wież. Każda ze świątyń jest otoczona murem oraz posiada atrakcyjne płaskorzeźby, a na szczyt można się dostać po masywnych, kamiennych schodach. Pre Rup zostało zbudowane przez Rajendravarmana V około 961-962 roku, natomiast Ta Keo przez jego ojca Javarmana V, około 1000 lat temu. Obydwa obiekty zostały zadedykowane Shivie.

Inne ruiny Azji polecane przez Marcina Malika

Podczas swojej podróżniczej kariery widziałem wiele antycznych ruin, i za każdym razem porównywałem ich wspaniałość ze świątyniami Angkor. Myślę że najuczciwiej będzie jeśli opiszę tylko te, które sam widziałem. Polecam Wat Pho w Champasak w Laosie, które są częścią antycznego Imperium Khmerów. W Birmie polecam absolutny hit, czyli antyczne świątynie w Bagan. W Tajlandii są to Ayutthaya, Si Satchanalai oraz Sukhotai. Na Sri Lance są to Anuradhapura oraz Polonnaruwa, a w Chinach Wielki Mur oraz największy Budda na świecie w Leshan. Podróżując po Jordanii widziałem także Petrę, czyli pustynne miasto wyryte w czerwonych skałach. Widziałem także antyczne miasta na Jedwabnym Szlaku w Uzbekistanie, takie jak Samarkanda, Bukhara i Khiva. Nie mogę też pominąć ruin byłej stolicy Imperium Perskiego – Persepolis w Iranie. Gorąco polecam to szczególne miejsce.

Preah Khan

Preah Khan.

Myślę, że te oto kompleksy świątynne oraz Angkor Wat, dają dobry obraz tego jak kształtowała się kultura i architektura Azji na przestrzeni tysiąca lat. Ja natomiast widziałem je wszystkie!

Moim planem jest także zobaczenie ruin Palmyra w Syrii. Na marginesie, niegdy nie sądziłem że powiem coś dobrego o rosyjskiej armii, ale tym razem jestem im winien wdzięczność i szacunek, dlatego że Rosja oczyściła Palmyrę z brudu, który oficjalnie nazywa się ISIS. Bardzo chciałem też zobaczyć wielkiego Buddę w Bamiyan w Afganistanie, ale niestety Talibowie wysadzili go w powietrze.

! Nie mogę powiedzieć aby cały islam był zarazą dla dziedzictwa kultury światowej, gdyż buddyjska świątynia Borobudur w Indonezji nadal stoi i ma się dobrze. Widziałem też Taj Mahal w Indiach, oraz antyczne miasta Azji Centralnej na Jedwabnym Szlaku. Jednak pewne formy islamu są niebezpieczne dla bogactwa kulturowego UNESCO.

Jeszcze raz piękna świątynia z korzeniami drzew – Ta Prohm.

Podsumowanie

Myśłę, że świątynie Angkor Wat są tak wspaniałym dziedzictwem kulturowym świata, że każdy, bez względu na pochodzenie czy poglądy polityczne powinien je zobaczyć. Antyczne miasto Angkor to także wspaniała przygoda, która sprawia że możemy się przenieść w czasie o 1000 lat. Miasto Angkor najlepiej jest zwiedzać na rowerze, lecz ja polecam wsiąść na słonie chociaż na króki kawałek. Są takie miejsca na ziemi, które są wyjątkowe, niepowtarzalne i ponadczasowe, a Angkor Wat jest jednym z nich.

Ja natomiast, jako biały patriota, cieszę się że biali ludzie mieli swój wkład w odkrycie antycznych świątyń, oraz że aktywnie uczestniczą w pracach restauracyjnych. Uważam, że różne rasy i kultury powinny sobie nawzajem pomagać i się szanować, choć powinny też chronić swoich własnych kultur jak złota.

Angkor Wat – duma narodowa Kambodży.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan