Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Marcin Malik
Biały Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Rejestracja
Dzięki rejestracji otrzymasz możliwość komentowania, używania avatara i otrzymywania powiadomień o nowych wpisach na stronie. Aby się zarejestrować kliknij w ten link.

Osoby nie chcące się rejestrować mogą komentować jako goście bez dodatkowych funkcji.

Logowanie

Nie pamiętasz hasła?

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Polityka prawdy
Wycieczki do Azji

“Pejs”book

Moje konto jest często blokowane za publikowanie prawdy i konserwatywnych poglądów.

Ponadto, Facebook regularnie usuwa "likes" z prawicowych stron i zaniża je w wynikach wyszukiwania.

Koszerna demokracja w akcji!

Miejsce na reklamę




Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i zawsze doceniałem piękno oraz wartości naszej wspaniałej, Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut
Prognoza pogody
Aktualności

Wycieczka wizowa do Brunei

Napisał: Marcin Malik

Wyprawa do Brunei

 

Krótkie sprawozdanie mojej wyprawy do Sułtanatu Brunei. Małego, ciekawego kraju na wyspie Borneo, gdzie można zobaczyć lasy tropikalne, ładne plaże, małpy proboscis i krótkie wprowadzenie do przemysłu wydobycia ropy.

 

Ostatni raz byłem w Brunei w 2012 roku, lecz tylko na kilka dni i tylko w stolicy Bandar Seri Begawan. W roku 2018 akurat podróżowałem po Filipinach, i kończyła mi się już 2 miesięczna wiza, a nowa wyrobiona na terenie Filipin kosztowała ciężkie pieniądze. Pomyślałem więc, że będzie lepiej jeśli polecę najtańszym lotem do Brunei, tam zabawię kilka dni, a następnie wrócę na Filipiny, gdzie miałem dostać darmową wizę na 1 miesiąc. Moja wizowa wycieczka do Brunei okazała się jednak dodatkową, wspaniałą przygodą tej wyprawy, gdyż w Brunei zostałem 8 dni, mimo że planowałem zostać najdłużej 4. Po Brunei zorganizowałem wyprawę po malezyjskim stanie Sabah na Borneo, która mi zajęła około miesiąca.

Mój powrót na Filipiny po darmową wizę zajął mi więc o wiele więcej czasu niż planowałem, ale było to dla mnie nieważne, gdyż przeżyłem wspaniałą przygodę na końcu świata.

Azja południowo-wschodnia ma o wiele więcej do zaoferowania niż tylko jedna Tajlandia. Podróż po tym regionie Azji jest także podróżą kulinarną wśród interesujących narodów wielu kultur.

Meczet Omar Ali Saifuddin w Bandar Seri Begawan (BSB).

Brunei jest krajem niedocenianym, i nazywanym często “nudnym krajem muzułmańskim bogatym w ropę”. Prawdą jest, że w Brunei zbyt wiele się nie dzieje, i że ekonomia tego kraju opiera się na ropie. Jednak Brunei ma atrakcyjną małą stolicę Bandar Seri Begawan (BSB), największą wioskę na wodzie Kampong Ayer, oraz ma także rzekę i las mangrowy, w którym mieszkają małpki proboscis oraz krokodyle.

Co zobaczyć w Brunei

Brunei ma też las tropikalny w eksklawie Temburong, ładne plaże, dobre jedzenie malajskie i indyjskie, oraz dobre zakupy i ciekawe muzea. Nie zgadzam się więc aby w tym cichym, spokojnym kraju “nic nie było” i na pewno nie jest on nudny. Z drugiej strony Brunei nie słynie z zabaw i nie można pić alkoholu, lecz na kilka dni na pewno on zasługuje. W porównaniu z rokiem 2012, gdy byłem w Brunei ostatni raz, kilka rzeczy zmieniło się na korzyść.

W BSB powstał np. Ecopark, czyli ładny most nad rzeką, ozdobiony między innymi baoabami z Madagaskaru, oraz z widokiem na meczet Omar Ali Saifuddin i Yayasan Complex. Polecam to miejsce ze względu na zakupy i posiłki na ostatnim piętrze.

Panoramiczne ujęcie z Ecoparku w Bandar Seri Begawan. W centrum meczet Omar Ali Saifuddin, a po prawo Yayasan Complex.

Będąc w Brunei, tak jak wcześniej mam swoją bazę w Bandar Seri Begawan, i stamtąd organizuję wycieczki do dalszych części kraju. W BSB jeszcze raz poszedłem do muzeum sułtana Royal Regalia, byłem zobaczyć pałac sułtana Istana Nurul Iman, oraz próbowałem speciałów malajskich i indyjskich w wielu restauracjach i ulicznych stoiskach na terenie BSB. Ludzie Brunei są mili, spokojni oraz pomocni. Na przykład autostop działa nawet dobrze, i nie jest wcale drogo. Dla mnie było tanio. W Bandar Seri Begawan wybrałem się też na rejs łódką motorową, aby zobaczyć małpy długonose w lesie mangrowym oraz wioskę na rzecę Kampong Ayer i panoramę BSB z rzeki.

Sułtanat Brunei to więcej niż tylko meczety i przemysł wydobycia ropy. to zdjęcie zrobiłem w parku narodowym Ulu Temburong, gdzie znajduje się dżungla, wodospad i piękna przygoda blisko natury.

Moją pierwszą wycieczkę poza BSB była wyprawa do eksklawy Brunei, Temburong, gdzie znajduje się Narodowy Park Ulu Temburong. Pomimo że Brunei kojarzy się głównie z islamem i meczetami, to mi Brunei kojarzy się przede wszystkim z pierwotnym lasem tropikalnym, ze szlakami poprzez dżunglę oraz z małpami proboscis, których jest tutaj pełno, i to na wolności.

Będąc w dżunglii Temburong widziałem rzekę w kolorze herbaty z mlekiem, po której następnie płynąłem długą drewnianą łodzią. W końcu zacumowaliśmy przy szlaku, który poprowadził mnie parę kilometrów do platformy na wysokości 200m nad ziemią, skąd widziałem rozległą panoramę dżunglii Temburong. Miałem akurat szczęście gdyż udało mi się zauważyć parę przelatujących dzioborożców, czyli jeden z symboli wyspy Borneo.

W drodze powrotnej mieliśmy spływ na pontonach po rwącej rzece, oraz kąpałem się w naturalnym basenie przy wodospadzie. To jest właśnie Brunei! Piękne i przygodowe, choć mi przygody nigdy jest zbyt wiele, dlatego zostałem dłużej w Temburong, aby wspiąć się jeszcze na szczyt Bukit Patoi w parku Peradayan. Wieczorem następnego dnia wróciłem łodzią motorową przez malezyjskie wody terytorialne do BSB, co zajęło mi 45 minut.

(Na marginesie, sułtan Brunei buduje 30km most łączący główną część Brunei ze stolicą w Bandar Seri Begawan – z Temburong, a jego budowa ma się zakończyć pod koniec 2019 roku).

Pomnik Miliardowej Baryłki Ropy widziany z plaży w Seria.

Poza tym pojechałem też do parku Jerudong, oraz do sławnego pomnika pieniądza, do hotelu Empire. Hotel Empire, to ociekający złotem kompleks budynków, położony wśród pięknej przyrody. Kąpałem się w basenie, następnie na prywatnej plaży, a potem pojechałem autostopem do Tutong, czyli do małego miasteczka blisko ładnej plaży. Brunei ma też ładne plaże, z których niektóre nadają się na windsurfing z uwagi na wysokie fale. Innymi ładnymi plażami były też te koło portowego miasteczka Muara. Jedna była ogromna, długa i szeroka, natomiast druga była mała, i radzę się tam nie kąpać z uwagi na towarzystwo krokodyli. Bardzo mi się też podobało miasteczko Seria, skolonizowane przez brytyjski przemysł naftowy Shell, gdzie zobaczyłem pomnik Miliardowej Baryłki Ropy, interesujące fabryki, maszyny pompujące ropę oraz muzeum. Ja mimo to i tak spędziłem najwięcej czasu na plaży.

(Na marginesie, uważam że zarząd Shell powinien dostać kopa w ryj, dlatego że woda w Serii jest brązowa i śmierdząca, natomiast w oddalonym o 40km Tutong i Muara woda jest czysta i niebieska. Oczywiste jest więc, kto w Brunei jest największą i najbardziej śmierdzącą świnią. Oczywiście brytyjskie Shell.)

Odwiedziłem miasteczko Seria skolonizowane przez brytyjski concern wydobywczy Shell. Po lewo widzimy maszynę do pompowania ropy, a po prawo, za palmami, pomnik Miliardowej Baryłki Ropy, zbudowany na pamiątkę wydobycia miliardowej baryłki.

W skrócie, są to najważniejsze miejsca, które zobaczyłem w Brunei i jestem szczęśliwy że znowu odwiedziłem ten kraj. Życie w Brunei jest spokojne, dobrze zorganizowane i jest wystarczająco dużo atrakcji aby zająć podróżnika przez kilka dni. Brunei opuściłem łodzią z portu Serasa, koło Muara.

W ciągu 1h i za magiczną sumę $17 Brunei dotarłem na malezyjską wyspę Labuan, gdzie kilka lat temu także zabawiłem parę dni. Transport łodzią z Brunei do Labuan jest na marginesie jedynym rodzajem transportu, który ja radzę osobom zmierzającym do Sabah.

Interesującym miejscem w Brunei jest też Tutong, gdzie można spróbować jedzenie malajskie i indyjskie, można łowić ryby koło lasu mangrowego oraz kupić aparat fotograficzny. 2km za Tutong znajduje się jedna z najpiękniejszych plaż Brunei, choć chętni mogą też zapukać do brytyjskiej bazy wojskowej i poprosić o filiżankę herbaty.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

Informuj mnie o dyskusji w temacie "Wycieczka wizowa do Brunei" bez zostawiania komentarza, na e-mail:

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan