Marcin Malik
Wilcza Nora

Witam na stronie Kompas. Mam na imię Marcin i to jest moja opowieść. Podróżuję gdyż sprawia mi to przyjemność a przy okazji jest to wspaniały sposób na ciągłą samoedukację, która wzbogaca światopogląd i otwiera oczy na rzeczy dotąd niezauważalne, zarówno w odległych krajach jak i mi najbliższych. Poznawajmy inne kultury lecz szanujmy i brońmy swojej.

Czytaj więcej O AUTORZE

Rejestracja
Dzięki rejestracji otrzymasz możliwość komentowania oraz otrzymywania powiadomień o nowych wpisach na stronie. Aby się zarejestrować kliknij w ten link
Wyszukiwanie
Polityka prawdy
Wycieczki do Azji
Polub nas na facebooku
Miejsce na reklamę
Parę słów od autora

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji, poprzez Himalaje, Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Dlatego pomimo moich pięknych przygód i doświadczeń zawsze pamiętałem do której kultury ja sam należę i zawsze doceniałem piękno oraz wartości naszej wspaniałej, Białej Chrześcijańskiej cywilizacji.

Prognoza pogody

W tym rozdziale chciałbym omówić sprawy zdrowotne, którą wiążą się z wyjazdami w najdalsze zakątki świata. Możemy być bardzo dobrze przygotowani do podróży. Możemy przetrwać himalajski mróz i żar pustyni oraz otaczający nas syf krajów rozwijających się. Jednak bez względu na to jak wielki mamy entuzjazm lub duże mniemanie o naszej zdolności do podróży nie pozwólmy aby nasz podbój świata zatrzymał jeden komar lub zadrapanie kota. Generalnie jest kilka rzeczy o które musimy zadbać przed wyjazdem i każdemu radzę potraktować sprawy zdrowotne bardzo poważnie.

  • Przed wyjazdem radzę koniecznie odwiedzić klinikę dla podróżników gdzie otrzymacie fachową poradę o wszystkich szczepieniach i tabletkach potrzebnych w miejsce w które się wybieracie. Radzę to także zrobić dużo wcześniej przed wyjazdem gdyż niektóre szczepionki są dawkowane kilkukrotnie i w parutygodniowych odstępach.
  • Koniecznie radzę się upewnić, że zaliczyliście wszystkie szczepionki przed wyjazdem. Jeśli pełen komplet składa się np. z trzech zastrzyków, koniecznie trzeba odbyć wszystkie. Wiele podstawowych szczepionek mieliśmy jako dzieci lecz wiele należy powtarzać co kilka lat w zależności od rodzaju. Dobrą wiadomością jest, że wiele jest fundowanych przed państwową służbę zdrowia. Do kilku podstawowych i obowiązkowych zaliczyłbym: żółtaczkę typu A, B i w niektórych przypadkach C, dur brzuszny, polio, tężec, błonica, zapalenie opon mózgowych i żółta febra. Warto też przypomnieć, że gruźlica wcale nie jest chorobą przeszłości! Jeśli chodzi o resztę, pewnej rady można zasięgnąć w klinice dla podróżników.
Dla tej krowy jest już za późno lecz wy ciągle macie szansę jeśli będziecie dbać o swoje zdrowie, (Wąwóz Sępów, Mongolia).

Dla tej krowy jest już za późno lecz wy ciągle macie szansę jeśli będziecie dbać o swoje zdrowie, (Wąwóz Sępów, Mongolia).

  • Poniżej zamieściłem mapę malaryjną świata na której pokazałem gdzie występuje malaria. Pamiętajmy, że wystarczy tylko jedno ukąszenie a na chorobę tą umiera rocznie około 2mln osób rocznie. Około 40% ludzi żyje w klimacie sprzyjającym rozwojowi malarii a przebieg jej jest wyjątkowo nieprzyjemny. Nie ma szczepionek przeciwko malarii. Są tylko tabletki, które dobiera lekarz pod względem naszego zdrowia i części świata, do której się wybieramy. Same tabletki mogą powodować efekty uboczne jak np. zgagę i wymioty lecz zapewniam, że malaria byłaby znacznie większym problemem. Zazwyczaj należy je też brać dwa tygodnie przed i dwa tygodnie po wjechaniu na teren ryzyka. Ja tabletki antymalaryjne biorę tylko w krajach wysokiego ryzyka jak np. Indie natomiast w krajach niskiego ryzyka jak np. rejony Nepalu i Chin noszę ubrania zakrywające ręce i nogi. Zawsze jednak śpię pod moskitierą.

Także, poniższa mapa malaryjna świata pokazuje kraje gdzie występuje malaria lecz często jest tak, że nawet 90% danego kraju jest bezpieczna. Kraje zaznaczone na zielono są wolne od ryzyka, kraje zaznaczone na niebiesko eliminują malarię lub wystepuję ona tylko regionalnie, najczęściej w okolicach rzek. Z kolei kraje zaznaczone na czerwono to kraje wysokiego ryzyka choć także i tu nie do końca się zgadzam. Najgorsza sytuacja jest w Indiach i w Afryce. W Azji płd-wsch nie brałem tabletek antymalaryjnych lecz ta decyzja należy do każdego podróżnika gdyż one także są krajami wysokiego ryzyka. Zwłaszcza podczas monsunu, zaraz po deszczu można odczuć obecność komarów dlatego do każdego kraju należy podejść osobno, omówić wycieczkę z lekarzem i samemu zdecydować. Lekarz najlepiej doradzi które proszki są najlepsze do danych rejonów świata.

Podróżując po Azji spałem pod moskitierą, używałem rozpylaczy i opasek przeciwko komarom oraz często zakładem długie spodnie i koszule z długimi rękawami gdyż to także jest sposób na walkę z malarią. Pamiętać też trzeba, że nie ma takiego leku, który by nas uchronił przed malarią w 100%. One tylko wydłużają czas od ukąszenia do dojechania do szpitala w celu profesjonalnej pomocy.

Jako ciekawostkę chcę powiedzieć, że gdziekolwiek nie jeżdżę miejscowi skarżą się na Białych ludzi, częściowo z powodów historycznych a częściowo z powodu promocji Białej winy w mediach lecz to właśnie Biali ludzie z Europy i Ameryki dali tabletki przeciwko malarii do najbiedniejszych krajów.

Kraje ryzyka malaryjnego

Kraje ryzyka malarii

  • Radzę pić tylko butelkowaną wodę gdyż z nieczystej wody bierze się najwięcej chorób a co za tym idzie wiele przykrych dni spędzonych w toalecie, na której sam widok można się rozchorować (Subkontynent Indyjski). Zawsze też sprawdzajcie czy woda jest bezpiecznie zakręcona i pokryta folią. Zdarza się, że w bardzo biednych krajach ludzie znajdują puste butelki, po czym napełniają je wodą z kranu i sprzedają tyrystom za równowartość 5 pensów (Indie). Radzę także butelkowaną wodą myć owoce kupione na ulicy a nawet myć nią zęby, na wypadek połknięcia. Zimne, butelkowane napoje gazowane radzę pić bez lodu gdyż woda do jego produkcji najprawdopodobniej pochodzi z kranu w której myje nogi cała wieś. Zastanowiłbym się także nad lodami z automatu. Ponadto, nigdy nie ma się 100% pewności gdyż nawet w dobrych restauracjach warzywa i owoce są myte wodą niezdatną do picia i jeśli nie są ugotowane, może to oznaczać toaletowy koszmar przez kilka dni.

Jeśli już się zatrujecie, radzę spokojnie odczekać parę dni w przewiewnym pokoju, blisko toalety, pijąc gorącą herbatę i jedząc gotowany ryż. Niestety gdy podróżowałem po Indiach musiałem walczyć z tym koszmarem przez kilka dni i to rozwiązanie bardzo mi pomogło. Są także tabletki do oczyszczania wody lecz osobiście nigdy ich nie używałem. Pomimo, że Afryka jest niepokonanym mistrzem we wszystkich chorobach to w Azji krajem syfu i wszelkich powikłań zdrowotnych są zdecydowanie Indie.

  • Jedzenie na ulicznych straganach jest pyszne lecz czasem może być ryzykowne. Ja zawsze mam szczęście i dzięki ulicznym straganom poznałem wiele nowych smaków po bardzo atrakcyjnej cenie. Stoiska z jedzeniem w Malezji, Indonezji czy Tajlandii to ciekawa kulinarna przygoda którą wartą przeżyć. Jeśli jednak mamy delikatny żołądek radzę nie jeść ostrych potraw. Zwłaszcza w Tajlandii ważne jest aby się upewnić, że kucharz dokładnie zrozumiał aby nie dodawać chilli.
  • W wielu krajach ludzie wciąż jedzą rękami a stan higieniczny i sanitarny są tragiczne. Osobiście widziałem jak w Indiach, Nepalu, Bangladeszu czy na Sri Lance kelner kładł placki na koszu na śmieci po którym chodziły muchy a potem brudnymi łapami rzucał mi je na stół i pluł na podłogę. Jadłem w miejscach gdzie potrawy powinny nosić nazwy najgorszych powikłań zdrowotnych (dokładnie opisane w moich reportażach; polecam tu zwłaszcza Indie, Kalkutę) lecz musiałem coś przecież jeść. Jedyne co mogę tu poradzić to chociaż dokładnie myć ręce przed każdym posiłkiem.
Ładne małpki ale noszą koszulek z napisem "mam wściekliznę". Radzę unikać zwierząt i nie wchodzić z jedzeniem, a zwłaszcza z bananami na teren gdzie żyją kolonie małp. W swojej podróżniczej karierze odbyłem z nimi kilka walk i muszę przyznać że są skłonne walczyć na śmierć i życie o skórkę od banana i mogą przenosić wściekliznę. (Sri Lanka).

Ładne małpki ale nie noszą koszulek z napisem „mam wściekliznę”. Radzę unikać zwierząt i nie wchodzić z jedzeniem, a zwłaszcza z bananami na teren gdzie żyją kolonie małp. W swojej podróżniczej karierze odbyłem z nimi kilka walk i muszę przyznać że są skłonne walczyć na śmierć i życie o skórkę od banana i mogą przenosić wściekliznę. (Sri Lanka).

  • Wścieklizna – zaszczepić się czy nie? Zdecydowanie tak. Jest to szczepionka, która np. w angielskiej służbie zdrowia jest odpłatna i składa się z serii trzech zastrzyków w odstępach cotygodniowych. Możecie pomyśleć, że jeśli nie będziecie mieli kontaktu ze zwierzętami to nie ma sensu wydawać pieniędzy na niepotrzebną szczepionkę. Jest to oczywiście nieprawda o czym już się przekonałem. Nawet odbycie wszystkich zastrzyków nie gwarantuje całkowitej ochrony w razie ugryzienia. One tylko wspomagają układ ochronny organizmu, przez co mamy więcej czasu na dotarcie do lekarza aby ten mógł nam dać kolejną serię przeciwko wściekliźnie. Jeśli jesteśmy daleko od cywilizacji i ugryzie nas jakieś zwierzę, wtedy kilka godzin więcej bardzo się przydaje. Pamiętajmy, że w krajach trzeciego świata zwierzęta są siedliskiem chorób i kontakt z nimi może być opłakany. Gdy byłem w Varanasi (Indie) udrapał i ugryzł mnie kot i musiałem jak najszybciej dostać komplet nowych zastrzyków. W świątyni kapłani zapewniali mnie, że nie „było wścieklizny na ich świętej ziemi” lecz biorąc pod uwagę że na wściekliznę umiera rocznie około 60.000 ludzi, z czego 20.000 w samych Indiach, wolałem nie polegać na ich „Bogu”. Pobiegłem do szpitala na którego sam widok można się było rozchorować ( Szczegóły w moim reportażu o Varanasi, Indie).

Wścieklizna istnieje w 150 krajach i terytoriach świata choć głównie w Afryce i Azji. Najczęstszym powodem śmierci ludzi są zarażone psy, które odpowiadają za 95% zarażeń, mimo że ryzykowne są także nietoperze, szopy pracze, skunksy, lisy i koty. Wścieklizna jest bardzo niebezpieczna i najczęściej jest przenoszona przez dzikie zwierzęta na domowe poprzez ślinę podczas ugryzienia lub zadrapania. Należy unikać wszystkich zwierząt dlatego, że nawet jeśli pies nie jest agresywny i nie ślini się przesadnie to należy pamiętać, że i tak może być zarażony gdyż czas inkubacyjny trwa średnio od 2 do 6 tygodni. Samo przemycie rany wodą i mydłem może uratować życie.

Ja jednak jestem dobry tylko w teorii gdyż specjalnie prowokuję małpy a nawet bawię się z jadowitymi wężami. Na prawdę bardzo głupio robię ale kocham to.

Występowanie wścieklizny na świecie (mapa WHO).

Występowanie wścieklizny na świecie (mapa WHO).

  • Kolejnym zagadnieniem są choroby przenoszone przez kontakty seksualne i jest to między innymi HIV / AIDS, którym można się też między innymi zarazić poprzez zażywanie narkotyków drogą dożylną. Obecnie z wirusem HIV na całym świecie żyje około 37 mln ludzi, z czego 2.6 mln to dzieci i tylko 54% jest świadome, że jest zarażonych. W 2014 roku na AIDS umarło 1.2 mln ludzi z czego najwięcej zainfekowanych żyje w Afryce sub – saharyjskiej. Najwięcej nosicieli HIV jest w RPA (ponad 6 mln), w Nigerii (3.5 mln) i w Indiach (ponad 2 mln). Wiele krajów afrykańskich kształtuje liczbę nosicieli w liczbie conajmniej 1 – 1.5 mln podczas gdy w USA jest to 1.2 mln (głównie murzyni).

Istnieje cała lista nieprzyjemnych niespodzianek, które na początku najczęściej objawiają się swędzeniem i zaczerwienieniem w „dolnych partiach ciała”. Aby zachorować na którąś z nich trzeba się o nią „postarać” gdyż wirusy te nie biorą się z powietrza. Jako żelazną regułę radzę sobie przyrzec, że za każdym razem i jakikolwiek jest to kontakt należy używać prezerwatyw, choć w niektórych krajach może lepiej dwóch jednocześnie a potem należy dokładnie umyć się w ciepłej wodzie. (Tu miałem na myśli Azję). W Afryce desperatom proponuję używać pełnego stroju płetwonurka lub najlepiej zamoczyć genitalia w kuble lodowatej wody przed zabraniem się do dzieła. Osobami najwyższego ryzyka są pederaści i narkomani choć także ci, którzy lubią przygody międzyrasowe.

Myślę jednak, że najlepszą radą w celu uniknięcia chorób seksualnych to pojechanie ze swoim mężem / żoną i żyć tak jak uczy Biblia. To jest najlepsza ochrona. 

Globalna mapa HIV / AIDS

Globalna mapa HIV / AIDS

  • Jeśli jesteś kobietą dbaj o higienę w czasie menstruacji gdyż na pustyni czy w dżunglii nie ma sklepów. Zrób zakupy przed wyprawami w bardziej odległe tereny.
  • Kobieta ciężarna oraz ojciec jej dziecka muszą koniecznie skonsultować się z lekarzem w tej sprawie i poczytać jak podróżować w ciąży. Ja uważam, że kobieta w ciąży nie może podróżować w ogóle. Ona może jedynie pojechać w dogodne klimatycznie, miejsce gdzie nie ma malarii i tam zostać przez cały czas. Kobieta karmiąca piersią z małym dzieckiem moim zdaniem powinna odłożyć podróże na pierwszy rok życia dziecka.
  • Niezbędniki. Nasze życie będzie łatwiejsze jeśli mamy ze sobą takie rzeczy jak: apteczka pierwszej pomocy, zestaw witamin, moskitiera, opaski i rozpylacze przeciwko komarom, okulary przeciwsłoneczne, kapelusz, krem ochronny, latarka a zależnie od kierunku wyprawy także tabletki oczyszczające wodę lub tabletki antywysokościowe. Pamiętajmy, że w nocy na pustyni nie widać absolutnie nic i bez latarki można się poważnie uszkodzić.
  • Być może masz przewlekłą chorobę jak cukrzyca czy epilepsja? Jeśli tak to oblicz jak długo potrwa twoja wyprawa i weź na 2 tygodnie na zapas. Jeśli wiesz, że zostaniesz dłużej niż dodatkowe 2 tygodnie to zastanów się kiedy będziesz w dużym mieście abyś mógł pójść do lekarza po receptę. Tym razem Indie mnie nie zawiodły. Po ugryzieniu kota kupiłem dodatkowe strzały w aptece przeciwko wściekliźnie i sam zrobiłem sobie zastrzyki w domu gościnnym.
  • Wyobraź sobie, że jesteś w Nepalu i wybrałeś się na długą i wyczerpującą wyprawę po Himalajach. Niestety będąc już wysoko złamałeś nogę i pod warunkiem, że jest dobra widoczność i dobra pogoda helikopter może cię odebrać z góry co niestety kosztuje. Czy chcesz być winien za tą usługę £2000? Co jeśli jedyny lekarz w górskim miasteczku Pokhara też wybrał się w góry i nie ma komu złożyć twojej nogi a sytuacja jest tak skomplikowana, że trzeba cię zawieźć do Kathmandu? Podróż nocą po zboczach Himalajów jest niemożliwa a drogi są tak złe, że twoje zdrowie może się znacznie pogorszyć. Trzeba więc polecieć helikopterem co kosztuje kolejne £2000. Dlatego właśnie radzę wykupić adekwatne ubezpieczenie.

Podróżnikom wydaje się, że wszystko będzie zawsze dobrze ale czasem nie jest. Może chcesz zrobić kurs nurkowania w Tajlandii lub na Filipinach i gdy pogoda się zmieniła walnąłeś ręką w ostrą skałę co potrzebuje zszywania. Przykładów można dać wiele. Oszczędni muszą trzymać kciuki, że wszystko będzie dobrze.

helicopter-everest(1)

  • Narkotyki i alkohol psują zdrowie nie tylko w podróży lecz warto o nich wspomnieć. Pijani ludzie są mniej uważni na drodze i bardziej podatni na ataki miejscowych natomiast samotna pijana kobieta daje zaproszenie do gwałtu. Z powodu nadużycia alkoholu i tak zwanego „społecznego użycia narkotyków” bierze się dużo chorób zarówno na ciele jak i na umyśle.

Mam nadzieję, że powyższe rady na temat zdrowia pomogą w podróży i pamiętajmy że im region zimniejszy tym zdrowszy, gdyż pewne choroby nie występują poniżej pewnej temperatury i powyżej pewnej wysokości nad poziomem morza.

Polecam strefy klimatyczne na mojej stronie.

TAGI
PODOBNE ARTYKUŁY
Strefy czasowe

13 lutego 2012

Strefy klimatyczne

17 lipca 2012

Rady Ogólne

14 września 2011

ZOSTAW KOMENTARZ

 dostępnych znaków

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan