Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Facebook YouTube
Facebook YouTube
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

==============================================  „Religia, tak samo jak alkohol, powinna być tylko dla ludzi mądrych”

Marcin Malik

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

Najnowsze komentarze
Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut

CurrencyRate

Prognoza pogody
Aktualności

Pustynna wyprawa na Półwysep Arabski 2022

Napisał: Marcin Malik

Pustynna wyprawa na Półwysep Arabski 2022

 

Wyprawa na Półwysep Arabski to jedno z wyzwań które planowałem od dawna. Zamierzam udowodnić że kraje 'Zatoki Perskiej’ są atrakcyjne turystycznie i że atrakcyjność tego regionu nie ogranicza się tylko do Dubaju. Wybieram się w samotną podróż przez arabską pustynię, choć region ten ma też między innymi do zaoferowania góry, kaniony, tropikalne wyspy, plaże i arabską kulturę. Będę podróżował lekko, z minimalnym sprzętem i nie będę się śpieszył. Jestem pewien że wiele razy znajdę się na kompletnym pustkowiu czekając na autostop ale będzie to przecież część mojej przygody. Wyprawa ta będzie więc wymagać ode mnie poświęcenia i umięjetnego planowania, abym mógł odkrywać miejsca nieznane dotąd podróżnikom.

 

Wyprawa na Półwysep Arabski

Półwysep Arabski to region Azji który nie został szeroko zbadany przez podróżników z cywilizacji zachodniej. Dla większości ludzi ten region świata kojarzy się tylko z Dubajem, jakby w krajach Zatoki nic poza tym jednym miastem nie istniało. Dubaj też oczywiście polecam ale ważne jest dla mnie aby przekazać przyszłym podróżnikom że Dubaj nie odzwierciedla realizmu tego regionu i w żadnym razie miasto to nie powinno być priorytetem. Ktoś kto był tylko w Dubaju nie ma pojęcia czym jest Półwysep Arabski i jak ciekawe i efektowne miejsca ten region ma do zaoferowania. Ktoś kto był tylko w Dubaju nigdy nie będzie miał też pojęcia o prawdziwej mentalności ludzi Półwyspu Arabskiego.

Według innych na Półwysep Arabski nie ma sensu w ogóle jechać dlatego że: 'wszystkie te kraje są takie same gdyż gdziekolwiek nie pojedziemy jest tylko pustynia, islam, wielbłądy, pola naftowe i do tego jest drogo.’ Rzeczywiście wszystkie te rzeczy są prawdą, choć przy tej generalnej opinii obstają najbardziej zawsze ci którzy nigdy na Półwyspie Arabskim nie byli, oraz ci którzy uważają się za znawców bo byli w Dubaju. Dla mnie Półwysep Arabski to przede wszystkim nowa samotna przygoda poprzez arabską pustynię oraz próba moich sił i mojej wytrwałości; a że jestem podróżnikiem przygodowym chcę przemierzyć wszystkie te kraje. Gdybym podzielał opinię większości ludzi to na pewno nie pojechałbym do krajów Zatoki Perskiej dlatego że byłem już w Jordanii, Libanie i Iraku.

Ponadto jestem z siebie dumny gdyż zamierzam spełnić moją kolejną podróżniczą ambicję. Wiem że miejscami będzie bardzo ciężko i że wiele razy znajdę się zupełnie sam na gorącym pustynnym pustkowiu czekając na autostop, jednak na tym także polega moja przygoda. Będę miał namiot, lekki plecak, termos, baterię solarową, plan podróży oraz moje marzenia. Na pewno nie będzie to luksusowa wycieczka i wiem że abym mógł spełnić moją misję w tym drogim regionie Azji, będę zmuszony do niewygód i poświęceń. Chcę jednak mieć to doświadczenie i staram się być optymistą. Czuję, że potrzebuję epickiej przygody poprzez rozległe piaski Arabii.

Klimat na Półwyspie Arabskim

Specjalnie zaczynam moją wyprawę w październiku gdyż będzie chłodniej. Na Półwyspie Arabskim są najwyższe temperatury na świecie, a na saudyjskiej pustyni czy w Kuwejcie dosięgają one nawet do około 55°C. Europejczycy nie są sobie w stanie tego wyobrazić. W gorącym suchym klimacie, bez wiatru i bez wilgoci od morza czy rzeki życie jest niemożliwe nawet dla miejscowych Arabów. Dlatego właśnie w miesiącach letnich życie na Półwyspie Arabskim zaczyna się po zmroku a wszystkie budynki są klimatyzowane. Każdego roku w krajach Zatoki Perskiej, z powodu przepracowania i upału umiera około 10.000 robotników budowlanych z Indii i Filipin. Na Półwyspie Arabskim, jak w żadnym innym dotąd regionie w którym byłem klimat należy potraktować bardzo poważnie.

Byłem wcześniej w Dubaju w sierpniu ale było mi tak gorąco że wyjechałem wcześniej gdyż nie byłem w stanie wytrzymać. Średnia temperatura w październiku w świętym mieście muzułmanów, w Mecce w Arabii Saudyjskiej to ciągle od około 30°C do 40°C. Zamierzam więc podróżować lekko, będę miał przy sobie największy skarb którym jest woda, i nie będę się śpieszył. Ktoś mógłby powiedzieć że był w Tajlandii i też było 40°C, więc pewnie przesadzam? Zwracam więc uwagę na ogromną różnicę pomiędzy klimatem gorącym suchym a gorącym wilgotnym. W Azji południowo-wschodniej 40°C ma miłych kolegów w postaci przyjemnego wiatru i monsunowego deszczu, natomiast na arabskiej pustyni jest tylko palący ogień z nieba który stoi w miejscu.

Al Ula. Arabia Saudyjska.

Al Ula, Arabia Saudyjska. Al Ula to miejsce gdzie każdy podróżnik powinien przyjechać. Znajdują się tu między innymi antyczne grobowce w Hegra, dramatyczne formacje skalne na pustyni oraz plantacje palm daktylowych i cytrusów. Al Ula to jedna z największych atrakcji Arabii Saudyjskiej nie związana z islamem.

Przyszłym podróżnikom odradzam opalanie się, gdyż można bardzo łatwo dostać poparzeń skóry. Nie ze względu na islam ale ze względu na klimat uważam że należy nosić długie lniane spodnie, koszule z długim rękawem i kołnierzykiem, oraz koniecznie kapelusz i okulary. Ważny jest też krem do opalania nr 50 i ciągłe picie wody. W plecaku najważniejsza jest woda, więc jeśli nie ma na nią miejsca to znaczy że trzeba go opróżnić. Na pustyni woda nabiera zupełnie innej wartości.

Z powodu gorącego suchego klimatu ja uważam że biali ludzie, przystosowani do niskich temperatur oraz do deszczu mogą pojechać na Półwysep Arabski od grudnia do stycznia, jednak biorąc pod uwagę krótkie dni w tych miesiącach uważam że optymalnym czasem jest też okres od października do lutego. Za tą radę jestem w stanie wziąć odpowiedzialność. Jeśli biały człowiek chce pojechać do Kuwejtu czy Emiratów w miesiącach wiosennych i letnich to nie zatrzymuję, ale według mnie taki człowiek szykuje się na samo-udręczenie. Podróż w tym czasie po prostu mija się z celem gdyż ogień z nieba pali bez litości a przez większość dnia i tak jest wszystko zamknięte.

Arabia Saudyjska ludzie.

Osobiście przekonałem się że Arabia Saudyjska ma wielu dobrych i gościnnych ludzi. Wiele razy spotkałem się ze zwykłą ludzką serdecznością z ich strony. Serdecznie ich pozdrawiam i dziękuję.

W czasach poprawnie politycznych bzdur, podsycanych ideologią białej winy rozmowa o rasie jest wielkim tabu, lecz na pewno nie dla mnie. Ja bardzo lubię rozmwaiać o rasie i uważam że przystosowanie rasy do klimatu to temat który należy potraktować bardzo poważnie. Nie bez powodu Australia ma jeden z najwyższy wskaźników zachorowań na raka skóry na świecie oraz ma też ogromne centrum dermatologiczne. Otóż potomkowie Szkotów i Anglików przystosowani do mrozu, deszczu i mgły mieszkają w jednym z najgorętszych miejsc na Ziemi. Rasa ma więc ogromne znaczenie!

Mój plan wyprawy na Półwysep Arabski

W 2022 roku zamierzam dokładnie przemierzyć wybrane kraje Półwyspu Arabskiego. Zaczynam od Arabii Saudyjskiej gdzie spędzę kilka tygodni. Saudia będzie trzonem mojej wyprawy gdyż jest to kraj największy i wymagający ode mnie największych sił, czasu i budżetu. Następnie zamierzam używać Arabii Saudyjskiej jako kraju tranzytowego w drodze do krajów sąsiednich i nie wiem jeszcze na ile z nich będę miał siłę, ochotę i pieniądze. Po Saudii chciałbym pojechać do Kuwejtu, a następnie do Bahrajnu, Kataru, do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i na samym końcu do Omanu. W każdym z tych krajów chciałbym jednak spędzić wystarczająco dużo czasu. Bycie 'kolekcjonerem egzotycznych wiz’ jest sprzeczne z moją ideologią podróżowania.

Na tym etapie być może nie zdaję sobie jeszcze sprawy że być może Arabia Saudyjska zajmie mi tyle czasu i pochłonie tyle sił, że nie będę w stanie pojechać do wszystkich krajów Półwyspu Arabskiego. Ponadto w 2022 roku odbędą się w Katarze mistrzostwa świata w piłce nożnej, więc wątpię aby były wolne jakiekolwiek hotele. Ja jednak do Kataru nie pojechałbym na mistrzostwa. Być może zapytam o bilet ale wątpię aby było mnie stać. Robiąc wstępne badania doszedłem do wniosku że ta wyprawa będzie prawdopodobnie dzielona, co oznacza że resztę krajów Zatoki Perskiej odwiedzę w miesiącach zimowych innego roku.

Fort w Bahrajn i Manama.

Bahrajn był moją piękną i udaną przygodą. Tutaj jestem w forcie Bahrajn, za mną jest flaga Bahrajnu, a w oddali stolica kraju Manama.

Ja już wcześniej byłem na terenie wszystkich tych krajów ale tylko na lotniskach. Półwysep Arabski to popularna baza przesiadkowa w drodze na Orient, dlatego od lat latając do najdalszych zakątków świata często miałem tam przesiadki. Myślałem o tym już od dawna i dlatego pewnego dnia chciałem dokładnie poznać cały region, a nie tylko lotniska w takich miastach jak: Dubaj, Abu Dhabi, Muscat, Kuwait City czy Manama. Lotniska już znam. Teraz czas na zderzenie z arabską rzeczywistością krajów Zatoki.

Zamierzam samotnie przemierzać pustynie, forty, oazy, kaniony, parki narodowe i plaże, a w Bahrajnie zamierzam też obeserwować dziko żyjące flamingi. Jestem pewien że zobaczę też bardzo dużo nowoczesnych i historycznych meczetów, oraz ciekawą arabską sztukę. Podczas każdej mojej wyprawy ogromne znaczenie ma dla mnie kontakt z ludźmi, i tak też na pewno będzie tym razem. Odbędę wiele szczerych rozmów z Arabami, będę pił z nimi herbatę na pustyni i może też pocałuję kilka wielbłądów. Już dawno temu opublikowałem opinię, że: 'my podróżujemy aby poznawać świat i uczyć się na temat obcych kulturowo ludzi, jednak nie wątpmy ani przez chwilę że oni chcą się też uczyć na nasz temat.’ Na przykład do 2019 roku wiza turystyczna do Arabii Saudyjskiej po prostu nie istniała, i dlatego podejrzewam że poznanie mnie może być dla Saudyjczyków przełomowym doświadczeniem.

Farma wielbłądów w Janabiyah, Bahrajn.

Farma wielbłądów w Janabiyah, Bahrajn. Podczas swojej wyprawy poprzez Półwysep Arabski wielokrotnie widziałem dzikie wielbłądy stadnie przemierzające pustynię. W Janabiyah jednak miałem z nimi bardzo bliski kontakt.

Zazwyczaj jest tak że brytyjskie media kłamią gdyż przedstawiają kraje według swojej propagandy, a gdy docieram na miejsce okazuje się zupełnie coś innego. Na przykład Iran okazał się wspaniałym doświadczeniem, choć zdaję sobie sprawę że Iran w oczach białego podróżnika a Iran z perspektywy miejscowych Irańczyków wygląda inaczej. Dokładnie tak samo jest z Arabią Saudyjską i innymi krajami Zatoki Perskiej, i pewnie też Polską. Spodziewam się że moje doświadczenia z ludźmi Arabii będą wyjątkowe. Będziemy poznawać się nawzajem.

Koszty wyprawy do krajów Zatoki Perskiej

Postanowiłem omówić ten temat gdyż Półwysep Arabski jest rzeczywiście droższy niż pozostałe kraje w których byłem. Jednak i na ten problem byłem zmuszony znaleźć sposób, dlatego że w przeciwnym razie nie pojechałbym. Do tematu cen będę wracał podczas omawiania każdego kraju z osobna, po wyprawie.

Zamierzam podróżować z namiotem który będę rozbijał na pustyniach, w saudyjskich górach i kanionach, oraz przy licznych fortach w kolorze pustyni na terenie całego półwyspu. Zamierzam jednak podróżować wolno. Gdy będzie mi się gdzieś bardzo podobało to rozłożę namiot i zostanę tam dłużej. Będę na przykład w oazach gdzie zamieszkam w namiocie pod palmami daktylowymi i w pobliżu fortu w kolorze pustyni. Jednym z takich miejsc jest choćby Al Ain – czyli miasto w Emiratach Arabskich będące pustynną oazą; choć fortów tego typu jest dużo w całej Arabii. Półwysep Arabski ma też wiele malowniczych i odosobnionych plaż, gdyż jest otoczony przez morza. Po trudach pustyni zamierzam biwakować na ciepłych plażach pod palmami, wśród egzotycznych plenerów .. za bardzo małe pieniądze.

Mieszkanie w namiocie należy do arabskiej tradycji gdyż poganiacze kóz i wielbłądów od wieków mieszkali na pustyni w namiotach, kryjąc się przed palącycm słońcem pod palmami daktylowymi. Dziś także, pomimo bogactw tego petro-regionu i pomimo nowoczesnej technologii, mieszkanie w namiotach i organizowanie pikników na pustyniach jest wśród Arabaów bardzo popularne. W niektórych miejscach można też spróbować sokolnictwa, jazdy na wielbłądach, czy chociażby jeździć pojazdami terenowymi po wydmach piaskowych. Kultura arabska nie ogranicza się tylko do islamu! Jednym z ciekawych aspektów jest choćby parzenie arabskiej kawy i podawanie jej z daktylami.

Arabska kawa w Al Disah. Arabia Saudyjska.

Arabska kultura to nie tylko islamale także sposób parzenia i podawania kawy. Arabowie mają swoją własną kawę arabską z kardamonem i innymi mielonymi nasionami, którą nalewają z tradycyjnych naczyń oraz podają z daktylami. Tutaj byłem w kanionie Al Disah czyli jednym z najpiękniejszych miejsc Arabii Saudyjskiej.

Od czasu do czasu jednak będę spał w jak najtańszych hotelach. W Jeddah za hotel zapłaciłem £16 za noc i to niedaleko centrum, mimo że wszystkie inne kosztowały £40. Dodatkowo po 10 nocach w hotelach, jedenastą mam za darmo. Jeśli tam dotrę, to myślę że będąc w Muscat, Abu Dhabi, Riyadh czy w Manamie za hotele powinienem płacić około £18-£25, choć w Dubaju i paru innych miejscach znalazłem zakwaterowanie za £8-£12. Myślę że sam namiot zaoszczędzi mi bardzo dużo pieniędzy. Jak zwykle też postaram się poruszać autostopem, co nie tylko zaoszczędzi pieniądze ale też pozwoli na bardzo istotny kontakt z ludźmi.

Ponadto prognozuję, że z czasem cały region Półwyspu Arabskiego będzie nie droższy ale właśnie tańszy. Kraje Zatoki Perskiej dopiero otwierają się na turystykę, a więc nie są to popularne kierunki. Zawsze jest tak że im kraj jest częściej odwiedzany tym więcej jest hoteli i restauracji dopasowanych do każdego budżetu. Najlepszym tego przykładem jest właśnie Dubaj, a w kilku innych krajach już zaczynam widzieć zmiany w tej kwestii. Na przykład Arabia Saudyjska była zawsze otwarta tylko dla muzułmanów, którzy jechali tam na pielgrzymki do Mekki i Medyny. Jednak od 2019 roku Saudia inwestuje ciężkie pieniądze w przemysł turystyczny i pragnie przyjąć 100mln turystów do 2030 roku. Jednym z przykładów tych zmian jest choćby nurkowanie, do którego Arabia Saudyjska ma świetnie warunki.

(Cóż, według mnie Saudia ma ogromną konkurencję ze strony wielu innych krajów arabskich, ale to już jest osobny temat który być może rozwinę potem. Myślę że choćby Egipt i Jordania z wielu powodów są w stanie znokautować Saudię w rankingu turystycznych krajów arabskich. Dajmy jednak Saudi oraz regionowi Półwyspu Arabskiego szansę, na którą te na pewno zasługują.)

Thee Ain, Arabia Saudyjska.

Thee Ain, około 30km od Al Baha; Arabia Saudyjska. Thee Ain to miejsce wyjątkowe gdyż nie ma tu krajobrazu którego moglibyśmy się spodziewać po Saudi (pustynia i wielbłądy). W Thee Ain znajduje się stara forteca na górze otoczona plantacją bananów, a oprócz tego są też wodospady i stada pawianów.

Podróże po krajach muzułmańskich a islamizacja Europy

Wielu się pewnie zastanawia: 'Po co ja w ogóle chcę jechać na Półwysep Arabski skoro milliony muzułmanów i tysiące meczetów jest już w Europie i mamy ich serdecznie dość.’ Zapewniam że świetnie rozumiem ten trzeźwy punkt widzenia, choć z drugiej strony nie pozwólmy aby ci którzy niszczą Europę za pomocą masowej imigracji zniszczyli także naszą potrzebę odkrywania świata. Myślę że ogromnym błędem jest porównywanie pustynnej wyprawy na Półwysep Arabski z muzułmańską inwazją, która jest na siłę importowana do Europy przez strategów gry wojennej: 'Dziel i Rządź’.

Akurat tych muzułmanów których anty-europejskie lewactwo masowo importuje do Europy, bogate kraje arabskie nie chcą a jeśli ich przyjmują to nie rozdają im 'darów od Allaha’ jak to ma miejsce w Europie i nie prowadzą polityki samo-upodlenia w postaci poprawności politycznej. Pustynna przygoda poprzez antyczne forty i meczety, palmy daktylowe i arabskie bazary to moim zdaniem piękno tego regionu, dzięki któremu Europejczycy nie będą patrzeć na muzułmanów tylko poprzez pryzmat masowej imigracji, wrogości i nieufności.

Ktoś mógłby mnie zapytać: 'Po co ja jadę do Arabów. Czy mało jeszcze widziałem meczetów w Europie i podczas moich podróży?’ Akurat jeśli chodzi o meczety to byłem w wielu efektownych muzułmańskich świątyniach, spędziłem z muzułmanami czas na rozmowie i byłem pod wrażeniem ich sztuki. Byłem nawet w muzeum koranicznej kaligrafii i pewnie pójdę jeszcze raz. Ja tylko uważam że na wszystko jest odpowiednie miejsce. Podczas tej wyprawy zamierzam nawet pojechać do Medyny czyli do drugiego najświętszego miejsca muzułmanów, po Mecce. Jednak z drugiej strony ja nie chcę mieć meczetów w Europie. Ja je tylko lubię od czasu do czasu pooglądać w krajach muzułmańskich i traktuję je jako obce doświadczenie kulturowe.

Muzumanie kościołow u siebie też nie chcą, tylko że nimi nie rządzą zdrajcy którzy nazwaliby ich 'rasistami’.

Medyna, Arabia Saudyjska.

Medyna, Arabia Saudyjska. Jestem chyba jedynym chrześcijaninem który odważył się pojechać do Medyny, drugiego najświętszego miasta islamu po Mecce. Religijna policja w końcu mnie wyrzuciła ale dokładnie przeszedłem przez plac Medyny oraz nawet wszedłem do świętego meczetu Al-Masjid an-Nabawi z zieloną kopułą. (Ubogacenie kulturowe polega na odwiedzaniu ciekawych kulturowo miejsc a nie na przenoszeniu islamu do Europy.)

Kontakt z ludźmi też jest bardzo ciekawy i zauważyłem że mentalność muzułmanów w stosunku do chrześcijan różni się zależnie od tego gdzie ich spotykam. W swoich krajach są zazwyczaj gościnni i pomocni, natomiast na 'terenie niewiernych’ starają się narzucać swoje prawa, które czasem są zaostrzane poprzez działalność ideologiczną, kryminalną i nawet terrorystyczną. Ja na przykład czuję się bezpieczniej z muzułmanami w krajach muzułmańskich, niż w dzielnicach muzułmańskich w Europie; i to nawet jako jedyny 'innowierca’. Dlaczego? Cóż, aby zrozumieć ten fenomem należy postudiować choćby podstawowe dotkryny islamu, jak ja to robię. Marksistowski pieniacz, prosty w swojej formie jak trzon od młotka, który ma obsesję na temat tropienia 'rasistów i islamofobów’, i to oczywiście bez podstawowej wiedzy na temat islamu, nie jest w stanie tego zrozumieć.

Prorok powiedział: 'Gość w domu jest darem od Allaha’.

Nie ma znaczenia jakiej religii jest gość. Każdy muzułmanin powinien się nim zaopiekować, pomóc mu i zadbać o jego bezpieczeństwo. Przez to właśnie kraj muzułmański jest z założenia ’domem pokoju’ a islam jest 'religią pokoju’. Jeden chrześcijanin w Arabii czy Pakistanie nie stanowi zagrożenia dla islamu, a być może po okazaniu mu serca on z własnej woli przejdzie na islam.

Jednak z drugiej strony Prorok powiedział też że: 'Każdy muzułmanin ma obowiązek poszerzać wpływy islamu’.

Tu właśnie zaczyna się problem dlatego że przy masowej imigracji muzułmanów do Europy oni starają się nas uszczęśliwić na siłę czymś czego my nie chcemy i nie potrzebujemy. W tym momencie zaczyna się konflikt dlatego że muzułmanie chcą nam ofiarować 'muzułmański dom pokoju’ a my zamiast okazać wdzięczność wybieramy ideologię sprzeczną z ich na pozór idealną i jedyną właściwą drogą życia. W takich warunkach z ideologii pokoju rodzi się poważny konflikt.

Medyna muzułmanie Arabia Saudyjska.

Różne pokolenia muzułmanów na wycieczce religijnej do Medyny. Arabia Saudyjska. W Medynie ludzie nie widują kogoś takiego jak ja. Tłumacz religijnej policji powiedział mi że: 'muszą zwracać uwagę na tych którzy wyglądają nienormalnie’ – czyli ci  na zdjęciu wyglądają normalnie. Mimo to muszę przyznać że większość ludzi w Medynie przyjęła mnie optymistycznie lub z wielkim zdziwieniem. Fanatyzm religijny i niechęć widać było ze strony religijnej policji. W Medynie kupiłem dobre saudyjskie daktyle nadziewane migdałami  i posypane sezamem.

Według muzułmanów islam jest idealny, Prorok był idealnym muzułmaninem i najlepiej gdyby cały świat był muzułmański. Taki punkt widzenia jest jednak bardzo sprzeczny z moimi poglądami. Ja widzę wady każdej religii łącznie z chrześcijaństwem, uważam że Mahomet był daleki od ideału, a ponadto wierzę w świat wielobiegunowy. Czy nie nudne byłoby gdybyśmy pojechali do Chin i zobaczyli w Pekinie 20mln Polaków i kościoły katolickie? Ja popieram różnorodność, tylko że oddzieloną granicami, a to dlatego że tylko silne granice są w stanie zagwarantować przetrwanie różnorodności.

Jeśli chodzi o poszerzanie wpływów islamu, to akurat w Europie ja w żadnym razie nie winię za ten stan rzeczy tylko muzułmanów ale przede wszystkim anty-europejską lewicę, która wykonuje iście krecią robotę dla swoich własnych wygranych politycznych. Ja osobiście serdecznie muzułmanów pozdrawiam i życzę nam wszystkim właśnie pokoju. Nie uszczęśliwiajmy się na siłę i nie udawajmy kogoś kim nie jesteśmy. Możliwe że w ten sposób daleko razem zajdziemy. Moje wrażenia muzułmanów w krajach muzułmańskich są w durzej mierze pozytywne, choć z drugiej strony muszę przyznać że muzułmanie mają też ogromny talent do ekploatacji naiwnych białych kobiet. W Europie natomiast jest to konflikt umiejętnie wyreżyserowany przez elity który ma za zadanie trwać kosztem europejskich narodów, po to aby wrogowie wewnętrzni mogli trwać przy swoim korycie. Oni chcą nas skłócić.

Spełnianie marzeń bez względu na okoliczności

Wyjeżdżam pod koniec 2022 roku czyli w bardzo ciężkich czasach. Przez ostatnie lata reżim światowy terroryzował ludzi wirusem Covid-19 na całym świecie, co doprowadziło do zamknięcia ekonomii, masowych bankructw, do wielu zgonów i chorób psychicznych, a także do epidemii donosicielstwa! Z puktu widzenia turystyki było to straszne gdyż świat został zamknięty. Jest mi w tym momencie bardzo przykro nie tylko z powodu ludzi w Europie ale także z powodu ludzi w egzotycznych krajach którzy w dużej mierze polegali na turystyce. Jeśli w Europie czy w Ameryce Płn jest bieda, to zapewniam że w krajach rozwijających się jest ekstremalna bieda i głód. Upadały nie tylko małe firmy i wielkie korporacje ale też całe kraje.

Arabia Saudyjska krajobraz.

Arabia Saudyjska oraz jej malowniczy krajobraz. Pustynia, skały, dramatyczne formacje skalne i samotne drzewo. Brakuje tylko wielbłąda z butelką zimnego piwa. (Krajobraz niedaleko Al Disah)

Gdy propaganda strachu związana z wirusem zaczynała wygasać, naturalnym następstwem była zaplanowana inflacja oraz ogromne podwyżki za energię. Zachód wini Putina tłumacząc się wojną na Ukrainie, ale to przecież Zachód nałożył embargo na tani rosyjski gaz. W Anglii straszą że zimą ludzie zamarazną w swoich domach gdyż nie będzie ich stać na ogrzewanie. Taki właśnie plan dla świata mieli dla nas wszystkich promotorzy 'równości i tolerancji’.

Jak więc w tych ciężkich czasach udało mi się zaplanować wyprawę i wyjechać w podróż? Już mówię, choć wątpię aby to komuś pomogło dlatego że ludzie nie zdają sobie sprawy że można żyć tak jak ja. Otóż odłączyłem wodę, światło i gaz, i nawet wykręciłem korki, a następnie wziąłem namiot i wyjechałem na wyprawę. Na Półwyspie Arabskim jest bardzo gorąco więc ogrzewanie będę miał za darmo. Kąpać będę się w morzu gdy już wyjdę z namiotu który rozłożę pod palmami. Zaoszczędzę też na drogim życiu w Anglii, gdyż jest rzeczywiście drożej niż było. Droższa jest nie tylko energia ale też jedzenie i transport. Szokujące jest też to że nawet w tak ciężkich czasach Brytania nie ma granic.

Media straszą że loty mają podrożeć nawet o 50%. Cóż, ja za lot do Jeddah, niedaleko Mekki zapłaciłem tylko £144, a więc jest wyjątkowo tanio. Jednak zauważam że lecę poza sezonem wakacyjnym oraz do miejsca które jest bardzo niepopularne turystycznie. Jeszcze nie wiem skąd wrócę ale jeśli lot będzie drogi to rozłożę namiot na pustyni, w kanionie albo na plaży i poczekam aż loty stanieją. Zresztą zawsze mogę wylecieć z sąsiedniego kraju gdzie spróbuję się dostać autostopem. Najdrożej jest w sezonie wakacyjnym oraz wtedy gdy podróżnik się śpieszy. Ja mam czas.

Polecam mój artykuł: “Czy podróże są tylko dla bogatych”. Jest to artykuł o woli spełniania swoich marzeń oraz o ciągłej walce z oszustami i wampirami energetycznymi, którzy poprzez groźby, szantaże i puste obietnice robią wszystko aby podciąć nam skrzydła.

Kuwait Towers. Kuwejt.

Do Kuwejtu też pojechałem lecz był to już koniec mojej arabskiej przygody po krajach Zatoki Perskiej. Tutaj jestem przed sławnymi Kuwait Towers w Kuwait City.

Demokratyczne reżimy totalitarne mają tysiące sposobów na tworzenie histerii dla własnych wygranych politycznych. Z pozoru łagodne i emanujące wolnością rządy liberalne nie zawahają się wprowadzić ludzi w nędzę i samo-upodlenie, i są w stanie odebrać swoim ofiarom wolność i przyjemność życia, aby tylko mogły przejąć kontrolę totalną nad stadem niewolników. W takich okolicznościach ludzie zapominają że urodzili się po to aby podróżować, śnić, odkrywać…

W tych krajach, tak zwanych 'demokratycznych’ ludzie w cale nie są w centrum uwagi. Liczy się jedynie wąska międzynarodowa klika banksterów oraz ich zaprzedane polityczne kukły i medialne papugi. Już niedługo zostawiam tą nic nie wartą zachodnią demokrację i jadę na pustynię rządzoną przez najgorsze reżimy. Gdy chodzi o władze i pieniądze wszyscy są tej samej religii i kultury. Czy oni nie są do siebie podobni? Tymczasem skorumpowani hipokryci z Zachodu nie przestają prawić morałów skorumpowanym hipokrytom ze Wschodu.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan