Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Facebook Twitter YouTube Twitter
Facebook Twitter YouTube Twitter
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut
Prognoza pogody
Aktualności

Wyprawa do Wietnamu

Napisał: Marcin Malik

Wyprawa do Wietnamu

 

Wietnam był moją kolejną udaną i dobrze zorganizowaną przygodą. Kraj ten ma wiele do zaoferowania i polecam go, choć przyznam że do wielu rzeczy trzeba tu podchodzić z dystansem. Ludzie mają różny stosunek do turystów. Reasumując, Wietnam jest więc dla mnie mieszanką pięknej natury, kilku ciekawych świątyń, oraz licznych muzeów ku czci komunizmu i rewolucji.

 

Wstęp

Do Wietnamu wjechałem z Kambodży i przyznam, że miałem mieszane uczucia. Granica Kambodżańska była ozdobiona figurami z Angkor Wat, natomiast po stronie wietnamskiej stał monumentalny budynek z czerwoną flagą i żółtą gwiazdką po środku. Było to coś w stylu: „Włodzimierz Lenin spotyka Mao Zedonga”. Na szczęście komunistyczne pomniki i plakaty na ulicach nie rażą swą wulgarnością. Wietnam okazał się piękną przygodą, pełną wspaniałej, antycznej architektury oraz piękna naturalnego.

Handel uliczny w Sajgonie. Wietnam.

Handel uliczny w Sajgonie. Wietnam.

Moja podróż po Wietnamie

Swą przygodę po Wietnamie zacząłem w Sajgonie (wolę tą nazwę), gdzie odebrałem z lotniska swą blond-modelkę i razem burzliwie spędziliśmy czas w tym wiecznie ruchliwym mieście motorowerów. Zapoznaliśmy się z historią wojny amerykańsko-wietnamskiej opowiedzianej z wietnamskiego punktu widzenia, byliśmy w tunelach Cu Chi, w dorzeczu Mekongu, i w świątyni Cao Dai.

Przyznam, że Wietnamczycy wykazali się ogromną inteligencją w zwalczaniu Amerykanów. Sajgon był świetną przygodą, choć jazda motorowerem przez chaotyczne ulice (w moim przypadku bez prawa jazdy) to wielka sztuka. Na szczęście moja blondynka siedziała za mną i czytała znaki drogowe, oraz tłumaczyła mi je w czasie jazdy.

Zatoka Halong. Wietnam północny.

Zatoka Halong. Wietnam północny.

Potem pojechaliśmy Do Mui Ne, czyli uroczego kurortu nad morzem, pełnego dobrego jedzenia, oraz m.in. tak pięknych oblicz natury jak kanion czy wydmy piaskowe. Po raz pierwszy jeździliśmy też na strusiach!

Następnie pojechaliśmy do wyżej położonego miasteczka Dalat, a potem na wietnamską riwierę – czyli do sławnego Nha Trang. Atrakcyjna buddyjska świątynia, tropikalne wyspy, owoce morza, muzeum oceanograficzne i pływanie w morzu południowo chińskim zajęło nas przez 4 dni. Stamtąd nocnym, sypialnym autobusem pojechaliśmy do perły antycznej architektury Wietnamu, czyli do miasteczka Hoi An i okolicznego My Son.

Potem udaliśmy się dalej na północ, do byłej stolicy Wietnamu – Hue. Zobaczyliśmy stare miasto oraz odbyliśmy przyjemny rejs łodzią w kształcie smoka, zatrzymując się w najciekawszych świątyniach. Odbyliśmy też jednodniową wycieczkę na motorowerze do pobliskiego miasta Danang, czyli do miejsca gdzie po raz pierwszy wylądowali Amerykanie. Potem pojechaliśmy do Gór Marmurowych i spędziliśmy ten wieczór na plaży.

Następnie przyszedł czas na północ Wietnamu. Zabawiliśmy kilka dni w Hanoi, które było naszą bazą. Pojechaliśmy stamtąd do Perfume Pagoda i do Zatoki Halong na 3 dni. Na koniec odwiedziliśmy górskie miasteczko Sapa, którewedług mnie jest jednym z najlepszych miejsc w całym Wietnamie.

Scena uliczna w Hanoi. Wietnam.

Scena uliczna w Hanoi. Wietnam.

Podsumowanie mojej wietnamskiej przygody

Wietnam był moją kolejną udaną i dobrze zorganizowaną przygodą. Kraj ten ma wiele do zaoferowania i polecam go, choć przyznam że do wielu rzeczy trzeba tu podchodzić z dystansem. Ludzie mają różny stosunek do turystów. Na ogół jest bardzo dobrze i Wietnam jest zawsze bezpieczny oraz przede wszystkim głodny pięniędzy, ale kilka razy musiałem walczyć z ekstremalnym chamstwem aby dostać to za co już wcześniej zapłaciłem.

Reasumując, Wietnam jest więc dla mnie mieszanką pięknej natury, kilku ciekawych świątyń, oraz licznych muzeów ku czci komunizmu i rewolucji. Ho Chi Minh nadal jest wynoszony pod niebiosa. Z drugiej strony nie mogę się dziwić ich naiwności, dlatego że Anglicy wciąż kochają Churchilla.

Po Wietnamie podróżowałem przez jeden miesiąc, co dało mi szansę poczuć czym na prawdę jest ten kraj. Mam parę tysięcy zdjeć i wiele ciekawych rzeczy do opowiedzenia, które mogą zaskoczyć nawet tych, którzy już w Wietnamie byli wiele razy. Mój reportaż z podróży po Wietnamie będzie na pewno bardzo obszerny i pełen praktycznych rad. Polecam tę przygodę.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan