Izrael


Oficjalna nazwa: Państwo Izrael
Populacja: 8 325 000
Powierzchnia: Terytoria żydowskie -22 072 km², Zachodni Brzeg – 5,860 km2, Strefa Gazy – 360 km2.

Galeria

Wstęp

Na wstępie chcę powiedzieć, że zależy mi aby moi czytelnicy wiedzieli, że Izrael to nie tylko okupacja, wieże obserwacyjne, naloty, drut kolczasty i polityczna hipokryzja. Są także bardzo przyjemne, piękne i historyczne miejsca które powinny być prawdziwymi celami podróży. Wiele osób jadąc do Izraela zamienia się z podróżników na polityków lecz aby nasza podróż była udana trzeba umieć rozdzielić te dwie strony. Sami Żydzi i Palestyńczycy też są bardzo polityczni i zawsze mają gotową historię grozy dla turystów na temat „tych drugich”. Jednak moim zdaniem należy je potraktować z dystansem i należy zwiedzić cały kraj, dlatego że Izrael to nie tylko wojna, tak samo jak Indie to nie tylko nędza a Tajlandia to nie tylko prostytucja. Prawdą jest, że okropne rzeczy dzieją się w Izraelu lecz jako Polak bardziej mi zależy na rozwiązaniu polskich problemów niż żydowsko-palestyńskich.

Ci z moi czytelników, którzy są zainteresowani konfliktem żydowsko-palestyńskim polecam mój artykuł „Wyprawa do Izraela i Palestyny”.

israel-map

Obecny podział Izraela, który według mnie może się zmienić.

Walory turystyczne Izraela 

Swoją podróż po żydowskiej części kraju zacząłem od Eilat czyli nadmorskiego kurortu nad Morzem Czerwonym. Jest to bardzo przyjemne i bardzo drogie miejsce pełne bogatych Rosjan, choć ja z uwagi na puste kieszenie spałem w namiocie na plaży, jadłem w piekarni i kąpałem się w morzu za darmo; a z brzegu widziałem miasto Aqaba oraz flagę Jordanii gdzie byłem wcześniej.

Potem pojechałem zobaczyć fortecę na szczycie góry o nazwie Masada i to także było miłe miejsce do odwiedzenia. Najpierw spędziłem noc w namiocie a nad ranem poszedłem zobaczyć ruiny antycznej fortecy na szczycie i miałem piękny widok na Morze Martwe oraz na ciekawe formacje skalne. Następnie pojechałem na plażę Ein Bokek aby kąpać się w Morzu Martwym, choć myślę że lepszym określeniem jest, że leżałem na wodzie.

Potem pojechałem autostopem do Jerozolimy, która okazała się moją bazą przez około tydzień. Zatrzymałem się oczywiście na terenie Starego Miasta, które jest niezwykle ciekawe i które posiada ogromną wartość historyczną. Nie wiem jak ludzie są w stanie spędzić w Jerozolimie tylko 4h na zorganizowanej wycieczce skoro jak po 5 dniach czułem jeszcze niedosyt i cały czas odkrywałem nowe miejsca. Z uwagi na wielką złotą kopułę najbardziej znanym i pewnie też najczęściej fotografowanym miejscem w Jerozolimie jest meczet Al-Aksa choć dla mnie obiekt ten nie ma największego znaczenia. Co prawda znajduje się tam interesująca architektura oraz mozaiki na ścianach lecz w miejscu tym nie widziałem niczego świętego a sami muzułmanie też święci nie są.

Najpiękniejszymi i najbardziej wartościowymi miejscami w Jerozolimie są miejsca chrześcijańskie. Wiele razy przychodziłem do Bazyliki Grobu Świętego gdzie pochowany jest Jezus, gdzie znajduje się kamień na którym był namaszczany po śmierci oraz gdzie są ostatnie stacje drogi krzyżowej. Na terenie Starego Miasta znajdują się także kościół luterański z wysoką wieżą z której widać panoramę Jerozolimy, wiele innych interesujących kościołów a także wiele herbaciarni, sklepów i okazałe kamienne bramy. Poza murami Starego Miasta jest także bardzo atrakcyjny Kościół Wszystkich Narodów oraz ogród oliwny Gethsemane gdzie aresztowano Jezusa. Przed nim jest Grobowiec Maryi Dziewicy a w drodze na Wzgórze Oliwne znajduje się rosyjski kościół św. Marii Magdaleny. Byłem też w pokoju Ostatniej Wieczerzy oraz na grobie Oscara Shindlera, austriackiego przemysłowca który uratował setki żydów podczas wojny.

Obowiązkowym miejscem jest także Ściana Płaczu, która z kulturowego punktu widzenia jest bardzo ciekawym doświadczeniem dla każdego podróżnika i jest też świętym miejscem dla Żydów lecz dla mnie miejsce to jest raczej idealną scenerią do nagrania horroru, nie do modłów. Widziałem mnóstwo żydów poprzebieranych w swe tradycyjne stroje którzy skakali, tańczyli i kiwali się jak pijani podczas czytania swych modlitw. Ściana Płaczu ze złotą kopułą meczetu Al-Aksa zaraz za nią budziły we mnie bardzo mieszane uczucia.

Jerozolima – widok na mury Starego Miasta ze Wzgórza Oliwnego.

Pojechałem też do Tel Avivu gdzie spędziłem dwa dni. Najbardziej podobała mi się plaża oraz stare miasto w dzielnicy Jaffa gdzie mieszkałem. Jeśli jednak chodzi o centrum to ponownie miałem mieszane uczucia, zwłaszcza po zobaczeniu pewnych obiektów. Spacerując niedaleko ulicy Rockefellera dotarłem do Sali Niepodległości gdzie David Ben Gurion ogłosił Izrael niepodległym krajem. Film, który tu widziałem jest naiwną bajką o wiecznie niewinnych i wiecznie cierpiących żydach którzy wrócili do swojej historycznej ojczyzny, mimo że tą samą historię można by też opowiedzieć z punktu widzenia Arabów i wtedy byłaby to już Sala Okupacji a nie „niepodległości”. Podobną opowieść obejrzałem w Muzeum Haganah, które opowiada o żydowskich partyzantach przed stworzeniem wojska Izraela (IDF). Jest to głównie opowieść o „bardzo złych Palestyńczykach i ich terroryźmie”, dlatego że bronili swojej ziemi przed inwazją „narodu wybranego”. Muzeum to pokazuje także przerzut nielegalnej imigracji żydów do okupowanej Palestyny za przyzwoleniem Anglików oraz sposób w jaki Żydzi z Haganah rabowali broń i amunicję z brytyjskich pociągów a następnie walczyli z Brytyjczykami ich własną bronią. Najśmieszniejsze jest jednak to, że bez Brytyjczyków nie byłoby Izraela. Innymi słowy Żydzi obrabowali wszystkich a potem dostali za to poparcie Stanów Zjednoczonych oraz ciągle Wielkiej Brytanii, która szybko zataiła fakt w mediach że brytyjscy żółnierze byli zabijani i rabowani przez żydów. No cóż, żyd jest zawsze „niewinny”.

Pięknym i interesującym miejscem podczas mojej podróży po Izraelu była także Galilea. Swoją bazę miałem w Tiberias, zaraz nad Morzem Galilejskim lecz prawdziwa przygoda zaczęła się gdy jeździłem dookoła jeziora. Najpierw pojechałem na Wzgórze Błogosławieństw gdzie znajdował się kościół katolicki w zacisznym ogrodzie a potem zszedłem na dół polną drogą do Tabgha. Znajdują się tam dwa ważne kościoły lecz najpierw zszedłem nad Morze Galilejskie gdzie wykąpałem się w naturalnym basenie pomiędzy skałami i wziąłem prysznic pod wodospadem przy dopływie rzeki Jordan. Następnie zobaczyłem Kosciół Św. Piotra położony zaraz nad jeziorem a potem Kościół Rozmnożenia Chleba i Ryb. Na brzegu pierwszego kościoła apostołowie po raz pierwszy zobaczyli Jezusa a w drugim znajduje się kamień na którym Jezus położył dwa bochenki chleba i dwie ryby, które nakarmiły 5000 słuchaczy. Byłem też w Kapernaum gdzie Jezus nakazał swym przyszłym apostołom zarzucić sieci z drugiej strony i powiedział Piotrowi i jemu bratu, że jeśli pójdą z nim będą „rybakami ludzi”. W Kapernaum znajdują się także dwa ładne kościoły, w tym jeden prawosławny z pięknymi malunkami w środku. Dla mnie cały obszar Morza Galilejskiego był połączeniem pięknej przyrody z podróżą po miejscach biblijnych. Galileę więc gorąco polecam.

Żydzi w tradycyjnych strojach.

Gdy miałem jeszcze czas i pieniądze planowałem pojechać też na Wzgórza Golan, do stacji górskiej Tsfat i do miasta Haifa lecz z powodu nędznej ekonomii zakończyłem swą podróż po Izraelu w biblijnym Nazarecie. Spacerowałem po wąskich ulicach Starego Miasta od jednego kościoła do drugiego, w mieście gdzie dorastał Jezus i gdzie Józef miał kiedyś warsztat stolarski. Obiektem dominującym panoramę Nazaretu jest Bazylika Zwiastowania Pańskiego, którą polecam także z uwagi na oryginalne obrazy ukazujące Maryję i Jezusa, ofiarowane przez wiele krajów świata. To tutaj anioł Gabriel zleciał na ziemię aby powiedzieć Maryi, że jest w ciąży i urodzi syna bożego.

Z chrześcijańskiego punktu widzenia Izrael jest bardzo ciekawym krajem natomiast podróż po Izraelu i Palestynie otwiera oczy na kłamstwa brytyjskich mediów.

Izrael – czasy obecne

Uznanie międzynarodowe Izraela

Izrael został ogłoszony niepodległym krajem 14 maja 1948 roku. Obecnie na 192 kraje członkowskie ONZ Izrael został uznany przez 161 krajów, co oznacza że ciągle 31 krajów nie uznaje Izraela. Są to głównie kraje muzułmańskie które bojkotują Izrael, są solidarne względem Palestyny i chcą likwidacji państwa Izrael. 16 krajów nie akceptuje paszportów Izraela natomiast 8 krajów nie wpuszcza neutralnych turystów z izraelskimi stemplami w paszportach. Jednak gdyby policzyć także częściowo uznawane regiony ktore nie uznają Izraela to wyszłoby ich około 36, co i tak nie zmienia faktu że około 80% świata uznaje Izrael.

Jeśli chodzi o najbliższe sąsiedztwo Izraela to Syria domaga się zwrotu strategicznie ważnych Wzgórz Golan, Liban rości sobie prawa do Farmy Shebaa, natomiast Palestyna chcę przejąć kontrolę nad całym terytorium, które jest obecnie okupowane przez Izrael. Dla wiekszości krajów muzułmańskich Izrael nie ma wogóle prawa istnieć. Co ciekawe, Izraela nie uznają także: Korea Północna, Bhutan i Kuba. Według mnie Bhutan nie uznaje Izraela z powodu swojej polityki izolacyjnej oraz otwartego sprzeciwu przeciwko wojnom natomiast Korea Płn i Kuba nie uznają Izraela z powodu złych stosunków z Ameryką. Korea Północna nazywa Izrael „imperialistycznym satelitą”.

W mojej opinii Izrael to sztucznie założony kraj przez Wielką Brytanię na arabskiej ziemi; i sami żydzi to potwierdzili, mówiąc że – „wrócili do swojej historycznej ojczyzny po ponad 2000 lat”. Palestyna jest więc okupowana przez syjonistyczny Izrael lecz należy wziąć pod uwagę, że choć szatański naród żydowski ma na rękach krew wielu narodów, pomimo że odpowiada za wiele wojen, za kryzysy gospodarcze, za komunizm oraz propagandę i politykę niszczącą Białych chrześcijan, to jednak sam Izrael jest głównie problemem muzułmanów i to oni powinni go rozwiązać jeśli tego chcą. Pamiętajmy, że historia islamu to 1300 lat mordów, niewolnictwa, ciągłych inwazji na Europę i tortur. Reasumując więc, nawet gdyby Biała cywilizacja uwolniła się spod żydo-centrycznego reżimu to usunięcie bomby zegarowej na mapie świata o nazwie Izrael ciągle byłoby wbrew naszym interesom gdyż oznaczałoby że musielibyśmy pomóc naszym wrogom – muzułmanom.

Okupacja Palestyny nie jest więc westernem gdzie źli pastwią się nad dobrymi i w końcu dobrzy i honorowi wygrywają. W Palestynie nie ma dobrego bohatera gdyż tam jeden diabeł okupuje drugiego diabła. Należy też wziąć po uwagę co by było gdyby nie było Izraela. Wówczas w krajach muzułmańskich byłby pokój oraz wzrost gospodarczy co na pewno przyczyniłoby się do silnej muzułmańskiej armii. Z historii wiemy już co muzułmanie robią z Europą a potem z Białymi kobietami gdy mają silną armię i to jest właśnie ten jedyny powód dla którego istnienie złego żyda w sercu arabskiej ziemi zaczyna mieć sens. Egzystencja Izraela przestanie mieć dla mnie sens tylko wtedy jeśli muzułmańskie hordy dalej będą napływać do Europy za sprawą żydowskich praw. Poza tym żydzi i muzułmanie są do siebie bardzo podobni, zarówno kulturowo jak i ideologicznie i oboje szanują tylko brutalną siłę.

(Na marginesie, „powrót żydów do ich historycznej ojczyzny po 2000 lat” napawa mnie optymizmem na przyszłość gdyż oznacza, że wszyscy murzyni i muzułmanie też kiedyś opuszczą Europę i także wrócą do swoich historycznych ojczyzn).

Reszta artykułu do uzupełnienia

Relacje z wypraw

Mapa

Lokalizacja

Informacje praktyczne

Wiza turystyczna: Na wszystkich przejściach granicznych obywatele polscy otrzymują darmowy stempel uprawniający do pobytu na terenie Izraela i Autonomii Palestyńskiej przez 90 dni. Czasem urzędnik imigracyjny może podjąć decyzję o pozwoleniu na pobyt nie dłuższy niż 30 dni i wówczas podróżnik jest o tym informowany. Generalnie, najtrudniej jest wjechać do Izraela muzułmanom lub tym, tym którzy mają powiązania z islamem oraz obywatelom Trzeciego Świata.

Bezpieczeństwo: Bezpieczeństwo w Izraelu jest traktowane bardzo poważnie a rząd Izraela jest przygotowany na każdą ewentualność. Na terenie całego kraju istnieje zagrożenie rzucania kamieniami i koktajlami Mołotowa, ataki w autobusach, pchnięcia nożem i pobicia na trasach międzymiastowych. Ja jednak byłem w wielu miejscach w Izraelu, zawsze używałem publicznego transportu i nigdy nie czułem się w niebezpieczeństwie. Dlatego moim zdaniem, poza „specjalnymi okazjami”, takimi jak walki wewnętrzne, demonstracje oraz bomby zrzucane przy terenach przygranicznych Izrael jest krajem bezpiecznym dla turystów. Tel Aviv, Eliat czy Galilea są bezpieczne, podobnie jak Nazaret i Jerozolima gdzie mieszka wielu Palestyńczyków. Jerozolima jest bezpieczna gdyż całe miasto jest obstawione uzbrojoną policją a na drogach są wieże obserwacyjne oraz snajperzy. Poza tym jest też niesławna ściana z wieżami obserwacyjnymi, która oddziela Izrael od Palestyny i co sprawia że każdy kto wjeżdża na teren żydowski jest skrupulatnie przeszukiwany.

Z drugiej strony pamiętać też należy o samej reputacji Izraela jako kraju będącego w sercu najstarszego konfliktu na świecie. Gdy we Francji czy w Belgii muzułmanie pokazują nam czym naprawdę jest „religia pokoju” te europejskie kraje są ciągle uznawane za bezpieczne, jednak Izrael jest kojarzony z wojną nawet wtedy gdy nic się nie dzieje. Ponadto niebezpieczną propagandę strachu podsyca rząd Izraela oraz także przeciętni Żydzi gdyż jeśli Żyd ma coś do powiedzenia turyście to najczęściej będzie to historia o tym abym „nie jechał tam gdzie są Arabowie bo mnie na pewno zabiją”. Spędziłem w Izraelu 3 tygodnie i nigdy nie miałem problemów, choć nie da się niezauważyć że ludzie są czujni. Jako podróżnik który objechał Izrael, na bazie moich doświadczeń uznaję Izrael za bezpieczny.

Przed wyjazdem do Izraela należy koniecznie sprawdzić aktualne bezpieczeństwo lecz należy to zrobić tylko na forach dla podróżników gdyż tylko tam można przeczytać prawdę. Odradzam natomiast rady podróżne dawane przez wiecznie straszące Brytyjskie MSZ gdyż oni zawsze pokazują świat na zasadzie apokalipsy i dnia sądu ostatecznego.

Poruszanie się po kraju: Poruszanie się po Izraelu jest bardzo łatwe. Na terenie całego Izraela istnieje dobrze zorganizowana sieć autobusów oraz dzielonych taksówek. W drodze na Zachodni Brzeg z Jerozolimy do Betlejem następuje też rutynowa kontrola w przejściu Qalandia a potem zmiana autobusu. Autostop w Izraelu jest możliwy lecz niestety nie działa zbyt dobrze. Powodem tego jest, że Żydzi widzą w każdym turyście wroga Izraela i boją się zabierać ludzi, choć także jest tutaj element kulturowo-religijny. Wielu Żydów nie zabrałoby nikogo zwłaszcza w Szabas gdyż nie-żyd jest „goy” – (brudny). Cieszmy się więc, że Żydzi są „czyści” i lepiej używajmy autobusów oraz zostawmy żydowską wyobraźnię w spokoju.

Ceny: (na rok 2015 gdy £1 = 4.6ILS) Z finansowego punktu widzenia podróż po Izraelu jest bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem. Wiele osób myśli, że jeśli izraelski szekiel jest równy polskiej złotówce to ceny będą takie same, jednak w Izraelu jest znacznie drożej. Zachodni Brzeg jest tańszy lecz głowne miasta, takie jak Tel Aviv czy Haifa są niestety drogie co sprawia, że podróżnik na budżecie musi się liczyć z pieniędzmi. W Izraelu nie jest jednak drogo tylko dla przyjezdnych ale także dla miejscowych Żydów.

Za łóżko w Jerozolimie w pokoju z 10 innymi osobami płaciłem średnio 60 szekli i generalnie wszędzie można znaleźć zakwaterowanie za tą cenę, nawet w Tel Avivie. Cytadela Dawida w Jerozolimie kosztowała mnie 40 szekli i było to najdroższe muzeum, natomiast inne wejścia nie kosztują dużo. Za transport z Jerozolimy do Betlejem w jedną stronę zapłaciłem 8 szekli, bilet autobusowy z Eliat do Masady 50 szekli a z Tiberius do Nazaretu 19 szekli. Jedzenie jest porównywalne do polskich cen choć Tel Aviv jest znacznie droższy. Najtaniej jest w arabskich knajpach i sklepach gdzie z uwagi na niższe ceny zakupy robią też Żydzi. Szałarma to około 25/35 szekli, piwo – 15/20 szekli, frytki – 15 szekli, owoce – 6/10 szekli/kg, filiżanka herbaty – 0.5/1 szekiel, woda 1.5l – 7/10 szekli. Żaden dzień nie jest taki sam pod względem wydawania pieniędzy gdyż niecodziennie musimy podróżować. Uważam jednak, że rozważny podróżnik na budżecie powinien wydawać w Izraelu około £30/40 dziennie. Ja czasem wydawałem £10 dziennie gdyż spałem w namiocie i udało mi się parę razy złapać autostop więc wydawałem tylko na jedzenie.

Klimat: Północne i przybrzeżne obszary Izraela mają klimat śródziemnomorski i charakteryzują się gorącymi i suchymi latami oraz chłodnymi i deszczowymi zimami. Z drugiej strony południowe i wschodnie obszary Izraela cechuje klimat suchy. Średnia temperatura powietrza w Tel Avivie to 26°C w lipcu oraz 13°C w styczniu podczas gdy morze jest najcieplejsze w sierpniu i gdy woda osiąga temperaturę 29°C. Pora deszczowa rozciąga się od października do początku maja a największe opady od grudnia do lutego i znacznie różnią się w regionach z północy na południe. Najwyższa suma opadów występuje w części północnej i środkowej Izraela i zmniejsza się ona w południowej części kraju, od pustyni Negev do Eilat gdzie opady są znikome.

17 października 2016

PODOBNE ARTYKUŁY
Kazachstan

11 listopada 2011

Armenia

17 października 2014

Liban

17 października 2016

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan