Myanmar (Birma)


Oficjalna nazwa: Związek Myanmar (Birma)
Populacja: 55 000 000
Powierzchnia: 678 500 km²

Galeria

 

birma-myanmar-jpg
Poprzednia flaga Birmy, która obowiązywała gdy podróżowałem po tym kraju w 2004 roku. Ostatnio gdy byłem w 2011 obowiązywała już aktualna flaga.

 

Walory turystyczne Birmy, Birma – czasy obecne, historia Birmy.

Walory turystyczne Birmy

Pomimo katastrofalnej sytuacji Birmy ma ona wiele do zaoferowania i jest bezpieczna. Dzięki długoletniej izolacji zachowana została stara kultura oparta na buddyźmie, a wspaniałe złote pagody są jednymi z największych atutów tego pięknego kraju. Birma jest często nazywana „krajem złotych pagód”, choć mili ludzie oraz piękna przyroda także są warte poznania. Punktem startowym kraju jest głowne miasto Yangon, gdzie znajduje się symbol religijny i kulturowy Birmy – wspaniała świątynia Shwedagon Pagoda. Bardzo też polecam jezioro Inle z polami na wodzie oraz fabrykami cygar i srebra. Inle jest jednym z wielu pięknych miejsc w Birmie, które trzeba koniecznie zobaczyć. Innym miejscem wartym polecenia jest też miasto Mandalay i jego atrakcyjne świątynie. Popularne są także wyprawy w góry gdzie można spędzić noc w dżunglii w bambusowej chatce, oraz zobaczyć rolników orzących pola ryżowe za pomocą bawołów. Myślę, że pozycją nie do ominięcia jest jednak sławne Bagan, będące na liście bogactw kultury światowej. Znajduje się tam wiele tysięcy antycznych świątyń i stup buddyjskich, zbudowanych w pięknych plenerach. Widziałem już większość antycznych świątyń Azji, i przyznam że Bagan ja osobiście klasyfikuję jako najwspanialsze i najlepiej zachowane, zaraz koło Angkor Wat w Kambodży. Ciekawym miejscem było też miasteczko Bago, będące „światem Buddy”. Obok wielu atrakcyjnych świątyń znajduje się tu na przykład największy na świecie leżący Budda oraz bardzo ciekawa świątynia czterech posągów siedzącego Buddy, o nazwie Kyaik Pun. Nie do ominięcia jest też pagoda na złotej skale o nazwie Kyaitikiyo.

Innymi atrakcjami składającymi się na kulturę Birmy są tradyjne ubrania i makijaże. Mężczyźni noszą lungi, czyli materiał dookoła bioder, który lepiej się sprawdza w gorącym klimacie niż spodnie. Lungi jest noszony w wielu krajach płd i płd-wsch Azji, choć w innych krajach jest także znany jako sarong (Sri Lanka). Natomiast kobiety w Birmie malują sobie twarze kredą o nazwie tanaka, która jest birmańską tradycją od około 2000 lat i ma na celu wybielanie skóry i ochronę przed słońcem. Wytwarza się ją z kilku drzew i ma ona zapach podobny do drzewa sandałowego.

Każdy kto odwiedzi Birmę będzie zachwycony gdyż kraj ten ma wiele bogactw kulturowych i naturalnych. Birma jest krajem wspaniałych widoków, tysiąca różnych oblicz Buddy oraz przygody piękniejszej niż się tego spodziewamy.

Birma – czasy obecne

Realizm birmańskiego reżimu:

Birma jest najdalej wysuniętym na płn-zach krajem Azji Płd-Wsch, a za czasów brytyjskich zaliczano go z tego powodu do Indii zagangesowych.

Birma jest jednym z najbiedniejszych krajów swojego regionu, zniewolonym brutalnym reżimem wojskowym, sławnym z powodu okrucieństwa względem swych obywateli. Wiele oraganizacji i krajów nałożyło sankcje ekonomiczne na Birmę, z powodu: przymusowych obozów pracy, niewolnictwa, gwałtów, braku wolności słowa oraz przemytu ludzi. W ostatnich latach sytuacja z obcymi krajami poprawiła się odrobinę i Birma zaczęła się otwierać na turystykę, w celu wprowadzenia twardej waluty. Turyści mogą się czuć bepiecznie, lecz wiele terenów jest zamkniętych gdyż militarny reżim celowo ogranicza kontakty swoich obywateli z obcokrajowcami. W wielu terenach kontakt z turystami jest uznawany za „niepotrzebny” i jest nawet karalny.Spośród wszystkich krajówAzji płd-wsch, i pomimo bogactwa kulturowego jakie Birma na pewno ma, jest to ciągle jeden z najrzadziej odwiedzanych krajów. Jednym z powodów jest to, że turyści nie chcą dorabiać brutalnego reżimu, gdyż całe pieniądze nie idą do biednych ludzi, ale właśnie do junty. Najlepszym sposobem na poznanie realiów Birmy jest podróżowanie po niej lokalnym transportem. Ludzie się wówczas otwierają, choć ważne aby policja i wojsko nie widziały, że z nimi rozmawiamy gdyż to może oznaczać kłopoty dla Birmańczyków.Najbardziej tragiczny w tym wszystkim jest jednak fakt, że wojsko reguralnie gwałci kobiety, oraz używa gwałtów jako sposobu kontroli niewolników w swoich obozach koncentracyjnych!!! Interesująca jest też sama mapa Birmy. Nie wiem czy ktoś się kiedyś zastanawiał dlaczego cała północ kraju jest pusta, jakby w ogóle nie mieszkali tam ludzie i nie było żadnych wsi. Dokładnie taka sama pustka jest w rejonach przygranicznych. To są właśnie tereny o których birmański reżim chce abyśmy zapomnieli, gdyż właśnie tam znajdują się ich piekła. Cały świat o tym wie i wiele bogatych narodów czerpie z tego zyski. Zdjęcia satelitarne przechodzą nawet przez głęboką dżunglę Birmy, lecz diamenty i inne bogactwa skutecznie zamykają oczy.

Poza tym rząd zmienił nazwę kraju z „Birma” na „Myanmar”, lecz wielu ludzi nie uznało tej nazwy i dlatego wciąż wiele osób w Birmie i na świecie używa starej nazwy.

Ja w Birmie byłem aż 3 razy. Raz w 2004 i 2 razy w 2011. Kilka rzeczy się zmieniło lecz nie dla dobra ludzi. W kilku miejscach jest więcej betonu, którego wolałbym i tak nie widzieć lecz ludzie jak biedni byli tak biedni są. Od 2004 roku junta wojskowa kilka rzeczy zmieniła lecz moim zdaniem bez sensu. Zmieniona została flaga narodowa oraz stolica z Yangon na Nay Pyi Taw, i to jak zwykle z absurdalnego powodu. W 2008 był też cyklon Nargis, który zdewastował wielki obszar kraju, oraz rzeź mnichów walczących o wolność kraju. 15000 osób zostało zabitych a 30000 zaginionych. W latach 90-tych Birma stopniowo zaczęła otwierać się na światową turystykę gdyż jest to bardzo dobry sposób na wprowadzenie twardej waluty do kraju. Niektóre obszary do dziś są jednak zamknięte dla turystów i dlatego mogłem się dostać do Birmy tylko samolotem. W konsulacie Myanmar w Londynie powiedziano mi, że to ze względu na moje bezpieczeństwo, lecz prawdą jest że przy granicy z Tajlandią, (w okolicy złotego trójkąta) toczyły się walki, są niewolnicze obozy pracy dla wrogów politycznych militarnego reżimu, a obok wielkich pól ryżowych uprawia się też opium. Myanmar jest znany z nielegalnego przemysłu narkotykowego. Sytuacja ta może się oczywiście zmienić dość szybko a granicę może będzie można przekraczać wkrótce lądem, gdyż w tak niestabilnym kraju jak Birma wszystko jest możliwe. Sławną postacią Birmy jest bojowniczka o wolność Aung San Suu Kyi, która po ponad 7 latach w końcu została zwolniona z aresztu domowego lecz moim zdaniem i tak nie ma to już znaczenia, gdyż pomimo 80% poparcia w wyborach i tak nie dopuszczono jej do władzy. Uważam, że Birma nie jest w stanie wejść na lepszą drogę, gdyż bliskie sąsiedztwo Chin oraz wydobywane tam diamenty, szafiry i rubiny trafiają także do Europy i USA. Sprawia to, że Birmy nikt nie chce „ratować”, gdyż jest to zbyt ryzykowne i nieopłacalne. Być może sutuacja w Birmie nie jest aż tak tragiczna jak w Tybecie, ale ja i tak nie widzę szans na poprawę, chyba że Birma zostanie widziana jako strategicznie ważne miejsce w konkurencji z Chinami, które starają się przejąć kontrolę nad całą Azją.

Ekonomia:

Poziom ekonomiczny jest w Birmie tak tragiczny, że ja go nazywam „ekonomiczną dewastacją”. Lata stagnacji i niezaradności doprowadziły do braku infrastruktury i ogólnej nędzy. Drogi są asfaltowane tylko na pewnych odcinkach a tory kolejowe są niebezpieczne w użyciu, dlatego pociągi w Birmie jeżdżą bardzo wolno. Powiedziano mi, że przeciętna pensja to $50-$100 miesięcznie, lecz moim zdaniem przeciętna pensja większości osób to około $20 miesięcznie. W 2004 roku gdy byłem w Birmie pierwszy raz chłopiec hotelowy zarabiał tylko $4. Wierzę w to, że do dziś sytuacja niewiele się poprawiła, a wielu ludzi żyje tylko z tego co sama wyhoduje. Przemysł w Birmie praktycznie nie istnieje, i myślę że ogromnym szczęściem Birmańczyków jest przyjazny klimat, dzięki któremu rosną egzotyczne owoce, bo na przykład w Tybecie nie mają tego szczęścia. Birmańczycy żyją głównie z rolnictwa, a najczęściej uprawia się tu ryż. Birma wciąż polega na pomocy z zewnątrz, a inwestycje zagraniczne pochodzą głównie od krajów azjatyckich. Birmańska ekonomia została zabita przez reżim.

Edukacja:

Piśmienność stoi na poziomie 89,9%. Wszystkie szkoły są zarządzane centralnie, choć są też prywatne szkoły języka angielskiego. Szkolnictwo jest obowiązkowe na poziomie podstawowym (do 9-go roku życia).

Zdrowie:

Opieka zdrowotna w Birmie jest bardzo marna. Rząd wydaje śladowe sumy na zdrowotne, podczas gdy córka generała wychodziła za mąż obwieszona szlachetnymi kamieniami, a świątynie są oblepione złotymi płatkami. Teoretycznie opieka zdrowotna w Birmie jest darmowa, lecz w praktyce trzeba płacić za wszystko gdyż szpitale nie mają nawet podstawowych rzeczy. Dużym problemem w Birmie jest też prostytucja i narkomania, co przyczynia się do dużej ilości zachorować na HIV. Obliczono, że ponad 30% prostytutek i ponad 40% narkomanów w Birmie ma HIV. Śmiertelnośc noworodków natomiast to 240 zgonów na 1000 urodzeń, podczas gdy śmiertelność dzieci do lat 5-ciu to 73 na 1000. Średnia długość życia w Birmie to tylko 62 lata.

Kultura/Religia:

Główną religią jest buddyzm therevada (89%), i często jest on jedyną drogą do osiągnięcia czegokolwiek. Pomimo wolności wyznania jest praktycznie niemożliwe aby chrześcijanin dostał się armii.

Media:

Media w Birmie są kontrolowane, choć jak zapewniano rząd nie będzie już cenzurował gazet przed ich wydaniem. Jest to oczywiście kolejne kłamstwo, które oznacza, że jeśli gazeta wydrukuje coś co nie podoba się rządowi, wtedy prześle dziennikarzy do obozów koncentracyjnych, a żołnierze będą gwałacić ich żony. Junta wojskowa działa niepodzielnie a wiele zachodnich portali internetowych jest w Birmie blokowanych. Większość firm też należy w całości do armii.

Na liście wolności prasy Birma zajmuje 169 miejsce na 179 krajów i terytoriów. W Birmie niekt nie jest wolny.

Zagrożenia przyrody:

Wszystkie problemy przyrodnicze z Birmie są bezpośrednio związane z militarnym reżimem. Od kiedy Birma otworzyła się na obce inwestycje, dla własnego zysku obce firmy reguralnie wycinają hektary lasów, w tym bardzo cennego drzewa tekowego. To oczywiście doprowadza do zakłócenia życia i kurczenia się terenów dzikich zwierząt, takich jak: nosorożce, tygrysy czy słonie. Parki narodowe też są zagrożone wycięciem z powodu niekończącej się chciwości reżimu. Istnieje także ogromny problem z brakiem ryb, ponieważ połowy są konfiskowane przez armię, co przyczynia się do głodu ludzi uzależnionych od ryb. Jest też przewód gazowy Yadana poprowadzony do Tajlandii przez dżunglę. Aż nie chce się wierzyć, że Birma była niegdyś nazywana „miską ryżową Azji”.

Historia Birmy

Około III wieku p.n.e. istniała bogata cywilizacja w płd Birmie. W tamtym czasie już Birma była znana i Indiom i Chinom, i była nazywana Złotym Krajem. Z czasem inne ludy zaczęły zjeżdżać do Birmy, a około IX wieku dotarło też plemię Bamar z pogranicza Chin i Tybetu, które w roku 849 założyło miasto Pagan. Następnie władca Birmy połączył wszystkie plemiona, podbił królestwo Mon, i w 1057 powstało Pierwsze Imperium Birmańskie. XII wiek był największym czasem rozkwitu Birmy lecz w XIII wieku Imperium Birmańskie zaczęło już słabnąć. Następnie w roku 1287 na Birmę napadli Mongołowie, którzy co prawda wycofali się lecz mimo to Birma była rozbita. Skorzystało z tego plemię Shan (dzisiejsza Tajlandia) i wzięło kawałek Birmy.

W wieku XV do Birmy dotarł pierwszy Europejczyk. Był to włoch Nicolo Di Conti, który dotarł do Bago. Następnie w XVI wieku ludzie Bamar urośli w siłę, napadli na plemię Shan, i stworzyli Drugie Imperium Birmańskie. Potem, w wieku XVII Brytyjczycy, Francuzi i Holendrzy zaczęli handel z Birmą. Następnie w 1752 roku ludzie Mon z pomocą Francuzów napadli na stolicę Shan – Inwa, i doprowadzili Drugie Imperium Birmańskie do końca. Zwycięstwo plemienia Mon nie trwało długo, gdyż wkrótce potem Bamar przeprowadzili kontratak, i ponownie odzyskali Inwa w 1753, a podbili stolicę Mon w 1755 roku, po czym zmienili nazwę na Yangon.

W wieku XIX Birma wpadła w konflikt w Wielką Brytanią i stoczyła z nią trzy zaciekłe wojny, w czego efekcie na przestrzeni około 30 lat Wielka Brytania przejmowała Birmę po kawałku, a 1 stycznia 1886 Birma oficjalnie stała się kolonią brytyjską. Na początku XX wieku zaczął rosnąć w Birmie nacjonalizm i w 1932 Birmańczycy przeprowadzili rewolucję, która była pokonana. Warto też wspomnieć, że na początku Birma była zaliczona do tej samej kolonii brytyjskiej co Indie jako Indie Zagangesowe, lecz w roku 1937 Birma została oddzielną kolonią brytyjską. Następnie w roku 1942 na Birmę napadli Japończycy, po czym szybko pokonali Brytyjczyków i w tym samym roku zdobyli Mandalay. Następnie Brytyjczycy chcieli odzyskać kontrolę nad byłą kolonią w 1942 i 1943 roku lecz nie udało im się. Japończycy z kolei napadli na Indie w 1944, lecz Brytyjczycy byli w stanie ją obronić i wycofać Japończyków aż do Birmy, zdobywając Yangon i Mandalay w 1945 roku. Jednak tego samego roku Brytyjczycy tak osłabli, że nie byli w stanie już dłużej kontrolować Birmy i zdecydowali oddać niepodległość i napisać nową konstytucję w 1947 roku. Następnie 4 stycznia 1948 roku Birma stała się niepodłegła.

Na początku niepodległej Birmy kraj ten zmierzał ku demokracji a jej przywódca Aung San połączył wszystkie mniejszości etniczne żyjące na terenie Birmy i uformował jeden kraj. Niestety w rok później został zamordowany a przez kolejnych wiele lat panował chaos. W 1962 roku Birma została przejęta przez wojskową juntę, która bardzo twardą ręką kontroluje ten kraj „w imię socjalizmu”, co mozna przetłumaczyć na „w imię nędzy i brutalnego reżimu”. Wosjkowa junta więzi swoich obywateli, zabija, gwałci i prześladuje na wiele wyrafinowanych sposobów opisanych powyżej pt „Birma – czasy obecne”. Przez dziesięciolecia było wiele przejawów prodemokratycznych lecz zawsze były one brutalnie dławione, w czego rezultacie ginęło tysiące ludzi. Na przykład w roku 1988 ludzie zaczęli mówić otwarcie o prawach człowieka i demokracji, przez co około 10 tysięcy osób zostało brutalnie zmasakrowanych a wojskowy reżim jak na ironię utworzył Radę Przywrócenia Ładu i Porządku. Warto tutaj wspomnieć, że gdy partia opozycyjna (demokratyczna) wygrała w wyborach zdobywając aż 82% głosów, i tak została odsunięta na bok przez twardą militarną dyktaturę, a przywódczyni partii demokratycznej Aung San Suu Kyi została uwięziona w areszcie domowym. Osoba ta jest córką zamordowanego niegdyś lidera niepodległości oraz sercem i duszą niepodległej Birmy. Jakby nonsensu było mało, w roku 1989 nazwa Birma została oficjalnie zmieniona na Związek Myanmar i piekło obywateli tego kraju ciągle trwa. Pomimo faktu, że birma jest bardzo bogata w surowce naturalne, jest to wciąż jeden z najbiedniejszych krajów na świecie, z kompletnie zdewastowaną ekonomią, infrastrukturą i opieką zdrowotną. W roku 2007 nastąpiła kolejna rewolucja zorganizowana przez mnichów, lecz reżim postapił z nimi bardzo brutalnie i po raz kolejny nie doszło do zmiany. W roku 2008 Birmę uderzył cyklon Nargis zabijając dziesiątki tysięcy, a tysiące zostało bezdomnych. Tak czy inaczej junta przeprowadziła kolejne „wybory” zdobywając jak twierdzi 92% głosów. W roku 2010 Aung San Suu Kyi została zwolniona z aresztu domowego, a w 2012 zdobyła miejsce w parlamencie.

Niektórzy uważają, że Birma ma szansę na pokojową przemianę, lecz moim zdaniem wygrana Aung San Suu Kyi była tylko grą pokazową dla Zachodu, a junta czuje się wciąż bezkarna. Birma jest bardzo bogata w surowce naturalne i junta łatwo tego nie odpuści.

Mapa

Lokalizacja

Informacje praktyczne

Wiza turystyczna: swoją wyrobiłem w Londynie za GBP14 na okres 4 tygodni (28dni). Innym dobry miejscem do wyrobienia wizy jest Bangkok. Do Birmy można dostać się tylko drogą lotniczą i morską choć najlepszym sposobem jest samolot z Bangkoku do Yangon. Przejścia lądowe są zamknięte.

Przydatną informacją jest, że w tym pięknym i tanim kraju można zostać także po upływie ważności wizy. Kosztuje to 3$ za każdy dodoatkowy dzień plus 3$ „opłaty administracyjnej”. Osobiście znam kogoś kto został 16 dni dłużej i wyjechał bez problemu po uiszczeniu opłaty na lotnisku.

Bezpieczeństwo: kraj bezpieczny dla turystów choć nie radzę rozmawiać o polityce. Mogą występować demonstracje przeciwko lokalnemu reżimowi lecz ciągle dla turystów jest bezpiecznie. Według mnie jedynym realnym niebezpieczeństwem są klęski żywiołowe.

Poruszanie się po kraju: jak na standardy kraju rozwijającego się transport jest zorganizowany całkiem dobrze. Są pociągi lecz osobiście polecam autobusy gdyż to daje lepszą możliwość poznania kraju. Słuchając lokalnych przebojów i podskakując po sufit na wyboistej drodze nie zabraknie atrakcji.

Ceny (na rok 2011 kiedy 1$=760-800 kyat): jest bardzo tanio choć dla turystów drożej. Za pokój w Yangon płaciłem 4$. W innych miejscach ceny wahały się od 3-5$ ze śniadaniem. Za posiłek płaciłem około 1$-2$ lub mniej. Transport jest także bardzo tani lecz nadroższy ze wszystkiego; za autobus z Bago do Mandalay zapaciem 12000 kyat. Inne trasy to kwestia około 6$-8$. Za pociąg z Mandalay do Bagan zapłaciłem tylko 4$. Dochodzą jeszcze wejścia do obiektów i jest to kwestia 5$ do 10$. Myślę, że za magiczną sumę 20$ dziennie jesteśmy żyć na przyzwoitym poziomie.

Klimat: monsunowy i podzwrotnikowy monsunowy zależnie od części kraju. Średnia temperatura to 25oC. Około 32oC w miesiącach letnich i 22oC-25oC w miesiącach zimowych.

Internet: Internet w Birmie jest beznadziejny i dlatego polecam tylko bardzo cierpliwym. Nawet w dużych miastach jak Yangon czy Mandalay potrzeba nawet 15-20 minut aby wejść na swoją pocztę. Do tego dochodzi jeszcze przerwa w dostawie elektryczności, która może się pojawić z nienacka. Jedyne miejsce gdzie internet działał sprawnie było ku mojemu zdziwieniu małe miasto na północ od Mandalay, Pyin Oo Lwin.

PODOBNE ARTYKUŁY
Górski Karabach

2 listopada 2013

Iran (Persja)

8 maja 2014

Jordania

17 października 2016

1 Komentarz
  1. Odpowiedz

    witold

    4 maja 2015

    Dzisiaj natknąłem się na Twoją stronę i jestem na prawdę pełen podziwu i szacunku za to co robisz, i że dzielisz się tym z innymi ludźmi. Tak się złożyło, że jestem fanem azjatyckiej kultury buddyjskiej ale nigdy jeszcze nie miałem okazji tam być. Chciałbym zacząć swoją pierwszą podróż i mam na uwadze Birmę 🙂 
    Spodobała mi się Twoja strona, bo widać na niej wielką pasję i muszę przyznać, że naprawdę mnie zaraziłeś. Zawsze chciałem zwiedzić Azję, ale dopiero pod wrażeniem tego co zobaczyłem na Twojej stronie, zdałem sobie sprawę jaki świat jest piękny.

ZOSTAW KOMENTARZ

 dostępnych znaków

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan