Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Facebook YouTube
Facebook YouTube
Marcin Malik
Bunkier

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Kanał YouTube

Polecam mój pełen przygód kanał YouTube

Przekaż darowiznę

Jeśli lubisz stronę Kompas i chciałbyś wesprzeć ten projekt, przekaż darowiznę naciskając na poniższy guzik.

Polityka Prawdy

==============================================  „Religia, tak samo jak alkohol, powinna być tylko dla ludzi mądrych”

Marcin Malik

Wyszukiwanie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Wycieczki do Azji

Szpieg – book

Najnowsze komentarze
Miejsce na reklamę

Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i doceniałem także piękno oraz wartości naszej pięknej - Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Wymiana walut

CurrencyRate

Prognoza pogody
Aktualności

Kuwejt – pustynna przygoda

Napisał: Marcin Malik

Kuwejt – pustynna przygoda

 

Witajcie w Kuwejcie; w kraju o najpotężniejszej walucie na świecie, która jest ponad 2,5 raza droższa niż funt brytyjski. Jest to szok! Kuwejt to także kraj o najwyższych temperaturach na świecie, która latem dochodzi do ponad 50ºC. Jednego lata było tak gorąco że lecące ptaki spadały martwe na pustynię. Kuwejt ma jednak ładne plaże, palmy, dobre restauracje, hotele, atrakcyjny arabski bazar i interesujące miasto Kuwait City. Do podróży po Kuwejcie należy się jednak dobrze przygotować z uwagi na klimat i ceny!

Wstęp

Kuwejt był ostatnim krajem podczas mojej pustynnej wyprawy. Po długiej i wyczerpującej podróży po Arabii Saudyjskiej oraz po intensywnej podróży po Bahrajnie czułem że chciałem wrócić do 'Królestwa Poprawności Politycznej’ z innego kraju. Planowałem pojechać do Kataru ale z uwagi na mistrzostwa świata w piłce nożnej okazało się to niemożliwe, i dlatego wróciłem z Kuwejtu. Wiedziałem że Kuwejt nie ma do zaoferowania podróżnikom tyle co inne kraje Zatoki Perskiej lecz z mojego doświadczenia wiem że nie należy żadnego kraju oceniać zbyt wcześnie.

Mapa Kuwejtu

Po prawie dwóch miesiącach podróży po Półwyspie Arabskim wiedziałem czego mogę oczekiwać lecz Kuwejt i tak był dobrym doświadczeniem. Przemierzyłem jeszcze jeden pustynny arabski kraj, który w przygodowy sposób był uwieńczeniem mojej ciężkiej podróży. W Kuwejcie byłem już wyraźnie bardzo zmęczony i dlatego pomimo wielu przygód cieszyłem się że był to już ostatni kraj przed powrotem do domu.

W Kuwejcie miałem też wypadek i na krótko wylądowałem w szpitalu, jednak dałem sobie radę. Arabowie dobrze się mną zajęli za co jestem wdzięczny. Pewnie czuli że ratują dobrego człowieka? Wcześniej, w Arabii Saudyjskiej Arabowie też mnie postawili na nogi. Byłoby znacznie mniej stresująco i mniej męcząco gdyby było taniej. Ogólnie jest to ciężki kierunek.

Krótko o miejscach które zobaczyłem w Kuwejcie

Do Kuwejtu wjechałem drogą lądową z Arabii Saudyjskiej a następnie paroma autostopami przemierzałem płaską gorącą pustynię. Po drodze widziałem między innymi pola naftowe, które świadczą o potędze ekonomicznej Kuwejtu. Moim pierwszym przystankiem było małe miasto Fahaheel lecz nie zabawiłem tam długo. Zobaczyłem ładny port z eleganckimi jachtami będącym częścią centrum handlowego, a następnie miejscowy bazar. Po przekroczeniu pustyni, Fahaheel było moim pierwszym wrażeniem Kuwejtu.

Kuwejt pustynia

W drodze do Kuwait City przez kuwejcką pustynię. Jadę na północ z Arabii Saudyjskiej.

Kolejnymi miejscami była Salmiya oraz Kuwait City, pomiędzy którymi często się poruszałem. Kuwait City to serce i dusza Kuwejtu natomiast Salmiya jest bardziej ciche. Zarówno jedno jak i drugie miasto ma interesujące miejsca do zobaczenia i nie wątpię że każdy kto odwiedzi Kuwejt spędzi tam większość swojego czasu. Salmiya i Kuwait City dzieli około 10km.

W Salmiya większość czasu spędziłem na plaży Marina beach, która jest dobrze przygotowana dla ludzi chcących odpocząć. Plaża jest długa i szeroka i można pływać. Na plaży rośnie też kilka palm i jest interesujący drewiany obiekt w formie rozbitego statku. Z plaży Marina widać Kuwait City oraz sławne wieże Kuwait Towers. Można tu chodzić godzinami ciesząc się obecnością w nowym kraju. W Pobliżu plaży Marina jest też centrum handlowe koło portu o nazwie Marina Mall. Wsamym centrum handlowym nie ma nic ciekawego lecz każdy kto jest na sąsiedniej plaży na pewno tam pójdzie aby się odświeżyć oraz zobaczyć eleganckie jachty.

Niedaleko od plaży Marina znajduje się Akwarium, które uważam za obowiązkowy punkt podczas wizyty w Kuwejcie. Ktoś mógłby powiedzieć że sobie daruje dlatego że był już przecież w Londynie a akwaria średnio go interesują. Uprzedzam że jest to wielki błąd. W środku znajduje się wiele pięknych zwierząt, od koników morskich, poprzez mureny, aż po wielkie rekiny. Poza tym jest też kilka ssaków i ptaków. Za akwarium jest urocze wybrzeże, elegancki teren do spacerów oraz palmy oczywiście.

Salmiya, Kuwejt. Plaża Marina.

Salmiya, Kuwejt. Plaża Marina.

W Salmiya mieszka dużo imigrantów z Indii, Iranu, Filipin i wielu innych krajów. Tam można znaleźć tańsze hotele i restauracje lecz uprzedam że jest to Kuwejt i dlatego nie należy się spodziewać że będą to ceny podobne do tych z Wietnamu czy Nepalu. Kuwejt jest po prostu drogi.

Kuwait City ma o wiele więcej do zaoferowania niż Salmiya i dlatego zostałem tam dłużej. Spośród wszystkich miejsc które widziałem wymienię trzy, choć uważam że ważne jest też samo wrażenie miasta. Podobało mi się wybrzeże Kuwait City które zawsze wieczorem, po opadnięciu upałów było pełne arabskich rodzin. Dobre wrażenie zrobiły też na mnie budynki ozdobione obrazami nawiązującymi do arabskiej kultury Kuwejtu, zazwyczaj przedstawiające stare arabskie łodzie i Arabów częstujących się arabską kawą z tradycyjnych dzbanów. Uważam że to jest właśnie właściwa droga!

Wygląda na to że w Europie anty-europejskie rządy wypowiedziały Europejczykom wojnę gdyż ich polityka dąży do unicestwienia europejskiej kultury, etniczności czy nawet prawa do ochrony swoich dzieci przed degeneracją. Dla porówniania we wszystkich krajach muzułmańskich w których byłem rządy zawsze promują lokalną kulturę i normy moralne.

Kuwait City. Palmy koło wybrzeża.

Kuwait City i palmy koło wybrzeża. Proszę zwróćić uwagę na trawę. Zapewniam że w gorącym pustynnym klimacie utrzymanie trawy kosztuje wiele wysiłku i też pieniędzy.

Będąc w Kuwait City myślę że przede wszystkim należy zobaczyć symbol Kuwejtu, którym są dwie wieże Kuwait Towers. Ja tam byłem dwa razy i raz też wjechałem windą na taras widokowy aby zobaczyć Kuwait City z góry oraz zachód słońca nad miastem. Przypomniała mi się wtedy Arabia Saudyjska, gdyż będąc w Riyadh pojechałem na górę symbolu Saudi, sławnego wieżowca Kingdom Tower. Wracając jednak do Kuwejtu, koło wież jest też plaża na której Arabowie przychodzą na pikniki, jest molo zatłoczone przez rybaków oraz piękne palmy.

Myślę że obowiązkowym punktem wizyty w stolicy Kuwejtu jest oczywiście bazar Mubarakiya Market, i że miejsce to należy koniecznie odwiedzić z uwagi na ludzi. Spędziłem wesoło czas z Arabami w herbaciarni, rozmawiałem ze sprzedawcami z wielu krajów świata muzułmańskiego i próbowałem też nawiązać kontakt z pięknościami ubranymi w stylowe czarne prześcieradła. Mubarakiya to świetne miejsce do rozmowy, kupienia pamiątek i można też dobrze zjeść. Z bazaru jest łatwo dotrzeć do wybrzeża oraz do centrum Kuwait City gdzie jest więcej do zobaczenia.

Kuwait City oraz Wieża Wyzwolenia po środku. Kuwejt.

Kuwait City oraz Wieża Wyzwolenia pośrodku. Kuwejt.

Bardzo mi się też podobał targ rybny, który mieści się w atrakcyjnym budynku w kolorze pustyni blisko portu. Jest stąd wspaniały widok na zatokę pełną jachtów oraz wieżowce w oddali. Na targu ludzie różnie reagowali na widok kamery. Jedni pozowali do zdjęć z rybami a inni mnie wyganiali. Tak czy inaczej zobaczyłem tam dużo egzotycznych gatunków ryb o wielu rozmiarach i kolorach. Ponownie przypomniała mi się Arabia Saudyjska. Będąc w Jeddah też poszedłem na targ rybny: Bangala.

Po killu dniach wróciłem do Salmiya, skąd wybrałem się na całodniową wycieczkę na wyspę Failaka. Jest to przyjemne miejsce na jeden dzień. Jest tam ładna plaża i morze lecz ja uważam że najbardziej wartościowymi punktami tej wyspy są grecka forteca zbudowana za czasów Alexandra Wielkiego oraz miejsce archeologiczne także pozostawione przez Greków. Myślę że na Failaka warto pojechać aby odpocząć od miasta.

Rzeczy które mi się nie podobały w Kuwejcie

Uważam że transport publiczny mógłby być lepszy. Na szczęście taksówki są uczciwie wycenione i autostop też jest możliwy.

Kuwejt Kuwait Towers.

Symbol Kuwejtu, sławne Kuwait Towers, skąd jest ładny widok na morze i miasto.

Ja w Kuwejcie byłem w grudniu i wciąż było bardzo ciepło, także nie wyobrażam sobie jak biały człowiek jest tam w stanie przetrwać latem gdy jest +55ºC. Cóż, nikogo nie zatrzymuję.

Ceny są bardzo stresujące z uwagi na potęgę kuwejckich dinarów. Kuwejt jest drogi lecz ceny za hotele są wręcz szokujące. W końcu sobie poradziłem ale i tak było drogo. Kuwejt nie jest kierunkiem na budżecie.

Podsumowanie

Kuwejt to bardzo ciekawy dodatek do moich podróży lecz chociażby z uwagi na ceny należy sobie zadać pytanie czy warto, dlatego że za te same pieniądze można zostać o wiele dłużej w innym arabskich kraju. Kuwejt ma oczywiście swój urok i polecam ten kraj ale do podróży należy umiejętnie przygotować budżet. (Cóż, nie byłem jeszcze w Katarze i Omanie). Być może byłbym nastawiony bardziej optymistycznie ale w Kuwejcie byłem już wykończony po dwu miesięcznej przeprawie przez pustynię i miałem jeszcze wypadek.

Bazar Mubarakiya. Kuwejt.

Na bazarze Mubarakiya. Kuwejt.

Uważam że Kuwejt można zobaczyć w kilka dni choć niemożliwe jest poczucie charakteru tego kraju podczas krótkiej przesiadki. Dobrze planując budżet, czas i transport myślę że w 5 dni można zobaczyć dużo. W Kuwejcie jest mniej do zobaczenia niż w małym Bahrajnie.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW KOMENTARZ

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan