Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Facebook Twitter YouTube Twitter
Facebook Twitter YouTube Twitter
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut
Prognoza pogody
Aktualności

Wyprawa do Azerbejdżanu

Napisał: Marcin Malik

Wyprawa do Azerbejdżanu

 

Azerbejdżan jest rzadko odwiedzanym krajem i na pewno nie znajduje się na obowiązkowej mapie turystycznej. W Azerbejdżanie miło spędziłem czas i zobaczyłem wiele ciekawych miejsc, lecz były to miejsca które można też zobaczyć w innych krajach, i to za mniejsze pieniądze. Kraj bogaty w ropę i gaz nie jest nastawiony na turystykę. Ja mimo to polecam tą 'Małą Turcję’ na Kaukazie chociaż jeden raz. Posowiecki Azerbejdżan o kulturze Turcji na pewno ma swój urok, lecz moim zdaniem jest to raczej kierunek dla koneserów podróżowania.

 

Moja trasa podróży po Azerbejdżanie

Podróżuję po Azerbejdżanie od około 10 dni i jutro wracam do Baku skąd zamierzam wsiąść do jakiegokolwiek samochodu jadącego w stronę Tbilisi. Podczas mojej 10 dniowej podróży po Azerbejdżanie myślę że zdołałem poznać charakter kraju oraz zobaczyć najatrakcyjniejsze miejsca. Do Azerbejdżanu wjechałem poprzez Lagodekhi w Gruzji i spędziłem noc w Zaqatala.

Potem pojechałem do starego miasta w Seki, a następnie wspinałem się po górach w okolicach wsi Lahic. Będąc w górach spałem w namiocie i miałem nadzieję że uniknę spotkania z wilkami i niedźwiedziami, których jest tam dość dużo. Po twardej i chłodnej nocy w górach pojechałem do Baku – nowoczesnej i zadbanej lecz także starej i tradycyjnej, pięknej stolicy Azerbejdżanu.

Azerbejdzan

Przed granicą Azerbejdżanu.

Z Baku pojechałem także do Qobustanu gdzie zobaczyłem petroglyfy wyżłobione w skałach, oraz nieco dalej sławne wulkany błotne. Następnie po przyjemnej kąpieli w Morzu Kaspijskim, choć mając przed sobą raczej nieładny widok przemysłu wydobywczego, pojechałem na północ, do miasteczka o nazwie Quba. Przyznam że to małe malownicze miasteczko okazało się dobrym doświadczeniem z ludźmi. Stamtąd pojechałem do starej, wysoko położonej wioski o nazwie Xinaliq, która okazała się najpiękniejszą częścią Azerbejdżanu.

Będąc tam chodziłem po górach, korzystałem z gościnności i poczucia humoru ludzi, oraz obserwowałem tradycyjne życie pasterskie koło granicy z Rosją (Dagestan). Na marginesie, na przejściu granicznym mundurowi pytali mnie trzy razy czy nie byłem w Armenii, nie rozumiejąc że ich wojna należy tylko do nich, a nie do mnie.

Quba Azerbejdzan

Urocze miasteczko Quba. Azerbejdżan.

Czy warto jechać do Azerbejdżanu

Zdaję sobie sprawę, że Azerbejdżan nie jest często odwiedzanym krajem lecz na bazie swoich własnych obserwacji nauczyłem się kilku rzeczy. Ktoś mógłby powiedzieć że spędziłem tam tylko 10 dni, lecz myślę że czas ten wystarczy aby zobaczyć najciekawsze miejsca i poznać charakter kraju. Oczywiście ktoś mógłby spędzić tam miesiąc, lecz nie sądzę aby miało to sens gdyż Azerbejdżan i tak nie ma aż tylu ciekawych miejsc.

Moim zdaniem Azerbejdżan dopiero otwiera się na turystykę i dzieje się to bardzo wolno, gdyż prezydent Aliyev opiera swą ekonomię na ropie i gazie do takiego stopnia, że turystyka nie jest tu priorytetem. Najlepszym przykładem jest tu bardzo droga wiza, która wymaga także wcześniejszego (płatnego)  zaproszenia od azerskiej organizacji. Tyko ten fakt sprawia że turyści wolą odwiedzić Gruzję lub Armenię. Oprócz tego Azerbejdżan jest bardzo drogi i z perspektywy długiej podróży nie wart wydanych pieniędzy, dlatego że 1 manat jest wart 1 euro.

Xinaliq Azerbejdżan

Muzeum w górskiej wsi Xinaliq. Moim zdaniem jest to jedna z najlepszych atrakcji Azerbejdżanu, gdzie na zielonych pastwiskach pasą się owce.

Z tych powodów radzę biednym podróżnikom że jeśli chcą zobaczyć góry i morze w Azerbejdżanie, myślę że powinni zaoszczędzić swoje pieniądze i zamiast tego zobaczyć to wszystko w Gruzji. Byłoby taniej i bez drogiej wizy, choć z drugiej strony mi jest łatwiej to powiedzieć dlatego że ja już w Azerbejdżanie byłem. Wszystkie atrakcje turystyczne które tam widziałem były raczej przeciętne, i dlatego uważam że sama obecność w Azerbejdżanie  jest najlepszą przygodą samą w sobie. Przyznaję że Baku było piękne lecz mogę znaleźć podobne elementy także w innych miastach.

Moim zdaniem z powodu bogatych zasobów naturalnych Azerbejdżan nie potrzebuje turystów, którzy zapewniliby zdrowy zarobek dla wielu bezrobotnych w bardzo drogim kraju. Aliyev jednak zarabia tak dużo że nie obchodzi go dodatkowy zarobek dla swoich ludzi. Muszę też przyznać że Azerowie są mili, pomocni, gościnni i generalnie są dobrzy dla turystów. Azerowie są wielką atrakcją każdej podróży i tak długo jak nie jesteście z Armenii na pewno was polubią.

Azejberdzan3

Ludzie z wioski Xinaliq. Azerbejdżan.

Jest także pytanie na temat islamu w wydaniu Azerbejdżanu. Moim zdaniem islam w Azerbejdżanie jest bardzo zrelaksowany i jest on kompletnym zaprzeczeniem tego co reprezentują sobą Pakistan lub Arabowie. Kobiety nie zakrywają się, a ludzie Azerbejdżanu jawnie się śmieją z ekstremalnego islamu.

Jest jednak jeszcze jedna rzecz która skłania do myślenia. Otóż w każdym kraju w którym byłem widziałem pomniki poetów lub muzyków narodowych. Ponnik kogoś kto miał wpływ na kształtowanie sztuki i kultury danego kraju. W Azerbejdżanie jednak widziałem tylko plakaty oraz pomniki z byłym prezydentem Heydarem Aliyevem, których było tak dużo na każdym kroku że aż były one nachalne. Świadczy to o kulcie jednostki podobnej do Korei Płn, oraz według mnie jest też to obraza dla samych Azerów, gdyż pośrednio mówi im się że Azerbejdżan nie ma sztuki, poezji ani muzyki, lecz tylko jednego polityka który jest wynoszony pod niebiosa na każdej ulicy.

Xinaliq Azerbejdżan.

Xinaliq Azerbejdżan.

Podsumowanie Azerbejdżanu

Azerbejdżan był pięknym doświadczeniem oraz wspaniałą przygodą, ludzie byli mili i pomocni i życzę temu krajowi wszystkiego dobrego. W pewien sposób powinniśmy traktować Azerbejdżan jak małą Turcję gdyż Azerowie są pochodzenia tureckiego, ich język jest prawie identyczny i nawet piją herbatę w typowych dla Turcji szklankach. Politycznie Turcja i Azerbejdżan są bratnimi narodami które żyją w przyjaźni, lecz czy Turkowie naprawdę lubią Azerów musiałoby być potwierdzone oddzielnymi badaniami.

Nie radzę też wspominać o Armenii lub o Górskim Karabachu, chyba że ktoś sam zacznie tę rozmowę przy szklance herbaty w tureckim stylu. Powodzenia Azerbejdżanie!

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan