Iran (Persja)


Oficjalna nazwa: Islamska Republika Iranu
Populacja: 77,176,930 mln
Powierzchnia: 1,648,195 km²

Galeria

Sekcja Iranu kosztowała mnie dużo pracy i wierzę że część ta nie będzie tylko przygotowaniem do podróży ale okaże się także edukacyjną lekturą na temat tego bardzo interesującego kraju. Fotografie i doładna relacja z wyprawy zostaną wgrane potem.

Kompas Travel jest niezależnym medium, odporną na poprawność polityczną i propagandę globalistów i nie znajduje się pod wpływem mediów głównego nurtu, co będzie zauważalne w pewnych częściach wszystkich artykułów.

Walory turystyczne Iranu, Indie – czasy obecne, prawdziwa historia Iranu w najciekawszych chwilach, Ajatollah Rudollah Chomeini.

Iran – walory turystyczne

Po Kaukazie zacząłem swoją podróż dookoła Iranu, który okazał się tak ciekawy oraz obfitujący w wiele przygód że zabawiłem tam aż 1 miesiąc i 10 dni. Do Persji wjechałem z Armenii co pozwoliło mi na zobaczenie północy, w tym skalnego miasteczka Kandovan. Z uwagi na propagandę nienawiści Iran jest bardzo niedocenionym kierunkiem turystycznym. Wszystko co słyszymy o Iranie w mediach dotyczy programu nuklearnego i domniemanego terroryzmu oraz fanatyzmu religijnego lecz po prawie 1.5 miesięcznej podróży zdałem sobie sprawę że Iran jest wielką, pouczającą przygodą. Do Iranu wjechałem z Armenii a następnie poruszałem się na południe zatrzymując się w bardzo wielu miejscach, kończąc na wyspach Zatoki Perskiej. Nie spodziewajmy się po Iranie XXI wieku magicznej krainy z Baśni Tysiąca i Jednej Nocy lecz mając czas na dokładną podróż, jak było to w moim przypadku, zdałem sobie sprawę że antyczna Persja jest w Iranie jak najbardziej obecna. Iran ma wiele atrakcji turystycznych i z mojego doświadczenia dzielę je na: zabytki, sztukę, piękno naturalne, ogrody, tradycyjne perskie jedzenie oraz dobrych ludzi. Gdybym miał ująć Iran w kilku słowach to byłyby to: meczety, bazary, kebaby, dywany i przyjaźni ludzie.

dsc_0189

W samym tylko Teheranie spędziłem około tygodnia i nie był to zmarnowany czas dlatego że byłem też w Tajrish na północy gdzie chodziłem po górach. Oczywiście nie do pominięcia są trzy największe atrakcje Iranu czyli stare miasta Isfahan, Shiraz i Yazd. Dla turysty choć także i dla historyków są to obowiązkowe miejsca, które pokazują piękno perskiej architektury, bogatą mozaikę oraz oczywiście dywany. Wielkim przeżyciem są też bazary na których można spędzić całe dnie i które nigdy mnie nie znudziły. Poruszając się po labiryntach tradycyjnych bazarów z paru stuleci wstecz, które same w sobie także były sztuką, wiele razy przysiadałem na jeden z wielu rodzajów herbat aby niedługo potem pójść do sklepu z dywanami. W Iranie każdy region ma swoje tradycyjne wzornictwo, tak samo jak wyroby szklane oraz misternie zdobione dzbany i talerze. Po środku każdego placu który zazwyczaj nosi nazwę Chomeiniego jest fontanna a dookoła zdobione meczety, pałace i bazary. Warto też wspomnieć, że bazary są także związane bardzo blisko z życiem politycznym Iranu. Wszelkie niezadowolenie słychać najpierw na bazarach a sami bazarnicy finansowali przewroty polityczne.

Każde miasto jest jednak trochę inne i dlatego nie można oceniać tego wielkiego kraju tylko po jednym miejscu. Pustynne miasto Jazd sprawiało wrażenie jakby było zbudowane z samej pustyni a nie z błękitnej mozaiki widzianej wszędzie indziej. Bardzo mi się też podobało miasto Kahzan oraz jego stare meczety i caravanserai. Mieszkałem tu w hotelu z XIX wieku z fontanną po środku zbudowanym w tradycyjnym stylu perskim. Odwiedziłem także 2000 letnie miasteczka zapisane do dziedzictwa kultury światowej. Jedno z nich to Abyaneh zbudowane w całości z czerwonego piaskowca a drugie to Masuleh będące małą stacją górską. Obowiązkowym punktem każdej podróży po Iranie są także antyczne ruiny miasta Persepolis w okolicach Shiraz. Jest to dawna stolica Imperium Perskiego, które pochodzi z lat 550–330 p.n.e. i które uderza swym historycznym bogactwem.

dsc_0510

Jeśli chodzi o bliski kontakt z naturą to w tym temacie Iran także nie zostaje w tyle. Z Teheranu wybrałem się na wspinaczkę w kierunku Damavand czyli najwyższego szczytu Bliskiego Wschodu i dotarłem na wysokość 4200m n.p.m. Wyżej nie wchodziłem z uwagi na brak sprzętu i dodatkowe opłaty lecz widziałem piękną przyrodę oraz ośli transport w górach Alborz. Z miasta Hamadan pojechałem do wodnej jaskini Ali Sadr a będąc w pustynnym mieście Kerman wybrałem się autostopem do Kaluts czyli do formacji z piaskowca wysokich nawet na 10 pięter. Wspinałem się na nie mając do towarzystwa tylko piach, wiatr i ogólną pustkę a potem spałem w Hotelu Miliona Gwiazd. Mam tu na myśli że najpierw spałem pod gołym niebem lecz gdy silna burza piaskowa połączona z deszczem brutalnie przerwała mój sen wszedłem do namiotu. Kaluts były pięknym, oderwanym od świata przeżyciem lecz nie moim jedynym. Będąc na przykład w mało odwiedzanym, pustynnym miasteczku Tabas pojechałem do oazy na pustyni, której nawet nie ma na wszystkich mapach. Byłem w Ezmirgan czyli w oazie gdzie zobaczyłem pasące się kozy na tle daktylowych palm oraz źródło z krystalicznie czystą wodą.

Bardzo mi się też podobały Zatoka Perska i Cieśnina Hormoz, które w zachodnich mediach są równoznaczne z wojną o ropę oraz szmuglerstem, które jest akurat prawdą. Spędziłem tutaj tydzień, najpierw w mieście Bandar Abbas a potem na wyspach Keshm i Hormoz. Na Keshm moje życie było ciężkie lecz ta pustynna wyspa okazała się wyprawą mojego życia. Podróżowałem tu autostopem oraz piechotą i idąc przez pustynię oraz czasem mijając stada dzikich wielbłądów dotarłem między innymi do pięknie uformowanego kanionu w którym były studnie. Chcę tu zaznaczyć że przeżywałem tu bardzo ciężkie chwile gdyż kończyła mi się woda, byłem piechotą kilka kilometrów od cywilizacji a temperatura osiągnęła 45°C. Byłem też w Namakdan czyli w największej solnej jaskini świata oraz na wyprawie łódką po lesie mangrowym. Gdy w końcu wyjechałem z Keshm czułem się wykończony gdyż od tygodnia spałem na pustyni a myłem się tylko w morzu. Moje ubranie było zniszczone od słońca i potu a ja sam schudłem 4 kg w tydzień, lecz mimo to było to wspaniałe doświadczenie. Potem jeszcze popłynąłem na Hormoz czyli na małą wyspę z ruiną portugalskiego fortu.

Byłem też w małych miastach takich jak Bam aby zobaczyć zniszczoną przez trzęsienie ziemi cytadelę w potem w Mahan i Rayen gdzie nie było gdzie spać a było za zimno na namiot dlatego przespałem się w szkole. Podróżując więc autostopem oraz jedząc dobre perskie jedzenie spędziłem w tym bardzo ciekawym, bogatym historycznie kraju prawie 1.5 miesiąca i było to jedno z moich najlepszych podróżniczych doświadczeń. Ku mojemu zdziwieniu miałem też dobry kontakt z kobietami. Były ciekawe skąd przyjechałem, przytulały mnie i były ogólnie bardzo miłe, zainteresowane związkiem a jedna nawet prosiła abym następnym razem przywiózł jej wibrator z Polski. Irańskie kobiety potrzebują miłości.

Co do samej Republiki Islamskiej to byłem w miastach Qom i Mashad, czyli dwóch najświetszych miastach Iranu. Te miejsca także polecam i to nie tylko z powodu budowli ale z powodu obserwacji ludzi. Jak się okazało nie wszyscy w Iranie podzielają bardzo konserwatywne poglądy rządu i niektórzy nawet uważają że ciągła rozbudowa kompleksu świątynnego Haram jest bez sensu. Iran jest więc typowym przykładem kraju, który wygląda bardzo źle w telewizji lecz jest wspaniałym doświadczeniem podróżniczym. Dużym atutem Iranu są także bardzo gościnni ludzie o czym przekonałem się wiele razy. Jako kierunek turystyczny zdecydowanie polecam Iran!

Iran – czasy obecne

Ekonomia:

Bank światowy zaklasyfikował Iran jako kraj średnich zarobków niższego szczebla i jest to ekonomia średnio rozwinięta, przemysłowa. Jest to także ekonomia w około 55-60% sterowana centralnie i zależna od produkcji ropy i gazu, które stanowią aż 80% dochodów z eksportu. Iran jest drugim na świecie producentem ropy (po Arabii Saudyjskiej) oraz jest na drugim miejscu (po Rosji) jeśli chodzi o rezerwy gazu. Przez lata więc ekonomia Iranu nie była zróżnicowana i zależna prawie całkowiecie od jednego sektora, co sprawiło że kontrola rządu nad ekonomią zamroziła sektor prywatny, a jednym z efektów tego rodzaju ekonomii jest na przykład rozkwit korupcji i nierówności w zaleźności od pełnionych funkcji. Na przykład żołnierze oraz elita rządowa mają ekonomiczne ułatwienia i większe szanse awansu a inni ludzie mogą liczyć tylko na siebie. Dziś ekonomia Iranu jest w okresie przemiany z kierowanego centralnie na wolno rynkową, tym bardziej że z powodu sankcji nałożone przez USA ekonomia Iranu bardzo ucierpiała i dlatego Iran dąży do pełnej samowystarczalności. W efekcie sankcji zagraniczne firmy nie chiały inwestować w Iranie i handel został ograniczony co odbiło się bardzo na przychodach rządu oraz na życiu przeciętnego Irańczyka. Dobrym przykładem jest tu fakt że bezpośrednio z powodu sankcji eksport ropy zmniejszył się o połowę co oznacza ogromny cios dla kraju w którym ropa ma istotne znaczenie gdyż stanowi aż 25% GDP. Sytuacja była do tego stopnia zła że pierwszy raz od 1980 biedny Irak prześcignął Iran w jej eksporcie, a w 2012 roku wartość riala spadła do rekordowo niskiej wartości w stosunku do dolara. Iran stracił także w ten sposób że wielu wykształconych Irańczyków szukało pracy w innych krajach gdyż Iran nie oferował im godziwych płac. Oprócz niezwykle ważnego sektora usługowego istnieją także przemysł taki jak górnictwo, produkcja oraz rolnictwo, choć ten sektor stracił wiele na znaczeniu gdyż wielu ludzi przeprowadzło się do miast. GDP Iranu w 2012 osiągnęło poziom $549.9 mld co stanowi mniej niż 1% światowej ekonomii. Na GDP Iranu składają się między innymi: sektor usługowy (45% GDP) , produkcja i górnictwo (20%), rolnictwo (10%) oraz ropa (25%). Ważne jednak aby wspomnieć że Iran zamierza dalej inwestować w wydobycie ropy, i na przykład w 2012 roku nawet wliczając sankcje Iran eksportował 1.5 mld baryłek ropy, a eksperci oszacowali że w 2015 roku roczny przychód Iranu tylko ze sprzedaży ropy może osiągnąć $250 mld. Jest tutaj jednak druga strona medalu co oznacza że rząd irański wydaje aż 25% swojego GDP na dotacje po to aby ropa i elektryczność były tak tanie jak to tylko możliwe. W efekcie tego rodzaju polityki konsumpcja ropy zwiększyła się o 10% w skali rocznej. Nieco wyżej wspomniałem że Iran jest potęgą w wydobyciu ropy lecz z drugiej strony sprzęt Iranu jest przestarzały i wymaga ogromnych inwestycji, co oznacza że co roku Iran musi importować średnio około 45% swojej własnej ropy głównie w formie benzyny, gdyż sam jej nie przetwarza. Irańscy eksperci pytali dlaczego niektóre z dotacji nie były wcześniej przeznaczone na modernizację sprzętu i myślę że z powodu chęci samowystarczalności cel ten będzie musiał być osiągnięty. Unikalną częścią irańskiej ekonomii są też „bonyad”, czyli religijni biznesmeni, którzy są zwolnieni z podatku i którzy posiadają około 20% krajowego GDP. Mają oni około 120 organizacji zwolnionych z podatku, które żyją także z różego rodzaju dotacji i kontrolują sporą część sektora usługowego i produkcyjnego lecz są skorumpowani, nie przynoszą dochodów i konkurują z sektorem prywatnym. Moim zdaniem są to religijne pasożyty i myślę że częściowo odpowiada to także na pytanie kto kradnie pieniądze z grobu Imama Rezy w nieskończenie rosnącym Haram w Maszhad oraz w Qom i innych religijnych miejscach. Islam w Iranie to świetny interes kosztem nie tylko zwykłych ludzi ale także krajowego GDP.

Wyżej wymieniłem bardzo ogólnie różne gałęzie irańskiej ekonomii, lecz ujmując sprawę dokładniej oczywiście każdy sektor dzieli się na wiele specjalizacji. Zależnie od sektora są to więc wielkie fabryki stali, chemikaliów oraz budownictwo, poprzez bankowość i ubezpieczenia, poprzez wydobycie metali wartościowych oraz półwartościowych, handel nieruchomościami, produkcję ubrań i bardzo dobrych butów (sam kupiłem dwie pary), transport, budowę dróg, telekomunikację, produkcję samochodów (18 miejsce na świecie), budowanie tam, farmaceutyki oraz takich rzeczy jak uprawa ryżu, orzeszków, przypraw oraz cały przemysł związany z produkcją owoców suszonych. Za pomocą powyższych przykładów chcę tylko pokazać, że ogólne zestawieni podziału GDP jest czasem zbyt ogólne aby mieć dobre pojęcie o kraju, gdyż Iran trudni się tysiącami małych specjalizacji i usług i wytwarza praktycznie wszystko. Jeśli chodzi o sektor prywatny to głównymi produktami są tu pistacje oraz ręcznie wyrabiane dywany ($500 mln w przeliczeniu na roczny eksport). Dodatkowo Iran ma wolną strefę handlu w Zatoce Perskiej, która z drugiej strony jest też centrum nielegalnego importu. Narkotyki są w Iranie ogromnym problemem a rocznie z tego tytułu kraj traci $8.5mld ze swojej ekonomii.

Obecnie w Iranie około 18.7% (30mln) populacji żyje w biedzie czyli za około $12 dziennie, a około 3.1% (10mln) żyje w skrajnym ubóstwie czyli za $2 dziennie. Bezrobocie stoi na poziomie około 15% ogólnie, choć wśród młodych (15-24) jest to aż 24%. Jeśli chodzi o inflację w Iranie to krążą na ten temat różne legendy, co sprawia że w trakcie miesięcznej podróży ceny mogą się trochę zmienić. Niedawno rząd irański przekonywał że inflacja stała na poziomie 13% lecz Irańczycy nie dawali się oszukać i wiedzieli że było to aż 25%. Niestety z raportów które przeczytałem z grudnia 2013 roku Iran może się „pochwalić” inflacją na poziomie około 36% do nawet 40%. Obecnie bezrobocie i wysoka inflacja, a co za tym idzie utrata wartości riala są głównymi zmartwieniami irańskiego rządu.

dsc_0485

„Oś zła”

Wszyscy słyszeliśmy opowieści grozy w mediach na temat Iranu jako „osi zła” oraz jego pracami nad bronią nuklearną. Uważam te historie za przekoloryzowane dreszczowce dla naiwnych dzieci, w które niestety wieżą całe narody. Zapewniam, że za wszystkim kryje się zawsze ekonomia i rządza władzy.

Wedle Goldman Sachs Iran ma potencjał aby zostać jedną z najpotężniejszych ekonomii XXI wieku dlatego Zachód bojąc się o swoje wpływy chce w jakiś sposób powstrzymać Iran przed wzrostem gospodarczym gdyż miałoby to na niego fatalny efekt. Tam gdzie nie pomaga dyplomacja pomaga siła militarna dlatego branie surowców naturalnych, kontrola ekonomiczna i budowanie przewagi strategicznej w cudzym regionie jest gwarancją własnego wzrostu gospodarczego. Poza tym utrzymanie wojska oraz miliardy inwestowane każdego roku w nową broń w niektórych krajach są obronnością państwa lecz w innych są inwestycją która musi się zwrócić; i takim krajem jest USA. Mimo to myślę że byłoby jednak lepiej aby kraje muzułmańskie nie miały bomby atomowej choć z drugiej strony zastanawiam się dlaczego Pakistan nie został powstrzymany.

Co do oskarżeń Iranu o terroryzm to wierzę że są one do pewnego stopnia prawdziwe ale wierzę też że Zachód jest w tej kwestii wart Iranu dlatego że polityka to opowieść w której brakuje pozytywnego bohatera. Uważam też, że wszelkie zamachy terrorystyczne zorganizowane przez Iran są odpowiedzią na politykę Zachodu natomiast muzułmański terroryzm nie płynie z Iranu ale głownie z krajów sojuszniczych USA, takich jak: Pakistan, Arabia Saudyjska, Egipt i Afganistan.

us-bases-iran1

Stany Zjednoczone mają ponad 40 baz wojskowych we wszystkich krajach muzułmańskich dookoła Iranu. Oprócz tego USA ma niszczyciel i łodzie podwodne w Zatoce Perskiej mające na swym pokładzie głowice nuklearne i dodatkowo także bezprawnie założoną bazę militarną Izrael, która płonie z nienawiści do Iranu. Kto tu jest więc zagrożeniem dla kogo???

Jeśli natomiast chodzi o odcinanie Iranu od reszty świata to widzę w to w następujący sposób: USA zawładnęło Irakiem i Afganistanem oraz ma bazy wojskowe w prawie każdym arabskim kraju oraz ma bazę militarną Izrael. W takiej sytuacji Iran jest osaczony i odcięty od świata i nie jest on w stanie zagrozić Ameryce. Wyobraźmy sobie że Iran miałby na tyle siły militarnej, politycznej i medialnej że podbiłby Kanadę i Meksyk, miałby ogromną armię na Kubie oraz niszczyciele w Zatoce Meksykańskiej. Następnie Iran odciąłby USA od świata i nazwał go osią zła. Jest to dokładnie to co Ameryka robi Iranowi dla własnych korzyści ekonomicznych. Tymczasem głupi amerykański czy brytyjski naród wierzy, że Irańczycy rodzą się źli. Ludzie uwierzą we wszystko.

Edukacja:

Edukacja w Iranie stoi na wyższym poziomie niż w wielu innych krajach muzułmańskich a edukacja dla kobiet jest zazwyczaj w takim samym stopniu otwarta jak dla mężczyzn. Piśmienność stoi na poziomie 85% a u młodych ludzi w wieku 15-24 na poziomie 97% bez różnic co do płci. Dla przykładu średnia piśmienność w regionie to 62% z dużymi różnicami co do płci a na przykład w sąsiednim Pakistanie pisać i czytać potrafi tylko 53% ludzi.

W teorii edukacja jest darmowa i obowiązkowa lecz w praktyce wygląda to trochę inaczej. Do przedszkoli zapisywanych jest 50% dzieci a szkoły podstawowe zaczynają się w 6 roku życia dziecka i trwa przez 5 lat, lecz na podstawie danych z 2004 roku nigdy nie udało się osiągnąć 100% rekrutacji. Następnie są dwa poziomy szkoły średniej gdzie każdy trwa po 3 lata i pierwszy jest obowiązkowy a drugi już nie. Pierwszy 3 letni etap jest po to aby sprawdzić zdolności młodego człowieka  i nakierować zawodowo na sam koniec obowiązkowej nauki. Drugi, 3 letni okres nauki średniej nie jest obowiązkowy i ten poziom nauki przeznaczony jest dla młodzieży w wieku 14-17 lat. Rekrutacja na tym etapie nauki stoi na poziomie 80% i średnio 6% tego poziomu edukacji jest prywatnych. Drugi etap szkoły średniej jest też podzielony na 3 rodzaje które kształcą w zakresie handlu, przemysłu, literatury, literatury, matematyki i wielu innych przedmiotów. Następnie, dla osób w wieku 17-19 są 2 letnie studia techniczne/zawodowe które przygotowują do konkretnego zawodu. Inną drogą jest roczne studium przed inwersyteckie które daje możliwość składania dokumentów na studia. Następnie są 4 letnie studia licencjanckie a potem 2 letnie studia magisterskie. Na poziomie licencjackim rząd płaci za 4 letnie studia oraz utrzymanie w Islamskim Uniwersytecie Azad. Po 2 letnich studiach magisterskich jest także 3 letni program doktorancki, a Iran ma najbardziej prestiżowe uniwersytety w Azji Zachodniej (lub na Bliskim Wschodzie dla tych którzy lubią nadużywać tego sformułowania bez jego zrozumienia). Dodam także że według SCImago będącym światowym wskaźnikiem wpływu naukowego, Iran ma aż 3 uniwersytety które znajdują się w pierwszym 1000 najlepszych na świecie. 20% wydatków państwa jest przeznaczone na edukację czyli 5% GDP. Jest to więc większy procent niż w innych krajach rozwijających się. Dużym powodzeniem cieszą się języki obce z których najpopularniejszym jest język angielski. Obecnie w Iranie jest już ponad 5000 szkół języków obcych oraz wiele szkół zachodnich. Coraz więcej szkół jest też wyposażonych w internet który pomaga w edukacji. Iran ma co roku ponad 3.5 mln studentów na uczelniach wyższych, w tym 1 mln na uczelniach medycznych.

dsc_0424

Islamizacja edukacji oraz rola kobiet:

Mój opis edukacji w Iranie może w pierwszej chwili wyglądać bardzo dobrze, lecz niezapominajmy że Iran ma też swoją drugą stronę, która nazywa się „Republika Islamska”.

Wkrótce po islamskiej rewolucji wszystkie szkoły i unwersytety zostały podane muzułmańskim zmianom i kobiety były dyskryminowane. Większość nie miałą wstępu do uniwersytetów dlatego że nauczyciele byli mężczyznami. Jednak wraz z biegiem lat kobiety doczekały się równych praw, lub przynajmniej tak to wygląda. Zgodnie z konstytucją Iranu wszyscy bez względu na płeć mają wstęp do każdego poziomu szkolnictwa. Pomimo że po dojściu Chomeiniego od władzy reguły bardzo skrzywdziły kobiety, to z drugiej strony powstało wiele ruchów kobiet który wywalczyły swoje prawa. Po śmierci Chomeiniego większość zakazów zostało zniesionych, choć dziś na przykład w wielu uniwersytetach, kantynach i bibliotekach istnieje podział płci. Dziś kobiety w Iranie stanowią ponad 50% absolwentów uczelni wyższych oraz 70% absolwentów nauk ścisłych i inżynierskich. Nie podoba się to oczywiście muzułmańskiemu reżimowi, który naciska na większą segregację płci i podział o tak zwaną „równowagę płci” na pewnych kierunkach. Na studiach technologicznych rekrutacja kobiet jest ograniczona a na uczelni gdzie głównym tematem jest wydobycie ropy kobiety nie są przyjmowane. Muzułmański reżim oczywiście tłumaczy się w bardzo dyplomatyczny sposób mówiąc że to dla dobra kobiet gdyż w zawodach technologicznych jak na przykład wydobycie ropy kobiety byłyby w 98% bezrobotne. Ponadto, jak twierdzi rząd irański nie ma wystarczającej liczby żeńskich akademików, co oznacza że kobiety w Iranie nie zostaną fizykami, archeologami, informatykami oraz kobietami interesu. Jednak opierając się na badaniach oraz także na mojej własnej opinii rząd irański po prostu jest zmartwiony tą sytuacją, dlatego że na niektórych uniwersytetach kobiety nawet 68% miejsc i to kobiety osiągają lepsze wyniki w nauce. Z drugiej strony rozumiem ograniczenia i nie sądzę aby miały one coś wspólnego z islamem. Jeśli jakikolwiek kraj będzie miał same kobiety naukowców to szybko doprowadzi to do zmiejszenia małżeństw i prokreacji co kłóci się nie tylko z muzułmańskim ale także z każdym innym modelem rodziny. Kobiety nie mają też wstępu do działu literatury angielskiej. Z drugiej strony studia pielęgniarskie są otwarte tylko dla kobiet. Zdarzają się też rzeczy esktremalne które świadczą jednak o tym że muzułmański reżim stara się na siłę islamizować ludzi którzy w cale nie są zainteresowani islamem. Raz na islamskim uniwersytecie Azad w Teheranie kobieta była pobita przez personel dlatego że nie chciała nosić hidżabu (czarne prześcieradło).

dsc_1138

Zdrowie:

Iran jest jednym z najbardziej zaludnionych krajów swojego regionu, z czego ponad połowa populacji Iranu jest w wieku poniżej 35 lat (dane z roku 2013). W tym wieku ludzie zakładają rodziny, lecz aby oni oraz ich przyszłe dzieci mogły budować Iran oraz jego ekonomię, oprócz edukacji, bezpieczeństwa i wielu innych rzeczy rząd powinien także zapewnić właściwą opiekę lekarską. Po rewolucji islamskiej konserwatywny rząd kleryków zabronił wszelkiej antykoncepcji lecz szybo zmienili zdanie gdyż populacja prawie się podwoiła. Ta na przykład, w roku 1980 czyli rok po rewolucji islamskiej popuacja Iranu stała na poziomie 40 mln, w roku 2000 około 60 mln a w roku 2013 jest to już ponad 76 mln. W takich warunkach służba zdrowia powinna być niezawodna i przez ostatnie lata bardzo się poprawiła i upowrzechniła nie tylko w głównych miastach ale także na terenach wiejskich. Wedle danych z 2008 roku system zdrowia w Iranie był wart $24.3 mln, natomiast w 2013 już stoi na poziomie około $50 mln i przewiduje się że wciąż będzie wzrastał. Wedle konstytucji każdy obywatel ma prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej i biorąc pod uwagę inne kraje które przemierzyłem była czysta fikcja. W Iranie natomiast sytuacja ta jest bardzo bliska prawdy. Większość Persów ma dostęp do bezpłatnych szczepionek i leków, a w każde małej wsi są także przychodnie które oferują pomoc za bardzo małe pieniądze, a w miastach są także prywatne kliniki, które tak samo jak ich ceny stoją na wyższym poziomie. Około 85% ludzi jest ubezpieczona a dostęp do leków i służby zdrowia stoi na poziomie około 86% na terenach wiejskich oraz 100% w miastach. Na wsiach niestety brakuje sprzętu gdyż kliniki oddalone od dużych miast nie są w pełni pokrywane. Iran ma także bardzo dobrą edukację lekarzy oraz personelu służby zdrowia i jest w tym temacie samowystarczalny. Ponadto jest też wystarczająco dużo szpitali oraz sprzętu oraz 7 pielęgniarek i 17 łóżek szpitalnych na 10.000 osób. Mogą się to wydawać małe liczby, lecz zwłaszcza moje ostatnie zdanie jest bardzo ważne. Dla porównania gdy byłem w szpitalu w Indiach musiałem sam sobie kupić strzykawkę i plaster a widok szpitala tak mnie odstraszył że sam sobie zrobiłem potrzebne zastrzyki w hotelu. W Bangladeszu na przykład są tylko 4 łóżka szpitalne na 10.000 osób oraz tylko 8 położnych na 1000 rodzin co prowadzi do ogromnej śmiertelności matek przy porodach. Iran z drugiej strony cieszy się popularnością jeśli chodzi o turystykę medyczną. Każdego roku około 30.000 osób przyjeżdża do Iranu na różne zabiegi. Jeśli chodzi o dane statystyczne to śmiertelność nowordków stoi na poziomie 28.6% na 1000 naturalnych porodów; śmiertelność dzieci do lat 5 to 34 na 1000 a śmiertelność matek przy naturalnych porodach to 25 na 1000. Do tego szczepienia dla dzieci i kobiet ciężarnych są szeroko dostępne a paraliż dziecięcy został prawie kompletnie wyeliminowany. Warto też wspomnieć, że jeśli chodzi o szczepionki to Iran nie chce wpuszczać na rynek obcych firm i wkrótce będzie samowystarczalny. 92% na terenach wiejskich ma dostęp do bezpiecznej, pitnej wody, w miastach jest to 100%. Natomiast wedle danych Banku Światowego dostęp do sanitariów ma całe 100% zarówno na wsiach jak i w miastach, co pomogło w wykorzenieniu gruźlicy. Niestety cholera była tu problemem i jako przykład podam tu rok 2005 gdy zanotowano 1118 zakażeń i 21 zgonów. Niestety cholera w Iranie jest problemem który powraca i o którym rząd nie zawsze chce mówić. Gdy w październiku 2013 roku wchodziłem do Iranu z Armenii mówiono mi abym uważał gdyż w Iranie znowu była epidemia. Na wszelki wypadek zostałem zdezynfekowany.

Patrząc natomiast na mapę niedożywienia świata Iran znajduje się w tej samej kategorii co wszystkie kraje wysoko rozwinięte, co oznacza że statystycznie niedożywionych jest mniej niż 5% społeczeństwa. Z drugiej jednak strony mapa ta nie mówi wszystkiego gdyż inne dowody pokazują że aż 25% wszystkich dzieci w Iranie jest za niskich i waży za mało na swój wiek, co ma miejsce głównie w małych wioskach. Do tego 35% kobiet i 15% mężczyzn w Iranie jest otyłych.

Głównymi przyczynami zgonów w Iranie są choroby układu krążenia, choroby serca i rak, choć także depresja. Wiele z powyższych chorób oraz związanych z nimi zgonów byłoby w pełni uniknionych gdyby nie to że Iran jest krajem palaczy. Iran ma około 12 mln palaczy, z czego aż 80% zaczyna palić przed 20-tym rokiem życia. Z roku na rok jest ich jednak coraz więcej a młode kobiety też palą. Jest to więc jedna rzecz niezgodna z islamem którą islamski reżim zaniedbuje.

Jeśli chodzi o HIV/AIDS to w porównaniu z innymi krajami nie jest źle lecz liczby rosną i główną przyczyną jest wstrzykiwanie narkotyków oraz w mniejszym stopniu kontakty seksualne. Obecnie z wirusem HIV w Iranie żyje około 100.000 ludzi a dodatkowe tabu związane z chorobą powstrzymuje przed lepszym leczeniem. Iran ma największą populację ludzi na świecie uzależnionych od narkotyków (2.8%), co ma także wpływ na zakażenie wirusem HIV. Iran ma 975km granicę z Afganistanem czyli największym producentem narkotyków na świecie.

dsc_0365

Kultura/Religia:

Zanim rozwinę temat chcę zaznaczyć że tradycyjna kultura perska oraz „pseudokultura” związana z republiką islamską to dwie różne rzeczy. Z jednej strony słyszymy w mediach o Iranie wyobrażając sobie ten kraj tylko pod kątem islamu, nie wiedząc jednocześnie że z drugiej strony tradycyjna kultura perska to o wiele więcej niż czarne prześcieradła, meczety do znudzenia i zakryte głowy. Typowe muzułmańskie stereotypy w Iranie jak najbardziej istnieją lecz w porównaniu z Arabistanem czy Pakistanem kulturowo kraj ten stoi o wiele wyżej. Ważne jest także aby pamiętać że kultura Persji kształtowała się przez tysiąclecia i wpływ na nią miały kształtujące się na jej terytorium imperia, które wnosiły lub zubożały Persję na różne sposoby. Przykładami które podam są ataki Turków, Mongołów i Arabów oraz także Europejczyków. Myślę także że zwłaszcza po islamskiej rewolucji w 1979 roku w kulturze Iranu pojawiła się wielka niezgodność czego często doświadczałem podczas mojej podróży. Rozmawiałem z bardzo konserwatywnymi młodymi kobietami owniętymi w czarne prześcieradła, które chwaliły islam i mówiły że wychowując się w tej kulturze są w stanie zaakceptować zakazy, choć z drugiej strony rozmawiałem także z dziewczynami, które mówiły że z ledwo zakrytą głową wyglądają głupio i uważają że islam jest beznadziejny i dlatego powinien być tylko dla Arabów jako niższej rasy.  Dlatego właśnie jeśli chodzi o kulturę Persji warto jest ją rozdzielić na tą przed rewolucją i po rewolucji islamskiej. Także dlatego że znaczącą rolę w tym podziale odgrywają kobiety.

Zacznę od tego że jeśli chodzi o pochodzenie rasowe które interesuje mnie w dużym stopniu Iran jest dość różnorodny. Persowie stanowią tylko 61% populacji Iranu. Potem są Azerowie (16%) i Turcy (2%) zamieszkujący głównie tereny płn-zach z głównym miastem Tabriz, Kurdowie (10%) mieszkający w tej samej części co Azerowie lecz bliżej terenów przygranicznych pomiędzy Iranem a Turcją. Ciekawymi ludźmi są także Lurowie (6%) którzy zamieszkują głównie tereny płd-zach choć do dziś wielu z nich ciągle żyje koczowniczo przemieżając Iran i mieszkając w namiotach. Lurowie są najbliżej związani z Kurdami od których pochodzą a ich język jest dialektem kurdyjskiego. Następnie są też Baluchowie (2%) którzy zamieszkują tereny płd-wsch przy Pakistanie, oraz Arabowie (2%) zamieszkujący głównie prowincję Kuzestan na północy Zatoki Perskiej oraz na południu w mieście Bandar Abbas i wyspie na Keszm. Są także inni mniejszości jak na przykład Turkmeni (2%) zamieszkujący głównie tereny północne wzdłuż granicy z Turkmenistanem oraz reszta razem stanowią około 1% populacji Iranu. Jest to na przykład około 250 tys Ormian, Gruzini, assyrianie oraz żydzi. Każda z tych ras posiada swój własny język oraz odrębności kulturowe a czasem i religijne lecz oficjalnie według rządu są oni ludźmi Iranu. Ja osobiście tak nie uważam gdyż przynależność do danego kraju ja osobiście determinuję przede wszystkim na podstawie rasy. Oznacza to że jeśli na przykład Arabowie lub Murzyni będą mieszkali w Polsce od trzech pokoleń, to nigdy, bez względu na znajomość języka polskiego nie będą Polakami gdyż nie odpowiadają standardom rasowym i kulturowym Polski. Myślę że rząd irański częściowo się ze mną zgadza gdyż „perska etniczność” istnieje wtedy gdy ktoś nie mówi żadnym regionalnym językiem i nie ma innych obyczajów kulturowych niż tradycyjne perskie. Z drugiej strony na pierwszy rzut oka widać różnicę pomiędzy Persami a Baluchami, Arabami czy Turkami. Jeśli chodzi o język to głównym jest oczywiście perski (farsi) lecz z drugiej strony zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w 2001 roku językiem perskim jako pierwszym posługuje się tylko 68%, natomiast pozostali posługują się najpierw swoim regionalnym a perski traktują jako drugi.

Następną ważną rzeczą jest religia dlatego że Iran nie zawsze był republiką islamską. Antyczną wiarą starożytnej Persji przed najazdem Arabów w VII wieku był zaorastrianizm, który do dziś ma swoje ogromne odbicie w sztuce, kulturze i filozofii a dla turystów stanowi ważny element każdej podróży nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Dziś główną religią Iranu jest Islam (98%) i ważne jest też że jest to jedyny kraj gdzie islam szyicki stanowi aż 89%. Następną liczącą sę mniejszością jest islam sunicki (9%) który przoduje we wszystkich innych muzułmańskich krajach, oraz są także inne mniejszości religijne (2%) jak chrześcijanie, żydzi oraz zaorastrianie, którzy mogą bez przeszkód praktykować swoje obyczaje. Nawet pomimo konfliktu pomiędzy Iranem a Izraelem oraz sprawy o Palestynę jedno miejsce w parlamencie jest zarezerowane dla żyda. Jedyną religią która pomimo wolności religijnej gwarantowanej przez rząd jest prześladowana to bahaizm. Bahajowie istnieją w małych społecznościach w całym Iranie i mają wiernych w każdej z etnicznych mniejszości. Z tego co zauważyłem nastawienie do mnie jako chrześcijanina było w Iranie bardzo dobre i ludzie podchodzili do tego poważnie. W Iranie znajduje się także kilka antycznych kościołów, głównie na północy z powodu ormiańskiej społeczności oraz w Esfahan. Niektóre z nich mają w środku interesujące freski lecz wszystkie wyglądają jak meczety z krzyżem na czubku.

dsc_1073

Ważną częścią perskiej kultury są bazary, które nie są tylko centrami komercyjnymi ale także miejscami życia społecznego, politycznego, kulturowego i religijnego. Na przykład bazar w pięknym, zabytkowym mieście Esfahan został zbudowany w XVII wieku i jest bogate, zdobione łukami i mozaikami labirynty nadają serce i dusze starożytnej Persji której turysta w Iranie przecieć chce znaleźć. Bogato zdobione sklepy z jedwabiem, dywanami oraz tradycyjnymi słodyczami i przyprawami przyciagają uwagę podróżnika. Oprócz tego na każdym bazarze są także herbaciarnie gdzie wiele razy nawiązałem kontakt z Persami i odpowiedziałem na wiele pytań, bo w Iranie każdy jest bardzo ciekawy dlaczego podróżnik z Polski chciał odwiedzić ich kraj. Przy herbacie, w pobliżu małej fontanny, tuż za salonem z ręcznie wyrabianymi dywanami oraz z paczką daktyli w ręku można bardzo miło spędzić czas. Generalnie każde miasto w Iranie ma swój bazar lecz najlepsze polecam w Esfahan, w Teheranie, Tabriz, w Sziraz, Yazd oraz w Kaszan. Bazar w Teheranie ma aż 10km średnicy i został on nazwany „miastem wewnątrz miasta”. Panny przychodzą tutaj aby znaleźć męża lec także aby nawiązać kontakt z miłym turystą z Polski, wierni przychodzą do meczetu Chomeiniego do którego prowadzi wiele przepełnionyh towarem labiryntów, a ci którzy nie mają pieniędzy przychodzą tu zaciągnąć kredyt u sprzedawców za mniejszą stawkę niż w banku. Nie jest to jednak żart, dlatego że zwłaszcza dawniej to właśnie „bazarnicy” udzielali pożyczek na mieszkania, samochody i także na wesela. Bazary urosły także do celów politycznych i są symbolem perskiej kultury. Przed rewolucją niektórzy bazarnicy finansowali rewolucję islamską i będąc centrum życia społecznego i finansowego niezadowolenie narodu z rządu zawsze najpierw odczuwa się na bazarze. Będąc na bazarach zobaczyłem wiele ciekawych sklepów i sprzedawców rzeczy które nie wiedziałem że można sprzedać, napiłem się herbaty, zjadłem kebaba a mężczyzna o imieniu Jafar (imię jak czarny charakter z Aladdyna) pomógł mi wytargować cenę za dywan. Trzeba jednak wiedzieć gdzie usiąść gdyż raz w Yazd usiadłem koło pracowni wykuwaczy garnków miedzianych. Pierwsze kompleksy bazarowe były w Iranie budowane już w IV wieku przez Chrystusem.

Warto też przy okazji wspomnieć o kulturze wyrabiania dywanów i określam to dzieło jako osobną kulturę gdyż w Iranie tradycyjne perskie dywany mają ogromne znaczenie. Każdy bazar ma swoją część poświęconą tylko dywanom i są one robione albo maszynowo (tańsze) albo wyrabiane ręcznie. Do tego każdy region Iranu a nawet każde miasto ma swoje charakterystyczne wzory których się trzyma, dlatego specjalista jest w stanie od razu stwierdzić jakiej jest on jakości i czy pochodzi z Tabriz, Esfahan czy z Maszhad. Sztuka perskich dywanów jest uznawana na całym świecie co nie dziwi że Iran produkuje więcej dywanów niż wszystkie inne kraje razem. Byłem na przykład w muzeum dywanów w Teheranie i myślę że jest to najlepsze miejsce aby zobaczyć każdy możliwy wzór ze wszystkich stron Persji. Dywany perskie to nie tylko kolorowe wzory, to także pejzarze, obrazy dywanowe, drzewa genealogiczne rodzin oraz historia islamu przedstawiona w obrazach. Widziałem także dywany z widokami pięknych kobiet oraz ostatnią wieczerzę. Wybór jest tu ogromny dlatego jeśli chodzi o bazary i dywany to myślę że jest to punkt do którego każdy podróżnik będzie wracał.

Iran ma także swoje tradycyjną kuchnią, której potrawy są głęboko zakorzenione w Perskiej kulturze. Podstawą jest cienki chleb w wielu jego formach lub ryż, który według wierzeń ludowych jest zbliżaniem się do boga. Poniekąd zgadzam się dlatego że sam ryż z masłem i perskimi delikatesami rzeczywiście smakuje bosko. Pozatym są różne mięsa w formie kebabu i szisz kebabu, zazwyczaj z wołowiny, drobiu lub jagnięciny. Jedzenie perskie jest więc zdrowe gdyż ryż jest gotowany a mięso jest grillowane, tak samo jak warzywa, zazwyczaj pomidory, papryka i grzyby. Iran ma także popularne słodycze jak na przykłąd bakhlava, lecz warto jest powiedzieć że wszystkie są oparte na mleku, miodzie, orzechach, migdałach, żółtkach jaj, róznych zbóż i soku z cytryn. Głównymi napojami jest jogurt oraz herbata, czarna oraz zielona i kwiatowa. Niestety dziś w Iranie bardzo popularne stały się bary szybkiej obsługi, które są obrzydliwe lecz Irańczykom smakuje gdyż mają dość tradycyjnego jedzenia. Popularne są też herbaciarnie (czajchany) gdzie podawane są herbaty w małych czajnikach z cukrem i słodyczami choć z w tych samych miejscach podawane są też czasem tradycyjne posiłki. Podobny zwyczaj zaobserwowałem także wcześniej w Tadżykistanie oraz Kirgistanie. Najbardziej w pamięci utkwiła mi zabytkowa łaźnia jednego z sułtanów w mieście Kerman, która została przerobiona na czajchanę. Położyłem się tam na drewnianym łóżku, oparłem na poduszkach a zespół grał tradycyjne piosenki.

dsc_1037

Ważną częścią perskiej kultury są także ogrody które mają odzwierciedlać raj na ziemi. Perskie ogrody zazwyczaj składają się z fontanny, lub długiego, czasem piętrzącego się obiektu wodnego oraz roślin dookoła. Na przykład w jednym z ogrodów w Sziraz były to drzewa cytrynowe oraz czerwone kwiaty a dookoła znajdowała się tradycyjna architektura perska z łukami oraz lustrzaną mozaiką i freskami na wybranych częściach ścian.

Kolejnym istotnym i niezwykle obszernym tematem jest perska architetura, która poprzez swoją sztukę miała symbolizować przybliżenie się człowieka do nieba. Perska architeturę dzielę na meczety, ogrody, bazary, pawilony, łaźnie, herbaciarnie, mauzolea, rzeźbione jaskinie oraz także warowne mury i domy lodowe. Częścią tradycyjnej architektury w Iranie są także antyczne przed islamskie miasta jak na przykład Persepolis z charakterystycznymi rzeźbami, kolumnami, płaskorzeźbami. Polecam także pałace w Sziraz oraz w Teheranie oraz tradycyjne domy kupców w Kaszan, które reprezentują o wiele więcej niż tylko domy. Innymi obiektami godnymi polecenia są także arki w Rayneh oraz zniszczona lecz odbudowywana arka w Bam oraz zabytkowe mosty w Esfahan. Meczety w Iranie są zazwyczaj obłozone błękitną mozaiką choć jest kilka w Kaszan oraz Yazd które mają kolor pustyni. Domy kupców w Kaszan oraz wszystkie meczety i ogrody, łaźnie i herbaciarnie mają charakterystyczne łuki, filary, a także malunki i mozaikę zrobioną z małych luster. Budowlom  zazwyczaj towarzyszy roślinność a place takie jak na przykład plac Chomeiniego w Esfahan, lub domy kupców w Kaszan oraz ogrody są zbudowane geometrycznie i mają po środku basen z fontannami. Iran to także minarety o różnych grubościach i wysokościach oraz bramy z łukami otoczonymi mozaiką, jak na przykład ogromna brama w pustynnym mieście Yazd. Innymi stylami są fortece z okresu przed perskiego jak np. Choqa Zanbil koło granicy z Irakiem oraz świątynie zaraostriańskie z ogniem po środku (najlepszą widziałem w Azerbejdżanie). Oprócz swej geometryczności polegającej na planowaniu budowy w sposób trójkatów, półkoli i prostokątów perska architektura jest także stylem kontynuacj powtarzania tych samych elementów, co moim zdaniem bardzo dobrze widać patrząc na zabytkowe mosty w Esfahan. Co do materiałów używanych dawniej to są to te których było pod dostatkiem w danym regionie Iranu. Na przykłąd w pustynnym mieście Yazd najstarsza część antycznego miasta jest ulepiona w gliny i trocin a dachy są podtrzymywane na drewnianych balach, co daje imponujący efekt. Tak samo jest w arkami w Rayneh oraz w Bam.

Iran ma także swoje kino, muzykę, literaturę oraz sztukę która dawniej przedstawiała na przykład kobiety grające na instrumentach lub karmiące mężczyzn winogronami. Jednak po rewolucji islamskiej w 1979 roku sztuka nabrała innego charakteru. Mając na myśli sztukę mówię tu nie tylko o obazach w licznych galeriach ale także freskach na ścianach ogrodów, łaźni i pałaców. Radzę także patrzeć do góry aby niczego nie przeoczyć. Persja ma także bardzo dobrze rozwiniętą poezję a poetami których warto przypomnieć są Ferdowsi oraz Rudaki, który popularny jest także w Tadżykistanie. Gdy przemierzałem Iran autobusami zawsze były włączane filmy, i z tego co zauważyłem to kobiety w cale nie były na nich ani grzeczne ani posłuszne. Jest to kino promujące kulturę islamu na tle rodzinnym i zawodowym gdzie kobieta jest szefową, jest kłótliwa i rządzi mężczyznami, mając jednocześnie zakrytą głowę i żyjąc wg zasad swojej kultury.

Myślę że istotną częścią perskiej kultury jest także gościnność oraz życzliwość w stosunku do turystów, tym bardziej że rzadko kto chce przyjechać do kraju „terrorystów”. Podróżując po Iranie wiele razy się spotkałem z wielkim zaineresowaniem dlaczego przyjechałem do Iranu, choć ludzie zadawali wiele pytań na tematy polityczne, rodzinne i obyczajowe mojego kraju. Raz perska rodzina zaprosiła mnie do domu ze stacji autobusowej. Zapytali czy mam znajomych w Iranie a potem wzięli mnie do domu, dali kolację i spędziłem u nich noc. Inny Pan w górach wziął mnie do domu za niską cenę i doradził jak się wspinać na Damavand. Wiele razy korzystałem z autostopu na przestrzeni setek kilometrów i zawsze czułem się w ranie dobrze i bezpiecznie. Generalnie Persowie są miłym narodem a jedyne ograniczenie w kontakcie z nimi polega na tym że mało kto mówi dobrze po angielsku. Z drugiej strony Irańczycy są też bardzo ciekawi dlatego trzeba im dawkować informacje. Czasem ludzie zatrzymywali mnie na ulicy aby zadać mi pytania. W Europie byłoby to nie do pomyślenia.

dsc_1331

Dużą rolę w Iranie odgrywają także kobiety i jest to temat który zmienił się po rewolucji islamskiej w 1979 roku. Przed rewolucją islamską kobiety w Iranie nie chodziły zakryte. Ubierały się w stylu europejskim a na plaży nosiły kostiumy kapielowe. Gdy Ajatollah Chomeini doszedł do władzy i kazał wszystkim kobietom nosić hidżab (czarne prześcieradło zakrywające całe ciało) wówczas kobiety tłumnie protestowały przeciwko muzułmańskiemu prawu. Dziś niektóre kobiety owijają się w ten sposób a inne ubierają się skromnie lecz bez hidżabu, jedynie nosząc chustkę prawie odkrywającą całą głowę. Można dużo powiedzieć na temat różnic w życiu kobiet przed i po rewolucji lecz moim zdaniem za czasów szacha kobiety miały więcej wolności. Szach wprowadził też wiele nowych praw jak na przykład prawo do rozwodu i opieki nad dziećmi, dziedziczenia, planowania rodziny, wiek małżeński od 18 roku życia, prawo do głosowania. Wszystkie te prawa istnieją w Iranie do dziś lecz generalnie w Iranie lepiej jest się urodzić mężczyzną. Szach na przykład zabronił nosić hidżabu lecz niektóre kobiety chcąc pokazać swoje poparcie dla Chomeiniego i tak go nosiły. Po rewolucji hidżab stał się obowiązkowy a w miejscach publicznych takich jak uniwersytety, wchodzą do autobusów innym wejściem oraz mimo równości w polityce i na uczelniach istnieją ograniczenia. Iran nie jest jednak republiką islamską, która kompletnie straciła rozum w imię religii. Kobiety mogą głosować i prowadzić samochód, mają wysokie wyniki w nauce oraz międzynarodowym sporcie lecz niestety muszą się zakrywać nawet te kobiety które nie chcą. W Iranie istnieje policja religijna która na rozkaz lidera Alego Chameniego karze kobiety za niedbały strój. Oznacza to że parę lat temu w Teheranie setki kobiet zostało aresztowanych za niedbałe noszenie hidżabu i czadoru, co oznacza podwinięte rękawy oraz chustę na głowie z premedytacją „zsuwającą się” za uszy. Ja osobiście nazywam takie kobiety „Gumisiami” gdyż z grzywką wystającą spoza chusty oraz z wielkim uśmiechem do mnie i z nienawiścią do ogrów w postaci policji religijnej wyglądają właśnie jak Gumisie. W teorii takie kobiety mogą dostać nawet do 70 batów i iść na 2 miesiące do więzienia. Zdarzało mi się że robiłem sobie przytulane zdjęcia z młodymi Irankami w parku i ktoś zrobił z tego powodu awanturę. Innym razem młode kobiety były śledzone przez moralną policję dlatego gdy zobaczyły mnie jedna zaczęła udawać moją żonę. Przytuliliśmy się do zdjęcia i policja poszła w drugą stronę. Mam kilka tego rodzaju opowieści lecz generalnie nie uważam aby kobiety w Iranie były wolne.

Ogólnie rzecz biorąc uważam perską kulturę za bardzo ciekawą, bogatą i wartą eksploracji. Zauważyłem jednak że jest to kultura, która cierpi w podobny sposób jak tradycyjna kultura krajów europejskich. Mam tu na myśli nadmierną imigrację z innych krajów, fakt że aż 32% posługuje się jezykiem perskim jako drugim oraz to że konserwatywny muzułmański reżim także przyczynia się do zabijania tradycyjnej perskiej kultury. Dla porównania w Europie zachodniej sytuacja ta jest o wiele poważniejsza gdyż ultra-liberalne rządy importują ludzi obcych kulturowo oraz obcych rasowo, a poprzez mieszanie się ras oraz akceptację homoseksualizmu jako czegoś normalnego zabijają oni Białą rasę oraz chrześcijańskie wartości pielęgnowane przez tysiące lat. Uważam że dla przetrwania kultury, bez względu na to czy jest to Polska czy Persja niezbędna jest czystość rasowa i kulturowa oraz walka z poprawnością polityczną i ultra-liberalizmem.

Media oraz pojęcie „irańskiej wolności”:

Wolność słowa oraz wolność prasy w Iranie możnaby porównać do więzienia o zaostrzonym rygorze. Zanim przejdę do szczegółów chcę powiedzieć że na liście wolności prasy na 179 krajów i terytoriów Iran zajmuje 174 miejsce, czyli jest tylko o 4 pozycje lepiej niż w Korei Płn. Podczas swojej podróży po Iranie w 2013 doświadczyłem wielu interesujących lecz także bardzo dziwnych rzeczy. Iran ma prezydenta, który jest tylko figurantem lecz prawdziwą władzę posiada najwyższy muzułmański kleryk i to on ma ostatnie słowo. Wszystkie stacje telewizyjne i radiowe oraz wydawnictwa są kontrolowane, choć lepiej jest użyć określenia że są one sterowane przez muzułmańskich kleryków. Pisarze, niewygodni politycy, aktywiści i  poeci są reguralnie zabijani przez muzułmański reżim na wiele sposobów. Są to najczęściej postrzały, dźgnięcia nożem, różnego rodzaju wypadki oraz zastrzyki z potasu aby wywołać atak serca. W ten sposób zabijane są całe rodziny a Iran wciąż temu zaprzecza i zaprzecza także że ma więźniów politycznych. Generalnie praca redaktora telewizyjnego lub dziennikarza wiąże się z utratą życia lub zdrowia. Jeśli chodzi o moje prywatne spostrzeżenia to mam ich wiele, gdyż w Iranie widać je na codzień. Nie trzeba robić specjalnych badań oraz bywać w polityce lub mediach aby szybko zdać sobie sprawę że rząd irański chce kontrolować wszystko łącznie z ubiorem i życiem prywatnym swoich obywateli. W Iranie obowiązuje kod ubioru dla kobiet według konserwatywnych zasad islamu przez co istnieje specjalnie powołana policja religijna/obyczajowa, której zdaniem jest pilować aby kobiety przestrzegały tych norm. Wiele kobiet nie zgadza się z muzułmańskim prawem i dlatego podwija bluzki pod łokcie oraz obsuwa chustki na tył głowy jednocześnie patrząc na policję i sprawdzając jak daleko mogą się posunąć. Wiele kobiet choć także i mężczyzn otwarcie mówiło mi o swojej ogromnej niechęci do islamu oraz o tym że zakrywanie kobiet w ten sposób wygląda głupio. Raz na ulicy w Iranie młode dziewczyny pomogły mi znaleźć adres i chciały też poćwiczyć angielski lecz gdy policjanci  zobaczyli nas razem spojrzeli na nie bardzo chłodno i dziewczyny uciekły. Młodzi Irańczycy mówili mi o tym że chcieliby być wolni lecz niestety w Iranie rząd kontroluje ludzi do tego stopnia że nie można nawet pić alkoholu, nie można tańczyć i nie ma dyskotek. Znam też przykład gdy turysta z Polski poznał miłą Irankę i ona chciała z nim spędzić noc ale żaden hotel nie chciał im dać pokoju gdyż nie byli żonaci. Wyjściem w tym wypadku jest więc tymczasowe małżeństwo lub dom kobiety, pod warunkiem że mieszka sam co w Iranie jest rzadkością. W pewnym sensie także było śmieszne dla mnie że internet jest jawnie zablokowany. Na przykład rząd amerykański daje podnoszące na duchu przemowy na temat wolności mimo że sam chce wszystko konstrolować, lecz w Iranie rząd nie zadaje sobie nawet trudu aby kłamać. Strony takie Facebook oraz wiele innych politycznych i medialnych i nawet moja strona www.kompas.travel.pl , są w Iranie zablokowane. W chwili wejścia na przykład na Facebook pojawia się filtr, który blokuje zakazane strony. Irańczycy jednak próbują mieć tyle wolności ile są w stanie. Jeżdżą do Armenii gdzie piją i tańczą po czym na kacu wracają do Iranu. Gdy zobaczyłem Iranki na lotnisku w Konstantynopolu (Istanbule) to najpierw zdjęły czarne szmaty a potem zrobiły sobie makijaż. Jest to więc niekończąca się gra pomiędzy ludźmi Iranu a ich rządem.

Mam nadzieję że ten artykuł wyjaśnia głębiej nie tylko wolność prasy lub raczej jej kompletny brak, ale także muzułmański reżim i sposób w jaki niektórzy ludzie radzą sobie z muzułmańskim nonsensem. Dodam że podczas Islamskiej Rewolucji gdy Ajatollah Chomeini doszedł do władzy kobiety protestowały przeciwko noszeniu hidżabu (czarne prześcieradło zakrywające całe ciało). Byłem w wielu muzułmańskich krajach i jest to interesująca przygoda warta poznania, także jeśli chodzi o piękno naturalne tych krajów. Z drugiej jednak strony sam islam w ektremalnej formie jest według mnie nie religią ale chorą ideologią wymagającą leczenia psychiatrycznego.

dsc_0987

Zagrożenia przyrody:

Iran jest bardzo zanieczyszczonym krajem, który boryka się z wieloma problemami związanymi z ochroną środowiska. Najgorzej jest w dużych miastach jak na przykład Teheran, które znajduje się na liście najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie. Na przykład bezapelacyjnym zwycięzcą w konkursie na najbardziej zanieczyszczono miasta świata jest Ahwaz w zachodnim Iranie, które jest obarczone produkcją ropy oraz ciężkim przemysłem. W Iranie jest duże zanieczyszczenie powietrza które jest spowodowane ciężkim przemysłem oraz ruchem ulicznym który idzie też w parze z zanieczyszczeniem hałasem. Rząd irański ma pomysły na kontrolowanie ruchu oraz używanie rowerów lecz są to oczywiście tylko plany. Inne zanieczyszczenia są związane z nadmiernym wypasem bydła, oraz zamienianie się raju w pustynie bez żadnego drzewa. Przemierzając Iran łatwo było spostrzec że Iran jest w całości pokryty przez gorące pustynie, a zieleń znajduje się tylko na północy przy brzegu Morza Kaspijskiego. Do tego dochodzą jeszcze zanieczyszczenia związane z przemysłem i jej reguralnymi ściekami wpuszczanymi do rzek, oraz z wydobyciem ropy co spowodowało zanieczyszczenie Morza Kaspijskiego (tak samo jak w Azerbejdżanie) oraz Zatoki Perskiej ropą oraz odpadami chemicznymi. Szczególnie w Iranie gdzie duża część ekonomii opiera się na wydobyciu ropy bardzo ucierpiało życie morskie. Jeśli chodzi natomiast o związek z ekonomią to obliczono że tylko z powodu zanieczyszczenia środowiska leczenie oraz śmierć ludzi będzie kosztowało rząd Iranu traci miliard dolarów rocznie czyli około 1% swojego GDP. W Iranie istnieje wiele podpisanych umów na temat zanieczyszczenia środowiska, które nigdy nie widzą żadnej akcji z tym związanej. Na przykład dziennie Iran produkuje 50.000 ton śmieci z czego tylko 70%-80% jest rozkładanych w sposób nieszkodliwy dla środowiska.

Pomimo to Iran ma ciągle lasy tropikalne, wiele pięknych gatunków zwierząt. Niestety Iran ma dziś także 20 zagrożonych gatunków ssaków oraz 14 zagrożonych gatunków ptaków, a do tego być może Iran bardzo chciałby mieć ale niestety już nie ma azjatyckiego lwa oraz kaspijskiego tygrysa. Te dwa gatunki wymarły w XX wieku i biorąc pod uwagę wydobucie ropy następne w kolejce są żółwie morskie

Prawdziwa historia Iranu w najciekawszych chwilach

Wstęp

Historia Iranu jest bardzo długa i burzliwa. Obfituje ona w wiele walk pomiędzy różnymi imperiami i jest to przede wszystkim ciekawa, przygodowa opowieść której nie powstydziłyby się tak bogate w historię kraje jak Chiny czy Indie. Z powodu inwazji różnych kultur jest to także historia zmieniających się dynastii, filozofii, kultur, sztuk, architektur oraz poezji. Iran jest jednym z najstarszych krajów świata i dlatego jego historia jest bardzo rozległa, o czym nie sposób jest opowiedzieć w kilku zdaniach. Persja jest otoczona morzami i górami, ma strategicznie bardzo ważne położenie, zawsze była celem ataków i zawsze też podbijała innych. Podczas swojej długiej historii Persja była podbijana i rządzona między innymi przez przez Alexandra Wielkiego w 330 roku p.n.e., przez Arabów w VII wieku, przez Turków w X wieku oraz przez Mongołów na przełomie XIII i XIV wieku. Wreszcie Imperium Perskie (Imperium Achemenidów 550 -330 p.n.e.) które swoim zasięgiem obejmowało całą Azję Mniejszą aż do Bałkanów, Syrię, Jordanię, Izrael, część Egiptu, a także cały obszar dzisiejszego Iranu, Kaukaz płd, część Azji Centralnej, Afganistan i część Pakistanu. Było to więc bardzo rozległe i potężne imperium, któremu na zachodzie opierała się Grecja a na wschodzie Indie które także były częściowo na terenie imperium choć broniły się przed dalszą ekspansją. Najpotężniejszymi władcami byli Dariusz I oraz jego syn Xerxes którzy zbudowali między innymi sławne Persepolis. Po śmierci Xerxesa imperium zaczęło słabnąć a ostatnim władcą był Dariusz III, którego imperium zostało podbite przez Alexandra Wielkiego.

Ważne jest także aby przypomnieć o dwóch aspektach kulturowych z historii Iranu. Obecnie wielu Irańczyków nie zgadza się z islamem gdyż mają oni dość reżimu, lecz gdy Arabowie podbili Persję w VII wieku Persowie nie byli zmuszani do przyjęcia religii. Co więcej, przyjęli nauki islamu dobrowolnie i z wielką ochotą gdyż ten wydawał im się bardziej atrakcyjny niż panujący od wieków zaraostrianizm. Drugim ważnym wydarzeniem jest dzieło poety Ferdosi pt. „Książka królów”, którą napisał on pomiędzy rokiem 1990 a 1020 i która jest uznawana za podstawę języka perskiego (farsi).

dsc_2042

Historia XX wieku

Wiek XX jest właśnie tym okresem w historii Iranu który interesuje mnie najbardziej, gdyż odpowiada on na takie pytania jak na przykład: jaką rolę w XX wieku odegrała Ameryka, Anglia i Rosja względem Iranu, dlaczego szach doszedł do władzy lub raczej kto mu w tym pomógł i z jakiego powodu, oraz dlaczego Irańczycy świadomie wybrali muzułmański rząd, który potem przeistoczył się w kolejny reżim, oraz kto maczał palce w wojnie pomiędzy Irakiem a Iranem i z jakiego powodu ona wybuchła.

Moja opowieść zaczyna się jednak jeszcze w wieku XIX gdy Iran był rządzony przez dynastię Kadżarów, pochodzenia turkmeńskiego, której nieudolni i słabi władcy tracili po kolei tereny znajdujące się w ich wpływach na rzecz Rosji i Wielkiej Brytanii. Był to czas gdy jeden z szachów sprzedawał dobra narodowe aby spełniać swoje prywatne zachcianki takie zbieranie dzieł sztuki oraz budowanie pałaców. Perskie banki, linie kolejowe i wiele innych dóbr były sprzedawane za grosze Wielkiej Brytanii, a inne ważne części gospodarki jak na przykład przemysł tytoniowy był kolejnym na sprzedaż. Na początku XX wieku sytuacja ekonomiczna była już tak zła że w różnych częściach kraju wybuchały powstania a szach nie był w stanie dobrze zareagować. Rosja w tym czasie namawiała szacha na złamanie słowa danego Brytyjczykom co tylko spowodowało jeszcze więcej powstań, brutalną dyktaturę szacha, rozłam parlamentu oraz abdykację szacha. W efekcie tego w czasach I wojny światowej Rosja kontrolowała Iran płn a Wielka Brytania Iran płd, a Turcy mordowali Chrześcijan na płn-zach. Korzystając z zamieszania od Iranu oderwała się prowincja Gilan i nawet wtedy szach Ahmad nie był w stanie zareagować dlatego Brytania zainstalowała silniejszego oficera Reza Khan, który spowrotem wziął Gilan. Oznacza to w 1921 roku Reza Khan zorganizował zamach stanu i pozbył się ostatniego szacha z dynastii Kadżarów. Reza Khan, który był pierwszym z dynastii Pahlavi jest dziś uważany za marionetkę Wielkiej Brytanii, który był mimo wszystko odważnym żołnierzem i miał ambitne plany na modernizację Iranu. Reza Khan za swój wzór stawiał Ataturka i tak samo jak on domagał się zachodniego stylu ubioru, wprowadzania zachodniej kultury oraz zniszczenia muzułmańskich kleryków. Nie wszyscy jednak zgadzali się z „nowoczesną” polityką szacha i wiele kobiet pomimo wyraźnych zakazów noszenia nakrycia głowy i ciała nadal ubierało się w tradycyjny muzułmański sposób aby pokazać swoje poparcie dla kleryków. W czasach II wojny światowej Reza Khan otwarcie mówił o swoim poparciu dla nazistów co nie podobało się Brytyjczykom i Rosjanom i dlatego w 1941 roku musiał opuścić Iran. Następnie Wielka Brytania postawiła na jego miejsce jego syna, młodego, 22-letniego Mohamada Rezę, który miał władzę absolutną nad Iranem lecz mimo wszystko znajdował się po silnymi rządami Brytyjczyków. Na przełomie lat 40-tych i 50-tych miała już miejsce sytuacja która moim zdaniem ma już ścisły związek z obecną „osią zła”. W tłumaczeniu z języka naiwnych na język nie sparaliżowany syjonizmem „oś zła” oznacza „chcemy waszej ropy i chcemy ją za darmo”. Oznacza to że nowe bogactwo którym była ropa była w rękach Brytyjczyków a szach ciągle zasłaniał rozdawanie bogactw Iranu emancypacją kobiet co działo się po prostu zbyt szybko. W 1951 roku do władzy doszedł nacjonalista który obiecał że oderwie Brytyjczyków od koryta i że skończy z kontrolowaniem Iranu przez państwa kolonialne, lecz dwa lata później został usunięty przez Brytyjczyków i Amerykanów. Wówczas ropa została ponownie zdenacjonalizowana i z powodu bojkotu Churchilla oraz jego partnerstwa z Eisenhowerem Ameryka zarobiła krocie na ropie który nie była ich. W tym samym czasie Ameryka nadal namawiała swojego szacha aby wprowadzała reformy związane z deislamizacją Iranu co było ładnie nazwane Białą Rewolucją.

dsc_0930

Z polityką zdrajcy oraz kontroli Iranu przez obcy kraj nie zgadzał się Ayatollach Khomeini, który został liderem opozyzji względem szacha. W 1964 roku szach nawet wydał prawo mówiące o tym że amerykańscy żołnierze w Iranie nie mogli być aresztowani pod żadnym pozorem, na co Chomeini odparł, że „gdy Amerykanie przejadą psa w Ameryce wówczas staną przed sądem, lecz jeśli Amerykanie przejadą Irańczyka są z miejsca niewinni. Chomeini został deportowany a szach na usługach Amerykanów zorganizował drogie przyjęcie w Persepolis na cześć 2500 rocznicy Imperium Perskiego, co w oczach narodu sprawiło że wyglądał na marnotrawcę. W 1974 roku cena za baryłkę ropy drastycznie podskoczyła lecz za sprawą Amerykanów pieniądze te zostały zmarnowane. Następnie cena ropy drastycznie spadła gdyż świat wpadł w recesję, reformy musiały być odwołane a Irańczycy byli bardzo niezadowoleni. W takich warunkach dynasti Pahlavi miała wielu wrogów. Klerycy chcieli odwrócenia reform, studenci chcieli szybkich reform choć wszyscy bez względu na opinię w jakiś sposób atakowali szacha. W efekcie tego co jakiś czas wybuchały powstania przez co szach był zmuszony rozprawić się z narodem w brutalny sposób co tylko podgrzało atmosferę. Byłem osobiście w muzeum Ebrat w Teheranie, które było niegdyś więzieniem dla wrogów politycznych szacha. Ludzie szacha wymyślali najróżniejsze tortury łącznie z przypiekaniem ciała, głodzeniem i wbijaniem gwoździ w palce. 16 stycznia 1979 roku szach i jego rodzina opuścili Iran a Ayatollach Chomeini wrócił z Francji i został Najwyższym Przywódcą. Opozycja została szybko wymordowana a Chomeini stworzył kraj w którym władza była od tej pory w rękach muzułmańskich kleryków bez względu na to kto będzie prezydentem lub premierem. W marcu 1979 roku odbyło się referendum w którym naród irański w ponad 98% zagłosował na stworzenie Islamskiej Republiki Iranu. Następnie w listopadzie 1979 roku doszło do ataku na ambasadę USA po której ultra-konserwatywni studenci trzymali 52 pracowników jako zakładników przez 444 dni. Była to akcja na która Chomeini dał swoje muzułmańskie poparcie a żeby sprawy wyglądały na bardziej demokratyczne Najwyższy Lider powstawiał na miejsca prezydenta i premiera swoich konserwatywnych przyjaciół. Ważnym politykiem w tamtym czasie był także Ayatollach Teleqani, które pomysły zdecowanie mniej ultra-konserwatywne i myślę że gdyby on doszedł do władzy w tamtym czasie Iran mógłby na tym skorzystać. Niestety do władzy doszedł Chomeini który obalił szacha i wprowadził nowy reżim, który trwa do dziś.

Kolejnym etapem historii Iranu była wojna z Irakiem. Iracki prezydent Saddam Hussein budował silną armię, która w tamtych czasach była znacznie silniejsza niż armia Iranu. Saddam Hussein miał także swoją wizję regionu oraz marzenia związane z dominacją nad sąsiednimi krajami. Widział on na przykład bogatą w ropę, Irańską prowincję Kuzestan jako historycznie iracką, tak samo jak potem widział bogaty w ropę Kuwejt jako część Iraku. Iran miał jednak muzułmański fanatyzm który był dodatkowo podsycany przez kleryków, miał większą populacją gdyż za czasów Chomeiniego antykoncepcja była zakazana oraz chyba także większego ducha walki. Wojna z Irakiem była krwawa i bezlitosna. W ciągu 8 lat zginęło pół miliona ludzi po każdej stronie a dodatkowo obydwa kraje zostały zdewastowane. Około 90 miast i 3000 wsi zostało zbombardowanych przez Irak, a gdy podróżowałem po Iranie widziałem wiele obrazów zabitych żołnierzy i byłem też w wielu muzeach. Wojna ta była także bardzo dobrym czasem dla Chomeiniego aby ten mógł się raz na zawsze pozbyć przeciwników politycznych, co zazwyczaj miało miejsce za sprawą tajemniczych wybuchów bombowych. Na marginesie dodam że specjalność wysadzania w powietrze weszła do stałej kultury muzułmanów. Istotną rolę w wojnie odegrali też Amerykanie, którzy zaopatrzali Irak w broń konwencjonalną oraz chemiczną, po to aby po latach oskarżyć Saddama Husseina o posiadanie broni masowego rażenia, których on już nie miał gdyż pozabijał nią Irańczyków. Obliczono że tylko za pomocą broni chemicznej którą Irak dostał od Amerykanów Saddam zabił około 20.000 Irańczyków. Najlepsze było to że na tej wojnie zarobiło wiele krajów europejskich oraz Chiny, Rosja i chyba wszyscy poza papieżem. Ameryka sprzedawała także broń Iranowi a prawie każdy kraj z osobna sprzedawał broń obu stronom. Zabawne jest też to że Izrael zbombardował reaktor nuklearny w Iraku i sprzedawał broń Iranowi w nadziei na to że ci walcząc dłużej szybciej się wykrwawią.

dsc_0504

Po śmierci Chomeiniego w 1989 roku stanowisko przejął Ayatollach Ali Chameni. Społeczne i religijne nastroje zostały te same lecz był to także czas odbudowy kraju po wyniszczającej wojnie oraz czas reform. Zostały wprowadzone między innymi środki antykoncepcyjne gdyż populacja urosła do przerażających rozmiarów, a także budowa dróg, połączeń elektrycznych i wodnych. Ważnym nazwiskiem był tu prezydent Ayatollach Khatami, który był wielkim reformistą, podciągnął ekonomię i jakość życia w Iranie, oraz co bardzo ważne zreformował życie społeczne. Kobiety nie musiały się już ubierać ultra-konserwatywnie, zaczęły się malować, farbować włosy i przytulać swoich chłopaków na ulicach. Po pierwszej kadencji, w 2001 roku Khatami został wybrany ponownie z 78% poparciem lecz nie mógł nic zrobić gdyż był powstrzymywany przez ultra konserwatystów do takiego stopnia że prezydent nie miał już żadnej władzy. W 2005 roku wygrał Mahmoud Ahmadinedżad, populista o ciętym języku który obiecywał że pieniądze z ropy znajdą się na stołach Irańczyków i który zaczął program nuklearny, czego nie należy mylić z budową momby atomowej. Oczywiście USA dla celów propagandowych zrozumiała to tylko w ten sposób, przez co Iran stał się coraz bardziej niepopularny, nastąpiły sankcje ekonomiczne które poważnie nadszarpnęły poziom życia w Iranie. Ahmadinedżan wyrażał się w bardzo otwarty sposób o Izraelu i Ameryce a jego komentarze stały się pożywką dla zachodnich mediów, które celowo tłumaczyły jego wypowiedzi tak jak same chciały. W 2009 roku Ahmadinedżad wygrał o włos co doprowadziło do zamieszek w głównych miastach a Zachód po raz kolejny miał powód do tego aby mówić że to problem z muzułmańskim fanatyzmem co w tym wypadku było nieprawdą lecz pozbawione realnej edukacji społeczeństwa USA czy Anglii dały się na to nabrać bez problemu. Obecnie u władzy jest prezydent Rouhani, który jest łagodniejszy niż Ahmadinedżad i który stara się znaleźć rozwiązanie z USA co do programu nuklearnego w celach poprawy irańskiej ekonomii. Premier Izraela nazywa go jednak wilkiem w owczej skórze więc napięta sytuacja trwa.

Ajatollah Rudollah Chomeini

Chciałbym w tym bardzo krótkim rozdziale wypowiedzieć swoje osobiste zdanie na temat Chomeiniego. Zgadzam się z tym że Chomeini obalił szacha który wyprzedawał dobra narodowe i siedział w rękach u Amerykanów. Z drugiej jednak strony to co zrobił Chomeini nie było w cale lepsze. Jego zmiany były jedynie inną polityką w stosunku do polityki szacha lecz polityka ta obowiązująca do dziś jest oparta na teokracji oraz w jego wypadku na fanatyźmie religijnym. W czasie wojny iracko irańskiej Saddam Hussein rozlokował miny przeciwpiechotne, a w odpowiedzi na to Chomeini posyłał dzieci na pola minowe gdyż jak mówił, jeśli „oczyszczą” one pola minowe i umrą to pójdą prosto do raju. Chomeini także sprawił że dziewczynki w wieku 9 lat mogły być wydawane za mąż. Ten brudny proceder obowiązuje w Iranie do dziś lez od 13 roku życia, choć także w stosunku do młodszych dzieci. Oczywiście śmierdzi mi to pedofilią, która jest z islamem nierozerwalnie związana. Chomeini także ograniczył prawa kobiet do (w efekcie jego polityki) prawa życia i prawa rodzenia oraz ograniczył wszelkie prawa społeczne i w rezultacie cofnął Iran w czasie. Chomeini obalając szacha zdawał się być świeżym oddechem na lepsze jutro Iranu lecz okazał się zatrutym powietrzem dla swojego narodu, przez co cierpi on do dziś a razem z nim tradycyjna perska kultura.

Dziś imieniem Chomeiniego nazywane są w Iranie szkoły, ronda i ulice, a on sam urósł do statusu Imama, czyli świętego w islamie szyickim. Podróżując po Iranie w każdej jego części widziałem jego plakaty z posępnym spojrzeniem wydobywającym się spod krzaczastych brwi. Dla Zachodu w tamtych czasach Chomeini stał się symbolem islamu w złym znaczeniu, które zostało wykorzystane przez pop-kulturę jako symbolu muzułmańskiego fanatyzmu. Za co Chomeini został Imamem tego nie wiem i myślę że wielu Irańczyków też się nad tym zastanawiam. Podróżując po Iranie widziałem wiele plakatów ofiar wojny iracko-irańskiej lecz nigdy nie widziałem plakatów przedstawiających dzieci, z napisem „wysadzony w powietrze na minie na rozkaz Chomeiniego”. Nie widziałem też plakatów 9 letnich dziewczynek z napisem „umarła przy porodzie zgodnie z prawem Chomeiniego”. Nonsens związanym z kultem Chomeiniego trwa nadal i jest on tak absurdalny że na przedmieściach Teheranu powstał nawet ogromny meczet w formie zespołu pałacowego gdzie znajduje się jego trumna. Życzę Irańczykom przebudzenia.

dsc_0349

Mapa

Lokalizacja

Informacje praktyczne

Wiza turystyczna: Podróż do Iranu zaczyna się dużo wcześniej gdyż należy się liczyć z biurokracją związaną z jej zdobyciem. Najpierw załatwiłem odpłatne zaproszenie przez agencję, i choć każda z nich ma trochę inne wymagania za każdym razem trzeba wypełnić formularz na temat podróżującego oraz celu wizyty i planu podróży. Po paru tygodniach w przypadku akceptacji przez irańskie biuro do spraw cudzoziemców agencja przesyła kod z którym należy się udać do wyznaczonego przez siebie wcześniej konsulatu. Ja za swoje zaproszenie zapłaciłem agencji $30 a te które mogę polecić to między innymi www.uppersia.com, www.key2persia.com oraz www.iranianvisa.com. Gdy miałem już kod z agencji złożyłem podanie o wizę w konsulacie w Warszawie (choć podróżującym po sąsiednich krajach z Iranem radzę wybranie bardziej dogodnego kraju) i po wypełnionej aplikacji, dostarczeniu zdjęć oraz niestety także 50 euro po kilku dniach dostałem wizę. Mimo jednak że ubiegałem się o 30 dni, dostałem tylko 20 dni co jest bardzo częste. Do niektórych konsulatów kobiety powinny przynieść zdjęcia z zakrytą głową wedle muzułmańskiego kodu ubioru.

Z jakiegoś powodu najłatwiejszym miejscem do kupienia irańskiej wizy jest konsulat w Trabzon, w Turcji. Tam nie potrzeba płatnego zaproszenia z agencji, a 30-dniową wizę turystyczną za kwotę 50 euro można czasem załatwić w przeciągu 2 lub 3h.

Przedłużenie wizy turystycznej na terytorium Iranu jest bardzo łatwe i można to zrobić za małą opłatą w jakimkolwiek posterunku policji.

Obywatele Izraela nie mogą jechać do Iranu, a izraelski stempel w innych paszportach jest rówznoznaczny z zakazem wjazdu do Iranu. Amerykanie mogą podróżować do Iranu lecz tylko na zorganizowanych wycieczkach.

Bezpieczeństwo: Wbrew propagandzie nienawiści kierowanej przez syjonistów Iran jest bardzo bezpiecznym krajem dla turystów. Spędziłem w Iranie prawie 1,5 miesiąca i za każdym razem Persowie okazywali się na tyle mili i pomocni na ile pozwalała im znajomość języka angielskiego. Uważam naród irański za przyjazdny turystom.

Poruszanie się po kraju: Transport w Iranie jest bardzo dobrze zorganizowany. Po całym kraje operuje sieć autobusów oraz pociągów. Ja korzystałem tylko z nocnych autobusów gdyż te są tańsze niż pociągi i poza tym można też wybrać klasę autobusu. Drogi są gładkie, dlatego poruszanie się po Iranie autobusem nie jest bolesne jak na przykład w Indiach. Oprócz tego często też jeździłem autostopem który za każdym razem obfitował w wiele przygód. Tasówki są oczywiście droższe lecz jeśli są one dzielone przez 4 osoby i tak się opłaca. Za dzieloną taksówkę z Qom do Kaszan zapłaciłem tylko 60 tys Rial.

Ceny (na rok 2013 gdy £1=50 000 Rial po kursie ulicznym): Temat cen w Iranie jest dość złożony. Generalnie podróżowanie po Iranie jest tanie i uważam ten kraj za kierunek niskiego budżetu. Za pokój lub łóżko w pokoju wielosobowym płaciłem najczęściej 150.000 Rial choć czasem także było to 100tys lub bardzo rzadko 250tys Rial. Za posiłki w tradycyjnych lecz tanich restauracjach perskich płaciłem maksymalnie 100tys Rial a  na jedzenie wydawałem dziennie około 300tys Rial. W Iranie poopularne są także hamburgery i kanapki, które w porównaniu z tradycyjną perską kuchnią są bardzo złe lecz bardzo tanie. Za posiłek tego typu można zapłacić już od 25 tys Rial. Transport też jest bardzo tani. Za nocny autobus z Maszhad do Teheranu (14h) zapłaciłem tylko 185 tys Rial a za nocny autobus z Yazd do Sziraz (7h) tylko 115 tys Rial. Myślę że budżet $20 dziennie starczy w Iranie choć ja wydawałem mniej gdyż spałem też w namiocie i jeździłem autostopem. Każdego stać na Iran.

Są jeszcze dwie rzeczy warte wyjaśnienia. Iran (podobnie jak Uzbekistan) ma dwa kursy: bankowy czyli ten zaniżony, oraz uliczny czyli ten prawdziwy. Oznacza to więc że bank powinien być ostatnim miejscem do wymiany pieniądzy. Drugą ważną rzeczą jest nazywanie pieniądzy. Rial jest oficjalną walutą Iranu lecz wszyscy używają nazwy „truman” co oznacza że naród irański sam dokonał denominacji swojej waluty. Tuman oznacza Rial minus jedno zero. Czyli płacąc za posiłek 50 000 Rial płacimy 5000 Tuman. Ważne jest abyśmy przy uzgadnianiu cen ustalili czy restaurator, taksówkarz czy kierownik hotelu ma na myśli Rial czy Tuman, i z mojego doświadczenia będzie to najpewniej Tuman dlatego że jest łatwiej z mniejszą ilością zer.

Klimat: Iran ma bardzo zróżnicowany klimat. Generalnie w Iranie panuje klimat suchy, który latem osiąga około 35°C do 40°C a na południu nad Zatoką Perską nawet ponad 50°C. Opady także są bardzo małe gdyż większość Iranu pokrywa sucha pustynia. Zimą na tych samych obszarach temperatura powietrza kształtuje się w okolicach 25°C -28°C. Wyjątkiem są tereny nad Morzem Kaspijskim gdzie występuje klimat łagodny i wilgotny i gdzie są najwyższe opady. Są też tereny górskie jak na przykład całe pasmo gór Alborz gdzie zimą temperatury spadają poniżej zera, a na szczycie Damavand nawet latem temperatury spadają poniżej -40°C. Jak jednak powiedziałem są to tylko wyjątki dlatego że Iran jest krajem suchym i gorącym.

18 października 2016

22 października 2016

PODOBNE ARTYKUŁY
Emiraty Arabskie

12 marca 2008

Tajlandia

14 maja 2013

Mongolia

19 czerwca 2010

1 Komentarz
  1. Odpowiedz

    Hamid

    28 kwietnia 2017

    Impressive, thanks for traveling to Iran.

ZOSTAW KOMENTARZ

 dostępnych znaków

  • Zwierzęta
  • Akta plażowe
  • Ciekawi ludzie - niezapomniane twarze
  • Birma (Myanmar)
  • Armenia
  • Tadżykistan